Podporządkowanie Polski Rosji - wykład prof. A. Nowaka

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  To już czwarty wykład prof. A Nowaka z cyklu "Polska- Rosja - trudne sąsiedztwo". Objął on lata 1634-1721. W okresie niecałych 90 lat Polska została stopniowo zdominowana przez Rosję. Profesor opisał, jak do tego doszło. Wideo z poprzedniego wykładu z dnia 4 grudnia, kończącego się na pokoju w Polanowie /1634 r./ jest /TUTAJ/.

  Obecna prelekcja /29.01.2013/ odbyła się w dolnym kościele w parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie /koło pl. Wilsona/. Kaplica św. Franciszka jest mniejsza niż aula w "Amicusie", gdzie zwykle mają miejsce wykłady, ale i tak zmieściło się tam ponad 150 osób. Początek był, jak zwykle o 16:30.

  Profesor zaczął od przeproszenia obecnych za swą nieobecność w dnu 8 stycznia, kiedy wykład ten miał się pierwotnie odbyć. Tłumaczył swoje roztargnienie problemami rodzinnymi /dwa pogrzeby/.

  Prelekcja zaczęła się od przyczyn wojen kozackich, a zwłaszcza powstania Chmielnickiego. Aby wyjaśnić przyczyny konfliktu prof. Nowak cofnął się do Unii Lubelskiej oraz Unii Brzeskiej. Unia Lubelska odebrała Ukrainę Litwie i włączyła ją do Korony. To właśnie ten fakt zadecydował o późniejszym podziale na Białorusinów /tych co pozostali przy Litwie/ oraz Ukraińców.

  Unia Brzeska miała pogodzić katolicyzm z prawosławiem, ale stała się zarzewiem konfliktów. Uznała ja wprawdzie większość hierarchii prawosławnej, lecz sprzeciwiała się jej większość wiernych i niektórzy prawosławni magnaci /n.p. Ostrogscy/. To właśnie kwestie religijne były główną przyczyną buntów Kozaków, których kulminacją stało się powstanie Chmielnickiego. Ten zawarł w 1654 ugodę w Perejasławiu oddająca Kozaków pod protektorat Rosji.

  Efektem była wojna polsko-rosyjska. Rosjanie odnosili w niej sukcesy zdobywając m.in Wilno. Sytuację zmienił najazd Szwedów na Polskę t.zw. "Potop". Spowodował on zawarcie rozejmu miedzy Polską, a Rosja w Niemieży. Porozumienie to przewidywało objecie tronu polskiego przez cara Aleksego Michajłowicza. Był on jednak w tej sytuacji korzystny, gdyż uniemożliwił sojusz rosyjsko-szwedzki.

  Szwecja, Brandenburgia, Siedmiogród i Bogusław Radziwiłł snuli plany rozbioru Polski i w grudniu 1656 zawarli nawet traktat w Radnot. Rozejm w Niemieży spowodował, że nic z tego nie wyszło. Po pokonaniu Szwedów /przy wydatnej pomocy Austrii/ wojna z Rosją wybuchła na nowo, ponieważ w 1658 Rosja zerwała rozejm.

  Działania zbrojne zakończyły się zwycięstwami Polaków i rozejmem andruszowskim w 1667 r. Oddawał on Rosji lewobrzeżną Ukrainę oraz ziemie: smoleńską, siewierską i czernihowską. Jego warunki zostały potwierdzone przez pokój Grzymułtowskiego w 1686 r. Mimo, iż zawierał on obietnicę sojuszu przeciw Turcji - był zdecydowanie niekorzystny dla Polski.

  Pod koniec XVII w. wydawało się, że Polska i Rosja są w stanie pokojowo współpracować. Zmieniło się to jednak za panowania cara Piotra I, gdy wybuchła wojna północna. Już przedtem Rosja wtrącała się w wewnętrzne sprawy Polski, forsując kandydaturę Augusta II Mocnego z Saksonii na króla Polski. Kontrkandydatem był Francuz, książe Conti. Ostatecznie królem został August, który w 1700 wraz z Rosją, Dania i Prusami rozpoczął wojnę ze Szwecją.

  Walczył w imieniu Saksonii, ale już w 1701 król szwedzki Karol XII zaatakował Rzeczpospolitą. Działania zbrojne toczyły się w Polsce aż do bitwy pod Połtawą w 1708 roku, kiedy to armia Karola XII została doszczętnie zniszczona..

  W tym okresie Rosja, formalnie sojusznik króla Polski, konsekwentnie prowadziła polityka podsycania wewnętrznych podziałów w Rzeczpospolitej i osłabiając ją. Doprowadziło to w 1717 r. do t. zw. Sejmu Niemego, na którym narzucono Polsce małą liczebność wojsk. W roku 1720 Rosja i Prusy zawarły porozumienie w sprawie zachowania ustroju Rzeczpospolitej i nie dopuszczeniu do reform. Rok później car Piotr I ogłosił się imperatorem Rosji.

   Profesor Nowak podkreślił też znaczenie podboju Syberii przez Rosjan pod koniec XVI wieku. Przyłączenie tak ogromnego terytorium dało Rosji "głębię strategiczną" i spowodowało, ze podbój tego kraju stał się niemożliwy. Wykład zakończył się o 17:45. Potem padło jeszcze kilka pytań z sali i o 18:00 spotkanie dobiegło końca..

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Elig, mam nadzieję, że bez urazy - ale pozwolę sobie dopowiedzieć/sprostować kilka rzeczy. Bo...

"Działania zbrojne toczyły się w Polsce aż do bitwy pod Połtawą w 1708 roku,..."

