W czepku urodzony

Obrazek użytkownika kokos26
Kraj

Nie da się ukryć, że Lech Wałęsa ma życiowego farta. Zwolniony z pracy w stoczni elektryk nie był ani pomysłodawcą ani nawet jednym z organizatorów sierpniowego strajku. Znalazł się jednak w odpowiednim miejscu i momencie wtedy, kiedy było trzeba.

Kiedy trwało poszukiwanie twarzy dla historycznego protestu było jasne, że musi to być zwykły robotnik. Andrzej Gwiazda jako inteligent i Anna Walentynowicz jako kobieta nie wchodzili w rachubę. I tak rozpoczęła się błyskotliwa kariera Lecha Wałęsy, Noblisty, Prezydenta RP, bywalca salonów przyjmowanego przez najznamienitsze głowy państw od Watykanu po Biały Dom. Po przegranych prezydenckich wyborach z Aleksandrem Kwaśniewskim nasz bohater powoli odchodził w cień. Wspominano o nim raz w roku z okazji rocznicy sierpnia. Przez lata nie był zbyt mile widzianym komentatorem bieżących wydarzeń w mediach, ani tym bardziej autorytetem. Imieniny na Polanki 54 nie budziły żadnego zainteresowania.

Po latach zapomnienia i życia w cieniu znowu do Wałęsy uśmiechnęło się szczęście. Rosnący w siłę PiS zaczął budzić coraz większy niepokój salonu. Ci, którzy o nim najwyraźniej zapomnieli oraz ci, którzy nie raz obrzucali go błotem w kraju i zagranicą, na hasło wszystkie ręce na pokład zaczęli energicznie odkurzać dawnego bohatera, polerować jego ordery i śpiewać fałszywie hymny na temat wskrzeszonego Piłsudskiego II.

Dziś recytują mu wiersze, kłaniają się w pas, zwą mędrcem, zbawieniem narodu, największym strategiem i mężem opatrznościowym.

Tak jak kiedyś Walentynowicz i Gwiazda, dzięki którym zaczął się marsz do sławy wielkiego elektryka stali się z racji swojej wiedzy o mistrzu najbardziej znienawidzonymi przez niego osobami, tak dzisiaj bracia Kaczyńscy stanowią dla Wałęsy wrogów numer jeden.

Ciekawe czy nasz bohater zdaje sobie sprawę, że tak na prawdę ponownie zaistniał tylko dzięki nim? Ciekawe czy też wie, że tak naprawdę jest tylko wygodnym narzędziem w walce z opozycją, a zapłata to powrót w światła rampy, wiersze i hołdy ludzi, z których większość pogardzała nim i pogardza nadal.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Witaj,mam na imie Boniek i jestem z Czestochowy.Nie jestem na sto procent pewny,ale Ty prawdopodobnie tez.Jezeli tak jest to o ile to mozliwe moglibysmy sie spotkac.Nie chce pisac o sobie,mysle ze opowiedziec o mnie moglby Ci Gawrion.Jezeli bylbys zainteresowany spotkaniem-to jestem w kazdej chwili dostepny.Mam kilka pomyslow,a nie moge nikogo wartego zainteresowania spotkac.Pozdrawiam-Boniek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#5610

Opowiedz o Bońku.

Cześć Boniek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------
Polska krajem krzyży.

#5671