Wystąpmy z ZSRE!

Obrazek użytkownika Kirker
Blog

     Pamiętam te chwile doskonale do tej pory. Publiczna telewizja zorganizowała Bizancjum, jakie normalnie odbywa się przy okazji Sylwestra. Odliczano sekundy. No i stało się. Weszliśmy do Związku Socjalistycznych Republik Europejskich. Kiedyś była Moskwa, teraz mieliśmy mieć Brukselę. Rok wcześniej ludzie otępiani medialnym przekazem zagłosowali za tym, żeby anihilować niepodległy byt Rzeczypospolitej Polski i podporządkować jej los humorom Niemców i Francuzów. Nikt im nie powiedział, że ZSRE to ingerencja w kwestie wewnętrzne państwa we wszystkich kwestiach - od kształtu ogórka po "a u was pedałów biją". Nie wspominano również o centralistycznym i skrajnie socjalistycznym charakterze tej organizacji, o połajankach jak za Breżniewa o braku postępów w budowie jedynego właściwego systemu. Teraz ludzie twierdzą, że im w UE (pozwolę sobie chwilowo tak nazwać ten neontologiczny ZSRR) dobrze. Mogą sobie jeździć za granicę, nie ma jakiś dziwnych przepisów wjazdowych. Ogórki, banany, rtęciowe termometry, głosy o podatkowym dumpingu już nikogo nie przejmują.

     Teraz zastanówmy się. A po co nam to wszystko było? Śmiem twierdzić, że wynikało to raczej z umysłowości naszych polityków. Nie mogli oni za długo wytrzymać bez prowadzania na smyczy. Wcześniej jeździli do ojczyzny wszystkich partyjniaków (według Moczara), teraz homines sovietici musieli znaleźć sobie jej ekwiwalent. Nie przywykli do tego, żeby państwo było samodzielnym podmiotem polityki. Dla nich może ono być co najwyżej jakimś satelitą siedzącym grzecznie pod butem kogoś większego i nie wychylającym się za bardzo. Nam wmówiono nieprawdopodobne korzyści wynikające z UE. I nic dziwnego - teraz wielu z nas myśli, że bez dotacji zejdziemy do epoki kamienia łupanego. Ergo, umrzemy z głodu w Priwislanskim Kraju. Imaginacja tych wszystkich korzyści to efekt myślenia życzeniowego. Ludzie nie mający odpowiedniej wiedzy dali sobie, mówiąc kolokwialnie, wcisnąć popelinę. Zadziałały prawidła demokracji - kto tam się przejmuje rozsądkiem, jeżeli liczy się głupia większość - no i wstąpiliśmy do tego trockistowskiego molocha.

     A dlaczego UE nam nic nie daje? Przede wszystkim to bizantyńska biurokracja. Urzędnicy tamtejsi mają totalitarną obsesję regulowania każdej błahostki. Nawet Hitler czy Stalin nie mówili, jak ma wyglądać ogórek. Nikt też nie mówił, że socjalistyczne, ociężałe molochy pokroju Niemiec czy Francji wymyślą idiom o nazwie "podatkowy dumping". Przez to musimy mieć odpowiedni VAT, właściwe akcyzy, ponieważ neokomunistyczna tłuszcza z Brukseli się na nas obrazi. Ktoś powie, że dzięki UE można sobie jeździć po całym kontynencie. Norwedzy czy Szwajcarzy też mogą, a ich państwa mają UE w bardzo głęboko w rzyci. Żeby przynależeć do strefy Schoengen nie trzeba być w ZSRE. Inna sprawa, oni bez przerwy się obrażają na nas, że mamy niewłaściwą, ciemnogrodzką obyczajowość. Dostajemy połajanki od różnych dziwnych instytucji, które mieszają z błotem ludzi mających odwagę myśleć inaczej niż lewicowy mainstream. Nie muszę tutaj przytaczać słynnej sprawy Rocco Butiglione...

     Tak więc UE jest nam w ogóle nie potrzebna do życia. Uważać ją za konieczną mogą osoby albo nie rozumiejące geopolityki (nikt nie uważa nas za braci, tylko za materiał na państwo satelickie), albo o umysłowości pochłoniętej lewicowością zarówno światopoglądową jak i ekonomiczną (wiadomo, że lewicowi pożyteczni idioci cierpią na uwiąd moszny). Po co nam ta cała biurokracja? Po co nam tyle regulacji w sferach, które w ogóle jej nie wymagają? Jak już wyżej napisałem, do strefy Schoengen moglibyśmy się przyłączyć bez uprzedniego przynależenia do UE. Oni uniemożliwiają również nam wprowadzenie odpowiedniego systemu ekonomicznego; przecież byłyby zaraz śpiewki o tzw. podatkowym dumpingu.

