Pozornie nieważne szczegóły. Smutne refleksje po Marszu Pamięci.

Obrazek użytkownika MD
Kraj

Biorąc udział w kolejnych Marszach Pamięci z dumą obserwowałem wielką kulturę osobistą uczestników. Pełna powaga, skupienie modlitewne w czasie Mszy św., rozmowy bez wulgaryzmów, nikt nie rozrzucał śmieci. Niby drobiazg. Ale to właśnie takie rzeczy określają nasze człowieczeństwo. Zachowanie części wczorajszych uczestników pozostawiało wiele do życzenia.

Rozumiem, że było ciepło, w tym samym czasie chyba był koncert, ale jeśli decydujemy się wziąć udział w takiej uroczystości to jednocześnie do czegoś się zobowiązujemy. Wczoraj był czwartek, więc katolik nie ma obowiązku uczestnictwa we Mszy św. Można przyjść na sam Marsz. Jeśli jednak przychodzimy na Mszę św. to przychodzimy na spotkanie z samym Stwórcą. W dodatku przychodzimy prosić Go o łaskę zbawienia dla poległej elity narodu. Jeśli więc przychodzimy na spotkanie z Panem Bogiem to mimo temperatury nie wypada przyjść w krótkich spodenkach i dżokejce, czy też w stroju "dyskotekowym". Uczestnictwo we Mszy św. to wspólna modlitwa do Najwyższego a nie spotkanie towarzyskie. Ta uwaga odnosi się również niestety do osób dojrzałych wiekiem. Jeśli musimy w tym czasie koniecznie z kimś porozmawiać można to zrobić odchodząc od zgromadzonych na modlitwie, i to zaledwie kilkadziesiąt kroków.

Bardzo przykre było dla mnie zachowanie młodzieży ze służby porządkowej w czasie Mszy św. Nie bardzo rozumiem jak młody chłopak nie może wytrzymać w tym czasie bez papierosa i to nie jednego... Jeśli jest tak źle, że nie może wytrzymać to przecież wystarczy dyskretnie odejść. Przecież potrzeb fizjologicznych nie załatwiamy w miejscu sprawowania Eucharystii... Podobnie z jedzeniem lodów wśród zgromadzonych... zwłaszcza że nie jadło ich kilkuletnie dziecko a dorosły facet! Służba porządkowa to ludzie którzy są szczególnie widoczni przez obserwatorów z zewnątrz. Wobec tego tym bardziej winni zachowywać się godnie i do tego winni dążyć również ich koordynatorzy. Kamizelki można rozdać dyskretnie i też nie koniecznie na wprost głównego wejścia do Archikatedry. Z kolei osoba, która wzięła taką kamizelkę dobrze by było aby ją założyła i godnie uczestniczyła w zgromadzeniu. Tymczasem można było zobaczyć jak młody chłopak wepchnął sobie niedbale tę kamizelkę do kieszeni tak, że z niej niechlujnie wyglądała i palił papierosa stojąc wśród uczestników Mszy św. przed wejściem do Archikatedry. Nawet sporo do życzenia pozostawiała forma powitania polegająca na całowaniu dziewczyn przez chłopaków w policzek. Takie powitanie może na dyskotece i to za obopólną zgodą witających się nie raziłoby. Jednak w czasie Mszy św. jest okazywaniem lekceważenie Temu do którego przyszliśmy.

Mam nadzieję, że ten tekst pomoże spojrzeć przynajmniej co niektórym na swoją postawę w czasie uroczystości. Cieszy oczywiście udział młodzieży, ale niech to będzie godny udział. Zebranie dużej grupy przypadkowych osób nie jest szczególnie trudnym zadaniem. Nam chodzi nie o przypadkowe osoby, ale o odrodzenie narodu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodziezy chowanie".
Proponuję lekturę pana "kulturnych" wpisów gdzie nie znając adwersarzy i nie podejmując z nimi dialogu nazywa ich pan kretynami i insynuuje ze ktoś im musi placić za wpisy

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#253651

Z reguły nie odmawiam dialogu, nawet bardzo trudnego. Nie twierdzę wszakże, iż jestem wzorem postawy kulturalnego człowieka. Nie zwalnia mnie to, jak sądzę, z upominania innych w duchu troski o naszą wspólną przyszłość. Dziękuję za uwagi pod moim adresem. Obiecuję, że dołożę wszelkich starań, aby w moim zachowaniu takie rzeczy nie występowały.

Serdecznie pozdrawiam
MD

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#253653

Bywam na comiesięcznych mszachi na Marszach Pamięci i nie mogę sie zgodzić z tą opinią. Są to piękne uroczystości pełne godności Najlepiej zająć się swoim uczestnictwem we mszy a nie rozglądać się na boki, nie szukać" dziury w całym" Ubiór w rozmowie z Panem Bogiem nie jest najważniejszy, wystarczy czyste serce, a i pocałunki powitalne nie obrażą Pana Boga Uważam ,że refleksja z wczorajszej mszy mocno przesadzona

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

olencja45

#253682

ooone:

Ja nie o marszach pamieci. Ale o "zwyczajnej", powszechnej mszy coniedzielnej. Jeszcze w Polsce wierni przychodza do kosciola pomodlic sie i oddac hold Panu Bogu. Ale powoli i nieuchronnie wsacza sie zaraza, ktora tak dobrze znam z Zachodu. To zaraza posoborowa. Zamiana mszy z odwiecznej, tzw. trydenckiej, na cos ulozonego od nowa przy udziale teologow protestanckich, zaczyna i u nas przynosic swoj trujacy owoc. Ludzie - przez wpisany w nowa msze - brak rewerencji, brak nabozenstwa wobec Najswietszego Sakramentu, traca wiare w prawdziwa obecnosc. Ten fenomen wystepuje juz powszechnie na Zachodzie. Niestety, to sami biskupi i kaplani wprowadzili ten "porzadek". Choc np. w Polsce sam sw.p. prymas Wyszynski musial oddac do lamusa msze odwieczna, ktora tak kochal. Ale posluszenstwem wiedziony zrobil to "z ciezkim sercem", jak jest zapisane.

Jak temu zaradzic? Nogami. Idzcie do kaplic Towarzystwa Swietego Piusa X. Tam wszystko jest jak dawniej, jak bylo od wiekow, jak powinno byc.

Moze wtedy - pozal sie Boze reformatorzy ockna sie, przywdzieja z powrotem sutanny i porzuca błędy, w ktore ich kiedys ktos wprowadzil. Byl to nie kto inny, tylko sam Ksiaze Ciemnosci.

Apage satane!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ooone

#253921

To bardzo ważna kwestia. Zgadzam się z Autorem. Tylko z socjologicznego punktu widzenia rzecz oceniając doszedłem do wniosku, że wbrew intencjom II Soboru Watykańskiego przez reformę liturgii zamiast przybliżyć Boga wiernym został On w oczach tychże wiernych raczej poniżony... Z pewnością wszechogarniająca laicyzacja i znaczące poluzowanie norm moralnych ma w tym swój wielki udział, to jednak wydaje mi się że to "nowoczesne" społeczeństwo odczytało zmiany posoborowe jako przyzwolenie na desakralizację całego Kościoła.

MD

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254668

Bardzo się cieszę, że dużo jest piękna w uroczystościach kolejnych miesięcznic. Uważam jednak, że zamykanie oczu na złe rzeczy nie jest rozwiązaniem. Zwłaszcza gdy te kwestie dotykają spraw ważnych.
Pozdrawiam
MD

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254670