Małżeństwo to nie rower, pedały zbędne

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Czytamy o tym że Papież Franciszek przyjmuje w bazylice św. Piotra w Watykanie przysięgę małżeńską od 20 par z diecezji rzymskiej. Jest to pierwszy tego rodzaju obrzęd, który poprowadzi obecny Ojciec Święty. Porozmawiajmy o małżeństwie.

Osobiście nie jestem za tego rodzaju pokazówkami.Będzie to pierwszy tego rodzaju obrzęd, który poprowadzi obecny Ojciec Święty. Przed Franciszkiem św. Jan Paweł II pobłogosławił publicznie szereg małżeństw podczas Pierwszego Spotkania Rodzin z Ojcem Świętym, które odbyło się w Watykanie w dniach 8-9 października 1994 pod hasłem "Rodzina sercem cywilizacji miłości". Miało ono jednak zupełnie inny charakter. Jan Paweł II połączył szereg małżeństw podczas uroczystości prywatnych.

Niedzielna ceremonia wpisuje się w przygotowania do Synodu Biskupów nt. rodziny, który w październiku odbędzie się w Rzymie.Franciszek wielokrotnie w swym nauczaniu zwracał uwagę na doniosłość sakramentu małżeństwa i zachowania jego duchowego charakteru. 14 lutego br. spotkał się z ok. 20 tys. narzeczonych z całego świata. W wygłoszonym do nich przemówieniu udzielił im szeregu rad, aby mogli jak najlepiej przeżyć w przyszłości swój związek. "Działajcie tak, jakby to było prawdziwe święto, gdyż ślub jest świętem, i to chrześcijańskim, a nie z tego świata!" - zaapelował Ojciec Święty.

Podczas tego samego spotkania przypomniał także, iż małżeństwo jest "pracą przez wszystkie dni, i to, można powiedzieć, pracą rzemieślniczą, złotniczą, każde z małżonków ma bowiem zadanie uczynienia bardziej kobiecą swej żony i bardziej męskim swego męża". "Trzeba również wzrastać w człowieczeństwie jako mężczyzna i jako kobieta. Ale to się dzieje między wami i nosi nazwę wspólnego wzrastania" - dodał papież.

Później w przemówieniu do grupy biskupów afrykańskich podkreślił potrzebę świętości i nierozerwalności małżeństwa. "Małżeństwo chrześcijańskie jest przymierzem miłości zawartym na całe życie między mężczyzną a kobietą, zakładającym prawdziwe poświęcenia, aby odejść od złudnych pojęć wolności seksualnej i aby pobudzać wierność małżeńską" - tłumaczył Franciszek. Wysoko ocenił również programy przygotowań do małżeństwa, które dają młodym "nową nadzieję na przyszłość jako mężowie i żony, ojcowie i matki".

Brak jednak jednoznaczności w Kościele co do roli kobiety i mężczyzny w związku dwojga ludzi.

Po kilku dziesięcioleciach  protestów, polemik i walk prawnych, upadło ostatnie tabu tradycyjnej nowojorskiej parady Świętego Patryka na Piatej Alei. Była to manifestacja “świecka”, ale mająca swe niewątpliwe korzenie katolickie.Tak wiec, 17 marca przyszłego roku, mają w niej uczestniczyć  także grupy homoseksualne razem z ich oznakami.

To, co może zbulwersować to fakt, że jako “Grand Marshall”, czyli jako gościa honorowego, tej 254-ej edycji parady – pierwszej z reprezentacja uznana i oficjalna homoseksualnych – organizatorzy zaprosili kardynała i arcybiskupa Nowego Jorku Timothy Dolana, który zaproszenie zaakceptował i będzie uprawomocniał paradę pedałów ze schodów katedry Św. Patryka.



Decyzja kardynała zamroziła niektórych komentatorów katolickich. Na lamach “National Catholic Register” z dnia 3 września Pat Archbold, ubolewała, pisząc, ze purpurat przyjmując nominację tym samym wyraził “oficjalna akceptacje prawna tożsamości gay” również z katolickiego punktu widzenia, nie zważając na poprzednika Dylana, kardynała Johna J. O’Connor, który zawsze odważnie sprzeciwiał się obecności homoseksualnych na defiladzie św.. Patryka.

