Katyń a ludobójstwo.

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb
Świat

Katyń jest przykładem ludobójstwa na tle klasowym, nie ujętego w ONZ-owskiej definicji.

Po wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego negującej ludobójczy charakter zbrodni katyńskiej, przetoczyła się przez „Niepoprawnych” fala postów wykazujących w różny sposób absurdalność jego stanowiska.

Pozwolę sobie spojrzeć na problem nieco inaczej, głównie od strony prawnej, sam Katyń zaś potraktuję jako wyrazisty symbol komunistycznego ludobójstwa w ogóle.

Dla porządku, przypomnę definicję, zawartą w Artykule II. oenzetowskiej „Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa” z 1948 r.:

„W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:

a) zabójstwo członków grupy,

b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,

c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,

d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,

e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.”

Wybiórcza definicja.

I właśnie w tej definicji tkwi problem.

Jej pierwsza część zawęża bowiem ludobójstwo do zamiaru „zniszczenia w całości lub w części” grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, pomija zaś w swym katalogu podstawową dla komunistycznego światopoglądu kategorię klas społecznych. A właśnie patrzenie przez pryzmat klasowości było motorem napędowym komunistycznego ludobójstwa pod każdą szerokością geograficzną. Zresztą, aby uniknąć w Konwencji marksistowsko – leninowskiego żargonu, można było użyć pojęcia „warstwy (grupy) społeczne”. Nie uczyniono tego. Zastanawiająca wybiórczość, że się tak wyrażę.

Katyń – ludobójstwo klasowe.

Jaki ma to związek z Katyniem? Ano taki, że Katyń jest przykładem ludobójstwa na tle klasowym, nie ujętego w ONZ-owskiej definicji. Bolszewikom nie chodziło o eksterminację narodu polskiego, a (wiem, że zabrzmi to cynicznie) „tylko” o eliminację tych warstw, które mogłyby utrudnić w przyszłości sowietyzację podbitych obszarów. Wśród sowieckich ofiar znaleźli się przedstawiciele różnych narodowości, ras i religii. Łączy ich jedno – byli przedstawicielami klas „wrogich”. Używając komunistycznego języka, do rozwałki przeznaczono „burżuazyjną inteligencję”, „obszarników”, „kapitalistów” – słowem, wszelkiej maści „pasożytów” i „wyzyskiwaczy”. Według podobnego strychulca komuniści mordowali na całym świecie. Likwidowali na skalę masową „wrogie elementy”, by zostawić sobie do zagospodarowania najmniej świadomą ludzką mierzwę.

***

Oczywiście, każdy rozsądnie myślący człowiek, mający w sobie choć krztę zmysłu moralnego wie, iż Katyń (i inne komunistyczne zbrodnie) był ludobójstwem, a jednak na bazie omawianej tu definicji można zaprzeczać ludobójczemu charakterowi tej zbrodni, co od lat z powodzeniem czynią Rosjanie i licznie rozsiani po świecie postsowieccy agenci wpływu. Nie pierwszy to przypadek rozbratu prawa i rozumu.

Osobiście, żywię bardzo brzydkie podejrzenie, że gdy w ONZ trwały prace nad konwencją, „wujek Soso” zrobił wszystko, by masowe mordy motywowane klasowo nie znalazły się w ludobójczym katalogu. Współczesna Rosja korzysta z tej stalinowskiej zapobiegliwości do dziś.

Gadający Grzyb

P.S. Rzecz jasna, w sejmowej uchwale dotyczącej 17 września, słowa o ludobójstwie bezwzględnie powinny się znaleźć, chodzi tu bowiem o wymiar historyczno - polityczno - moralny, a nie prawny. Poza tym, może dzięki temu ktoś zwróci uwagę na żenujący unik zastosowany w oenzetowskiej definicji.

