Boeingiem o ziemię. Czemu w Smoleńsku było inaczej?

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

W ramach eksperymentu rozbito warty miliony dolarów samolot Boeing 727, o ziemię. Nie rozpadł się na drobne kawałki. Jest video.

Warto wiedzieć co dzieje się z samolotem gdy uderzy o ziemię.Zrobiono eksperyment z boeingiem 727. Można zobaczyć co dzieje się na zewnątrz i wewnątrz statku powietrznego w momencie uderzenia. Co prawda nie ma po drodze tytanowej brzozy ale grunt na pustyni jest twardszy niż  zamglone błoto więc impakt powinien wywołać zniszczenia większe niż te jakie przytrafiły się TU-tce:

 

Jak wyglądał plan? Ano tak:

 

Kanał Discovery przygotowywał ten eksperyment 4 lata. Samolot Boeing 727 tak jak tutka zabiera 170 osób.  Jak wykazał eksperyment nie mogło się zdarzyć aby wszyscy zginęli. Owszem wiele rozmaitych uszkodzeń zależnych od tego w której części samolotu siedzi pasażer ale nie powinny to być rany śmiertelne.

Samolot rozpadł się , ale na trzy części.

 

Kokpit oddzielił się od samolotu.

 Nawet przy takich zniszczeniach kokpitu piloci powinni ocaleć- to opinia ekspertów.

Eksperyment potwierdził że taki wypadek można przeżyć.

Tyle fakty.

Teraz czas na wnioski.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Stork

Zapomniałeś dodać, że uczeni radzieccy projektowali w/g dokumentacji kradzionej amerykanom przez GRU i KGB. Tak więc ten Boening 727 został przez Sowieciarzy skopiowany do ostatniego nita. To dlatego ten eksperyment jest tak waży. Nie ma wątpliwości żadnych co do kursu i ścieżki tych czerwonych mongolskich zbrodniaży.Satanistyczne obrzędy, które Rosjanie zrobili na ciałach naszych zamordowanych  rodaków są wystarczającym dowodem zbrodni. O naukowych dowodach nie wspomnę. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stork

#296729

z którego samolotu zerżnieto TUtkę. Bo że tak było to pewien jestem.

Nathanel

Nie da się iść dwiema drogami na raz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Czytasz tego bloga na własną odpowiedzialność. Skargi i zażalenia nie będą przyjmowane. © Copyright by Nathanel. All rights reserved.

#296770

Ten boening byl wzorem do skopiowania Tu 154 przy czym TU byl bardziej pancerny.
Ta proba przeprowadzona w Meksku pokazuje jak prawie niepilotowany w ostatnich momentach samolot rozbija sie o ziemie.Rozbija sie na 3 czesci a nie tysiace, od kadluba odrywa sie kokpit w ktorym przezywaja piloci reszta kadluba jest nienaruszona.
Podejrzewam ze jak by byl pilot w tym samolocie doszloby jedynie od polamania podwozia na tej pustyni.
Polska ma blizniacza TUtke oczywiscie ze nie zrobia podobnego doswiadczenia bo niby kto mialby to zrobic kacapska agentura ktora okupuje Polske nieprzerwanie od 1945 roku?
Przeciez sami w swoja stope nie beda strzelac.
W tych krzaczorach i bagnistym terenie bez uzycia srodkow wybuchowych TU z Prezydentem by sie tylko podrapalmoze by stracil skrzydla, ale nic wiecej.
Samolot ten moze leciec slizgiem bez silnikow ponad 100km
oczywiscie z odpowiedniej wysokosci jesli jest gdzies pas startowy to dobry pilot wyladuje tak ze tylko lekko podwozie uszkodzi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#296788

Ten eksperyment jest jeszcze ważniejszy niż myślimy. Niedawno czytałam*, że ponieważ Rosjanie nie byli w stanie robić symulacji komputerowych na wytrzymałość, to na wszelki wypadek dawali na poszycie mocniejsze, grubsze blachy niż producent Boeinga. Czyli tutka jest bardziej wytrzymała niż Boeing.