Kardynał Dolan nie zważa na Katechizm Kościoła Katolickiego, nie ten z dawnych czasów, ale ten “nowy” z 1997, który ciągle jeszcze włącza “grzech sodomski” – razem z umyślnym zabójstwem, uciskaniem ubogich i zatrzymaniem zapłaty pracującym – do grzechów, które “wołają o pomstę do nieba”.

Wydaje się bowiem nieprawdopodobnym iż zorganizowani geje, którzy przemaszerują Piątą Aleją 17 marca przyszłego roku, zrobią to posypując głowę popiołem, bijąc się w piersi za ich grzech i obiecując zdecydowana intencje zaprzestania grzeszenia.

Kardynał Dolan, dokonał też innego "wyczynu" pogratulował publicznie futboliście - gejowi za jego “comming out”, (deklaracja publiczna własnej homoseksualności) mówiąc:“Świetnie, gratuluje panu, aby Bóg pana pobłogosławił!”.

Był też przypadek Schönborna; arcybiskupa Wiednia, który pogratulował gorąco austriackiej “drag queen”, Conchita Wurst jego zwycięstwa na Festiwalu Eurowizji. Powiedział: “ Gratuluje takiego rezultatu! W kolorowym ogrodzie Boga istnieje różnorodność wielu kolorów: modlę się aby pańskie życie zostało pobłogosławione”.

Obaj nieszczęśnicy zapomnieli jak Pan Bóg "nagrodził" Sodomę i Gomorę.



Jest faktem coraz to bardziej ewidentnym, że w Kościele Katolickim, precyzując; w szerokich sektorach katolicyzmu pierwszego i drugiego świata, percepcja tego grzechu, o którym kiedyś mówiono, ze wolał o pomstę do nieba ze względu na swój ciężar, powoli ale nieubłaganie zanika jako relikt przeszłości. (…)

Ale o prawdziwą pomstę do nieba woła wyczyn Kardynała Hummes  który, tak to nie pomyłka, nie wyklucza homoseksualnych „małżeństw” !!!!!!!

                

Kardynał Cláudio Hummes w wywiadzie dla brazylijskiej gazecie  unikał jasnej odpowiedzi na pytanie o ocenę homoseksualnych „małżeństw”. Stwierdził, że nad tą kwestią powinien zastanowić się cały Kościół, należy wysłuchać zainteresowanych i znaleźć rozwiązanie dla wszystkich. Tymczasem Boże Objawienie jest w tej materii jasne.Czy Kardynał o tym nie wie?

Emerytowany metropolita Sao Paulo, brazylijski kardynał Cláudio Hummes (dawny prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa) udzielił wywiadu brazylijskiemu dziennikowi „Zero Hora”. Dziennikarka zapytała go o to, jak Chrystus – żyjąc w XX wieku – oceniłby propozycję instytucjonalizacji „małżeństw” osób tej samej płci.

– Nie wiem, nie sformułuję tu żadnej hipotezy. Odpowiedzieć na to pytanie musi cały Kościół. Musimy uważać, by nie poruszać takich kwestii indywidualnie, bowiem to przynosi nam kolejne trudności w dochodzeniu do prawidłowego wniosku. Myślę, że musimy się zgromadzić, posłuchać ludzi, tych, którzy są sprawą zainteresowani, wysłuchać biskupów. To Kościół musi wskazywać drogę, a ta droga musi być dla wszystkich – odpowiedział.

Wpływowy hierarcha nie odniósł się do nauczania Chrystusa i Apostołów. Pominął katolickie stanowisko moralne, zignorował uwagi Katechizmu Kościoła Katolickiego, podkreślającego, że praktyka homoseksualna to „akty poważnego zepsucia, wewnętrznie nieuporządkowane i niezgodne z prawem naturalnym”.

Katolickie stanowisko jest jasne, hierarcha uchylił się od jego zaprezentowania.

Kard. Hummes wskazał za to na „parlamentarny” sposób rozwiązania kwestii, co z pewnością przypadło do gustu lewicy. Co szokujące, niewiele miejsca pozostawił papieżowi, stojącemu na straży integralności wiary.

