Lechu nie kłam !

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

< "Dwaj mężczyźni przed sklepem w Łochocinie przy drodze z Włocławka do Lipna aż podskakują na widok znanej już im z telewizji okładki grubej cegły poświęconej Wałęsie. - Polityka to najgorsze gówno... O Wałęsie nie będziemy gadać! Idź pan stąd! - zaczyna się kiepsko. Od słowa do słowa obaj jednak przyznają, że Lecha znali przed laty, bo też pracowali w tutejszym POM-ie. Są jednak nieustępliwi. - A to wiadomo, co z tego będzie? Przyjadą jacyś z kijami... golfowymi, po łbach dadzą. Nie ma rozmowy." >

-" Na tabliczce przymocowanej do krzyżyka było napisane: „Grzegorz Wałęsa, żył lat 4”. Potem, gdy już Wanda wyjechała do Lublina z mężem, krzyż i tabliczka zginęły - wspomina Leszek Śmichowski, który opiekuje się grobem dziecka." -
Całość pod linkiem: http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1174&NrSection=80&NrArticle=133747&IdTag=831
Tych ludzi ktoś powinien skontrolować. Może minister zdrowia? Wszyscy potwierdzają informacje podane w książce Pawła Zyzaka. Oni nie mają wątpliwości: Lech Wałęsa kłamie!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"Express Bydgoski" opisuje relacje ludzi z pogrzebu malca. Pani Wanda zapewnia, że była świadkiem sceny, gdy przed pogrzebem chłopca w domu swej dawnej dziewczyny pojawił się sam Lech Wałęsa: - Podszedł do Grzesia i pocałował go przez własną dłoń, którą przyłożył do czoła dzieciaka - opowiada kobieta. A podczas pogrzebu Grzegorza, Wałęsa miał wyjąć portfel i już na cmentarzu zapłacić księdzu za pochówek. Leszek Śmichowski, dalszy krewny matki chłopca opowiada natomiast, że podczas pogrzebu ludzie "na Wałęsę strasznie pomstowali". - Czemuś zostawił, gnoju?! I takie tam. A on stał z boku, z tyłu właściwie - relacjonuje mężczyzna.

http://www.tvn24.pl/0,1593967,0,1,we-wsi-mowia-o-nieslubnym-dziecku-lecha-walesy,wiadomosc.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#17189