Prezydent dostrzega monopol informacyjny

Obrazek użytkownika Recenzent JM
Kraj

Wiem, nie wierzycie mi, że to prawda. Dziwnie i nieprawdopodobnie to brzmi. A jak dodam jeszcze, że Prezydent Komorowski namawia rząd, aby monopol informacyjny próbował zlikwidować?
Człowiek Roku wg. tygodnika „Wprost”, Prezydent Komorowski udzielił temu tygodnikowi wywiadu. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że niemal w każdym jego przemówieniu, czy wywiadzie każdy znajdzie coś dla siebie. I jak przystało na „tradycjonalistę” – tradycja ta została zachowana.
Zwolennicy PO mogli utwierdzić się w przekonaniu, że to oni należą do tych spokojnych, lepszych i mądrzejszych – ludzi o wyważonych sądach.
Przeciwnicy polityczni dowiedzieli się z kolei, że w zasadzie należą do „fundamentalistów” postrzegających świat „wyłącznie przez pryzmat swoich poglądów, swojej wiary i swoich przekonań”. Swoją drogą, to dość rewolucyjny pomysł, aby postrzegać świat przez pryzmat cudzych poglądów i nie swoich przekonań. Ale widać, że w Platformie ten sposób postrzegania świata udało się całkowicie wdrożyć. Z jakim skutkiem? - Każdy może ocenić sam. Widzimy, że jeśli w tym ugrupowaniu znajdzie się ktoś, kto nie potrafi postrzegać świata poprzez pryzmat poglądów, wiary i przekonań partyjnych władz, zostaje, jak określają to media - „grilowany”. Jeśli i to nie pomoże - jako „fundamentalista”, musi opuścić szeregi tej nowoczesnej i pluralistycznej światopoglądowo partii, w której bez żadnych konsekwencji, każdy wprawdzie może wyrazić swój nawet krańcowo odmienny pogląd, ale w swoim domu i kiedy nikt nie słyszy.
Ciekawie, zachowuje się tu Fundacja Praw Człowieka. Choć media donoszą o „grilowaniu” członków Platformy, bądź co bądź ludzi – ona milczy, nie biorąc w obronę tych „przypiekanych na ruszcie”, którym wyrywa się i tak ledwo co kiełkujące sumienia. A może chciałbym zbyt wiele? Może wymuszanie u ludzi zmiany poglądów na „właściwą”, lewacką stronę wcale nie godzi w prawa człowieka?
Opinia publiczna dowiedziała się z wywiadu m. in., w co Pan Prezydent wierzy, co go nie interesuje, co myśli, co uważa i co go niepokoi.
O anonimowym, liczącym się i śpiewającym polityku Pan Prezydent myśli np. tak:
„... liczący się polityk, który śpiewał "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie", będzie się chyba do końca swoich dni wstydził, że 20 lat po odzyskaniu wolności - w czym miał swój udział - pozwolił sobie zasugerować, że wolna ojczyzna jest tylko wtedy, kiedy on jest u władzy”
Media nie donosiły, by tak śpiewał jakiś polityk koalicji rządzącej, politycy lewicy też chyba odpadają, chociaż po kielichu i komuniści śpiewają różne pieśni. Typowałbym, że chodzi jednak o któregoś z polityków prawicowych, ale o którego? - Nie wiem. Pan Prezydent nie dopowiedział, a śpiewało wielu.
Dowiedzieliśmy się za to, że nie interesują Prezydenta Komorowskiego ustalenia komisji Antoniego Macierewicza. Że Pan Prezydent zaakceptował „zasadniczą myśl raportu ministra Millera, że źródłem nieszczęścia była próba lądowania w niedopuszczalnie złych warunkach pogodowych. Reszta to już dodatki, błędy natury technicznej czy mankamenty natury technicznej na lotnisku.”
Jak przeczytałem ten fragment, to przyszło mi na myśl, że Pan Prezydent doskonale wiedział, co robi zabezpieczając się w wywiadzie wypowiedzią iż: „Każdy ma prawo do autokompromitacji...”. Odnoszę jednak wrażenie, że niektórzy mają w tym zakresie prawo – jakby rozszerzone.
Pan Prezydent uważa też, że: „...należy się przeciwstawiać radykalizmowi, bez względu na to, czy jest koloru czarnego, brązowego, różowego, zielonego, czy czerwonego”. A jeśli to jest radykalizm pomarańczowo-niebieski?
A, w co wierzy Pan Prezydent? Oddajmy mu głos:
„Osobiście wierzę w zdrowy rozsądek ogromnej większości Polaków, którzy potrafią odróżnić, co jest humbugiem politycznym, a co prawdą, nawet trudną, czy bolesną, ale prawdą. Potrafią odróżnić, co jest teatrem, a co jest wiarygodną postawą jakiegoś polityka”.
Myślę, że my to potrafimy odróżnić. Co do wiary w „w zdrowy rozsądek ogromnej większości Polaków” – ja jej nie podzielam. Przecież, gdyby ta wiara była uprawniona, to pomyślmy - czy rządziła by w Polsce Platforma? A czy Pan Prezydent byłby prezydentem?
I powoli zbliżamy się do tematu, o którym zagaiłem w tytule notki. Okazuje się, że Pana Prezydenta, niepokoi rosnąca grupa Polaków wierzących w zamach. O monopolu informacyjnym Pan Prezydent mówi tak:
„I namawiam rząd, żeby próbował zlikwidować monopol informacyjny różnego rodzaju fanatyków i domorosłych ekspertów. Żeby równoważył to wypowiedziami fachowców i profesjonalistów. To przede wszystkim członkowie byłej komisji Millera powinni wykazać aktywność w obronie racji, które przedstawili opinii publicznej w raporcie. Zabrakło mocnych wypowiedzi fachowców, które mogłyby choć częściowo dać odpór szaleńczym pomysłom i koncepcjom.”
Gorąco popieram. Też uważam, że monopol informacyjny tych wszystkich „Osieckich”, „Artymowiczów”, czy innych „Hypkich” zdecydowanie trzeba zlikwidować, albo przynajmniej zdrowo ograniczyć. To, co plotą, to są naprawdę szaleńcze pomysły i koncepcje. Nie posunął bym się tak daleko w swojej ocenie, że to fanatycy, czy domorośli eksperci, ale nie będę się zbytnio upierał przy swoim zdaniu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ciekawe kiedy dowiedział się, że katastrofa była 15 minut wcześniej niż na początku nam podawano?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ixi band

#340036