     Co powinniśmy zatem zrobić?

     Wystąpić z ZSRE. Innego wyjścia nie widać. Po co nam centralnie sterowana gospodarka jak w ZSRR czy Trzeciej Rzeszy? Tak samo kasta biurokratyczna jak w Chinach za dynastii mandżurskiej. Bez tego wszystkiego możemy żyć. Dlaczego zatem siedzimy po uszy w tym samym bagnie, co reszta kontynentu? W Najjaśniejszej Rzeczypospolitej nie ma teraz patriotycznych elit. Jest natomiast banda sprzedawczyków i zdrajców, którzy pragną tylko stolca i wynikającej z niego władzy, nie wspominam już o środkach pieniężnych.

     Ktoś powie, że to niemożliwe. Nie jest to prawdą. Taką możliwość daje nam traktat lizboński. Skoro możemy się wypisać, to dlaczego mamy tego nie zrobić? Ktoś powie, że nie ma to sensu. To wypada się tutaj zapytać: dlaczego istnieją państwa, które ani myślą o tworzeniu takich struktur. Mają one bowiem wolnorynkową gospodarkę. Tamtejsze elity polityczne również siebie na tyle szanują, że nie mają ochoty słuchać jakiś ponadnarodowych biurokratów.

     Często przed Anschlussem poruszany był aspekt uzależnienia od Rosji. Ten argument to wierutna bzdura. UE nie stanowi żadnej zapory przed zapędami tego państwa. Więcej, mamy przecież przyjaźń niemiecko-rosyjską. Nie wiadomo również, jaki jest udział Rosji w tworzeniu samej UE. Gdyby się okazało, że np. Bukowski ma rację, to weszliśmy z deszczu pod rynnę. Jak się sami nie ochronimy przed Rosją (np. przed agenturą), to nikt nam nie pomoże.

     Ale z UE, niestety, nie wyjdziemy. Wszystkie obecne partie polityczne są za tym, żeby brać grube miliony z Brukseli. Nikt nie ma na tyle ikry, żeby wziąć sprawy we własne ręce oraz zabrać manatki z UE. Poza tym rzesze są tak naprawdę ślepe i tego świata rodem z Limes inferior nie chcą albo nie mogą dostrzec. No i to jest w tym wszystkim najgorsze. Prawdopodobnie będziemy musieli doczekać końca tego międzynarodowego tygla.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tylko jaki ten koniec będzie? W sytuacji, w której znaleźliśmy się po 10 kwietnia nasze sprawy, polska racja stanu wygląda bardzo nieciekawie. Nie wiem co o tym sądzisz, ale osobiście uważam, że teraz jest dobry moment na to, by w końcu się usamodzielnić, uniezależnić i zacząć być naprawdę suwerennym podmiotem. Takie "wishful thinking"...

Pozdrawiam serdecznie

-------------------------------

Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57518

marzenia scietej glowy.....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zbyszek Lowcakangurow

#57527

a dlaczego marzenia ściętej głowy?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57540

koniec UE może być nieciekawy. Dla mnie to będzie powtórka scenariusza z byłej Jugosławii, tylko w większej skali.

Moim zdaniem w końcu by się przydało rozpocząć suwerenny żywot. Ileż można być państwem satelickim. Jeżeli teraz coś w ludziach drgnęło, to może masz rację.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57538

Autor ma rację, przynależność do UE jest per saldo dla Polski i Polaków szkodliwa. To tylko mylne wrażenie, że korzystamy bo przychodzą dotacje, o tych dotacjach się po prostu dużo mówi, natomiast niewiele się mówi o kosztach jakie wynikają z wymogów unijnych, które są o wiele większe od dotacji, a większość z nich jest niepotrzebna. Np. wymogiem unijnym jest wysoki podatek VAT, który jest podatkiem biurokratycznym, skomplikowanym, bardzo drogim w poborze i kryminogennym.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#57553

koszty z wymogów unijnych to znacznie więcej niż dotacje. Ponieważ dużo się mówi, że z centrali przyjdzie kasa, to o biurokratyzmie i bizantyńskiej biurokracji cisza w eterze. Od czasu do czasu sobie "oszołomy" o tym pokrzyczą.

