Mecenas Rogalski o braku pomocy rządu w śledztwie smoleńskim

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kraj

Pełnomocnik rodzin ofiar mec. Rafał Rogalski w wywiadzie dla portalu wp.pl porusza kilka ważnych problemów, spośród których omówimy tu pokrótce trzy, dotyczące stanu badań i wyników śledztwa w sprawie katastrofy Tu-154M w Smoleńsku.
1. Trudno wyobrazić sobie sporządzenie raportu przez komisję Millera bez dostępu do pełnego materiału dowodowego - mówi mecenas. - Brakuje oryginałów czarnych skrzynek, wraku samolotu oraz nagrania z wieży kontroli lotów w Smoleńsku. Eksperci polscy nie mają też dostępu do dokumentacji odnoszącej się do lotniska oraz zdrowia kontrolerów w tym feralnym dniu. To jest tylko fragment listy braków w materiale dowodowym. "Komisja nie powinna wydawać raportu przed ich uzupełnieniem. W przeciwnym razie będzie on niepełny i nierzetelny" - twierdzi Rafał Rogalski.
2. Jak wiemy, prezes PiS Jarosław Kaczyński przekazał prezydentowi USA list z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy na lotnisku Siewiernyj. Czy prezydent Obama może pomóc w tej sprawie?
Bardzo wiele może pomóc, a przede wszystkim nakazać swoim służbom, by dokonały pełnej realizacji wniosku polskich prokuratorów - odpowiada rozmówca. - Chodzi głównie o zdjęcia satelitarne z dnia katastrofy, które pozwoliłyby ustalić dokładną topografię terenu wraz z urządzeniami, które tam się znajdowały. I tak na przykład radiolatarnie na lotnisku smoleńskim są mobilne, więc trzeba sprawdzić, gdzie stały faktycznie w chwili katastrofy.
3. Wniosek polskich prokuratorów został więc - jak dotąd - zrealizowany tylko częściowo. "Dlaczego w takiej sytuacji premier Donald Tusk i minister Radosław Sikorski nie włączają się do pomocy prokuraturze? - pyta Rafał Rogalski. - Przecież ewidentnie odmowa Amerykanów ma podłoże polityczne. USA nie chcą konfliktu z Rosją". Niestety, ale do tej pory ani premier Tusk, ani żaden z jego ministrów nie wykorzystali jakichkolwiek możliwości prawnych, które wynikają z przynależności Polski do NATO czy Unii Europejskiej - stwierdza mecenas.
Czy zamach mógł być przyczyną katastrofy? - Nie można tego potwierdzić ani wykluczyć na podstawie dotychczas zebranego materiału dowodowego. "Każda wersja jest jednak prawdopodobna, dopóki się jej kategorycznie nie wykluczy" - podsumowuje pełnomocnik Rafał Rogalski.

Brak głosów

Komentarze

Moje zdanie na temat katastrofy Smoleńskiej poznał Pan wczoraj. Wielki ukłon w Pana stronę za "uporczywe" drążenie tego tematu. Dzięki Panu takie zapracowane żuczki jak ja mogą poszerzyć swoją wiedzę na wiele tematów.Temat Smoleńska, w mędach publicznych celowo jest fałszowany, krzywiony, zakłamywany tylko po to, ażeby odbiorców znudzić, zmęczyć, zniechęcić. Socjotechniczne, medialne zabiegi stosowane po to, żeby nam się już odechciało dochodzić prawdy i w końcu połknąć tą padlinę,wpychaną nam w gębę.

Zastanawia mnie jednak jeden  szczegół, którego chyba nikt do tej pory nie poruszył lub ja nie natrafiłem na stosowny tekst. (na marginesie jestem na tej stronie od niedawna i czasu jakoś też nie mam za wiele).

Otóż jak wspomniałem co do przyczyn katastrofy mam wyrobione zdanie.

Biorąc pod uwagę (czym się wcześniej nigdy nie interesowałem) zabiegi odpowiednich służb, które to miały zadanie zaplanować i zabezpieczyć (w najszerszym tego słowa znaczeniu) wizytę prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce, (wcześniej Miedwiediewa przybywającego na pogrzeb do Krakowa) to wyprawa Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i osób jemu towarzyszących była chyba zwykłym wypadem na łąkę motolotnią, ot tak sobie na puszczanie latawca.