Kard. Hummes wolał „nie wykluczać a priori” możliwości zawierania związków pomiędzy osobami tej samej płci. Tak, jakby nauczanie przedstawione na kartach Księgi Rodzaju, Listu do Rzymian, Pierwszego Listu do Koryntian, Pierwszego Listu do Tymoteusza nie miało dziś już znaczenia, a prawo naturalne można było demokratycznie „poprawić”.

Należy mieć nadzieję że Synod Biskupów nt. rodziny, który w październiku zbierze się w Rzymie wyraźnie potępi takie postepowanie.

PS. Wydaje mi się że mam prawo wypowiadać się na temat małżeństwa na podstawie już prawie 50 lat osobistego doświadczenia.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:17)

Komentarze

w garderobie

 

w garderobie

piekielny stwór

ma kolekcję

niezłych skór!

 

Aż można pozazdrościć!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1439758

... idącego wniosku pisząc, iż: "Brak jednak jednoznaczności w Kościele co do roli kobiety i mężczyzny w związku dwojga ludzi".

 

Zapewne ów wniosek oparłeś na poczynaniach kardynała i arcybiskupa Nowego Jorku Timothy Dolana, Schönborna - arcybiskupa Wiednia czy brazylijskiego kardynała Cláudio Hummesa. To stanowczo za mało, aby snuć taki wniosek. Kościół katolicki jest przecież instytucją hierarchiczną. Co postanowi Papież Franciszek - ma być przestrzegane nie tylko przez wiernych całego świata, ale w szczególności przez ogół duchowieństwa - bez względu na pozycję w hierarchii kościelnej.

 

Tak więc byłbym rad, gdybyś ze swojego artykułu usunął zacytowane przeze mnie zdanie, wszak trzech purpuratów to jeszcze nie cały Kościół.

 

Pozdrawiam,

   

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1439778

Ja przytoczyłem tylko dwa z wielu , niestety, przykładów i to hierarchów. Ryba ( symbolk chrzescijaństwa) smierdzi od głowy. Za ich przykładem idą już ławą niższi rangą . Przypuszczam że w polskim kościele jest "reformatorów więcej niz Lemański i Sowa.Trzeba każdy pojedyńczy nawet przypadek schorzenia leczyc aby nie dopuścić do epidemi. My, wierni takze jstesmy za Kościół odpowiedzialni i nie możemy tolerować zgorszenia.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1439802

... nie jest to argumentacja Twojego stwierdzenia, które jeszcze raz przytoczę:
"Brak jednak jednoznaczności w Kościele co do roli kobiety i mężczyzny w związku dwojga ludzi".

Owszem, działania owych "reformatorów" Kościoła - jak nazwałeś tych duchownych mających... "genialne pomysły" - są tępione w zarodku, więc o "epidemii" mowy być nie może. Nawet gdybyś znalazł 1000 duchownych z całego świata, którym nie po drodze z Księgą Rodzaju, Listem do Rzymian, Pierwszym Listem do Koryntian czy z Pierwszym Listem do Tymoteusza, to i tak stanowiliby oni tylko bardzo mizerny ułamek promila czlonków Kościoła katolickiego,... mający tyle do powiedzenia, co Żyd za okupacji niemieckiej lub polski tzw. prywaciarz za czasów powojennej półwiecznej okupacji sowieckiej.

Zatem ponawiam swą prośbę: usuń ze swego artykułu wyżej zacytowane zdanie, ponieważ rozmija sie ono z prawdą.

 

Pozdrawiam,

  

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1439814

 

Nalezy o nim ostrzegać. Słyszałeś o grzechu zaniedbania? Słyszłeś co grozi temu kto dopusci do zgorszenia młodzieży? Chcesz tolerancji dla "palikocji" - bo to dzieki takiej jak mi proponujesz fałszywej spolegliwości rozpanoszyło się zło i buduje tęczowe pomniki. Chcesz tolerancji dla homoseksualizmu w Kosciele, w seminariach, diecezjach i parafiach ? Chcesz wiecej "petzów" przy ołtarzu?