Podatki to można by naprawdę uprościć tak, żeby dawały się łatwo ściągać, pobierać i nie wymagałoby to udziału Urzędu Skarbowego.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57541

Z ZSRR też można było, teoretycznie, wystąpić. Biorac pod uwagę presję jakiej poddano Kaczyńskiego i Klausa, podobnie jest z ZSRE.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57533

czy zatem spodziewa się Pan scenariusza czechosłowackiego lub węgierskiego w razie wystąpienia z UE?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57542

A co z pieniędzmi które zsre nam "dało" ? gdybysmy wystąpili czy nie musielibyśmy czegoś im oddawać? w koncu oni w nas zainwestowali, aby nas potem ograbic

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57535

a czy to była dotacja, czy pożyczka? Jeżeli np. jakiś koncern dostał dotacje w jakimś kraju, z którego się zabrał, to chyba nic nie musi zwracać. Tak samo jest tutaj. Nic nie jesteśmy im winni. Oni byli głupi, że w nas władowali kasę, to niech cierpią.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57544

Krzysztof J. Wojtas
Żeby tylko nie było, jak z doprowadzeniem do rozpadu ZSRR - w sumie to wpadlismy z deszczu pod rynnę.

Jest moim przekonaniem, że aby wyjść z ZSRE należy najpierw stworzyc doktryne Polski Imperialnej - nie w sensie terytorialnym, czy militarnym, a w sensie idei współżycia.

Bo ta opłacalność z wyjścia z ZSRE teraz to na czym ma polegać?
Polska od morza do morza i co drugi dzień święto? czy wszyscy zatrudnieni(za jakie pieniądze?), a może mamy decydować o rozwiazywaniu problemów w Chinach?

Więc chciałbym wiedzieć - po co?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#57545

[quote="KJ Wojtas"]Żeby tylko nie było, jak z doprowadzeniem do rozpadu ZSRR - w sumie to wpadlismy z deszczu pod rynnę.[/quote]

Jak byliśmy rządzeni przez bandę udeckich i postkomunistycznych eunuchów, to nic dziwnego. Oni sobie inaczej nie wyobrażali, bez ojczyzny wszystkich partyjniaków redivivus.

[quote="KJ Wojtas"]Jest moim przekonaniem, że aby wyjść z ZSRE należy najpierw stworzyc doktryne Polski Imperialnej - nie w sensie terytorialnym, czy militarnym, a w sensie idei współżycia.[/quote]

O ewentualnych sojuszach chętnie porozmawiam.

[quote="KJ Wojtas"]Bo ta opłacalność z wyjścia z ZSRE teraz to na czym ma polegać?
Polska od morza do morza i co drugi dzień święto? czy wszyscy zatrudnieni(za jakie pieniądze?), a może mamy decydować o rozwiazywaniu problemów w Chinach?[/quote]

A skąd to się wzięło? Jakie logiczne przesłanki? - bo sądzę, że to projekcje. Czy nie wystarczy, że żadne międzynarodowe gremia nie muszą nam mówić, jak mamy swoje państwo zorganizować?

Inna sprawa, raczej nie należę do tych, co by co drugi dzień święto robili (1 maja proponuję wywalić), tak samo, czy wszyscy są zatrudnieni... przy moich poglądach na gospodarkę to jest mi kompletnie obojętne.

[quote="KJ Wojtas"]Więc chciałbym wiedzieć - po co?[/quote]

Żeby np. maoistowski bandyta przemalowany na socjaldemokratę Barroso nie decydował, co mamy robić. W sumie wyjaśniłem to wyżej.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57550

[quote="Kirker"]O ewentualnych sojuszach chętnie porozmawiam.[/quote]

Pytanie do autora tekstu i do wszystkich czytelników: A co sądzicie o idei Międzymorza proponowanej przez Piłsudskiego? http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzymorze_%28polityka%29

W zamyśle miał to być sojusz wojskowy. Wiem, że to troszkę obok tematu, bo Międzymorze to raczej mogłaby być alternatywa dla NATO, a nie dla UE, no ale skoro jest zgoda na dyskusję o ewentualnych sojuszach, to wysuwam taką propozycję i chętnie zapoznam się z Waszym zdaniem na ten temat.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://www.masterzmc.dbv.pl

#57560

moim zdaniem koncepcja Piłsudskiego była bardzo dobra. Z kim moglibyśmy się u nas w regionie dogadać? Są mimo wszystko pewne animozje między państwami. Z tego powodu np. Litwa odpada. Podejrzewam, że tutaj spokojnie dałoby się wciągnąć Węgry, Estonię, Łotwę, Słowację, Czechy, Rumunię, Bułgarię, Serbię ewentualnie jeszcze Turcję.

Tak nawiasem mówiąc to do wolnego przepływu towarów i ludzi nie potrzebne są żadne międzynarodowe twory typu UE. Tutaj spokojnie wystarczyłyby wzajemne ustalenia między państwami.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57561

Do wymienionych przez Ciebie państw dodałbym jeszcze Gruzję. Również Ukraina Juszczenki mogłaby się włączyć, ale przy obecnym prezydencie sprawa przegrana, podobnie chyba jak suwerenność Ukrainy, na co się zanosi. Litwa w sumie i tak nie miałaby nic do stracenia, więc mogłaby się zdecydować.

www.masterzmc.dbv.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://www.masterzmc.dbv.pl

#57578

Ukraina byłaby bardzo potrzebna, aby można było z Turcją robić interesy. Gruzja? Podejrzewam, że również można by przyłączyć.

