Mazurek - Ligia Krajewska cały wywiad

Obrazek użytkownika foros
Kraj

O mnie prywatnie
Urodziłam się w rodzinie szlacheckiej herbu Grzymała. W wieku 16 lat uległam wypadkowi, na skutek czego straciłam prawą rękę. Myślałam wówczas, że świat się zawalił, ale determinacja i wewnętrzna siła podpowiadały mi, że to otoczenie ma dostosować się do mnie, a nie ja. Tak zostało do dziś.  Często spotykam się ze śmiesznymi sytuacjami. Kiedy nowo poznanym ludziom witając się podaję lewą rękę, oni pytają ,,A cóż się stało w rączkę?”- odpowiadam z uśmiechem ,,Nic takiego. Mam po prostu protezę” i gdy widzę zakłopotanie -staram się natychmiast reagować żartem i stwierdzeniem: ”Ale to dla mnie żaden problem”. Czasami myślę, że zakłopotanie ludzi w takich sytuacjach wynika z ich wrażliwości.

O mnie zawodowo
WYKSZTAŁCENIE
W 1974 roku ukończyłam studia w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizacja – pedagogika i psychologia; konsekwencją tego były studia podyplomowe – terapia pedagogiczna (1984), a także zarządzanie funduszami europejskimi  w 2004 roku.
AKTYWNOŚĆ SPOŁECZNA
Działalność społeczną rozpoczęłam w strukturach „Solidarności” w 1980 roku.
W roku 1989 współtworzyłam Komitet Obywatelski „Solidarność” w Wesołej (aktualnie – nowej dzielnicy Warszawy).
W 1989 roku wspólnie z grupą mieszkańców założyłam Fundację Szkoły Społecznej im. Emanuela Bułhaka, w której pełniłam funkcję prezesa, a następnie otworzyłam pierwszą w Wesołej Społeczną Szkołę Podstawową.
W 1990 roku zostałam Radną Miasta Wesoła, i przewodniczyłam komisji oświaty, byłam członkiem zarządu miasta.
W 1991 roku byłam jednym z założycieli Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej i przewodniczyłam tej organizacji do 2001 roku.
W latach 1999-2001 byłam członkiem Rady Konsultacyjnej przy Ministrze Edukacji Narodowej i członkiem Zespołu Monitorującego Reformę Oświaty powołanego przez Premiera Jerzego Buzka.
W latach 1999-2002 byłam członkiem oraz  sekretarzem Rady Nadzorczej w Polskiej Agencji Informacyjnej.
W roku 1999 otrzymałam Nagrodę I Stopnia Ministra Edukacji Narodowej.
Od listopada 2007 roku pełnię funkcję szefa Gabinetu Politycznego w Ministerstwie Edukacji Narodowej oraz funkcję Wiceprezydenta Komitetu Politycznego Stowarzyszenia Miast i Regionów Europy (CEMR).
Od 2006 roku jestem wiceprzewodniczącą Rady Miasta Stołecznego Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Moje poglądy
(poseł Krajewska nie dzieli się z wyborcami swoimi poglądami)

Dysponując doświadczeniem zawodowym takim jak powyżej czym zajmuje się poseł Krajewska w parlamencie?
Finansami samorządów i prawami człowieka.

Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej
Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka
Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia niektórych projektów ustaw z zakresu zabezpieczenia społecznego
Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych

Za tę działalność została uhonorowana przez tygodnik Polityka tytułem najlepszego posła debiutanta.
„Ligia Krajewska (PO). Duże doświadczenie samorządowe (stołeczna radna miasta) niewątpliwie pomaga jej w pracy poselskiej, ale – to cytat z uzasadnienia- potrafiła bardzo szybko przestawić się z myślenia lokalnego na ogólnokrajowe. Ma dużą wiedzę z wielu dziedzin i biegle poruszą się tak w sprawach gospodarczych, jak i kultury. Jej specjalnością są jednak wszystkie sprawy samorządowe. Ma wyrazisty temperament polityczny, łatwość publicznych wystąpień, ale jest powściągliwa i wyważona w ocenach.”
Źródło: polityka.pl