Linki:

Konwencja ONZ:

pl.wikisource.org/wiki/Konwencja_ONZ_w_sprawie_zapobiegania_i_karania_zbrodni_ludob%C3%B3jstwa_1948

Inne teksty w tej materii na „Niepoprawnych”:

www.niepoprawni.pl/blog/181/marszalku-pora-na-wor-pokutny-i-popiol-na-glowe

www.niepoprawni.pl/blog/3/czlowiek-uczy-sie-cale-zycie-stefan-niesiolowski-rowniez

www.niepoprawni.pl/blog/740/ludobojstwo-wg-wyborczej

www.niepoprawni.pl/blog/82/niesiolowski-czyli-droga-od-niepodleglosci-do-ruskiego-buca

www.niepoprawni.pl/blog/710/zbrodnia-wojenna-bez-wojny

www.niepoprawni.pl/blog/761/pajac-niesiolowski-katyn

www.niepoprawni.pl/blog/152/bezkregowiec

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To fakt, że prawo międzynarodowe ONZ jest często nieprecyzyjne a wręcz absurdalne. Silni się z nim nie liczą, słabi nie mogą na nim polegać - stek bzdur i kropka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#30991

Stek bzdur - prawda, ale jest to stek bzdur przeformowanych na literę prawa; motywowanych ideologicznie, absorbowanych przez kolejne państwa. Ludobójstwem można nazywać masowe mordy motywowane rasowo, bądź religijnie, ale klasowo - to już nie. Mogłoby to zwichnąć wiarę w szlachetne intencje piewców komunizmu. Zaś ONZ rozpościera nad tym swój parasol.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#30995

Prawdopodobnie tak właśnie jest. A siła kremla w ramach ONZ będzie rosła wraz z debilnym izolacjonizmem USA, który promuje Obama.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31026

Debilny izolacjonizm Obamy, to wypisz wymaluj, powtórka z działalności KPA (Komunistycznej Partii Ameryki). Póki Sowiety pozostawały w zmowie z Hitlerem, KPA wspierała nurty izolacjonistyczne. Gdy Hitler zaskoczył wujka Soso w 1941 r., KPA zaczęła nawoływać do wojny.

W tej chwili, Obama praktykuje izolacjonizm, czyli daje Rosji wolną rękę w kwestii "naturalnej strefy wpływów". Taki kieszonkowy, post - jałtański F.D.Roosevelt.

Obama, to kolejny postsowiecki agent wpływu (po Roosevelcie, Kennedym), który zasiada w owalnym gabinecie. Co gorsza, jest na tyle zindoktrynowany, że nie zdaje sobie sprawy z tego, kim jest.

Wieje zgrozą.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#31074

pokój"!!
A do sfory użytecznych idiotów dołączył Niesiołowski, który w swej nienawiści do wszystkiego co głosi PIS dosłownie POpadł
w idiotyczne zatracenie, POświęcając swój zatruty umysł Stalinowi!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#31010

Fakt, Niesioł kompletnie odleciał i w znacznej mierze roztrwonił swą opozycyjną biografię. Staram się o nim nie pisać, ale czasami zwyczajnie się nie da...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#31014

Widzę, że też się posługujesz konwencją. Ale nie masz racji. My bolszewikami nie jesteśmy, więc nie musimy się posługiwać bolszewicką terminologią. Pojęcie "klasy" nie ma tu znaczenia - nie ważne czy morduje się inteligentów, robotników czy chłopów. Katyń był planowym działaniem mającym na celu eksterminację polskiej elity i jako taki jest w świetle ww. konwencji ludobójstwem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31018

Właśnie, że w świetle konwencji Katyń ludobójstwem nie jest, gdyż nie został dokonany ze względów narodowościowych czy religijnych, a ze względów klasowych, które w konwencji nie są ujęte - to właśnie starałem się wykazać.
Dla bolszewika obojętne było, czy morduje Polaka, Żyda, czy innego Ukraińca; katolika, protestanta czy prawosławnego. Ważne było, że morduje wroga klasowego, czyli w praktyce przedstawicieli szeroko rozumianej elity społecznej. Oczywiście, patrząc zdroworozsądkowo, Katyń i inne komunistyczne mordy był ludobójstwem, lecz tego zdrowego rozsądku z jakichś przyczyn w omawianej Konwencji zabrakło...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#31023

Ale kto oprócz Rosji uznał, że na gruncie prawa nie jest?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31025

Otóż rosyjscy specjaliści TEŻ uznali, że na gruncie prawa było to ludobójstwo w 1993r. Dopiero teraz zaczynają się z tego wycofywać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31027