To kompromituje nasze wszystkie służby specjalne, podkreślam WSZYSTKIE. I nie tylko same służby jako bezimienne służby. Za tym rzeczownikiem " SŁUŻBY" kryją się konkretne nazwiska ministrów, generałów, i wielu funkcjonariuszy niższego szczebla. Choć by z tego powodu można snuć domysły (dla niektórych teorie spiskowe), że to tak miało być. I nikt nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia jakie wisiało nad tą delegacją. Nie jestem fachowcem od lotnictwa, ale skoro człowiek potrafi już wielokrotnie latać w kosmos, zakładać tam bazy, czy wysyłać sondę poza układ słoneczny to jaką nastręcza trudność "sprowadzenie" takiego samolociku na ziemię, zwłaszcza kiedy się go zaprojektowało, wyprodukowało, remontowało, tym samym znało się jego parametry techniczne, wyposażenie i słabe punkty i szczęśliwie załadowany właściwym towarem znalazł się nad naszym polem. Nie istotny jest sposób,( nie spierajmy się jaką metodę zastosowano) liczy się skutek tym bardziej kiedy strona, która dokonała zamachu będzie jeszcze pracować nad "analizą" przyczyn (bo jesli sąsiada dyszel od furmanki nieopatrznie znalazł się nad naszym polem to jak nic nasz ci on). To dopiero farsa. A powodów strona miała aż nadto. Pozwolę sobie wymienić: tarcza antyrakietowa, Gruzja, gazoport, czy rafineria gdańska. Po likwidacji Lecha Kaczyńskiego (tak likwidacji) mamy teraz niezwykle korzystny kontrakt gazowy, o Gruzji już wszyscy zapomnieli i tarcza jest nam już zbyteczna (mamy teraz stosunki z Rosją jak nigdy w historii). Więc rodzi się pytanie. Kto tego dokonał ? Bez wątpienia rosyjskie służby.  Ale sami ? Że zaplanowali i przeprowadzili to wiemy już od 10 kwietnia ubiegłego roku. Tylko wespół z naszymi służbami ? Czy Tusk i ferajna byli w to wtajemniczeni ? Czy ruskim pomagał ktoś z polskiej strony ? Czy ruskie wykorzystali zwyczajnie bezjajowość naszego premiera i rządu i panujący ogólny bałagan na tym polu. Biorąc pod uwagę takie autorytety jak Stefek, Janusz, Radziu, i ta pani co przekopała miejsce katastrofy na 1 metr głębokości i uczestniczyła w identyfikacji zwłok. Myślę, że ruscy nie ryzykowali by współpracy z taką bandą głupków leśnych. Pytanie jednak mnie nurtuje od dawna. Byli zamieszani czy nie byli ?

Pozdrawiam

 

Vote up!
0
Vote down!
0
#165032

Będę miał teraz przez weekend utrudniony dostęp do internetu, a długa i poważna Pańska wypowiedź wymaga, by ją i Pana potraktować jak najpoważniej. Postaram się jutro lub pojutrze odpowiedzieć na pytania i wątpliwości, a także wspomnieć o motywach mojego pisania w salon24.pl, a od niedawna także w Niepoprawnych.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Vote up!
0
Vote down!
0

Zygmunt Białas

#165058

uważnie Pańskie uwagi. W zasadzie zgadzam się z grubsza z Pańskimi przemyśleniami. Wysnuwam wniosek, że jeśli Pan dorywczo czyta na temat katastrofy smoleńskiej, to przynajmniej wie, co czytać.
1. Prezydent Lech Kaczyński zagrażał Rosji, polskim służbom, jak również pewnym grupom interesu na Zachodzie. Niektórzy pomniejszają znaczenie naszego prezydenta ze względów ideologicznych i strategicznych. Próbuje się wbić nam do głów, że nikt nie miałby ochoty na zamach na tak "nieistotnego" prezydenta. Pan wyszczególnił już jego dokonania.
2. Prawdopodobieństwo zamachu jest według mnie bardzo duże. Czy tylko służby rosyjskie brały w tym udział? - Otóż te służby działają także w Polsce, funkcjonariusze pełnią często wysokie funkcje. Kłania się "gruba kreska" i rezygnacja z porządnej lustracji.
3. Katastrofa wstrząsnęła mną. Czas wolny poświęcam od tego czasu na lekturę związaną z tą tragedią. Od 4 lipca piszę, głównie na ten temat w salon24.pl, a od 3 czerwca br. także w niepoprawni.pl.
Pozdrawiam także.
Zygmunt Białas

Vote up!
0
Vote down!
0

Zygmunt Białas

#165236

Witam serdecznie. Dziękuję za odpowiedź. W miarę możliwości i czasu będę śledził na bieżąco wpisy, komentarze na interesujący nas temat. Pozdrawiam, dobrej nocy.

Vote up!
0
Vote down!
0
#165455