Powyższe informacje pochodzą ze strony poseł Krajewskiej: ligiakrajewska.pl

Rozmo wa MAZURKA
Pochodnie przeciw ludziom
Ligia Krajewska posłanka Platformy Obywatelskiej.
Pani poseł.
Posłanko.
O, zupełnie jak Krystyna Pawłowicz, tyle że odwrotnie.
Słowo „posłanka" jest bardzo dobre.
Zatem pani posłanko, dlaczego PiS wyprzedza was w kolejnym sondażu?
Rządzimy już sześć lat, w ciężkich czasach kryzysu i to, że mamy wciąż tak dobre wyniki, jest i tak godne
pozazdroszczenia. My musimy podejmować trudne decyzje, brać odpowiedzialność, oni mogą mówić, co chcą.
Mam przed sobą program PiS, który obiecuje wielką modernizację Polski: 50 nowych mostów.
... A trzy miliony mieszkań też dołoży? I jeszcze prezes obiecał, że urodzi się 200 tysięcy dzieci. Te wszystkie
obietnice są na takim poziomie, że brakuje słów. To kpiny z ludzi!
... Na samej Wiśle powstanie 15 mostów.
(śmiech) I gdzie oni je wszystkie postawią?
Zmodernizują 11 lotnisk, wybudują dziewięć nowych.
A może od razu 49 lotnisk? W każdym byłym mieście wojewódzkim po jednym.
... Powstaną między innymi lotniska w Olsztynie i Białymstoku.
Jakie uzasadnienie ekonomiczne ma port lotniczy w Olsztynie i Białymstoku? I proszę mi powiedzieć, jak oni
chcą te wszystkie lotniska utrzymać, z czego je zbudować?
„Środki będą pochodzić z budżetu ( 32 proc.), pieniędzy unijnych ( 39 proc.) i kapitału prywatnego w
ramach partnerstwa publiczno-prywatnego ( 29 proc.)".
Życzę PiS powodzenia w realizacji tych cudów, ale to się nie nadaje do poważnej rozmowy.
Dlaczego?
Bo to zupełnie nierealne pomysły. Czyste chciejstwo. Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków!
Ten człowiek to Donald Tusk.
Słucham?
Zanim pani powie za dużo i napyta sobie biedy, przyznam się do manipulacji. Cytowałem „ Narodowy
program wielkiej budowy" Platformy Obywatelskiej z 2007 roku.
No tak... ( cisza). Przyzna pan, że w odniesieniu do PiS te plany brzmią bardzo nierealnie, a dokument, na który01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 2/8
się pan powołuje, prezentował całość, czyli projekty i sposób ich finansowania. Tym różnimy się od PiS. Poza
tym powstał w innej sytuacji gospodarczej.
I wtedy lotniska w Olsztynie i Białymstoku miały uzasadnienie?
To nierealne, przyznaję.
Więc oszukaliście ludzi?
Nie można tak mówić, być może ktoś, kto to przygotował, miał swoje wyliczenia.
Powtórzę, że ten ktoś nazywał się Donald Tusk.
Nie wiem, czy to był akurat Donald Tusk.
Ale ja wiem. Wygłosił te słowa 5 października 2007 r.
Powtórzę, że sytuacja ekonomiczna była wówczas zupełnie inna. Rok później rozpoczął się światowy kryzys.
Choć czasami rzeczywiście składa się pewne obietnice na wyrost, to prawda.
To porozmawiajmy o kompromitacji, w której pani brała pewien udział.
Co pan ma na myśli?
Reformę szkolnictwa. „ Propozycje Platformy dla edukacji to: bony oświatowe.". Gdzie są bony
oświatowe?
... No, prawie są.
Prawie, jak uczy reklama, czyni wielką różnicę.
To jest bon w formie subwencji, która idzie na ucznia.
Pani posłanko, subwencja to nie bon. Jest bon oświatowy?
Nie ma.
Punkt drugi: „ Nauka jednego języka obcego w przedszkolu".
Jest w szkole, od pierwszej klasy.
Tu napisano wyraźnie: w przedszkolu.
W przedszkolu nie ma.
Punkt trzeci: „ Szkoła od szóstego roku życia".
To jest częściowo, w dwudziestu paru procentach, bo tyle dzieci poszło w wieku sześciu lat.
Bo rodzice, jak Mazurek, tego chcieli. A w prawie 80 procentach tego nie ma.
Będzie w 2014 roku.
Przejęliście władzę w 2007 roku.
Zgoda, wstrzymanie tej reformy było błędem.
Przypomnę, że była pani szefową gabinetu politycznego minister Katarzyny Hall.
... ( cisza) Nie wypieram się tego. I miałam inne zdanie niż to, które zwyciężyło.01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 3/8
Zgodzi się pani, że z trzech pierwszych punktów nie zrealizowano żadnego?
Zgodzę się, że jeszcze nie spełniono w pełni tych zamierzeń.
To idźmy dalej: „ Zwiększenie roli rodziców w zarządzaniu szkołą".
Kroki już podjęto, zmieniono ustawę zwiększającą rolę rodziców.
Zanim włączyłem dyktafon, rozmawialiśmy o szkolnictwie i utyskiwała pani, że zarządzanie szkołą
paraliżuje Karta nauczyciela.
I tak jest. Pan redaktor z tym się zgodził.
. Której nie zmieniliście.
W tej chwili jest projekt zmieniający kosmetycznie pewne zapisy.
A pani, mówiąc te słowa, się śmieje.
Ma pan rację, nie zmieniliśmy jeszcze Karty nauczyciela, co uważam za błąd, ale rządzimy w trudnej sytuacji.
Rozumiem, że przez kryzys nie wybudowaliście mostów i lotnisk w szczerym polu, ale zmiana Karty
nauczyciela pozwoliłaby nawet zaoszczędzić pieniądze.
Zmiana Karty nauczyciela oznaczałaby zapewne zwiększenie pensum, a co się z tym wiąże zmniejszenie liczby
nauczycieli, czyli zwolnienia. Dlatego wstrzymano się, ale jak pan chce znać moje zdanie, to powiem, że ja
jestem za zmianą Karty nauczyciela.
Pani gotowa jest teraz stanąć pierwsza na polu walki z MEN, ale to pani rząd i pani ministerstwo.
Przecież przyznaję panu rację, a pan mnie rozlicza z obietnic składanych, gdy mnie nie było jeszcze w Sejmie.
Ale była pani w ministerstwie, a rządziła pani partia. Nie rozliczam pani ze zmian w MON, bo się pani na
wojsku nie zna.
... Na mostach też się nie znam.
Akurat budowę mostów w Warszawie miała pani w swym programie kandydatki na radną w 2006 roku.
Pamięta pani, ile miało być mostów?
Most Północny, który zbudowaliśmy, most na zaporze, a prócz tego most będący przedłużeniem Krasińskiego
