Na marszu Rosjan czyli przegięcie pały

Obrazek użytkownika R.Zaleski
Blog

Przekaz i w polskojęzycznych, i w rosyjskich mediach był identyczny. Polacy napadli na Rosjan. Widać było, że rosyjskojęzyczne media starają się podkręcić atmosferę. A to ponoć kogoś zabili, ambasada bada sprawę – kilka godzin. A to Polacy napadali na kobiety i dzieci, a to to czy tamto. Przedtem mieliśmy podkręcanie konfliktu w naszych mediach, co zauważyli nawet zagraniczni komentatorzy.

Co widzieli świadkowie zdarzeń? Korwin mówi „Widziałem najpierw grupkę ludzi wychodzących z Dworca Powiśle, która wznosiła okrzyki "Rosja k***a" i "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Ta grupa i te okrzyki spotkały się ze zdecydowaną niechęcią polskich kibiców, którzy byli w pobliżu. Policja ich odizolowała i wypchnęła do wyjścia.

Nie widział pan zamieszek? To jak nazwać to, co widzimy w telewizji i na nagraniach publikowanych w sieci?

Było tak, że kiedy już pochód rosyjskich kibiców się kończył, od strony ronda de Gaulle'a przybiegło kilkudziesięciu zamaskowanych bandytów. Podejrzewam, że oni byli wynajęci przez BBC tylko po to, by pokazać w Polsce kibicowskie zamieszki. Rzucali kamieniami i petardami. Podobno byli w tej grupie Rosjanie, ale ja nie widziałem ani jednego Rosjanina, który źle się odnosił tam do Polaków.”
http://natemat.pl/18733,janusz-korwin-mikke-rozczarowany-kibole-byli-wynajeci-przez-bbc-a-rosyjscy-kibice-to-antykomunisci
Ja podejrzewam, że to ta sama lub podobna grupa, która atakowała staruszki pod krzyżem a wynajęta przez tych samych co wtedy. Czyli kolejnego Lesiaka.

„Sam byłem świadkiem, gdy grupa około 40-50 nieoznakowanych w żaden sposób Rosjan (zorientować się co do narodowości można było tylko słysząc ich rozmowy) dokonywała bojówkarskich „wypadów” spod lokalu „Wieżyca” przy wejściu na Most Poniatowskiego....”

„Zadyma dwustronna rozdmuchana przez media ... i co ciekawe ... 2 gości się bije 30 reporterów dookoła a policja nie ma się jak dostać aby ich rozdzielić ... tak było ... „

Ciekawe,że nieoznakowanych. Każdy normalny „kibol” ma barwy, szalik swojego klubu, tu kraju. I że grupy polska i towarzyszy rosyjskich rozpoczęła zadymę w tym samym miejscu i czasie. I ciekawe jest też to poczucie bezkarności tych ludzi, którzy bili się z odsłoniętymi twarzami przed 30toma dziennikarzami, z kamerami i aparatami.

Na Facebooku " Jakub Szymczuk pisze: już mam zestaw zdjęć udowadniający, że kibol, który dostaje od naszych i jest na wszystkich jedynkach portali, wcześniej pobił jednego z dziennikarzy... Ale nie... ofiarę się z niego robi, bo wybiegł za daleko i dostał (słusznie - bo zaczepiał, widziałem, niedługo będą zdjęcia)”
http://www.facebook.com/?ref=home#!/sila.obrazu Od siebie dodam że facet jest prawdopodobnie karateką, jego postawa po uderzeniu dziennikarza GP wskazuje na Shotokan.

„wracałem z pracy i widziałem jak policja sobie nie radziła i panicznie próbowała cokolwiek zrobić”