Litwa powinna odłożyć animozje na bok, bo chyba dostrzegają zagrożenie przez Rosję, podobnie jak inne państwa bałtyckie. Również powinni się obawiać Niemiec, w końcu do 1945 roku Kłajpeda nazywała się Memel.

Sojusz powinien mieć charakter wzajemnych gwarancji obronnych oraz szkolenia kadr. Nie powinno się natomiast regulować systemów broni stosowanych przez poszczególne państwa, ani ilości stopni w wojskach lądowych i marynarce.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57581

Doszedł do mnie filmiki jak najbardziej adekwatne do podjętego tematu.

http://www.masterzmc.dbv.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://www.masterzmc.dbv.pl

#57612

dla mnie to nie jest żadna nowość, że UE to ZSRR neontologiczny. Użyłem nawet stosownego związku frazeologicznego w swoim tekście.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57665

Niegłupio Panowie główkują. Jednak co do Litwy... Podzielam zdanie, że powinna "odłożyć animozje na bok". Ale co z tego, jak to tylko też wishful thinking. Nie znam nastrojów i sytuacji na Litwie. Z dala wygląda mi to na starnną hodowlę lemingów tamże, aby przypadkiem "nie wypsły się" spod władztwa Rosji - w tym celu "napuszcza się je na Polskę" - Rozumie Pan mój tok myślenia - fałszując historię robi się im wodę z mózgu, że Polska to wróg. Dla Rosji i Niemiec państwa przybałtyckie skłócone z Polską to sam miód:). Litwini musieliby wykonać nieco wysiłku, żeby się przez to przebić. Nie wiem, czy to jest realne.

Zaś sojusz na zasadzie sojuszu (jak go rozumieją normalni ludzie) to myśl sama w sobie dobra.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#84016

Koncepcja była dobra, wykonanie już niekoniecznie.

W obecnej sytuacji nie widzę możliwości wyjścia z UE, ale musimy się przygotować na rozpad eurokołchozu, popierać wszystkie mozliwe siły odśrodkowe, jednocześnie tepiąc siły dążące do rozkładu państwa polskiego (żadnych mniejszości niemieckich i autonomii śląskich).

Kto wie, może nastąpi to szybciej niż się spodziewamy? Sposób rozwiązania sprawy bankructwa PIGS wydaje się tu kluczowy.

Przez "przygotowanie na rozpad" rozumiem też konsolidację sił w obszarze Międzymorza, współpracę, wymianę studentów, czasopisma, thinktanki, ośrodki, organizacje zainteresowane restauracją Rzeczypospolitej Obojga Narodów we współczesnej formie, wiązania z nimi ośrodków zdolnych do przejęcia władzy, w razie czego (skądś się te wszystkie "rządy tymczasowe" biorą, prawda?). Jednym słowem, formacja przyszłych elit.

Bardzo daleka droga do tego i będą nam rzucać wszelkie możliwe kłody pod nogi (jak szalejący na Litwie i Ukrainie nacjonaliści), ale innej drogi niż ekspansywny, wspólny ośrodek między Morzem Czarnym a Morzem Bałtyckim na dłuższą metę nie ma ani dla Polski, ani Pribałtiki, ani Ukrainy i Białorusi. Musimy pracować nad tym, żeby i oni, i myśmy to zrozumieli. Bo Niemcy i Rosjanie rozumieją to już od dawna.

Problemem niestety będzie, że taki twór nie będzie mógł być państwem ani czysto polskim, ani litewskim, ani ukraińskim, każda strona będzie musiała z cegoś zrezygnować, a środek ciężkości siłą rzeczy będzie przesuwał się na wschód. Ale skoro ludom tak od siebie odległym jak Bretoni i Oksytańczycy udało się stworzyć Francję, uda się i nam.

No, tośmy pofantazjowali. Teraz do roboty :D

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57627

Czy członkostwo w NATO wyklucza przynależność do innych sojuszy wojskowych?

www.masterzmc.dbv.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://www.masterzmc.dbv.pl

#57640

chyba nie. Natomiast NATO narzuca szereg dziwnych obowiązków jak standaryzacja stopni wojskowych czy stosowanie określonych rodzajów amunicji.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57662

moim zdaniem państwo to za dużo. Wystarczy z jednej strony sojusz wojskowy, a z drugiej wolny przepływ ludzi i towarów.