na Żoliborzu.
I jeszcze most Karowy z ul. Karowej do Portu Praskiego.
Tego nie pamiętam. Dlaczego pan mnie o to pyta?
Bo to był pani program wyborczy! Wygrała pani i została wiceprzewodniczącą Rady Warszawy.
No tak, ale naprawdę nie muszę znać szczegółów.
Jasne, jeden most w tę, jeden w tę, to przy waszej skali obietnic detal.
Nie detal, ale to trudne sprawy budżetowe.
. Mam rozmawiać z panią tylko o łatwych? Pali pani?
Palę.
Głosowała pani za zakazem palenia w miejscach publicznych, a potem „ Super Express" złapał panią w01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 4/8
stołówce z papierosem.
. No nie powinnam tam zapalić, przepraszałam za to, ale to był jednorazowy incydent, który mi się zdarzył. Coś
strasznego się stało, mamy o tym rozmawiać?
Nie, ale skoro nie możemy rozmawiać o waszym programie warszawskim,
to zostają nam tylko bzdurki o paleniu.Możemy porozmawiać o skali inwestycji warszawskich, które
zastaliśmy, a które wprowadziliśmy: w ostatnich siedmiu latach inwestycje Warszawy wyniosły prawie 14
miliardów, dodatkowo 7 miliardów to inwestycje spółek miejskich.
To porozmawiajmy na przykład
o tym, że w 2010 miała być gotowa II linia metra z Bemowa do Targówka
i rozpoczęta budowa trzeciej linii.
Musieliśmy skończyć pierwszą linię, a potem unieważniliśmy przetarg na drugą linię metra, bo były zbyt
wysokie ceny, więc mieliśmy rok opóźnienia.
Czyli powinna być gotowa dwa lata temu. A nie ma nic, ani kawałka, a nawet zamykacie na dwa
miesiące pierwszą linię.
Bo budujemy drugą linię. Nie da się połączyć dwóch linii metra bez zamknięcia tej stacji.
Na kilka miesięcy? A słyszała pani o szybkim tramwaju? Na przykład na al. Jana Pawła II?
A tamtędy nie jeżdżą tramwaje?
Jeżdżą od Gomułki, albo i Bieruta, ale nie szybkie.
Wie pan, modernizujemy te linie, jak również tory tramwajowe. A
nowy tabor komunikacji, a SKM na lotnisko? Proszę nie być jednostronnym.
Mam tu w programie sześć linii szybkiego tramwaju. Nie powstała ani jedna.
Przecież te wszystkie projekty są już gotowe!
Miały być do 2010 roku skończone, a nawet nie są zaczęte.
I prędko nie będą, dopóki będzie tak, że kiedy przyszliśmy, to janosikowe wynosiło 200 tys. złotych, a teraz jest
miliard!
A która partia rządzi Polską?
To nie ma związku z partią.
Kiedy posłanka Krajewska złożyła projekt ustawy likwidujący „janosikowe"?
Myśmy złożyli ten projekt w zeszłym roku.
Myśmy?! Przecież to nie wasz projekt, lecz obywatelski, podpisy zbierano wbrew wam!
Nieprawda. Ja też się pod nim podpisałam i bardzo żałuję, że przepadł w komisji.
Wniosek o jego odrzucenie złożyła posłanka Platformy, wsparł rząd Platformy, a przegłosowali go
posłowie Platformy.
To właśnie najlepiej pokazuje, że tu podziały były regionalne, nie polityczne.01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 5/8
I nie pomógł warszawski poseł Tusk?
Warszawa ma raptem 20 posłów. W tym 11 z PO.
Jakie opóźnienia ma Muzeum Historii Żydów Polskich, które zaczął budować jeszcze Lech Kaczyński?
I pan myśli, że to opóźnienie to wina Platformy?
Nie, zwalmy je na Żydów.
Opóźnienie kilkumiesięczne dotyczy budowy, a związane jest z trudnym projektem architektonicznym. Dwa lata
opóźnienia związane jest z projektem wystawienniczym, który trzeba konsultować ze środowiskami
żydowskimi.
Przy pani nawet absurdalne żarty się spełniają. Mówiłem, że to Żydzi są winni.
To niech pan porozmawia o tym z ministrem kultury.
A on z jakiej partii? Z PiS?
Te pańskie złośliwości są nie na miejscu.
A wyjątkowo chamskie żarty z PiS i Kaczora, które pani za każdym razem retweetuje i z rozbawieniem
komentuje, na Twitterze są na miejscu?
Jeśli coś retweetuję, to są śmieszne rzeczy i mam prawo do tego. A głupi retweetowany był może jeden wpis.
Znacznie więcej, a jeśli pani tu zaprzeczy, to przeproszę czytelników i puszczę te bluzgi.
Widzę, że jest pan dobrze przygotowany z mojej osoby, zostawmy to. Retwituję jakieś dowcipne wpisy i
tyle.
Pani posłanko, jak głosowała pani w sprawie karania za gwałt?
Tak jak cały klub, czyli byłam przeciw podniesieniu kar.
A teraz potępia pani poseł Pawłowicz.
Co to ma do rzeczy?
Bronicie ofiar gwałtu przed stygmatyzacją i wybrykami Pawłowicz, ale już podnieść ręki za surowszym
karaniem gwałcicieli nie chcieliście?
Możemy podnieść ją i do 25 lat więzienia, ale przecież już mamy bardzo surową karę do 12 lat więzienia, a jeśli
sądy wydają zbyt niskie wyroki, to naprawdę nie możemy nic zrobić.
Owszem, możecie, bo podnoszenie kar za gwałt to sygnał ustawodawcy dla sądu, że chce surowszego
karania.
Wysokość wymierzonej kary zależy jednak od sądu, a nie od
Sejmu. Sąd po winien mieć większą wrażliwość.
Krystyna Pawłowicz powinna zostać ukarana przez Komisję Etyki?
Tak, komisja powinna jej zwrócić uwagę. Wie pan, co mnie najbardziej zabolało? Tam padły słowa, że idą
kobiety z obciętymi piersiami albo w ogóle bez piersi. To jest wyjątkowo niekulturalne i za to powinna zostać
upomniana, bo kobiety po mastektomii mogą się poczuć obrażone.01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 6/8
Pani zawsze stanie w obronie obrażanych kobiet?
Staram się zawsze.
A poseł Niesiołowski po winien zostać ukarany?
Za co?
Za napaść na Ewę Stankiewicz.
No chyba pan żartuje?! Przecież ja to widziałam. To pani Stankiewicz napadała na posła Niesiołowskiego.
Tak? To zobaczmy sobie razem ten
film.
Bardzo proszę.
