Ekonomiczny konkret

Obrazek użytkownika Jerzy Bielewicz
Gospodarka

Lista teorii i dogmatów ekonomicznych, które można śmiało wyrzucić na śmietnik za sprawą obecnego kryzysu, nie ma końca. Choćby ta, że obligacje państwowe nie niosą ze sobą ryzyka strat. Albo, że w długim okresie inwestycje na giełdzie przynoszą zawsze zyski. Pytam: „Jak nauki ekonomiczne odnoszą się dziś do niekonwencjonalnych sposobów działania banków centralnych Unii Europejskiej, USA, Japonii, czy Wielkiej Brytanii”. „Który z ekonomicznych modeli lub teorii bierze pod uwagę podobne wydarzenia i określa ich następstwa?”

Mówiąc krótko, dopóki ten czy inny ekonomista, poucza nas w sposób ogólny co robić i karze wierzyć w swój autorytet i nieomylność ogarnia mnie zwykle zwątpienie w naprawę finansów publicznych w Polsce. Lecz jest też inna droga. Porozmawiajmy o konkretach. Np.: i) Dlaczego system podatkowy w Polsce faworyzuje kapitał zagraniczny kosztem lokalnych firm? ii) Czy rozwój przedsiębiorczości w Polsce jest możliwy bez zmian w Prawie Bankowym? lub też iii) Dlaczego jeden z banków w Polsce narusza lokalne prawo i pozostaje od lat bezkarny? Bowiem wtedy tylko debata ekonomistów będzie miała jakikolwiek sens, który może przynieść korzyści polskim obywatelom.

Ostatnio ukazało się szereg publikacji na temat tzw. Projektu Chopin w Banku Pekao SA:

Mały rodzinny biznes (cz I)
Kapitał ma narodowość (cz. II)
Bank Pekao SA oskarżony o wielomiliardowe malwersacje
Amber Gold to mikrus w porównaniu z Projektem Chopin Pekao SA
Pytanie o Pekao to test na demokrację

Co samo w sobie jest wielce obiecujące.

Jednak moje doświadczenie wskazuje, że dla wielu polityków, ekonomistów, obserwatorów rynku tego typu tematy stanowią tabu, bo zwyczajnie uderzają w obecny układ władzy. Jan Krzysztof Bielecki broni się nawet, że jest przedmiotem ataku z przyczyn politycznych. I tak dopóki pod płaszczykiem polityki można będzie bezkarnie narażać własny kraj na straty podatkowe, przymykać oczy na pranie brudnych pieniędzy, czym w istocie jest Projekt Chopin w Banku Pekao SA, dopóty żadna debata ekonomiczna nie ma sensu. Bowiem Projekt Chopin to nie polityka, czy ekonomia, to sprawa dla sądów i prokuratury. Jednak bez zainteresowania Projektem Chopin ze strony polityków wszelkich opcji, czy wskazania strat przez ekonomistów niezależnie od ich zawodowych przekonań, sądy i prokuratura pozostaną głuche. A państwowy budżet pusty. Pozostanie ekonomiczne bajanie o drogach wyjścia z kryzysy i rzekome plany naprawy finansów publicznych bez najmniejszych szans na realizację. Polski naród, jak od wieków, pozostanie biedakiem wśród innych narodów, a Polacy niezmiennie wykuwać będą swoje emigracyjne losy.

Linki na: unicreditshareholders.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów