Zaczyna się europejski totalitaryzm

Obrazek użytkownika Spitfire
Blog

29 października "Rzeczpospolita" poinformowała, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Wielkiej Brytanii "przedstawiło pakiet przepisów, które mają uniemożliwić radykalnym immamom szerzenie nienawiści do Zachodu". Takie osoby wraz z ich rodzinami (sic!) mają trafić na "czarną listę" i mieć zakaz wjazdu do kraju.

Nie przejąłbym się zbytnio taką informacją, gdyby sprawa nie dotyczyła rodzin osób o radykalnych poglądach, bo z jakiej paki za czyjeś poglądy ma odpowiadać rodzina? Co to jakaś zbiorowa odpowiedzialność jest, czy co? Ze zbiorową odpowiedzialnością ludzkość miała już styczność w czasach Związku Radzieckiego. Wtedy również za byle przejaw wrogości wobec władzy (bardzo często zupełnie za friko, tylko aby liczby się zgadzały) prześladowano całe rodziny włączając w to nawet dziadków (sic!). To niewątpliwie bardzo niepokojąca wiadomość, jednak pomysłowość brytyjskiego MSW na tym się nie kończy.

Przepisy mają dotyczyć także "radykalnych aktywistów antyaborcyjnych, członków skrajnie prawicowych ugrupowań oraz obrońców praw zwierząt" (sic!). Ciekaw jestem kto i na podstawie jakich kryteriów będzie sporządzał takie "czarne listy" i tym samym decydował o tym kto może wjechać na teren Wielkiej Brytanii? Kto przy oczywistej nieostrości zjawiska ustali od którego momentu czyjeś poglądy są skrajnie radykalne, a od którego nie? Co z fundamentem demokracji, czyli wolnością do wypowiedzi oraz wolnością do wyrażania swoich własnych poglądów? Przecież to nic innego jak właściwa dla wszelkich totalitaryzmów dyskryminacja osób ze względu na ich poglądy.

Można by pytać jeszcze dalej. Co w przypadku, gdy ktoś zostanie niesłusznie pomówiony przez media o "radykalizm" w jednej z wyżej wspomnianych kwestii, a następnie wygra sprawę przed sądem, jednak z "czarnej listy" nie zostanie wykreślony? Czy kryteria te stopniowo na drodze powolnych kroków nie ulegną penalizacji? Może niebawem przepisy z obrońców praw zwierząt rozszerzą się także na obrońców praw człowieka i ich rodziny, skoro już przybrały tak radykalną formę? Cała sytuacja jest kolejnym znakiem, który zapowiada, że Europa niebawem stanie się jednym wielkim państwem totalitarnym par excellence.

Chciałbym jeszcze dodać, że gdybym osobiście był na miejscu lewicowców to przypadkiem nie cieszyłbym się zbytnio z takiego rozwoju sytuacji, bo historia lubi się powtarzać. W Polsce słabo cosik edukują w tym temacie, więc lapidarnie przypomnę. Po czerwonej rewolucji bolszewicy niemal natychmiast zaczęli robić w kraju czystki, a wśród pierwszych ofiar tego trwającego przez wiele dekad zbrodniczego szału taśmowych mordów znaleźli się właśnie czerwoni. Póki wspólnie walczono o jedną sprawę to było wszystko dobrze i nikt się nie spodziewał, że po zwycięstwie będzie małe rozstrzeliwanko towarzyszy. Także śmiem przypuszczać, że historia może się czasem powtórzyć i jeszcze może być tak, że lewicowiec z prawicowcem będą sobie siedzieć w jednej celi i nawzajem wydłubywać z głów wszy, ażeby się tym najeść. Prawdę mówiąc to na miejscu aktywnych obrońców praw zwierząt już teraz zacząłbym się martwić.

Myślę, że jako kraj broniący demokratycznych wartości powinniśmy w ramach protestu zerwać stosunki dyplomatyczne z Wielką Brytanią. Przecież powoli robi się tam gorzej niż na Białorusi, albo nawet gorzej niż na samej Kubie. Jak tak dalej pójdzie to za jakiś czas Chiny przy Wielkiej Brytanii będą oazą wolności i każdy będzie mówił z westchnięciem - "Chiny jaki to wolny kraj"!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Lepiej dać administracyjny przepis, tak zrobiony, aby był "politycznie poprawny", niż powiedzieć jasno, kto jest wrogiem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6983

W Korei Płn. zbyt skrajne jest słabe manifestowanie żali po Wodzu... A jeśli ktoś nie będzie okazywał entuzjazmu dla aborcji? Myślałem, że Brytyjczycy są zbyt rozsądni na takie bzdury!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#252639