Oglądamy. O, tu Niesiołowski grozi, żeby Stankiewicz sobie poszła, bo jej rozbije kamerę.
No tak™ Ale przed tym nagraniem pani Stankiewicz prowokowała posła Niesiołowskiego, a tego nie ma na
nagraniu.
Jest wszystko. „ Czy pani jest głucha?! Niech pani idzie do PiS, do tych pisowskich lizusów swoich". I co
teraz robi?
Nie wiem, nie widzę.
Pani posłanko, nie odpuszczę pani. Proszę, zobaczmy to jeszcze raz.
No tak, podszedł i odepchnął kamerę. To prawda, ale przecież wcześniej prosił, by z nim nie rozmawiała.
Krzycząc „ Won stąd!". Grzecznie, prawda?
Jeśli ktoś nie życzy sobie rozmowy, to dziennikarz po winien to uszanować.
Bo jak nie, to może oberwać?
No nie, jeśli ktoś jest natarczywie atakowany™
To można powiedzieć „won"? Rodacy, do posłanki Platformy można podejść na ulicy i powiedzieć „ Won
stąd!", a ona się nie obrazi.
Ja tego nie powiedziałam. Nie można do nikogo mówić „ Won stąd!".
Pawłowicz obraziła werbalnie kobiety, więc ją ukarajmy.
Niesiołowskiego nie, choć nie tylko Stankiewicz obraził, ale i uderzył?
Uderzył nie ją, lecz kamerę.
Jak będzie pani trzymała torebkę na piersiach, a ja walnę w torebkę, to będę odpowiadał za pobicie pani
czy torebki?
Nie widzieliśmy tego dokładnie, a film nie oddaje wszystkich szczegółów.
Dlatego nie należy karać Niesiołowskiego?
Został chyba za to ukarany upomnieniem, ale przecież wszyscy wiemy, że poseł Niesiołowski ma swój
temperament, ma swoją ekspresję. Nie potrafi pan pojąć, że został sprowokowany?01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 7/8
Niepojęte! Członkini Parlamentarnej Grupy Kobiet broni damskiego boksera, bo bidula został
sprowokowany! Zupą, która była za słona?
Ja tego nie powiedziałam!
Ale tłumaczy go pani, mówiąc, że był sprowokowany, a przy jego temperamencie to zrozumiałe.
Pani redaktor nachodziła posła Niesiołowskiego i próbowała zmusić go do odpowiedzi.
Siedzę tu u pani i nie przypiekam pani żywym ogniem, ale próbuję panią skłonić do odpowiedzi, nie
zmusić.
Dobrze, jeszcze raz: poseł Niesiołowski, którego sobie bardzo cenię jako człowieka, nie po winien się tak
zachować. Choć proszę mieć też zrozumienie dla pana posła. Człowiek po takich przejściach, o takich zasługach
dla
Polski™
Macierewicz ma nie mniejsze zasługi, ale go pani krytykuje.
Bo wyrządza krzywdę wielu ludziom.
I gdyby lał dziennikarki związane z PO, to pani by wspominała jego temperament i zasługi?
Nie, tak jak nie bronię tego, co zrobił Stefan Niesiołowski.
Żadnego pomnika ofiar Smoleńska nie powinno być?
Przecież jest na Powązkach.
I wystarczy?
Widziałabym miejsce dla upamiętnienia ofiar tej katastrofy koło świątyni Opatrzności Bożej, tam jest kilka osób
pochowanych.
Hanna Gronkiewicz-Waltz twardo odmawia jakiegokolwiek pomnika.
Były przecież badania opinii społecznej warszawiaków.
A gdyby zrobić sondaż wśród warszawiaków na temat muzeum Żydów?
Chyba nie ma takiego poczucia wśród warszawiaków.
Nikt ich o to nie pytał. Zadecydowano i już. A w sprawie pomnika ofiar Smoleńska zrobiono sondaż.
Chyba nie ma nic złego, że się pyta warszawiaków, prawda? Taki głos po winien być brany pod uwagę.
Ciekawe, czemu tylko w sprawie tego pomnika Gronkiewicz-Waltz pytała mieszkańców. Muzea są
droższe, a sondaży nie ma.
To szczególny pomnik, mówiono
o Krakowskim Przedmieściu, więc nic dziwnego, że budzi kontrowersje.
Bardzo źle pani oceniała marsze z pochodniami.
Tak, zupełnie nie rozumiem tego chodzenia z pochodniami, tak jak nie rozumiem, czemu przed Pałacem
Prezydenckim ciągle składa się znicze i wieńce. Dlaczego tam? Przecież tam nikt nie zginął!
A jak składano przed ambasadą Japonii czy Rosji, to Straż Zniczowa nie protestowała, choć tam też nikt01.06.2013 eGazety- WebReader
ewydanie.rp.pl/Reader/index.jsp?hashUserId=8BB582823C695FE784713329CB9D56F6 8/8
nie zginął.
Ale to było co innego! To było w ramach solidarności z ofiarami katastrof. Przypominam, że po katastrofie
smoleńskiej byliśmy wszyscy zjednoczeni i przed pałacem paliły się znicze.
Wróćmy do tych pochodni.
Mnie się to nie podoba.
A marsze Platformy z pochodniami się pani podobały?
Platforma maszerowała z pochodniami? Jest pan tego pewien?! Kiedy?
Kilka lat temu.
Ja tego nie widziałam. Nie podobają mi się marsze narodowców z pochodniami.
Proszę, tu ma pani zdjęcie. Rok 2004: narodowcy Iwona Śledzińska i Cezary Grabarczyk, wielki
transparent z napisem „ Platforma Obywatelska", pochodnie.
No rzeczywiście™ Ale to był marsz proeuropejski, a pochodnie mogą być też niesione przeciwko ludziom™
Pisowcy noszą je przeciwko ludziom?
A pan słucha tych późniejszych wystąpień, czyta hasła na transparentach? To, co mówią, to, co powtarza poseł
Macierewicz, jest przerażające. To bardzo przykre, kiedy poseł mówi jakieś nieprawdziwe historie i wygłasza te
swoje brednie o wybuchu, o zamachu.
Pani wie, że to nieprawda?
Tak, wiem, słuchałam ekspertów z komisji Millera i Laska, słuchałam prof. Artymowicza i opieram się na tym,
co mówią specjaliści od katastrof lotniczych.
i nie ma pani żadnych wątpliwości?
Nie mam żadnych wątpliwości, że to nie był zamach. Swego zdania nie zmienię.
Nie rozumie pani, że mogą być ludzie.
™ Którzy wierzą w te brednie o zamachu? ( śmiech)
Co panią ubawiło?
Że ktoś wierzy w takie bzdury. To nie kwestia wiary, tylko nauki.
A zna pani słowa, że arogancja, pycha, kroczą zawsze przed upadkiem?
Nie jestem arogancka, ale żal mi ludzi, którzy dali się zmanipulować polityce smoleńskiej.