A autonomia śląska? Nie lubię terminów decentralizacja i centralizacja, bo z jednej strony widziałbym chętnie władzę autorytarną - nie wiem, monarcha, regent, dyktator... jak to zwał. Z drugiej natomiast proponowałbym większą autonomię poszczególnych prowincji, ale jeśli Śląsk, to i Wielkopolska, Małopolska, Pomorze, Warmia i Mazury, Podlasie. Jakby na to spojrzeć, to powrót do koncepcji państwa przedrewolucyjnego.

Siły dążące do rozkładu państwa polskiego należy tępić w inny sposób. Przecież zdrajców powinno się karać stryczkiem.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57661

Fajnie wyłożone. Tylko może nie proponujmy tamtym narodom państw, nawet wspólnego, czy fedracji, bo im propaganda tak zniekształciła mózgi, że nie pojmą o co tu chodzi i tylko zaprzepaścimy ideę. Proponowana tu przez jednego z rozmówców wizja sojuszu (czegoś konkretnego a mniej rzutującego na suwerenność niż federacja) jest bardziej realistyczna (w tym całym naszym fantazjowaniu).

Zdecydowanie nie zgadzam się za to z postulatem formowania "przyszłych elit":). A to w tym sensie się nie zgadzam, że gotowy "materiał ludzki" jest, istnieje cały czas. Peła w mierzwie nie przestaje być perłą. Nie wierzy Pan mej skromnej osobie, to się "podeprę" Walentynowicz. Otóż w książce "Anna Solidarność" autor przytacza wypowiedź p.AW nt. pewnego sympozjum które ona współorganizowała. Kolejno odmawiały jej "nazwiska" i aż się bała, że się jej całe semianrium "posypie". Nie posypało się. Poprowadzili je "szarzy Kowalscy". P.AW wysoko oceniła ich poziom oraz przygotowanie merytoryczne:). Wniosek końcowy (tej mądrej pani) był m.in. taki, że nie ma musu ani niezbędnej potrzeby ograniczania się do sław, czy "wielkich nazwisk" - ludzie mądrzy, zdolni do działania po prostu są wśród nas:).
Zatem słowa o konieczności "formacji przyszłych elit" ja bym zastąpiła postulatem wyłuskania pereł (elit) z mierzwy:).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#84018

Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma!

Swego czasu dzieciarnia biegała po podwórku i wrzeszczała:
Ja się nikogo nie boję, bo mam w dupie naboje!!!

Ktoś tu się fasoli lub grochu najadł
i bąkami to EU chce załatwić,
że zapytam?:)))

Gdy komuś się zachciało szabelki ostrzyc,
to powinien się miarkować,
bo w 89` tak naprawdę,
to nikt nikomu do końca rządów nie oddał.

Najpierw zgrabnie podstawili Wałęsę,
a poza tym na mieście mówią,
że takich Wałęsów,
to było kilka tysięcy i Solidarność od wewnątrz załatwili...,
a potem ,
to nawet komucha Kwaśnieskiego wybrano,
więc to o czymś świadczy...

Poza tym Rosja Putina z Angelą się dogadała,
a ta z kolei gra pospołu z Sarkozim.

Wiem,
że się niektórym w czerepie dymie,
ale proszę trochę realizmu politycznego zachować.

Z jednej strony mamy Ruska(tego samego co od stuleci...)
a z drugiej EU, które się właśnie ponad naszymi głowami
z tymże Ruskiem dogadało.

Nie tak dawno wymordowano nam w zamachu blisko sto osób.
Wymordowano tych najlepszych i NATO paluszkiem nie kiwnęło.
Tak samo jak ten zafajdaczony Eurosojuz.

A Panowie myślą dlaczego?????
Przecież Polska to nie Gruzja,
jesteśmy w EU i w NATO.

Może zacznijmy żyć w realu i spróbujmy najpierw rozpieprzyć rodzimy beton,
a nie porywajmy się z motyką na Słońce.
Nie lasujmy ludziom w głowach jakimiś mrzonkami!

My tutaj nie piszemy dla checy!

Celem tego portalu jest wyrabianie w Polakach nie tylko patryjotyzmu, ale również realizmu.

Głupoty osłabiają ducha walki.
Osłabiają,
gdyż ukazują zwykłemu człowiekowi,
że ci którzy mają wiedzieć,
to albo gówno wiedzą,
albo są fantastami i chcą społeczeństwo unicestwić jakimiś ideami fix!

Mamy w kraju setki tysięcy czynnych działaczy na rzecz EU, mamy nie sprzyjające nam media,
które bezustannie lasują w głowach Polaków,
mamy całe rzesze karierowiczów,
postkomunistyczną tzw.inteligencje i jeszcze kawałek innego dziadostwa,
a Panowie o jakimś wyjściu....

