Prawda Wiertniczej, prawda ekranu

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Wymieszanie, zamieszanie, codzienne kłamanie i przeinaczanie oraz wyginanie. Zupełnie jak u lemura z „Madagaskaru”, tyle tylko, że dziennikarze TVN i TVN 24 wyginają swoje mózgi a nie ciała, by sprostać prawdzie czasu i prawdzie ekranu, która płynie swobodnym strumieniem z Alei Ujazdowskich na Wiertniczą. A nawet jak chwilowo nie płynie, to redaktorzy sami tworzą strumień prawdy i przekazują go wiernemu ludowi. Już wiadomo, że Jarosław Kaczyński tylko żartował z tym spokojem podczas EURO. No bo jak to? Przecież pójdzie pod hotel „Bristol” i będzie prowokował Rosjan do bójki. Biedna minister Mucha chciała jak najlepiej (jak zawsze), ale piłkarze zza Buga chcą być po prostu blisko naszego polskiego Prezydenta. Wiedzą dobrze, że będąc tak blisko głowy państwa zaprzyjaźnionego z ich wielką Rosją będą mieli zapewnione absolutne bezpieczeństwo. Pani minister jeszcze nie jest obeznana ze służbami, więc nie wie, że gdyby nawet rosyjscy piłkarze zamieszkali w Puszczy Białowieskiej, to jak trzeba będzie Lachom utrzeć nosa jakąś prowokacją, to rozkaz się po prostu wykona. A kto będzie winien? Odpowiedź jest prostsza niż budowa mózgu damskiego boksera: Jarosław Kaczyński.

Poszkodowanym przy budowie odcinka C autostrady A-2 minister Nowak złożył obietnicę, że najdalej za dwa miesiące dostaną pieniądze za usługi wykonane dla spółki DSS. Przekonamy się, ale ani słowa w żadnym materiale telewizyjnym, że niektórym z przedsiębiorców grożono śmiercią, jeśli nadal będą gadać i gadać o oszustwie. Prokuratura od półtora miesiąca nie może nawet zidentyfikować, do kogo należy numer telefonu, z którego ktoś groził przedsiębiorcy zalaniem go betonem. Nikt nie zadał sobie też trudu, by zapytać Kazimierza Marcinkiewicza, na jakiej podstawie jego firma doradcza wystawiła DSS tak dobre referencje podczas rozmów z Ministerstwem Skarbu Państwa. Nikt z redaktorów stacji sióstr Pochanke & Adamek nie zadał sobie też trudu, by prześledzić, jak mogła zbankrutować spółka, która dostarczała kruszywo na wszystkie budowane odcinki autostrad w Polsce. Powinni zarobić grube miliony, a mają kilkaset milionów długu. To nieważne. Ważny jest kadr z ministrem Sławkiem i poszkodowanymi, czyli czytaj, że rząd wie, czuwa i pomoże. Jak zawsze zresztą. Jeśli ktoś tu jest winien, to tylko jeden człowiek, który cynicznie wykorzystuje dramat poszkodowanych przedsiębiorców. Któż to może być? Odpowiedź jest prostsza niż budowa mózgu tropicielki dorsza: Jarosław Kaczyński.

Kiedy rozpocznie się już EURO 2012, setki tysięcy Polaków ruszą do stref kibica, by cieszyć się, że cały świat patrzy na nas, a taki Biały Dom skulił się i skarlał, gdy sędzia dał znak do pierwszego kopa na Stadionie Narodowym. Kolejne setki tysięcy kibiców będą dopingowały naszych na pięknych, co tam pięknych, cudownych stadionach. „Stadion w Klagenfurcie to żenada” – mówi reporter TVN 24. Jasne! Co tacy Austriacy mogą mieć za stadiony? Zwykły szajs. Nie to co my. Wiadomo: „Wstajesz i wiesz”. Do EURO dowiemy się jeszcze, że w Londynie od rana do wieczora wszyscy dyskutują tylko o Polsce. - Mr Sobieniowski, co tam ta nasza Olimpiada, cały Londyn żyje Polską, a koko spoko nucimy przy goleniu” – powie do kamery Pan Smith. - Zostaję po EURO w Polsce, tylko czy ten wasz Kaczyński nie rozpęta jakiejś wojny domowej? – zapyta oczarowany Warszawą kibic z Hiszpanii. Ależ skąd! Jarosław Kaczyński siedzi w domu przed telewizorem i udaje, że ogląda mecze. Tymczasem jakaś grupka kiboli zaatakowała spokojnych rosyjskich kibiców. W ruch poszły kostki brukowe, wstyd na cały świat. – Panie Prezesie, wiemy, że Pan ogłosił pokój na EURO, ale to przecież Pana ludzie, ci sami co jeździli za premierem, Pana elektorat naraził na szwank coraz lepsze stosunki polsko – rosyjskie. Jak bardzo czuje się Pan winien temu co się stało ? – zada pytanie Monika Olejnik. A postępowe zachodnie media pójdą Jej w sukurs: rusofob Kaczyński wysłał kiboli na barykady. Gdyby więc coś się nie powiodło, poszło nie tak, jak trzeba, to kto jest winien? Odpowiedź jest prostsza od budowy cepa: Jarosław Kaczyński.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zakwaterowanie ruskich tu a nie gdzie indziej jest fragmentem tej prowokacji.Jedno czego nie wiemy to jej skala.Cel jest od wieków ten sam:Polska!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#257882

I nie trzeba być filozofem i myślicielem aby stwierdzić dla kogo ten nierząd i rezydent pracują,stawianie POmników okupantom,klepanie się PO plecach,ma Tusk szczęście że to nie Breżniew bo musiał by się z języczkiem całować,zamach w Smoleńsku POkazał że stać ich na wszystko,to co tam taka mała prowokacja w Warszawie,wszystkie środki które prowadzą do przejęcia Polski są dobre,a koszty są nie ważne czy to ludzkie czy finansowe,ważne aby cel był osiągnięty

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#257909