Mógłby ktoś pomyśleć, że mamy do czynienia z posłanką - idiotką, jak komentuje to znaczna część internetu. Prawda jest jednak taka, że pani poseł Krajewska jest jednym z podstawowych posłów merytorycznych PO: była szefową warszawskich radnych PO, teraz współdecyduje o finansach samorządów.

 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tak, ale wypadałoby przedtem zrobić trochę wyróżnień (np. pogrubić pytania Mazurka), zrobić jakieś porządkujące interlinie itd. Na Naszych Blogach na Niezależnej też wrzucono w postaci takiej niechlujnej sieczki.

Właśnie przed chwilą skończyłam porządkować skopiowane stamtąd, żeby dopiero taki czytelny, wygodny plik powysyłać ludziom jako załącznik. W razie czego służę gotowym, ale mam to w Open Offisie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#361231

A sam wywiad - rewelacja!!! :-))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#361234

Rzecz jest tak piękna, że zrobiłem to samo. Nawet pogratulowałem ałtorce na twiterze ;)

Foros, jak chcesz to możesz użyć mojej redakcji.

-----------------------------------------------------------------

Pani poseł.

Posłanko.

 

O, zupełnie jak Krystyna Pawłowicz, tyle że odwrotnie.

 

Słowo „posłanka" jest bardzo dobre.

 

Zatem pani posłanko, dlaczego PiS wyprzedza was w kolejnym sondażu?

 

Rządzimy już sześć lat, w ciężkich czasach kryzysu i to, że mamy wciąż tak dobre wyniki, jest i tak godne pozazdroszczenia. My musimy podejmować trudne decyzje, brać odpowiedzialność, oni mogą mówić, co chcą.

 

Mam przed sobą program PiS, który obiecuje wielką modernizację Polski: 50 nowych mostów.

 

... A trzy miliony mieszkań też dołoży? I jeszcze prezes obiecał, że urodzi się 200 tysięcy dzieci. Te wszystkie obietnice są na takim poziomie, że brakuje słów. To kpiny z ludzi!

 

... Na samej Wiśle powstanie 15 mostów.

 

(śmiech) I gdzie oni je wszystkie postawią?

 

Zmodernizują 11 lotnisk, wybudują dziewięć nowych.

 

A może od razu 49 lotnisk? W każdym byłym mieście wojewódzkim po jednym.

 

... Powstaną między innymi lotniska w Olsztynie i Białymstoku.

 

Jakie uzasadnienie ekonomiczne ma port lotniczy w Olsztynie i Białymstoku? I proszę mi powiedzieć, jak oni chcą te wszystkie lotniska utrzymać, z czego je zbudować?

 

„Środki będą pochodzić z budżetu ( 32 proc.), pieniędzy unijnych ( 39 proc.) i kapitału prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego ( 29 proc.)".

 

Życzę PiS powodzenia w realizacji tych cudów, ale to się nie nadaje do poważnej rozmowy.

 

Dlaczego?

 

Bo to zupełnie nierealne pomysły. Czyste chciejstwo. Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków!

 

Ten człowiek to Donald Tusk.

 

Słucham?

 

Zanim pani powie za dużo i napyta sobie biedy, przyznam się do manipulacji. Cytowałem „ Narodowy program wielkiej budowy" Platformy Obywatelskiej z 2007 roku.

 

No tak... ( cisza).

Przyzna pan, że w odniesieniu do PiS te plany brzmią bardzo nierealnie, a dokument, na który się pan powołuje, prezentował całość, czyli projekty i sposób ich finansowania. Tym różnimy się od PiS. Poza tym powstał w innej sytuacji gospodarczej.

 

I wtedy lotniska w Olsztynie i Białymstoku miały uzasadnienie?

 

To nierealne, przyznaję.

 

Więc oszukaliście ludzi?

 

Nie można tak mówić, być może ktoś, kto to przygotował, miał swoje wyliczenia.

 

Powtórzę, że ten ktoś nazywał się Donald Tusk.

 

Nie wiem, czy to był akurat Donald Tusk.

 

Ale ja wiem. Wygłosił te słowa 5 października 2007 r.

 

Powtórzę, że sytuacja ekonomiczna była wówczas zupełnie inna. Rok później rozpoczął się światowy kryzys. Choć czasami rzeczywiście składa się pewne obietnice na wyrost, to prawda.

 

To porozmawiajmy o kompromitacji, w której pani brała pewien udział.

 

Co pan ma na myśli?

 

Reformę szkolnictwa. „ Propozycje Platformy dla edukacji to: bony oświatowe.". Gdzie są bony oświatowe?

 

... No, prawie są.

 

Prawie, jak uczy reklama, czyni wielką różnicę.

 

To jest bon w formie subwencji, która idzie na ucznia.

 

Pani posłanko, subwencja to nie bon. Jest bon oświatowy?

 

Nie ma.

 

Punkt drugi: „ Nauka jednego języka obcego w przedszkolu".

 

Jest w szkole, od pierwszej klasy.

 

Tu napisano wyraźnie: w przedszkolu.

 

W przedszkolu nie ma.

