Smoleńsk w TV – dokument i teoria spiskowa.

Obrazek użytkownika Recenzent JM
Kraj

Jak wynika z programu telewizyjnego - 8 kwietnia w porze wieczornej TVP 1 pokaże dwa filmy dokumentalne o smoleńskiej tragedii. Obiektywny dokument i teorię spiskową.

Na co dzień nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jaki poziom osiągnęła już w Polsce manipulacja społeczeństwem i opinią publiczną. Na ogół wydaje nam się, że manipulują nami wysoko nakładowe gazety i czasopisma, telewizja, radio oraz internet. Trudniej jest nam dostrzec manipulację w sprawach codziennych, wydawałoby się oderwanych od polityki, czy wojny światopoglądowej. Takich jak chociażby wystawy sklepowe, słupy ogłoszeniowe, czy zwykły program telewizyjny.

W gazetce „tele świat cyfrowy” znalazłem w programie telewizyjnym informację, że 8 kwietnia TVP 1 wyemituje serial pt. „Katastrofa w przestworzach” – Kanada 2013, a zaraz po nim polski dokument – „Anatomia upadku”.
Pomyślałem sobie, że to dobrze, bo wreszcie zwyczajny polski widz, będzie miał okazję obejrzeć spokojnie i skonfrontować ze sobą te dwa obrazy telewizyjne – o których było ostatnio dość głośno.
A po ich obejrzeniu, bez jakichkolwiek manipulacji, czy nacisków z jakiejkolwiek strony, przemyśleć, może przedyskutować z rodziną i przyjaciółmi, i wyrobić sobie na sprawę smoleńskiej tragedii jakiś swój - sensowny pogląd.
Mojego dobrego samopoczucia nie zmącił nawet fakt, że po projekcji filmów przewidziano program publicystyczny. Wprawdzie tematyki programu w gazetce nie podano, ale nie bądźmy dziećmi. Bo, czego by on mógł dotyczyć? - Ocieplenia klimatu? Sukcesów w ochronie zdrowia?
Na antenie musi przecież ktoś te filmy odpowiednio skomentować. Przynajmniej w celach terapeutycznych, bo taki „leming”, narażony na dysonans poznawczy - jeśli już obejrzy obydwa filmy, to musi potem posłuchać komentarzy „specjalistów”, żeby wiedzieć, co ma myśleć.
Zawsze to taniej niż wizyta u psychoterapeuty.
Ale pozostali, szczególnie ci, którzy muszą się wyspać, bo nie utracili jeszcze pracy – pewnie nawet tej publicystyki nie obejrzą.

W gazetce znalazłem, przy obu tych pozycjach programowych, przekierowanie na stronę z ich omówieniem. To mnie zaciekawiło, więc przewróciłem kilka kartek.
Omówienie filmów zaczyna się tak: „Katastrofa TU-154”, „Trzy lata...”, „Rocznica tragedii w Smoleńsku”. Potem kadr z serialu „Katastrofa w przestworzach” z nadrukiem – „Eksperci dokładnie zbadali miejsce wypadku”.
Przyznam się, że tragedią w Smoleńsku interesuję się od samego początku, ale to, o dokładnym zbadaniu miejsca wypadku - to była dla mnie zupełna nowość.
A potem, to już czysta „jazda bez trzymanki” - jak mawia świąteczny dyrygent i aktualny „specjalista” od szkolenia dyspozytorów pogotowia.

Oto cytat z materiału zachęcającego do obejrzenia filmów:
„8 kwietnia Jedynka pokaże dwa dokumenty. Pierwszy z nich zrealizowano w ramach kanadyjskiej serii „Katastrofa w przestworzach”. Film „Śmierć prezydenta” (godz. 20.25) stara się obiektywnie ustalić, co wydarzyło się w Smoleńsku. Z kolei „Anatomia upadku”
(godz. 21.25) to przedstawiona przez Anitę Gargas autorska wersja wydarzeń, przedstawiająca tzw. spiskową teorię dziejów.”
I już każdy wie, który z nich to obiektywny dokument, a który przedstawia teorię spiskową. Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to tekst kończy się tak:
„Te ... dokumenty pokazują dwa różne spojrzenia na katastrofę Smoleńską – zbyt emocjonalne polskie i niezaangażowane kanadyjskie.”

Jak czytam - „niezaangażowane”, to zaraz coś zaczyna mnie jakby uwierać i muszę sprawdzić.
W sieci (np. u Aleksandra Ściosa) można znaleźć m. in. takie ciekawe informacje:
- że film „Śmierć prezydenta” został wyprodukowany przez działającą m. in. na rynkach Europy wschodniej kanadyjską firmę Cineflix,
- że spółka Cineflix Media podpisała niecały rok temu umowę inwestycyjną z dużą korporacją Participant Media LLC,
- że Participant Media LLC finansowała m. in. takie filmy, jak:
film Al. Gore „Niewygodna prawda” - o globalnym ociepleniu, czy
„Promisend Land” – film skierowany przeciwko eksploatacji gazu łupkowego.

Czy te informacje dostatecznie potrafią wyjaśnić akurat takie „niezaangażowanie” kanadyjskie i akurat taki „obiektywizm” producenta, jak można to obserwować oglądając film „Śmierć prezydenta”? – Nie wiem. Może jest jeszcze coś więcej, ale myślę, że w świecie, wszędzie tam, gdzie chodzi o interesy – zawsze zanika prawda i obiektywizm.

To zupełnie tak, jak i u nas. Zwykła gazeta telewizyjna, bynajmniej nie wyborcza. A potrafi być taka światowa – obiektywna i niezaangażowana, ale na sposób „kanadyjski”.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nie ma sensu jakikolwiek komentarz bo wiadomo że w obecnej sytuacji w jakiej znajduje sie polski rząd musza wystąpic super specjalisci,którzy za pieniadze bedą sie pocić przed kamerami aby zdyskredytować film Pani Gargas i udowodnic że racja jest po stronie rządzących że oni najlepiej wiedzą jak było naprawde,jak to niesubordynacja pilotów doprowadziła do katastrofy a do tego jeszcze naciski wszystkich pasazerów na biednego dowódcę samolotu zrobiły swoje i tupolew walnął w drzewo po czym wykonał kilka beczek i rozpadł sie na kawałki. Tak twierdzi jakaś anodina i przytakuje jej miller ale ten od komisji tuskowo-kolesiowej.Inna opcja katastrofy Smoleńskiej jest niedopuszczalna,ponieważ tak zostało ustalone z Moskwą zaraz po tragedii.Myslę że całą gebę moczył w tym stary kapus robiący za ambasadora.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#348553