Czy geje paradują : " posypując głowę popiołem, bijąc się w piersi za ich grzech i obiecując zdecydowaną intencje zaprzestania grzeszenia.". Nie oni oczekują takiej aprobaty jaką Ty mi zalecasz a na co moje sumienie i rozum nie moga sie zgodzić. Nie mówię po to aby milczeć widząc zło!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1439820

... komentarz bez zrozumienia. Ja Ci absolutnie nie proponuję ani fałszywej spolegliwości, ani też nigdy się nie opawiadałem za tolerancją homoseksualizmu w Kościele. Wręcz przeciwnie!!! 

Co do bpa Juliusza Petza, to "pojechałeś po bandzie" totalnie! Tak się nie robi! Domniemane przestępstwo, którego miał się podobno dopuścić ów biskup... nie zostało potwierdzone w materiałach dowodowych prokuratury i nie było epilogu w sądzie, ponieważ nie udowodniono jego winy. Powiem Ci, że była to pospolita nagonka na tego duchownego, ponieważ był bardzo... niepoprawny politycznie i komuś z platformersów i komuchów "nadepnął" na odcisk.

 

Przestań też pieprzyć, że ja cokolwiek zalecam w kwestii parad gejów bez posypywania głowy popiołem!!! To jest ewidentny przykład, że nie wiesz, o czym napisałem. Skoro masz kłopoty ze zrozumieniem, zastosuję teraz "łopatologię".

Napisałeś, cyt.: "Brak jednak jednoznaczności w Kościele co do roli kobiety i mężczyzny w związku dwojga ludzi".
Trzy czy więcej osób duchownych opowiadających się za związkami homoseksualnymi nie jest dowodem na to, że cały Kościół jest temu przychylny i popiera te dewiacje!!! Kościół to nie tylko osoby duchowne. Kościół to przede wszystkim my wierzący - w liczbie kilku miliardów na całym globie.
Zatem nieprawdą jest, jakoby Kościół nie wyrażał jednoznaczności w kwestii roli kobiety i mężczyzny w związku dwojga ludzi!!! Można by tu mówić o niejednoznaczności, gdyby za homoseksualizmem opowiadało się co najmniej 20-30 procent członków Kościoła katolickiego, a nie kilku,... kilkunastu duchownych. Ponieważ tak nie jest, - Twoje zdanie wyżej zacytowane jest nieprawdziwe, a wręcz obrażające mnie i wielu innych katolików.

Dla porównania: jak byś się poczuł, gdyby ktoś stwierdził publicznie, - na przykład tu, że brak jest jednoznaczności na blogu Nathanela w kwestii uczciwości, bo tu piszący to... sami złodzieje i oszuści, - łącznie z gospodarzem tego bloga?!

Konkludując: po raz trzeci i zarazem ostatni prosze Cię o usunięcie z artykułu kłamliwego zdania!

 

    

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1439840

Dlatego tym razem ja mam wrazenie że nie przeczytałesś ze zrozuzemieniem mojego komentarza.

Ale mniejsza o to.

Otóż głowna róznica miedzy Kosciołem a partia polityczną poelga na tym że w Kosciele nie ma miejsca na jedność w róznorodności.

Tu ma być tak jak uczył Chrystus :" Niech wasza mowa bedzie Tak- tak, Nie- Nie. Tu nie ma miejsca na "może", albo "mnie sie tak wydaje" albo " no to podyskutujmy". Dopóki WSZYSCY w Koscile nie mówią tym samym głosem nie ma w nim jednoznaczności. Tym bardziej że glos kardynała czy biskupa to nie jest głos "wołającego na puszczy" ale jest odbierany jako głos całej społeczności którą reprezentuje. Tu nie ma "prywatnej opinii" w jakichkolwiek okolicznościach byłaby powiedziana.

Tak zresztą było. Wypowiedź natychmiast pwieliły libertyńsko-lewackie media. I co ? mam to traktować poblazliwie jako pojedyńczą wypowiedź Kowalskiego u cioci na imieniach?