 

Punkt trzeci: „ Szkoła od szóstego roku życia".

 

To jest częściowo, w dwudziestu paru procentach, bo tyle dzieci poszło w wieku sześciu lat.

 

Bo rodzice, jak Mazurek, tego chcieli. A w prawie 80 procentach tego nie ma.

 

Będzie w 2014 roku.

 

Przejęliście władzę w 2007 roku.

 

Zgoda, wstrzymanie tej reformy było błędem.

 

Przypomnę, że była pani szefową gabinetu politycznego minister Katarzyny Hall.

 

... ( cisza) Nie wypieram się tego. I miałam inne zdanie niż to, które zwyciężyło.

 

Zgodzi się pani, że z trzech pierwszych punktów nie zrealizowano żadnego?

 

Zgodzę się, że jeszcze nie spełniono w pełni tych zamierzeń.

 

To idźmy dalej: „ Zwiększenie roli rodziców w zarządzaniu szkołą".

 

Kroki już podjęto, zmieniono ustawę zwiększającą rolę rodziców.

 

Zanim włączyłem dyktafon, rozmawialiśmy o szkolnictwie i utyskiwała pani, że zarządzanie szkołą paraliżuje Karta nauczyciela.

 

I tak jest. Pan redaktor z tym się zgodził.

 

...Której nie zmieniliście.

 

W tej chwili jest projekt zmieniający kosmetycznie pewne zapisy.

 

A pani, mówiąc te słowa, się śmieje.

 

Ma pan rację, nie zmieniliśmy jeszcze Karty nauczyciela, co uważam za błąd, ale rządzimy w trudnej sytuacji.

 

Rozumiem, że przez kryzys nie wybudowaliście mostów i lotnisk w szczerym polu, ale zmiana Karty nauczyciela pozwoliłaby nawet zaoszczędzić pieniądze.

 

Zmiana Karty nauczyciela oznaczałaby zapewne zwiększenie pensum, a co się z tym wiąże zmniejszenie liczby nauczycieli, czyli zwolnienia. Dlatego wstrzymano się, ale jak pan chce znać moje zdanie, to powiem, że ja jestem za zmianą Karty nauczyciela.

 

Pani gotowa jest teraz stanąć pierwsza na polu walki z MEN, ale to pani rząd i pani ministerstwo.

 

Przecież przyznaję panu rację, a pan mnie rozlicza z obietnic składanych, gdy mnie nie było jeszcze w Sejmie.

 

Ale była pani w ministerstwie, a rządziła pani partia. Nie rozliczam pani ze zmian w MON, bo się pani na wojsku nie zna.

 

... Na mostach też się nie znam.

 

Akurat budowę mostów w Warszawie miała pani w swym programie kandydatki na radną w 2006 roku. Pamięta pani, ile miało być mostów?

 

Most Północny, który zbudowaliśmy, most na zaporze, a prócz tego most będący przedłużeniem Krasińskiego na Żoliborzu.

 

I jeszcze most Karowy z ul. Karowej do Portu Praskiego.

 

Tego nie pamiętam. Dlaczego pan mnie o to pyta?

 

Bo to był pani program wyborczy! Wygrała pani i została wiceprzewodniczącą Rady Warszawy.

 

No tak, ale naprawdę nie muszę znać szczegółów.

 

Jasne, jeden most w tę, jeden w tę, to przy waszej skali obietnic detal.

 

Nie detal, ale to trudne sprawy budżetowe.

 

Mam rozmawiać z panią tylko o łatwych? Pali pani?

 

Palę.

 

Głosowała pani za zakazem palenia w miejscach publicznych, a potem „Super Express" złapał panią w stołówce z papierosem.

 

No nie powinnam tam zapalić, przepraszałam za to, ale to był jednorazowy incydent, który mi się zdarzył. Coś strasznego się stało, mamy o tym rozmawiać?

 

Nie, ale skoro nie możemy rozmawiać o waszym programie warszawskim, to zostają nam tylko bzdurki o paleniu.

 

Możemy porozmawiać o skali inwestycji warszawskich, które zastaliśmy, a które wprowadziliśmy: w ostatnich siedmiu latach inwestycje Warszawy wyniosły prawie 14 miliardów, dodatkowo 7 miliardów to inwestycje spółek miejskich.

 

To porozmawiajmy na przykład o tym, że w 2010 miała być gotowa II linia metra z Bemowa do Targówka i rozpoczęta budowa trzeciej linii.

 

Musieliśmy skończyć pierwszą linię, a potem unieważniliśmy przetarg na drugą linię metra, bo były zbyt wysokie ceny, więc mieliśmy rok opóźnienia.

 

Czyli powinna być gotowa dwa lata temu. A nie ma nic, ani kawałka, a nawet zamykacie na dwa miesiące pierwszą linię.

 

Bo budujemy drugą linię. Nie da się połączyć dwóch linii metra bez zamknięcia tej stacji.

 

Na kilka miesięcy? A słyszała pani o szybkim tramwaju? Na przykład na al. Jana Pawła II?

 

A tamtędy nie jeżdżą tramwaje?

 

Jeżdżą od Gomułki, albo i Bieruta, ale nie szybkie.

 

Wie pan, modernizujemy te linie, jak również tory tramwajowe. A nowy tabor komunikacji, a SKM na lotnisko? Proszę nie być jednostronnym.

 

Mam tu w programie sześć linii szybkiego tramwaju. Nie powstała ani jedna.

 

Przecież te wszystkie projekty są już gotowe!

 

Miały być do 2010 roku skończone, a nawet nie są zaczęte.

 

I prędko nie będą, dopóki będzie tak, że kiedy przyszliśmy, to janosikowe wynosiło 200 tys. złotych, a teraz jest miliard!

 

A która partia rządzi Polską?

 

To nie ma związku z partią.

 

Kiedy posłanka Krajewska złożyła projekt ustawy likwidujący „janosikowe"?

 

Myśmy złożyli ten projekt w zeszłym roku.