Wyjść,
to my sobie w obecnej sytuacji możemy na taras
i puścić dymka...
no i może umysł trochę przewietrzyć.

Teraz to musimy stanąć porządnie na ziemi,
a jak kogoś unosi,
to niech sobie kamieni do kieszeni powkłada...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#57617

A to Ci dopiero komentarz. :-))

Podoba mi się pomysł Kirkera, ale tak na zdrowy rozum, najpierw chyba trzeba sie wzmocnić od środka, zanim zacznie się rUEewolucję...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57660

wybrać dobry rząd, poczekać kilka lat, a wtedy rzucić zabawki na stół. Nie mówię, żeby od razu dobywać szabelki. Najpierw potrzebne jest trochę pracy organicznej.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57664

To brzmi optymistycznie: "wybrać dobry rząd, poczekać kilka lat". Mam nadzieję, że rzeczywiście to się uda, i to już wkrótce, a wtedy nie tylko ten pomysł będzie można konkretnie rozważyć...

Podoba mi się, że ten temat sygnalizujesz... inna sprawa, że na razie jest duzo do zrobienia w sprawach podstawowych (o czym bezustannie grzmi Zdecydowany Amator ;)... ale o tym przecież wiesz. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57668

osobiście to też mam taką cichą nadzieję. Nie chciałbym czekać, żeby UE się rozpadła, żeby doświadczać powtórki z Jugosławii w większej skali.

ZA zwraca uwagę, że jesteśmy marionetką i ciężko nam będzie władzę na swoim terenie odzyskać. Ale od czego ma być przecież ten "dobry rząd".

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57670

a co powiedział marszałek Piłsudski swego czasu po Locarno: "Pies was j..ł i małe pieski. Szczerze to my mamy was wszystkich w d...":)

Skoro dokument, który podpisał ś. p. Prezydent RP, uprawnia nas do opuszczenia tych struktur, to dlaczego mamy się na to nie zdecydować. Zwłaszcza, że poza UE jest życie. Nikt nie będzie nam próbować ustawiać prawa.

Postkomunistyczna inteligencja... to chyba jakiś oksymoron. Jak dla mnie powinno się mówić "wykształciuchy".

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57663

Chciałoby się rzec,
a pieprzycie Hipolicie:)

Chyba,
gdzieś już po drodze pisałem,
że znajduję Cię tutaj na tym portalu bardzo sympatycznie.

Czasami jednak to jak walniesz :)))
zupełnie jak łysy j...mi o beton:)))

Nie można w żadnym razie czasów Dziadka
przyrównywać do dzisiejszych.

Po pierwsze,
że jesteśmy niesamowicie umoczeni prawnie
w tym zafajdaczonym EU,
a poza tym to jak myślisz,
w jakim celu nas tam skaperowali???
żeby z nas ciągnąć i to jak z dojnej krowy...!

Co to jest ten cały Eurosojuz?
Ano zgraja technokratów z różnych krajów,
którzy olewają swoich ziomków i niczym pijawki wysysają
z nich potencjał.
Więc co Ty myślisz Kiker,
że Ty im powiesz,
że my się na nich gniewamy i już.

Jedynie,
gdy będziemy mieli naszych wszędzie obsadzonych,
to można zaczynać krecią robote.

Jedynie wówczas,
gdy kilka państw podziękuje tej ferajnie i tym samym osłabi potencjał EU,
to będziemy mieli z nimi szansę wyjścia z tej opresji,
a i tak będzie ciężko!
A nawet bardzo ciężko.
Rosja coraz bardziej spaja się z Unią
i to jest dla nas bardzo niepokojące.

A odnośnie tej "inteligencji" ,
to czy nie wstawiłem tam pomiędzy zwrotu "tzw." ?
Dla mnie to jest tak zwana inteligencja.
Tak zwana,
gdyż sama się tak nawzajem nazywa,
a nie koniecznie jest do tego uprawniona.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#57672

ale przecież napisałem, że gdyby Niemcy nie mieli żadnego interesu u nas, to w UE by nas nie było.

Co mam rozumieć pod pojęciem *umoczeni prawnie*, bo nie wiem. Czy chodzi o te wszystkie normy? Czy o to, że wzięliśmy masę pieniędzy z tych dotacji i ciężko będzie się nam z tego wyplątać.

Ja nie uważam, że należy w tym momencie od tak. To powinien poprzedzić kilkuletni okres działania jakiejś patriotycznej ekipy. Innego wyjścia nie widzę.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57674

A to już brzmi inaczej.
Z tym, że trochę więcej niż kilkuletni...