* Ale za nic nie pamiętam już, gdzie, bo za dużo ostatnio czytam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#296888

Na pewno miał w stosunku do B727 wzmocnione golenie, punkty mocowania i wózki podwozia, ponieważ przystosowany był również do lądowania na pasach trawiastych i z utwardzonego szutru. Taki był jeden z wymogów.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#296912

Tego akurat nie zapamiętałam albo w tej publikacji, którą ja czytałam, o tym nie było. Zapamiętałam tylko tę obudowę - że na wszelki wypadek dali nieco grubszą, mocniejszą. I że była ta sprawa symulacji - Rosjanie nie dysponowali takimi możliwościami, więc nie byli w stanie wyliczyć precyzyjnie, stąd ten naddatek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#296917

A nawet jeżeli naumyślnie to zrobili, to cuzamen do kupy ma sens:

wzmocnienie samego podwozia i punktów jego mocowania samo nic nie daje. By wytrzymać większe siły oddziałujące na samolot i przenoszone na niego przez podwozie poprzez lądowanie na gorzej przygotowanych powierzchniach wymaga innych zmian konstrukcyjnych.

Tak, czy owak, towarzysz Nowak. Tu-154 jest toporną, ale bardzo wytrzymałą konstrukcją, prawdopodobnie bardziej wytrzymałą niż jego pierwowzór B727. Tym samym, lot koszący, najprawdopodobniej pod przynajmniej częściową kontrolą położenia samolotu, przy prędkości ledwo ponad prędkość przeciągnięcia i konfiguracji do lądowania (wysunięte klapy, podwozie, itp.) NIE MIAŁ JAK się rozlecieć w paździerz, w który się rozleciał, a zakładając prawdziwość danych z aviation-safety.net, możnaby się spodziewać, że 35% pasażerów powinno przeżyć.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#297175

Nawet głęboko poparta wiedza nie pomoże gdy ma się świadomośc.
I to boli najbardziej.

Pozdrawiam

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#296791

Poniewaz w Smolensku nie spadal na ziemie samolot, tylko jego szczatki, samolot rozerwany zostal w powietrzu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#296796

W Smoleńsku było inaczej, bo ustalono, że inaczej miało być.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#296827

"W Smoleńsku spadał nie samolot tylko jego szczątki"

Z wysokości ca 20-30 m, a wybuchy były tak straszne,że szczątki samolotu rozleciały się na przestrzeni  ca 150x30 m.Pokazano to tutaj 

http://atemcom.blogspot.com/2012/08/o-oszustach.html

Polecam również  notkę http://clouds.salon24.pl/ i komentarz "@meszek z godz.21.50v dnia 03.10.

"Nie lękajcie się!" J.P.II

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nie lękajcie się!" J.P.II

#296832

czytaj - są bytem niepotrzebnym.

Pomijam niezaprzeczalny fakt nie okazania jakiegokolwiek, nawet szczątkowego materiału dowodowego co je dyskwalifikuje jako poważny wątek śledczy (zakładając że prokuratura wreszcie po 3 latach podjęła by obowiązki) ale prosta analiza logiczna teorii:

1) wystawieni przez służby

2) zamordowani na Okęciu

3) sfingowany lot

4) sfingowana katastrofa, sfingowane wszystko

5) brak ciał w Smoleńsku więc dowożone tam i do Moskwy z Polski

6) ciała rozpoznane niejednokrotniue w dobrtm stanie są później masakrowane

7) wszystkie procedury wykonuja ruscy

8) polscy urzędnicy kryją i mataczą

nie trzyma się kupy z powodu nieracjonalnej komplikacji - dlaczego tego nie uprościć i nie zwiekszyć o rząd wielkości szansę realizacji np tak:

skoro 1) i 2) i w domyśle to zbrodnia polskich służb to po co byty niepotrzebne 4, 5, 6 i 7?

co za problem majac niechronionych VIPów zgładzić ich w dowolny sposób na własnym terytorium fingując katastrofę a później mataczyć?

a skoro mordercami są siepacze ze Specnaz to chyba wykonali by robotę na własnym terytorium więc po co wtedy 2, 3, 4 i 5?

czy ktoś z "drużyny" FYMa mi to jasno wytłumaczy?

Żeby było jasne, zawsze mówiłem że skoro prokuratura nie robi swojej roboty to natruralnym jest kreowanie wątków śledczych przez niezależnych badaczy

Każdy jednak taki scenariusz musi być poddany krytycznej analizie i skoro prawda jest tylko jedna to n-1 tych wątków powinno zostać obalonych.

taka dola badaczy, proszę nie brać tego do siebie - nothing personal here!

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#296898