 

Myśmy?! Przecież to nie wasz projekt, lecz obywatelski, podpisy zbierano wbrew wam!

 

Nieprawda. Ja też się pod nim podpisałam i bardzo żałuję, że przepadł w komisji.

 

Wniosek o jego odrzucenie złożyła posłanka Platformy, wsparł rząd Platformy, a przegłosowali go posłowie Platformy.

 

To właśnie najlepiej pokazuje, że tu podziały były regionalne, nie polityczne.

 

I nie pomógł warszawski poseł Tusk?

 

Warszawa ma raptem 20 posłów. W tym 11 z PO.

 

Jakie opóźnienia ma Muzeum Historii Żydów Polskich, które zaczął budować jeszcze Lech Kaczyński?

 

I pan myśli, że to opóźnienie to wina Platformy?

 

Nie, zwalmy je na Żydów.

 

Opóźnienie kilkumiesięczne dotyczy budowy, a związane jest z trudnym projektem architektonicznym. Dwa lata opóźnienia związane jest z projektem wystawienniczym, który trzeba konsultować ze środowiskami żydowskimi.

 

Przy pani nawet absurdalne żarty się spełniają. Mówiłem, że to Żydzi są winni.

 

To niech pan porozmawia o tym z ministrem kultury.

 

A on z jakiej partii? Z PiS?

 

Te pańskie złośliwości są nie na miejscu.

 

A wyjątkowo chamskie żarty z PiS i Kaczora, które pani za każdym razem retweetuje i z rozbawieniem komentuje, na Twitterze są na miejscu?

 

Jeśli coś retweetuję, to są śmieszne rzeczy i mam prawo do tego. A głupi retweetowany był może jeden wpis.

 

Znacznie więcej, a jeśli pani tu zaprzeczy, to przeproszę czytelników i puszczę te bluzgi.

 

Widzę, że jest pan dobrze przygotowany z mojej osoby, zostawmy to. Retwituję jakieś dowcipne wpisy i tyle.

 

Pani posłanko, jak głosowała pani w sprawie karania za gwałt?

 

Tak jak cały klub, czyli byłam przeciw podniesieniu kar.

 

A teraz potępia pani poseł Pawłowicz.

 

Co to ma do rzeczy?

 

Bronicie ofiar gwałtu przed stygmatyzacją i wybrykami Pawłowicz, ale już podnieść ręki za surowszym karaniem gwałcicieli nie chcieliście?

 

Możemy podnieść ją i do 25 lat więzienia, ale przecież już mamy bardzo surową karę do 12 lat więzienia, a jeśli sądy wydają zbyt niskie wyroki, to naprawdę nie możemy nic zrobić.

 

Owszem, możecie, bo podnoszenie kar za gwałt to sygnał ustawodawcy dla sądu, że chce surowszego karania.

 

Wysokość wymierzonej kary zależy jednak od sądu, a nie od Sejmu. Sąd powinien mieć większą wrażliwość.

 

Krystyna Pawłowicz powinna zostać ukarana przez Komisję Etyki?

 

Tak, komisja powinna jej zwrócić uwagę. Wie pan, co mnie najbardziej zabolało? Tam padły słowa, że idą kobiety z obciętymi piersiami albo w ogóle bez piersi. To jest wyjątkowo niekulturalne i za to powinna zostać upomniana, bo kobiety po mastektomii mogą się poczuć obrażone.

 

Pani zawsze stanie w obronie obrażanych kobiet?

 

Staram się zawsze.

 

A poseł Niesiołowski powinien zostać ukarany?

 

Za co?

 

Za napaść na Ewę Stankiewicz.

 

No chyba pan żartuje?! Przecież ja to widziałam. To pani Stankiewicz napadała na posła Niesiołowskiego.

 

Tak? To zobaczmy sobie razem ten film.

 

Bardzo proszę.

 

Oglądamy. O, tu Niesiołowski grozi, żeby Stankiewicz sobie poszła, bo jej rozbije kamerę.

 

No tak. Ale przed tym nagraniem pani Stankiewicz prowokowała posła Niesiołowskiego, a tego nie ma na nagraniu.

 

Jest wszystko. „ Czy pani jest głucha?! Niech pani idzie do PiS, do tych pisowskich lizusów swoich". I co teraz robi?

 

Nie wiem, nie widzę.

 

Pani posłanko, nie odpuszczę pani. Proszę, zobaczmy to jeszcze raz.

 

No tak, podszedł i odepchnął kamerę. To prawda, ale przecież wcześniej prosił, by z nim nie rozmawiała.

 

Krzycząc „ Won stąd!". Grzecznie, prawda?

 

Jeśli ktoś nie życzy sobie rozmowy, to dziennikarz po winien to uszanować.

 

Bo jak nie, to może oberwać?

 

No nie, jeśli ktoś jest natarczywie atakowany

 

To można powiedzieć „won"? Rodacy, do posłanki Platformy można podejść na ulicy i powiedzieć „ Won stąd!", a ona się nie obrazi.

 

Ja tego nie powiedziałam. Nie można do nikogo mówić „ Won stąd!".

 

Pawłowicz obraziła werbalnie kobiety, więc ją ukarajmy. Niesiołowskiego nie, choć nie tylko Stankiewicz obraził, ale i uderzył?

 

Uderzył nie ją, lecz kamerę.

 

Jak będzie pani trzymała torebkę na piersiach, a ja walnę w torebkę, to będę odpowiadał za pobicie pani czy torebki?

 

Nie widzieliśmy tego dokładnie, a film nie oddaje wszystkich szczegółów.

 

Dlatego nie należy karać Niesiołowskiego?

 

Został chyba za to ukarany upomnieniem, ale przecież wszyscy wiemy, że poseł Niesiołowski ma swój temperament, ma swoją ekspresję. Nie potrafi pan pojąć, że został sprowokowany?

 

Niepojęte! Członkini Parlamentarnej Grupy Kobiet broni damskiego boksera, bo bidula został sprowokowany! Zupą, która była za słona?