Pod "umoczeni prawnie" rozumiem różne króczki prawne,
jakimi nas obrzucają i jakie nam zaserwują,
a mają ich wiele.

Czy pamiętasz zmasowany atak na Irlandię,
w związku z podpisaniem Traktatu...

Wyjście z Eu będzie niestety jedynie możliwe
pospołu z innymi niezadowolonymi...

Naturalnie chciałbym, żeby było inaczej,
ale jestem realistą.

Wstępując do tego Euro-bajzlu daliśmy jako Naród ciała
i za gapowe trzeba płacić.

Do tego czasu,
gdy my poradzimy sobie z rodzimym betonem,
specjaliści z EU tak urosną w "prawne" piórka,
że trudności wyprowadzenia naszego kraju z tej ferajny będą kolosalne.

I nie jest prawdą,
że z Eu można tak sobie wyjść podobnie jak się weszło, chociaż to również nie było ot! tak sobie...

Musiał bym poszperać,
ale momentalnie ani nie mam na to tyle czasu ani chęci,
bo to mozolna sprawa.
Rozchodzi się o Traktat Lizboński,
który czytałem w swoim czasie w całości i w orginale
tj. żadne komentarze do...tylko sam traktat.

W każdym razie utkwiło mi w pamięci,
że jest on jednym wielkim gnojem przeróżnych niekorzystnych paragrafów dla poszczególnych państw.
Słowem prawnie jesteśmy sparaliżowani.

Więc,
to nie jest Kikerze żaden spacerek...
Powtarzam po kreciej robocie możemy się podłączyć do pewnej grupy państw, ale to za jakiś czas, gdy samo EU będzie się gibać na swich fundamentach...,
ale do tego czasu trochę wody w Wiśle upłynie.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#57693

ponoć UK chce wyjść z Mumii Jewropejskiej. Cameron ponoć coś takiego zapowiedział. Dogadać się z Brytyjczykami i Czechami w tej sprawie, to byłaby większa grupa państw mówiących UE "papa".

A czy ja gdzieś mówiłem, że to będzie spacerek? Tak czy siak, te struktury trzeba opuścić. Jak to się posypie, to uświadczymy nieprawdopodobnych problemów na tle etnicznym oraz ekonomicznym. Czy my tego tak bardzo chcemy?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57700

Najpierw Cameron musi wygrać wybory. A to nie jest takie pewne jak było parę miesięcy, ba! nawet parę tygodni temu!!! Lib-dem Nicka Clegga idzie łebw łeb z Konserwatystami. Dawno nie było na Wyspach tak wyrównanego wyścigu. Wszystkiego dowiemy się już w najbliższy czwartek...

Pozdrawiam

-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57704

co prawda nie oglądam telewizji ani radia nie słucham, to o tym coś wiem. Nie znam za dobrze realiów, ale podejrzewam, że na lib-dem zagłosują Hindusi, którzy mimo mieszkania kilkadziesiąt lat w UK dukają po angielsku, oraz inny podejrzany element.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57713

Tak długo jak lewactwo będzie w europejskich państwach przy władzy, tak długo będą ciągnąć ten EU -wynalazek.
I lewactweo definiuję po ich czynach, a nie tylko po nazwie ugrupowań politycznych, bo mamy wiele "przebierańców".

Z uwagi na cały gąszcz nieprzychylnych paragrafów
i ich techrokratyczną moc,
wyjście z EU widzę bardziej jako wspólne z kilkoma krajami rozsadzanie tego EU - tworu od wewnątrz.
Coś na pograniczu kontrolowanej
i "prawnie" przeprowadzonej rewolty.
A więc w konsekwencji powyższego pierwsza faza to powalenie Francji i Niemiec na kolana,jako szefów tej europejskiej ferajny
( bo gdy gawiedź nie chce, to i królowie gówno mogą)
a druga to likwidacja obecnego poddańczego stosunku państw członkowskich względem "samorządu":)))) Uni Europejskiej...

Sama unia może pozostać,
lecz jedynie jako dobrowolny stwór,
który ogranicza się do świadomości,
iż jesteśmy Europejczykami,
jednak niezmiernie zróżnicowanymi.

Obecną formą należy poprostu pogrzebać.
Żadnych zależności gospodarczych, politycznych, kulturalnych bądź jakichkolwiek innych.
Unia jedynie w rozumieniu dobrowolej wymiany.
I termin dobrowolny powinien być jasno zdefinjowany dla różnych europejskich kultur.

