Skojarzenia

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Michał Karnowski: Ta władza nie ogłosi odwrotu. Mają jeszcze duże zasoby - medialne, biznesowe, w służbach specjalnych. To naprawdę nie koniec.

http://wpolityce.pl/artykuly/56616-michal-karnowski-ta-wladza-nie-oglosi-odwrotu-maja-jeszcze-duze-zasoby-medialne-biznesowe-w-sluzbach-specjalnych-to-naprawde-nie-koniec-zapis-czatu

Całkowicie się zgadzam z tą opinią.

Po alarmach o podłożeniu ładunków wybuchowych w całym kraju policja sprawdziła 22 obiekty, ewakuowano 2,5 tys. osób - poinformował rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Maile wysłano zarówno z Polski, jak i zagranicy. Informacje o ładunkach wybuchowych pojawiły m.in. w Warszawie, Krakowie, Katowicach. - Jest pierwsze zatrzymanie w związku z fałszywymi alarmami - poinformował Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Alarmy-bombowe-w-szpitalach-i-prokuraturach-min-w-Warszawie-Katowicach-Krakowie-i-Koszalinie,wid,15761658,wiadomosc.html?ticaid=110d51&_ticrsn=5

I mam jakieś dziwne skojarzenia.

Zamachy bombowe na budynki mieszkalne w Rosji (1999)

Terrorystyczne zamachy bombowe na budynki mieszkalne w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku miały miejsce w okresie 2 tygodni we wrześniu 1999 roku.

Zamachy, w których zginęło w sumie blisko 300 osób, stały się bezpośrednim pretekstem rozpoczęcia drugiej wojny czeczeńskiej.

Władze Rosji, z Władimirem Putinem na czele, oskarżyły separatystów czeczeńskich, w tym Aczemeza Goczijajewa, o dokonanie tych aktów terroryzmu i kilka dni później wydały rozkaz wejścia wojsk do Dagestanu.

Zarzuty pod adresem FSB

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zamachy były inspirowane lub przeprowadzone przez FSB w celu usprawiedliwienia zbrojnej pacyfikacji Czeczenii.

W opublikowanych w książce "Wysadzić Rosję" autorstwa byłego agenta FSB Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztinskiego autorzy dowodzą, że zamachy były przeprowadzone przez funkcjonariuszy FSB i stanowiły casus belli, który miał usprawiedliwić zbrojną pacyfikację Czeczenii. To właśnie agenci FSB mieli podkładać bomby pod bloki mieszkalne, aby sprowokować II Wojnę Czeczeńską, gdyż Rosjanie I Wojnę Czeczeńską przegrali.

W publikacji Jurija Felsztinskiego i Władimira Pribyłowskiego "Korporacja Zabójców" przytoczono jako dowód na udział FSB w zamachach m.in. zeznania starszego porucznika Aleksieja Wiktorowicza Gałkina, oraz opisano zatrzymanie dwóch agentów FSB przy próbie wysadzenia w powietrze bloku w Riazaniu, oraz zatrzymanie wieczorem 16 maja 2002 trzech terrorystów w Kaspijsku przy próbie podłożenia miny lądowej typu MON-100, podobnej do zdetonowanej 9 maja podczas parady w Kaspijsku (zginęło wtedy 33 osoby w tym 12 dzieci). Zatrzymani nie stawiali oporu. Następnie dyrektor FSB Patruszew wystąpił na antenie telewizji ORT i stwierdził, że żadnego zamachu nie szykowano (nie użył tym razem słowa ćwiczenia, jak przy poprzednim aresztowaniu funkcjonariuszy FSB). Deklaracja ta, podobnie jak wypuszczenie zatrzymanych, wywołały sprzeciw władz Dagestanu, które były przekonane, że ujęci są zamachowcami. Zdarzenia te były opisywane m.in. w rosyjskich gazetach, do których odwołuje się książka[2].

Zachowały się także (youtube) materiały archiwalne telewizji rosyjskiej wyemitowane na ogólnokrajowej antenie zaraz po zatrzymaniu agentów FSB w Riazaniu, w którym bezpośredni świadkowie potwierdzają fakty zatrzymania agentów FSB i podłożenia przez nich materiałów wybuchowych.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamachy_bombowe_na_budynki_mieszkalne_w_Rosji_%281999%29

Radiostacja w Gliwicach
Stworzę propagandowy powód rozpoczęcia wojny; nieważne, czy będzie on wiarygodny - zapewniał swoich generałów Führer na posiedzeniu sztabu głównego 22 sierpnia 1939 roku.
Hitlerowskie prowokacje graniczne organizowane w przeddzień wybuchu II wojny światowej. 31 sierpnia 1939 do radiostacji w, niemieckich wówczas, Gliwicach wtargnęło kilku uzbrojonych esesmanów w ubraniach cywilnych. Napastnicy sterroryzowali niemiecką załogę i nadali po polsku komunikat: "Uwaga! Tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w polskich rękach...". Zamordowano wówczas Franciszka Honioka, polskiego Ślązaka, uważanego obecnie za pierwszą ofiarę II wojny światowej.