Pisałem juz nie raz i powtórzę raz jeszcze " W SPRAWACH WIARY NIE MA MIEJSCA NA KOMPROMISY"

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1439846

... które mówiłoby, bądź sugerowało kompromis??? Przestań wypisywać bzdury, bo przestanę być dla Ciebie uprzejmy. Nie usunąłeś zdania, o które mi chodziło, zatem ocenię Twój artykuł odpowiednio.

 

      

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1439849

... Twoje komentarze też ocenię negatywnie. 

 

      

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1439850

Dowód? - Proszę bardzo. Nie tak dawno, jak około 17 godzin temu napisałeś tutaj:
http://niepoprawni.pl/blog/3142/czy-polacy-sa-ofiarami-spisku#new 

 

 

Co prawda ów tekst dotyczył innego wątku, ale ze zrozumiałych względów powinien obowiązywać w każdym innym.

 

       

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1439856

 

" nie nalezy porównywać jabłek i pomarańczy" albo pasujące tu polskie przysłowie : "kto chce psa uderzyć kij znajdzie".

Ja tylko dlatego prowadzę (prowadziłem ) z Tobą z dyskusję gdyż wlaśnie pomyslalem że może coś niewyraźnie napisałem. Zarzucanie mi w zwiazku z tym HIPOKRYZJI - trudno nawet okreslić aby nie powodować niepotrzebnej awantury.

Ja swoje stanowisko wyłożem dokładnie i wielokrotnie i ani literki nie zmienię i nie wycofam żadnego słowa.

Chcesz obstawać przy tych co błogosławią pedalstwo- wolno Ci.

Przy takiej tolerancji dochodzi do kolejnych wynaturzeń:

" Francis has reportedly told a woman in his Argentine homeland whose husband's first marriage wasn't annulled she was free of sin and should take Communion anyway. The Vatican quickly clarified that the pope's private conversations don't reflect church policy"

http://www.huffingtonpost.com/2014/09/14/pope-francis-marries-20-couples-_n_5817910.html?ncid=txtlnkusaolp00000592

Papież powiedział rozwodniczce w Argentynie że może przyjmować Komunię Świętą.  Watykan wyjasnia że prywatna rozmowa Papieża nie odzwierciedla doktryny Kościoła.

Czyli Papież jest papiezem przy ołtarzu ale jak wyjdzie na podwórko jest już absolutnie cywilem i może paplać co zechce. Czyżby faktyczne szatan wkradł się i zaczyna dominować?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1439886

"Papież powiedział rozwodniczce w Argentynie że może przyjmować Komunię Świętą.  Watykan wyjasnia że prywatna rozmowa Papieża nie odzwierciedla doktryny Kościoła."

 

A wydawałoby się, że mam to z grubsza poukładane.

 

Od kilku lat jestem tzw. rozwodnikiem.

A mimo to, gdy odważę się już brud swoich grzechów

zostawić u kratek konfesjonału,

śmiało i z radością przystępuję do Komunii Św.

 

Do tej pory myślałem, że sam fakt rozwodu

nie zamyka ludziom drzwi do Eucharystii.

Drzwi te zamyka natomiast ponowne wstąpienie

w nowy, niesakramentalny związek.

 

A tak po ludzku.

Ktoś zakłada sprawę rozwodową.

Druga strona ją przegrywa.

I staje się rozwódką /rozwodnikem/.

Nie z własnego wyboru.

 

Grzech musi mieć swojego wyborcę.

 

Pozdrawiam.

dratwa3

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

http://ratujlasy.niepoprawni.pl/

#1439973

 

Było małżeńtwo aktywne w parafii. On podjął studia aby zostać diakonem. Nagle porzuciła go zona i doszło do rozwodu- nie z jego winy. Nadszedł czas świeceń diakońskich.

W parafii zrobił się szum. Wreszcie proboszcz podczas kazania zapytał : " czy mozna karać tego człowieka za nie jego winy? Jest w sytuacji ofiary zdrady malżeńskiej  i rozpadu rodziny - tak jak i ich dzieci. Biskup podzielił ta opinię i diakona wyświęcono.

Ja się też z taką decyzją zgadzam.

Kara dla niewinnego nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.

Jesli wina jest obopólna to całkiem co innego.