Żadnych innych wymiernych korzyści z uni nie widzę
i raczej trudno będzie je dostrzec.
Historia do dnia dzisiejszego ukazała,
że EU dokonało niesamowitego politycznego nieporządku
w Europie.
Że ten bajzel był i jest zamierzony,
to nie podlega dyskusji.
Ewentualną kwestią jest na ile różnym europejskim narodom, to jest świadome i na ile po przyswojeniu już sobie tejże świadomości wyrażą swoje poparcie dla obecnych europejskich struktur zniewolenia i upodlenia.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#57740

moim zdaniem UE i tak jest zbyteczna. Wolny przepływ towarów i ludzi to możemy mieć i bez niej.

A rzucać Niemcy i Francję na kolana? Wystarczy wyjść. Wówczas nie będzie miał kto im płacić np. na rolnictwo. Będą mieli również ograniczone możliwości uprawiania praktyk protekcjonistycznych. Staną przed poważnymi problemami wewnętrznymi.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57865

Rzucić Niemcy i Francję na kolana...

No nie należy rozumieć to dosłownie.

Właśnie poprzez pewne intrygi i krecią pracę należy pomagać tym niezadowolonym i jeszcze nie do końca zdecydowanym,
by opuscili tę ferajnę i tym samym pozbawić Niemcy i Francję,
po pierwsze rynków zbytu, rynków taniej siły roboczej
i wielu innych przywilejów i korzyści,
jakie te dwa państwa czerpią z tego procederu
jakim jest obecne EU.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#57867

przecież to trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że oni są głównymi beneficjentami. Dodam, że Francja i Niemcy tworzą prawa, które następnie obchodzą; są one dla słabych i małych, żeby wymuszać nań swoją wolę.

W wyborach do Jewro-Parlamentu należy głosować natomiast na partie eurosceptyczne. W wielu państwach one uzyskują niezłe poparcie np. UKIP Nigela Farage'a czy FN Le Pena. Przydałoby się coś takiego również u nas. Zwłaszcza, że tamci eurosceptycy są programowo zbliżeni do naszych - im też się nie podoba libertynizm oraz dyktat biurokracji.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57904

Mam nadzieję, że mi tego nie zarzucasz.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#57930

oczywiście, że nie.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58045

:)
Tylko Cię podpuszczałem:)

Miło czasami usłyszeć pochwałę,
bo tak to traktuję.

pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#58085

pomysł dla pojedynczego narodu i byłem przeciwny wejściu Polski do Unii. Wpierw ze zdumieniem zobaczyłem czyszczenie kultury z pierwiastków patriotycznych. Na uniwersytetach np.: twórczość Sienkiewicza - która podobała się młodym ludziom, była chętnie czytana - zaczęła być traktowana jako coś pociesznego, trącącego myszką. Uczniom podsunięto utwory Gombrowicza, wyszydzające i literaturę romantyczną, i patriotyzm, zapominając ( lub nie), że literatura ta okaże się niestrawna i wręcz odstręczy od czytania czegokolwiek. Później likwidację i doprowadzono do upadku wiele zakładów pracy. Dziś obserwuję zamieszki w Grecji z powodu czającego się bankructwa. W Grecji - stolicy antyku i turystyki.

Niepokoi mnie coś jeszcze.
Niepokoi mnie stan naszej armii, jej liczebność i uzbrojenie.
I to, że ostatnio zlikwidowano pobór do wojska. Mało tego! Ową likwidację przypisano sobie na konto sukcesów rządu[!]. Tymczasem prosty człowiek wie, że jeżeli ma dobry zamek w drzwiach, dobrze zabezpieczone okna, a może alarm elektroniczny lub alarm w postaci psa, czuje się bezpieczniej, niż z otwartymi drzwiami na oścież.
O sile państwa stanowi jego ekonomia, ale także armia. I np. Niemcy o tym wiedzą. Tam poboru nikt nie zlikwidował.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#57899

Jeżeli mam być szczery, to Gombrowicz nie daje się do czytania. Wiem, bo należę do tego pokolenia, które było katowane "twórczością" tego pana. Na sprawdzianie z lektury napisałem słowa, które kosztowały mnie dużo nerwów: "Nie sądziłem, że dożyję czasów czytania wypocin napisanych pod wpływem meskaliny":) Mnie na szczęście od czytania nie odstręczył.

Nasza armia to powinno być co najmniej 300 tys. żołnierzy zawodowych. Proponuję lepsze rozwiązanie niż pobór. Każdy dorosły mężczyzna ma obowiązek odbyć 2 tygodnie szkolenia wojskowego w swojej gminie w ramach Ludowego Komitetu Oporu - jeden w zimie, jeden w lecie. Broń to albo samemu zakupić, albo wziąć z komisariatu policji. (Przy okazji może ktoś by pomyślał o zmianie prawa dotyczącego broni i amunicji na mniej restrykcyjne).

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#57905

http://www.masterzmc.dbv.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://www.masterzmc.dbv.pl

#59810