 

Ja tego nie powiedziałam!

 

Ale tłumaczy go pani, mówiąc, że był sprowokowany, a przy jego temperamencie to zrozumiałe.

 

Pani redaktor nachodziła posła Niesiołowskiego i próbowała zmusić go do odpowiedzi.

 

Siedzę tu u pani i nie przypiekam pani żywym ogniem, ale próbuję panią skłonić do odpowiedzi, nie zmusić.

 

Dobrze, jeszcze raz: poseł Niesiołowski, którego sobie bardzo cenię jako człowieka, nie po winien się tak zachować. Choć proszę mieć też zrozumienie dla pana posła. Człowiek po takich przejściach, o takich zasługach dla Polski.

 

Macierewicz ma nie mniejsze zasługi, ale go pani krytykuje.

 

Bo wyrządza krzywdę wielu ludziom.

 

I gdyby lał dziennikarki związane z PO, to pani by wspominała jego temperament i zasługi?

 

Nie, tak jak nie bronię tego, co zrobił Stefan Niesiołowski.

 

Żadnego pomnika ofiar Smoleńska nie powinno być?

 

Przecież jest na Powązkach.

 

I wystarczy?

 

Widziałabym miejsce dla upamiętnienia ofiar tej katastrofy koło świątyni Opatrzności Bożej, tam jest kilka osób pochowanych.

 

Hanna Gronkiewicz-Waltz twardo odmawia jakiegokolwiek pomnika.

 

Były przecież badania opinii społecznej warszawiaków.

 

A gdyby zrobić sondaż wśród warszawiaków na temat muzeum Żydów?

 

Chyba nie ma takiego poczucia wśród warszawiaków.

 

Nikt ich o to nie pytał. Zadecydowano i już. A w sprawie pomnika ofiar Smoleńska zrobiono sondaż.

 

Chyba nie ma nic złego, że się pyta warszawiaków, prawda? Taki głos po winien być brany pod uwagę.

 

Ciekawe, czemu tylko w sprawie tego pomnika Gronkiewicz-Waltz pytała mieszkańców. Muzea są droższe, a sondaży nie ma.

 

To szczególny pomnik, mówiono o Krakowskim Przedmieściu, więc nic dziwnego, że budzi kontrowersje.

 

Bardzo źle pani oceniała marsze z pochodniami.

 

Tak, zupełnie nie rozumiem tego chodzenia z pochodniami, tak jak nie rozumiem, czemu przed Pałacem Prezydenckim ciągle składa się znicze i wieńce. Dlaczego tam? Przecież tam nikt nie zginął!

 

A jak składano przed ambasadą Japonii czy Rosji, to Straż Zniczowa nie protestowała, choć tam też nikt nie zginął.

 

Ale to było co innego! To było w ramach solidarności z ofiarami katastrof. Przypominam, że po katastrofie smoleńskiej byliśmy wszyscy zjednoczeni i przed pałacem paliły się znicze.

 

Wróćmy do tych pochodni.

 

Mnie się to nie podoba.

 

A marsze Platformy z pochodniami się pani podobały?

 

Platforma maszerowała z pochodniami? Jest pan tego pewien?! Kiedy?

 

Kilka lat temu.

 

Ja tego nie widziałam. Nie podobają mi się marsze narodowców z pochodniami.

 

Proszę, tu ma pani zdjęcie. Rok 2004: narodowcy Iwona Śledzińska i Cezary Grabarczyk, wielki transparent z napisem „ Platforma Obywatelska", pochodnie.

 

No rzeczywiście Ale to był marsz proeuropejski, a pochodnie mogą być też niesione przeciwko ludziom.

 

Pisowcy noszą je przeciwko ludziom?

 

A pan słucha tych późniejszych wystąpień, czyta hasła na transparentach? To, co mówią, to, co powtarza poseł Macierewicz, jest przerażające. To bardzo przykre, kiedy poseł mówi jakieś nieprawdziwe historie i wygłasza te swoje brednie o wybuchu, o zamachu.

 

Pani wie, że to nieprawda?

 

Tak, wiem, słuchałam ekspertów z komisji Millera i Laska, słuchałam prof. Artymowicza i opieram się na tym, co mówią specjaliści od katastrof lotniczych.

 

i nie ma pani żadnych wątpliwości?

 

Nie mam żadnych wątpliwości, że to nie był zamach. Swego zdania nie zmienię.

 

Nie rozumie pani, że mogą być ludzie. Którzy wierzą w te brednie o zamachu?

 

(śmiech)

 

Co panią ubawiło?

 

Że ktoś wierzy w takie bzdury. To nie kwestia wiary, tylko nauki.

 

A zna pani słowa, że arogancja, pycha, kroczą zawsze przed upadkiem?

 

Nie jestem arogancka, ale żal mi ludzi, którzy dali się zmanipulować polityce smoleńskiej.

-----------------------------------------------------------------

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#361285

tylko kołtuństwo, bufonada, chamstwo, niekompetencja, wrogość (rzecz jasna do Kaczyńskiego) mentalność... żaby = większość bractwa PO, w szczególności ich trzonu, z Tuskiem na czele. Oby ich piekło pochłonęło, bo ziemia polska już nie może znieść.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#361298

Ja wczoraj kilka załączników wysłałam, a dzisiaj rozdałam kilka wydrukowanych tym, co nie mają komputera. Ależ była radość tych obdarowanych!!! Że mają taki piękny początek tygodnia! :-)

Nie sprawdzałam, kto wrzucił na Niezależnej, ale Forosowi należą się wielkie podziękowania za udostępnienie tego. Niepotrzebnie tak surowo wczoraj napisałam, potem żałowałam. Ale napisałam tak dlatego, ze trochę czasu mi zabrało uporządkowanie tekstu, a chyba każdy woli, żeby ktoś inny za niego zrobił. Ja nie odbiegam od tej normy ;-)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#361416