Rosyjscy specjaliści nie są podmiotem prawa międzynarodowego. Chodzi o stanowisku rządu rosyjskiego. Nawet teraz w Rosji są głosy, że Katyń ludobójstwem był.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31035

Przyglądałem się trochę definicjom w prawie międzynarodowym publicznym (przy okazji, polskie ustawodawstwo też zna ten termin) i wychodzi mi, że najtrudniejsze do wykazania - w tych okolicznościach, o których mówimy - byłoby udokumentowanie "zamiaru". My (Polacy) nie mamy wątpliwości, ale dokumentów i bezpośrednich dowodów poświadczających intencje rozstrzeliwań raczej brak (ma z tym kłopoty również pion śledczy IPN-u, który prowadzi śledztwo jeszcze od czasów Kieresa). To znaczy - inaczej, bezsporne dowody są, tylko że w Moskwie.

W komentarzach do konwencji podaje się przykłady, które pozwalają uznać za ludobójstwo również mordy na małych grupach, o ile z okoliczności faktycznych wynika, że te liczebność tych grup była "znaczna". Spokojnie więc za ludobójstwo można przyjąć czystki w Srebrenicy. Nie chodzi też tylko o mordy, ale i o stworzenie warunków godzących w przeżycie (masowe wywózki itd.). Kryterium ludobójstwa w Katyniu (na potrzeby czysto prawne), to zagłada kadry oficerskiej i elity intelektualnej, wyselekcjonowanej z osób internowanych (zamkniętych) na tamtych terenach, w tamtym czasie. Na przykład.

Rzecz chyba jednak nie w prawniczych rozważaniach, co jest, a co nie jest "ludobójstwem", bo nie o prawdę sądową w tym wszystkim chodzi. Przykro się tego Niesiołowskiego słucha. W sumie nie wiem, po co on siedział w tych komunistycznych więzieniach.

Pozdrawiam,
referent

---
referent Bulzacki

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-
referent

#31024

Może potrzebował więcej czasu na przekonanie do podpisu pod lojalką?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31028

Działalność /opozycyjna/Stefana N.to doskonała przykrywka dla
agenta wpływu czy też śpiocha.Odnosząc się do całości to prawo
międzynarodowe ONZ świadczy o przenikliwości twórców, czyli
bolszewików.Gwoli przypomnienia,oglądałem Nocną Zmianę wersja
1:01:43 http://video.google.pl/videoplay?docid=2185058413755445485# co można dodać do opini
3.56 Wiktora Suworowa ?A prawdziwy chichot historii to 13.52,
15.54 bardziej zastanawia mnie dlaczego poseł Stefan N. właśnie teraz został uaktywniony? Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31034

Ludobójstwo komunistyczne od ludobójstwa nazistowskiego rzeczywiście różni się motywem. Tu klasa burżujów, tam rasa. W przypadku Katynia chodziło jednak o pozbawienie narodu polskiego inteligencji. A poza tym ograniczyłeś się jedynie do konwencji.

Już w Norymberdze Katyń został nazwany ludobójstwem i to przez  oskarżyciele sowieckiego. Cytuję za RPO:

"Jak wskazuje postanowienie Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o wszczęciu śledztwa w sprawie Zbrodni Katyńskiej z dnia 30 listopada 2004 r. (sygn. akt S 38/04/Zk): w cytowanym dokumencie zwraca uwagę „ryczałtowe” zakwalifikowanie jeńców „obozów specjalnych” do kategorii „wrogów” zasługujących na rozstrzelanie. (…) Proponowanie ich wymordowania posiadało zatem charakter prewencyjny, miało zapobiec odrodzeniu się polskich dążeń narodowych. Wyselekcjonowane do eksterminacji osoby łączyła także ta cecha, że stanowiły one część intelektualnej elity Narodu Polskiego, która przy zaistnienia odpowiednich warunków mogła przejąć na siebie rolę przywódczą. Należy zatem uznać, że czynom popełnionym przez funkcjonariuszy NKWD, polegającym na zabójstwach polskich jeńców wojennych i polskiej ludności cywilnej przyświecał zamiar unicestwienia części polskiej grupy narodowej. Czyny te wyczerpywały znamiona zbrodni ludobójstwa. Notabene taką samą kwalifikację przyjął prokurator Jurij Pokrowski, zastępca głównego oskarżyciela radzieckiego w 59 dniu procesu przed Trybunałem Norymberskim, wnosząc o osądzenie tej zbrodni przez Trybunał. Tyle, że jeszcze wtedy oskarżał o jej popełnienie Niemców".

http://www.rpo.gov.pl/pliki/12526776230.pdf

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Katarzyna

#31037

Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz.