Skoro w Polsce udzielana jest publicznie komunia dostojnikom którzy sankcjonują aborcję.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1440002

Trochę mnie uspokoiłeś :)

 

Pozdrawiam.

dratwa3

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

http://ratujlasy.niepoprawni.pl/

#1440019

Błąd jaki jest popełnianiy w sprawie homoseksualistów polega na pomijaniu "cudu uzdrowienia".

.

http://niepoprawni.pl/blog/956/pederasci-i-lesbijki-cud-uzdrowienia

.

O prawdzie nie rozstrzyga się przez głosowanie, a to co uczyniono będzie na dziesięciolecia hańbą amerykańskiej nauki.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1439783

 

Idzie o gejów a to nie jest kwestia przyrodzona ale nabyty styl życia. Homoseksualiści to nie jest ta nahalna banda gejowska terroryzujaca społeczeństwo.Zresztą oni sami się nawet nazwą od homoseksualistów  odrózniają.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1439804

Fakt, że homoseksualiści byli i będą niczego nie zmienia. To ludzie chorzy, których z pominięciem właściwej procedury naukowej uznano za zdrowych, otwierając puszkę Pandory - skutki widzimy i będzie coraz gorzej.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1439809

 

" "Są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili. I są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili" (Mt 19,12).

To ci drudzy są zgorszeniem dla świata.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1439818

 

"Przecież to jest oczywista pomyłka proszę pana no.

Ale oczywiście, że pomyłka!

Pomyłka? Pomyłka? A w Charkowie dali dwóm mężczyznom ślub. Wszyscy mówili pomyłka, pomyłka! No i po roku urodziły im się bliźniaczki."

 

A na serio gdzie te czasy, gdy poslanka partii "postepowej" SLD, p. Błochowiak, uzyla publicznie terminu "pedaly" (nie przejmując się zbytnio, tak sie mówiło) i nie bylo medialnej histerii. To tylko 10 lat temu, chyba w 2004 na komisji Rywina

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1439877

 

"Przecież to jest oczywista pomyłka proszę pana no.

Ale oczywiście, że pomyłka!

Pomyłka? Pomyłka? A w Charkowie dali dwóm mężczyznom ślub. Wszyscy mówili pomyłka, pomyłka! No i po roku urodziły im się bliźniaczki."

 

A na serio gdzie te czasy, gdy poslanka partii "postepowej" SLD, p. Błochowiak, uzyla publicznie terminu "pedaly" (nie przejmując się zbytnio, tak sie mówiło) i nie bylo medialnej histerii. To tylko 10 lat temu, chyba w 2004 na komisji Rywina

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1439878

wymaga znajomości Katechizmu K.K.

I to nie  tego z okresu przygotowania do 1 komunii św.W przeciwnym razie jest bez sensu.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1439892

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika tańczący z widłami nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Masz zatem na myśli nauki przedmałżeńskie ? :)

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1439896

Nikt nie jest wstanie mnie tak rozbawić jak ty.Cieszę się,że Cie znowu widzę.

KKK to coś więcej niż nauki i praktyki przed małżeńskie-)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1439916

Cieszę się, że potrafię Cię rozbawić  :))

 

Tak. Też uważam, że praktyka pomałżeńska (poślubna) jest o wiele - wiele ciekawsza od teoretycznych wywodów misjonarza na temat  :  "na misjonarza"  :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1439922

błąd,przepraszam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1439920

 

są Kościoły Domowe a nie hierarchia. Każdy chrzescijanin jest głosicielem Ewangelii a nie tylko kapłan z kazalnicy. Wszyscy mamy równe prawa i obowiązki.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1439901

Zawsze myślałem, że podstawą chrześcijaństwa jest wiara i miłość :)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1439917

skąd się wzięły kościoły domowe,ile mają lat? Jaka to sekta?

Mówiłam o wierze katolickiej ,nie o chcrześcijaństwie.

Co do praw i obowiązków...ks Lemański też?

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1439918

 

 

czy tylko lubisz sie droczyć?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1439938

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1439929

czy tak wygląda twoje małżeństwo:-)?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1439932

39 lat , to fakt, to juz jakies zboczenie czy co ?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1439934

 

Tylko kierownica chyba za wysoko.....

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1439935