V Mistrzostwa Świata w Żebraniu V

Obrazek użytkownika Tomasz Sokolewicz
Kraj

Podczas gdy polska złotówka bije rekordy słabości wobec wszystkich możliwych walut przekraczając granicę przyzwoitości wytyczoną przez ekonomistów na cyfrze 4,5 wobec Euro, ubiegający się o nominację prezydencką w Partii Republikańskiej polityk z Pensylwanii Rick Santorum jako pierwszy polityk amerykański publicznie klasyfikuje ugrupowanie fryzjerskie Donalda Tuska jako niebezpieczeństwo dla pokoju światowego na równi z Iranem i egipskimi islamistami, nad Wisłą trwają Mistrzostwa Świata w Żebraniu. Wszystkie telewizje, które od rządu platformy agenturalnej otrzymały licencje prowadzą intensywną kampanię na rzecz uznania już po raz 20 Jerzego Owsiaka za króla Żebraków, a szkolenie młodzieży w trudnej sztuce żebractwa za polski sport narodowy. Nie dysponuje aktualnym raportem, ale znawcy uznają za prawdopodobne pokonanie takich światowych potęg w ulicznym zbieraniu pieniędzy jak Bułgaria i Rumunia i to już w tym roku.
W praktyce przekłada się to na otoczenie mojego parafialnego Kościoła przez dwa plutony nastoletnich żebraków – dowodzone przez osobnika przebranego za małpę od strony północnej i za imitację Shreka od strony południowej. „Ee wyszedł z kościoła i nic nie dał !!” protestował głośno Shrek a stojąca w wejściu tyraliera wyrażała głośno dezaprobatę. Idący za mną ludzie sięgnęli do portfeli.. Wojna propagandowa rodem z PRL – „one dolar, please” w latach 80’, a jeszcze wcześniej połączona ze sprzedażą cegieł na odbudowę Warszawy tworzy nową, żebraczą wartość w naszej kulturze pozwalającą rządowi na dalsze nicnierobienie a oligarchom na pewność, że podatki dla bogatych nie zostaną podwyższone.
Tysiące ludzi dostają zaświadczenia o aktywności obywatelskiej w formie serduszka, a kilkudziesięciu ciekawe zamówienia w formie pieniężnej. Oszustwo pracuje na korupcje, a korupcja na rząd – jak w ubeckiej Rozgłośni Harcerskiej w PRL, gdzie pierwsze doświadczenia zdobywał Jerzy Owsiak. I Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina stoi, gdzie stał…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

a ja się przypominam o pamięć o Marku Kotańskim wielkim człowieku, dużego serca. totalne zapomnienie...bo był niepoprawny

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213300

Nic mu nie ujmując - ani też nie dodając - Marek Kotański,  niestety, też przeżył swój romans z władzą. Na przełomie lat 80/90 ub. wieku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213616

 a ks.proboszcz pozwala na żebraninę propagandowo - tragikomiczną choć jej efekt jako sukces kolejnego show dla baranów (o pardon) owieczek ostrzem swego "a widzicie katolicy a kościół tak nie potrafi"ugodzi kolejnym ciosem przedmiotowego ks.proboszcza a wraz z nim kościół 

  dlaczego na terenie kościelnym grasują małpy od OWSIAKA,zamiast zbieraczy np.Caritasu w tym samym czasie?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 NSZ-ZJ

#213305

Mam odmienny pogląd. To były mistrzostwa świata w sprzedaży odpustów. Oczywiście tych, które tak wkurzały Lutra ;-).

Ta interpretacja pozwala mi zachować resztkę złudzeń odnośnie do znacznej części rodakow.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213618

Kiedy po Mszy usłyszał Pan: "eeee., wyszedł ze Mszy i nic nie dał", jako chrześcijanin miał Pan obowiązek misyjny wytłumaczyć, że chrześcijanin nie może dawać pieniędzy na niedobre cele i swoją argumentację poprzeć przykładami - np. z użebranych pieniędzy finansowanie Woodstocku, gdzie to młodzi wolontariusze są demoralizowani. 

W mojej wsi ksiądz nie wpuścił tych z puszkami na plac kościelny. Na Mszach było ok. 2000 luda i w całej wsi zero serducha!

Boże prowadź

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#213804