Ograniczyłem się do konwencji ONZ, gdyż stanowi ona jedno z podstawowych kryteriów co do uznania przez "świat", czy dana zbrodnia była ludobójstwem, czy też nie. Wystarczyło do katalogu "motywacji" (pierwszy akapit definicji) oprócz grup etnicznych, religijnych itp. dopisać "grupy społeczne" i nie byłoby wątpliwości. A tak, jesteśmy skazani na wysublimowane prawnicze analizy, które mają to do siebie, że można je podważyć innymi analizami. To dlatego w Norymberdze Rosjanie twierdzili jedno (a wtedy konwencji jeszcze nie było), a dziś (gdy konwencja obowiązuje) - co innego.

Żadną miarą nie chciałem podważać ludobójczego charakteru zbrodni katyńskiej. Oświadczenie RPO jest b. cenne - ale cóż, jeżeli oenzetowska definicja jest zastanawiająco wybiórcza, a to może nam utrudnić dochodzenie sprawiedliwości przed międzynarodowymi trybunałami.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#31312

basket

Taka kreatura jak niesiołowski jest od kilkunastu dni wyrocznią w orzekaniu co jest
ludobójstwem. Dla niego ponad 20.000 strzałow oddanych w głowę bezbronnego, to
temat do kretyńskich dywagacji. Cała jego działalność odbywa się za zgodą i pod
parasolem premiera, rządu, sejmu, jego marszałka, liderów PO. Uganiają się za nim
mendia. "Polityk" PO powiedział to, sramto, owanto. Widać zamienienie kilkunastu
zdań z pospolitą kanalią, to dziennikarski sukces. Obrzydzenie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

basket

#31038

ale ZSRR uznał Katyń za zbrodnię ludobójstwa. W Norymberdzie mieli być sądzeni o to nazistowscy dygnitarze!

To skoro Rosja przyznała się do zbrodni, to dlaczego nie chce jej uznać za ludobójstwo, skoro do tej kategorii mord w Katyniu został uprzednio zaliczony właśnie przez jej przedstawicieli?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#31052

O - to jest celna uwaga.

Pozdrawam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31055

Tak, ale gdy Sowieci podnosili temat Katynia, usiłując zwalić winę na Szkopów, nie obowiązywała jeszcze oenzetowska definicja. Sowieci uznawali za ludobójstwo to, co było im wygodne. Gdy plan nie wypalił, spuścili nad Katyniem kurtynę milczenia, wielce wygodną również dla zachodnich aliantów, którzy dzięki temu nie musieli przyznawać, iż dla pokonania Hitlera sprzymierzyli się ze znacznie gorszym zbrodniarzem.

I jakoś się tak dziwnie stało, że jeszcze przed finałem norymberskich procesów, w konwencji ONZ pojawiła się urągająca zdrowemu rozsądkowi definicja ludobójstwa, która ujmowała motywacje charakterystyczne dla rezimu nazistowskiego, lub wojen religijnych, a nie obejmowała motywów charakterystycznych dla komunizmu... co dziś post-sowietom pozwala na dowolność w sklasyfikowaniu tej zbrodni.

Przypadek?

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#31313

Czy Polacy nie są grupą  narodową?A oficerowie wymordowani w Katyniu byli Amerykanami?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31071

Mordowani w Katyniu byli polskimi obywatelami różnej narodowości i wyznań. Stanowili etniczno - wyznaniowy przekrój ówczesnego społeczeństwa. Łączyło ich jedno - byli przedstawicielami szeroko rozumianej elity, czyli warstwy (komuniści powiedzieliby - klasy) społecznej, przeznaczonej przez bolszewię do eksterminacji. Taki czerwony modus operandi - mówiąc hasłowo - od Katynia do Kambodży.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#31314