Smoleńsk - o wiarygodności rosyjskich dokumentów

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kraj

W Rosji może być uznany tylko jeden bliski członek rodziny ofiary katastrofy za osobę pokrzywdzoną. Ta osoba ma prawo ustanowić pełnomocników także w śledztwie rosyjskim, co może stanowić formę zewnętrznego nadzoru nad tym postępowaniem. Niestety, tylko część przedstawicieli rodzin otrzymała dotąd status pokrzywdzonego. "Przygotowaliśmy wnioski, tak jak sobie życzyła prokuratura - mówi mec. Bartosz Kownacki w "Naszym Dzienniku". - Do tej pory nie mamy żadnej odpowiedzi".

RMF FM poinformowało w środę o wynikach sekcji zwłok Zbigniewa Wassermanna. Są to prawie całkiem inne dane o ilości i miejscach złamań oraz obrażeniach wewnętrznych niż w opisie rosyjskim. Stopień zgodności obu dokumentów sekcyjnych miałby wynosić siedem do dziesięciu procent.

Końcowe wyniki polskich badań będą znane za kilka tygodni. Jeśli potwierdzą się te informacje, trzeba będzie dokonać następnych ekshumacji. Podobne problemy związane z rosyjską rzetelnością pojawiały się już przy wielu innych sprawach. "Jeżeli mamy tak znikomą wiarygodność tej dokumentacji, to równie niewiarygodny jest raport MAK i raport ministra Jerzego Millera, bo są one oparte na fałszywych dokumentach - ocenia mec. Bartosz Kownacki.

Mec. Rafał Rogalski mówi podobnie: "Dokumentacja rosyjska została w wielu przypadkach spreparowana i pozostaje pytanie, dlaczego tak się stało i jaki był cel tych działań". Pełnomocnicy rodzin wskazują odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Są to: premier Donald Tusk, minister Ewa Kopacz oraz prokurator gen. Krzysztof Parulski.

"Po raz kolejny podważona zostaje wiarygodność i autentyczność dokumentów, jakie przesyła nam strona rosyjska - mówi mec. Małgorzata Wassermann. - W zasadzie powinniśmy dzisiaj wszystko, co pochodzi z Federacji Rosyjskiej, wyselekcjonować i odpowiedzieć sobie na pytanie, ile mamy własnego materiału".

Katastrofa rządowego Tu-154M, w wyniku której zginął prezydent RP Lech Kaczyński wraz z 95 towarzyszącymi mu osobami, pozostaje wypadkiem dziwnym i tajemniczym. Minęło już prawie 18 miesięcy, a nasza wiedza o tragedii opiera się na intuicji i logicznym wnioskowaniu. W takim państwie przyszło nam żyć, w którym kłamcy i manipulatorzy decydują o tym, co jest prawdą. To powinno mieć swój koniec.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

głupcy wierzyli i wierzą w rzetelność śledztwa  strony rosyjskiej. Tej rzetelności to doświadczyliśmy jeszcze od cara aż po dzień dzisiejszy. Pytanie tylko czy nasz obecny rząd składa się z samych głupców czy działa wg jakiegoś scenariusza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#187720

według jakiegoś scenariusza? - stawia Pan pytanie. Na moją wiedzę - niestety tak. Jaki jest natomiast zakres odpowiedzialności osób z pierwszych stron gazet(Tusk, Kopacz, Sikorski, Arabski, Klich), trzeba zbadać. Stan tego zbadania (oficjalnie) jest zbliżony teraz do zera.

Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#187749