Donald Tusk stwierdził, że Policja była konsekwentna wobec "bezpośrednich sprawców zadym", a jednocześnie nie eskalowała napięcia. Świadkowie wydarzeń mają inne zdanie na ten temat. Dla Tuska „dzisiaj problemem jest dokończenie wojny z kibolstwem, chuligaństwem i bandytyzmem, którego zaledwie drobnym przejawem były wczorajsze wydarzenia. Mogę obiecać bezwzględność i żelazną konsekwencję w tępieniu tych zachowań - podkreślił premier Tusk.” W to uwierzę, widząc areszt kogoś, kto lepiej niż cała Policja mógłby zapanować nad tym całym bałaganem, a właśnie dlatego siedzi obecnie w areszcie pod lipnym zarzutem handlu narkotykami.
Komentatorzy i blogerzy piszą:
„Przecież ci bandyci pod ochroną POlicji zostali wprowadzeni na most - widać to na moich zdjęciach - zrobinych przed mostem, pare min. wcześniej”
(na fotografii)
"(...)policja całkowicie straciła w pewnym momencie panowanie, zaczęto strzelać z gumowych kul do garstki awanturników i jednocześnie do całkiem sporej grupy normalnych kibiców!"
„, ja Wam powiem tak: jak stałam na Moście Poniatowskiego i policja spychała tam Polaków, często rodziny z dziećmi, którzy przyszli popatrzeć na marsz ruskich, a czasem trafili tam przypadkiem, po to, aby Rosjanie mogli spokojnie przejść, ...po czym sprowadzili ich dołem, policji było tyle, jakby szykowali się na wojnę, Ewa Stankiewicz miała znowu problem, tym razem z Zarządem Dróg Miejskich, do tego do Solidarnych wpadł jakiś koleś, który ewidentnie prowokował i od tego zaczął się dym, to mi się serio płakać chciało. Polacy zepchnięci z drogi, przez policję często odepchnięci fizycznie, bo idą Rosjanie! po co była ta zgoda???!!! to MUSI budzić sprzeciw!!! a Ci co tego nie rozumieją, to nie wiem co z nimi, ale może lepiej niech się zastanowią trochę! ja sama czułam wściekłość, że w Polsce Polacy ciągle muszą walczyć z policją, 10 kwietnia, 11 listopada, a tu taka eskorta!!!!”
„Polacy bronili Solidarnych i przegonili mężczyznę, który rzucał obelgami. Tłum młodych ludzi skandował do mężczyzny - używając wcześniejszych jego słów: "wypier...ać". To była obrona Solidarnych. Czyli wprost przeciwnie do tego, co pisze Wyborcza.” Mówi Ewa Stankiewicz.

„Wsadzając kij w mrowisko, dolewamy oliwy do ognia. Podczas przerwy między jedną połową meczu, a drugą, Policja dokonała właśnie takiego miejskiego harakiri. Wlazła w tłum ludzi siedzących na tyłach strefy kibica bez sensu używając gazu i pałek. Stałem obok, gdy moją uwagę skupiła grupa nastoletnich dziewcząt i chłopców, która w popłochu uciekała przed siebie.
-Co się stało? Czemu płaczesz?!-spytałem nastolatka ubranego w czerwono białą koszulkę i szalik z napisem Polska.
-Nie płaczę. Policja, weszła, zaczęła biec na nas, użyła gazu-tłumaczył mi łzawiący chłopak.”
http://luka.natemat.pl/18773,police-without-borders – są tu ciekawe fotografie, min dziewczyny trafionej gumową kulą.

Mimo że to ktoś, kto pisze na przeciwległym biegunie, czyli u Lisa „Wsadzając kij w mrowisko, dolewamy oliwy do ognia” to jakbym miał przed oczami 11.11.11.
Bójki niewielkich grup nie są wystarczającym powodem do strzelania gumowymi kulami na wprost. Jest to takie samo przegięcie, tylko w drugą stronę, jak w Londynie podczas ostatnich wielkich zamieszek, gdzie nie użyto ani pałek, ani armatek wodnych czy gazu. Nawiasem mówiąc, to putinowski reżim w Moskwie też nie używa armatek wodnych, gazu, broni gładkolufowej. Mimo tego, że akcje opozycji są od miesiąca codziennie. Ostatnio użyto gazu, pałek, armatek nie, 6 V. A demonstracja liczyła prawie 100 tys, a nie 100 agresywnych osób jak tutaj. Zresztą walki rozpoczęli też prowokatorzy w koordynacji z działaniami tamtejszej Policji. Widać komuś tak jak tam zależało na mocnych newsach, podkładce pod zaostrzenie prawa o demonstracjach i wyroki na kibiców. Tusk sam to pośrednio dziś powiedział.

Cieszę się że w tych zadymach wziął udział niewielki promil wszystkich obecnych w tym czasie w centrum Warszawy 150 tys kibiców. Gdyby dało się sprowokować choćby 5% z nich, roznieśli by miasto, przy tej jakości działania policji. I jakich środków by wtedy rząd użył, lotnictwa bombowego? Nie słyszałem w newsach jednak nawet o jednym uszkodzonym sklepie.

Skład aresztowanych 180 Polaków, 20 Rosjan. Nie wskazuje na walki polsko-rosyjskie, wskazuje, że była to tak jak 11.11.11 łapanka z ulicy i zapewne bardzo wielu dostanie grzywnę za niewinność. Albo były to walki polskich kibiców z polskimi policjantami.

Podsumowując: Światowe media miały obrazki z Warszawy, jakich chciały. Odczujemy to we wpływach z turystyki. Jednak nie udało się masowo napuścić Polaków na Rosjan i odwrotnie. Ci co chcieli się prać, rosyjskie „firmy”, funkcyjni, i ci co się dali w to wkręcić, się prali.
Zrobili dobrą robotę dla Tuska i Putina. Będą premie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#265377