Prawda o prowokacji gliwickiej wyszła na jaw dopiero na procesie zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze. Świadek Alfred Helmut Naujock - żołnierz SD , SS i Waffen SS - zeznał: "30 sierpnia 1939 roku otrzymałem od szefa SD Reinharda Heydricha rozkaz upozorowania ataku na radiostację pod Gliwicami, w pobliżu granicy polskiej. Miało to być wykonane tak, by wyglądało, że napastnikami są Polacy. Dla prasy zagranicznej i dla niemieckiej propagandy potrzebny był dowód rzeczowy polskiej napaści."

Prowokacja gliwicka nie była jedyną tego rodzaju akcją zaplanowaną i wykonaną przez Hitlera oraz Gestapo. Różne niemieckie posterunki graniczne zostały zaatakowane lub przelotnie zdobyte przez rzekomych Polaków. W prasie ukazały się sprawozdania i fotografie korespondentów, którzy na własne oczy widzieli zabitych i mogli potwierdzić, że wszyscy oni nosili polskie mundury oraz byli uzbrojeni w polskie karabiny.

Następnego dnia, 1 września 1939 roku, Hitler w porannym przemówieniu w Reichstagu oświadczył: "Dziś w nocy Polska po raz pierwszy na naszym terytorium kazała strzelać do nas swym regularnym żołnierzom. Od godziny 5.45 odpowiada się im strzałami, a od tej chwili na bombę odpowie się bombą." Nazistowska propaganda przedstawiła III Rzeszę jako ofiarę polskiej agresji. Hitler podsunął sprzymierzeńcom Rzeczypospolitej pretekst do niewywiązania się z ich zobowiązań sojuszniczych.

http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/674913,Prowokacja-Gliwicka
http://www.obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2251:fsb-bloki-moskwa&catid=96:sluzby&Itemid=27

Dla mnie ta dzisiejsza sytuacja i wydarzenia jest prowokacją kiepskiego rządu, który chwyta się każdego sposobu, aby nie dopuścić do wybuchu kolejnego protestu społecznego.
Na czyją korzyść działa ta sytuacja, kiedy w IIIRP wali sie gospodarka, służba zdrowia, finanse, a w perspektywie referendum w Elblągu, Warszawie, Łodzi i strajki Solidarności, likwidacja OFE, by poratować na chwilę budżet i ujawnienie wyników badań próbek na obecność trotylu.

- Gotowe jest sprawozdanie z badań próbek z wraku TU-154M dotyczących obecności materiałów wybuchowych. - Prokuratorzy badający okoliczności katastrofy smoleńskiej otrzymali sprawozdanie – podała Naczelna Prokuratura Wojskowa.

- Obecnie prokuratorzy zapoznają się i analizują to sprawozdanie. Możliwe, że w środę zostanie podany termin konferencji prasowej, na której wyniki badań zostaną przedstawione opinii publicznej - powiedział prokurator Marcin Maksjan z NPW.

http://niezalezna.pl/42808-zakonczylo-sie-badanie-probek-na-obecnosc-trotylu-kiedy-prokuratorzy-ujawnia-prawde

Dla mnie jasne, ta dzisiejsza hucpa z alarmami bombowymi to nie przypadek i nie dzieło niewidzialnej ręki.

Władzy raz zdobytej, nie oddamy nigdy!!!!!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

gość z drogi

oni do czegoś się szykują...przy okazji sprawdzili sprawność w szpitalach,lotnictwie ratunkowym...ciekawe ,dlaczego ?

co do zatrzymań,to mają już dawno opracowaną listę niewygodnych...wszak padło "idziemy PO was...

pozdrawiam z 10 tką 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#366138

gość z drogi

tuż przed 10 Kwietnia 2010,też coś wydarzyło sie w  metro moskiewskim...ale Smoleńsk zakrył wszystko...

a TU na naszym Polskim  terenie...? no cóż powódż zalewa Małopolskę,drogi nie zrobione ,zabezpieczenia przed POwodzią,żadne...i na dodatek KASA pusta..i jeszcze to OFFE :(

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#366140

Pan Marek Migalski, doktor politologii, eurodeputowany, wiceprezes PJN pisze:

Dlaczego Platforma nie może przegrać wyborów (nie piszę, ze nie przegra, ale że nie może przegrać)? Otóż nie może przegrać, bo nie może. Bo jeśli przegra, to PiS nie będzie brał jeńców, Tusk wyląduje w więzieniu, a wierchuszka PO także będzie gniła w kazamatach. Nie żartuję, bo Jarosław Kaczyński też nie żartuje. I wiedzą o tym doskonale platformersi – dlatego zrobią wszystko, absolutnie wszystko, żeby utrzymać się u władzy. Polska od pewnego czasu, konkretnie od 10 kwietnia 2010 roku, nie jest już normalną demokracją, która zakłada normalną alternację władzy. Tu nie będzie zmiany CDU na SPD, Laburzystów  na Torysów, Demokratów na Republikanów – tu może być tylko zemsta, pomsta i odwet. Obie strony sporu politycznego nie traktują się jako oponenci czy przeciwnicy – oni określają się jako wrogowie, śmiertelni wrogowie. Dla Kaczyńskiego ekipa premiera  to zdrajcy, zaprzańcy i ruscy agenci. Dla Tuska ludzie prezesa PiS to faszyści, wariaci i psychopaci. Wszyscy wiedzą, że po ewentualnej przegranej Platformy, Kaczyński nie ograniczy się do przejęcia władzy, obsadzenia spółek skarbu państwa pisowcami czy mianowaniem swoich wojewodów (czyli do normalnej praktyki). On ruszy do wymierzenia sprawiedliwości Tuskowi, Sikorskiemu, Grasiowi, Arabskiemu, Klichowi i innym. Każdy, kto stanie mu na drodze po wyborczym zwycięstwie, zostanie z niej zmieciony.

Dlatego właśnie PO nie może przegrać. Nie może, bo nie może. Z tego właśnie powodu – jak już napisałem – zrobi absolutnie wszystko, by uniemożliwić odebranie sobie władzy. I nie mam tu na myśli jedynie środków czysto politycznych – czyli wejścia w koalicję z każdym, kto powstrzyma PiS, opanowania mediów publicznych i prywatnych, zniszczenia każdego, kto odbiera punkty procentowe Tuskowi, wycofywania się z potrzebnych reform, przymilania się najsilniejszym w Europie (nota bene – czy strach przed Kaczyńskim nie jest głównym motywem premiera zakotwiczenia się na jakimś europejskim stanowisku, bo to daje jakąś formę immunitetu?). Mam na myśli także środki pozapolityczne. Co konkretnie? Takie środki, przy których słynna już instrukcja 0015 z 1992 roku jest tylko delikatną pieszczotą wobec opozycji. Jestem przekonany, że obecna ekipa używa wszystkich, podkreślę – wszystkich, dostępnych metod, by oddalić perspektywę oddania władzy. Metod legalnych i nielegalnych, przyzwoitych i nieprzyzwoitych, prawych i nieprawych. Tusk i jego ludzie, po prostu, nie mogą przegrać. Gdyby mogli, już dawno oddali władzę i uciekli, gdzie pieprz rośnie. Ale boją się zemsty Kaczyńskiego i dlatego będą nam siedzieć na głowie, ile się tylko da.      

 

 

Stąd przyszedł czas na takie a nie inne poczynania PDT.  

Strach przed PiS! Tym straszeniem kiedyś Tusk wygrał wybory, teraz już straszenie PiS-em elektoratu PDT nie dodaje, więc inne działanie. Straszenie terroryzmem, i masz rację Kryska, żywcem przeniesione z Moskwy. 

Nie ma "tuskobusu", nie ma działania rządu dla Polski, jest działanie dla utrzymania władzy.

Pozdrawiam(10)

Polak2013

 

 

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

#366157

Xenia
"jakiegoś człowieka" z Chrzanowa.
Kto jeszcze wierzy w ich brednie?
A, że coś nam szykują, to pewne. Bądżmy zwarci i gotowi, kręćmy głową dookoła szyi aby wszystko wiedzieć i słyszeć.
TfuSSk jest przerażony, a jak broni się ranne zwierzę, albo szczur, wszyscy wiemy. Żyjemy w ciekawych czasach.
Czy zapasy do domowych spiżarek zrobiliście? Bo być może niedługo zostanie ogłoszona godzina POlicyjna.
Dla nas to nie straszne, przeżyliśmy Jaruzela, przeżyjemy TfuSSka.
Miodem na moje serce będzie zobaczyć ryżego obłąkańca na ławie oskarżonych czerwonego z wściekłości.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Xenia

#366190

gość z drogi

pieniacego się i wrzeszczącego...to nie ja to PIS....

a co do zapasów to dwa kilo maki i kopa jaj odłozone...na pólkę...teraz biegne po worek ziemniaków...i jakąs "omastę "

PO co mąka  może ktoś zapytać ..ano za jaruzela.pierwsze ,czego zabrakło to były jesienią..ziemniaki...więc lane ,czy kładzione kluski jak znalazł...

pozdrowienia

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#366216