1709. Konkretnie końcówka czerwca, bodaj 27, czy 29 - nie chce mi się sprawdzać. :)

"Doprowadziło to w 1717 r. do t. zw. Sejmu Niemego, na którym narzucono Polsce małą liczebność wojsk."

Konkretnie 18 tys. wojska koronnego i 6 tys. litewskiego.
Trzeba pamiętać, ze nie odbiegało to od polskich "standardów" XVII wiecznych. Dopiero "militaryzacja" Prus i Rosji (tudzież Austrii) w XVIII wieku postawiła Polskę w roli zdecydowanie "słabszego partnera". O Prusach mówiono nawet, że to armia posiadająca kraj... ;)

"Niesławny" Sejm Niemy wprowadził też podatki przeznaczone na utrzymanie zawodowej armii (news), z lekka ukrócił prerogatywy hetmanów, a z nowinek technicznych postawił na karabinki skałkowe (ówczesny krzyk mody wojskowej). Więc nie do końca był taki be.

"Pod koniec XVII w. wydawało się, że Polska i Rosja są w stanie pokojowo współpracować. Zmieniło się to jednak za panowania cara Piotra I, gdy wybuchła wojna północna."

Wojna północna była właśnie owocem tej "współpracy", może nie tyle Polski i Rosji, co Piotrusia i Gucia, którzy popijając tego w knajpce wymyślili, że szczeniaka Karola łatwo będzie pojechać...

"To właśnie kwestie religijne były główną przyczyną buntów Kozaków, których kulminacją stało się powstanie Chmielnickiego."

Przyczyn było co najmniej kilka. Na pierwszym miejscu należałoby wymienić "politykę" prowadzoną przez magnatów posiadających latyfundia na terenie Ukrainy. Coraz większą liczbę ludności napływowej na Ukrainie + wieloletnią szamotaninę z ilością tzw, kozaków rejestrowych. Unia brzeska i wynikające z niej tarcia na tle religijnym to jedna z przyczyn - tym niemniej Sahajdaczny i Kozacy dzielnie bronili Rzeczpospolitej na przykład pod Chocimiem (1621), a Unia Brzeska to rok - 1596.

"Po pokonaniu Szwedów /przy wydatnej pomocy Austrii/..."

Pomoc austriacka miała miejsce dopiero w roku 1657 (!), dwa lata po inwazji, kiedy Szwedom dawno już przestała "iść karta". Cesarstwo (raczej tak należałoby to ująć, nie Austria) nie ruszyłoby się, gdyby nie pomysły kolegi Rakoczego. Ich udział to głównie pomoc przy oblężeniu Krakowa (kapitulacja załogi pod dowództwem Bethlena - sierpień). Gdybym miał w ogóle obstawiać mocarstwa "pomocne" - wymieniłbym Danię i Tatarów.

Naprawdę, nie lubię historii "na szybko"...

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#327497

elig: Dziękuję za merytoryczne uwagi. Moja notka NIE miała być jednak prezentacją historii wieku XVII, tylko krótkim streszczeniem wykładu prof A. Nowaka. Zadziałał tu efekt "głuchego telefonu". Relacja wideo z tej prelekcji będzie wkrótce dostępna w sieci w portalu solidarni2010.pl. Będzie się mógł Pan wtedy przekonać, jak ciekawy był to wykład.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#327572

Również miałam przyjemność wysłuchać wykładu prof. Andrzeja Nowaka.

Poza warstwą kronikarską zostały uwypuklone  nieśmiertelne metody podboju Polski przez wschodniego sąsiada.

Profesor podkreślił ogromną dbałość carów o "image" państwa rosyjskiego: dwukrotnie car wysyłał do Polski swoich posłów, żądających, by polski król ukarał "na gardle" autorów i drukarzy pism nieprzychylnych Rosji (na terenie Polski) - powtórna interwencja poskutkowała spaleniem niektórych tekstów. Czyli bezczelna cenzura.

I druga rzecz, która mnie poruszyła: car trzymał w Polsce na dworach hetmańskich - swoich rezydentów, po naszemu agentów. Jak jątrzyli i sabotowali polską politykę wewnętrzną - możemy sobie tylko wyobrazić. Wtrącali se we wszystkie sprawy, podburzając ludzi przeciw sobie. Dziwię się hetmanom, że się na tę obecność i działalność  godzili. Czy musieli? Miałam ochotę zadać to pytanie w dyskusji, ale jakoś - nie zadałam. Były inne ciekawe pytania.

Po trzecie - dotarło do mnie, że Rosja nie spocznie, dopóki nie zetrze lub pochłonie Polski.

A najbardziej spodobało mi się zdanie (nie pamiętam, z jakiego tekstu profesor je zacytował), że Polska ma nadzwyczajną zdolność odradzania się, jak Feniks z popiołów.To zdanie wygłosił któryś z polskich wielkich sąsiadów.

 

Następny wykład 12 lutego w auli AMICUS przy kościele św. Stanisława na Żoliborzu, ul. Hozjusza 2. Co do godziny nie mam pewności, czy też o 16:30.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#327587

elig: Dziękuję za uzupełnienie notki. Zawsze było o 16:30.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#328497

Z przyjemnością posłucham całości, dziekuję.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#327594

sprawa patriarchatu moskiewskiego , podporzadkowanego carom, ktorzy uznawali, ze moga brac pod opieke swoich prawoslawnych za granicami i z pktu religijnego zaczeli wtracac sie w wewnetrzne sprawy Rzeczypospolitej lub podburzali prawoslawnych umiejetnie nas rozgrywajac i oslabiajac.
Tak doszlo min do buntow kozackich.
Teraz rosyjski partiarcha tez jest podporzadkowany carowi Putinowi...
Moskwa nadal u nas MIXuje w kociolku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#328530