Można być ministrem, ale można też być chamem, czyli szacunek do narodu wg Sikorskiego
Gdyby przypadkiem, jakiemuś nadgorliwemu agentowi ABW, miłującemu szefa pracownikowi MSZ, albo zwykłemu fanowi PO przyszło do głowy, że ja - oszołom, prostak, wywrotowiec, "faszysta" - obrażam pana Radka S. służę adresem prokuratury.
Przedtem jednak polecam bezmiar internetu.
Wystarczy wpisać "można być prezydentem, ale można też być chamem"...
------------------------- --- ------------------------
Niejaki Radosław Sikorski, będący władcą w "Ministerstwie Spraw Bezgranicznych" podzielił się dziś ze światem swoimi arcybłyskotliwymi przemyśleniami.
Kulturą osobistą oraz inteligencją pan Radosław błyszczał zawsze, więc i tym razem nie zawiódł swoich i partii fanów.
Czymże byłaby wypowiedź ministra SZ, gdyby nie powiedział kilku słów o liderze opozycji?
Byłaby to z pewnością wypowiedź niewiele, albo i nawet nic nie warta.
Z wypowiedzi tego osobnika jasno wynika, co sądzi o tych Polakach, którzy nie potrafią w czynach jego partii dostrzec choćby promila sukcesu i nie udzielają jego Towarzystwu poparcia.
"Z PO sympatyzują optymiści. Ponuracy popierają PiS. Mam nadzieję, że wielu z tych, którzy dali się wciągnąć w orbitę obsesji prezesa Kaczyńskiego, dzisiaj trzeźwieje i widzi, że nie tędy droga..."
Ja uzupełniłbym wypowiedź Sikorskiego.
Naiwni, bezkrytyczni i niepoprawni (tu przepraszam wszystkich Niepoprawnych.pl) optymiści sympatyzują z PO.
Jeśli zaś o mnie chodzi, nie jestem 100% zwolennikiem PiS, ale rozumiem, że tak Ferajnie łatwiej jest generalizować i określać wszystkich tych, którzy są w opozycji do PO.
Zatem, ok, niech będzie Sikorskiemu, że popieram PiS. Co jak co jednak, ponurakiem nie jestem.
No, chyba, że przez krótkie chwile i to najczęściej wtedy, kiedy mam tę nieprzyjemność słuchać wypowiedzi Sikorskiego i jego "błyskotliwych inaczej" kolegów. Wtedy tak, popadam w sporą zadumę i zastanawiam się, gdzie są granice chamstwa, cynizmu, obłudy i podłości.
Sikorski jest jednak żywym dowodem na to, że takich granic nie ma i że kiedy on i jego koledzy zaczynają walczyć o władzę, nawet naród przestaje się liczyć.
No, chyba, że chodzi o całkiem inny... naród.
Wyobraźcie sobie, że pisanie "pan" Radosław przychodzi mi z trudem. Uważam bowiem, że stawianie przed imieniem słowa "pan" nawet z małej litery, jest wyrazem pewnego, choćby małego szacunku, na który w moich oczach ten człowiek po prostu wogóle nie zasługuje.
"Michnikowa" gazeta sprawiła dziś jak sądzę wielką radość wszystkim miłośnikom "chamowszczyzny" Sikorskiego, co jest pewnie jednym z elementów budowania pozytywnego wizerunku Polski na okres płezydencji w UE...
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sikorski-j-kaczynskiemu-sie-pogorszylo,1,4412095,wiadomosc.html
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1588 odsłon
Komentarze
chójom precz, nawet gdy myślą że fruwają, jak ten fiut służb ...
8 Czerwca, 2011 - 12:37
...
Niepoprawni służą właśnie wyrażaniu swoich opinii...
8 Czerwca, 2011 - 12:47
wydaje mi się jednak, że warto dbać o ich formę...
Harpoon
pozdrawiam,
Harpoon
Tak zgadzam się,
8 Czerwca, 2011 - 13:25
więc proponuję: WHO-jom precz !! ;)
Ciekawe od czego ten pajac taki wesoły jest?
8 Czerwca, 2011 - 13:38
Może to nieświadomość, która podobno błogosławieństwem jest?
A może
http://pl.wikipedia.org/wiki/Opium
z którego Afganistan słynie?