Ja chcę na Madagaskar, a tow. Bratkowska-ta od gie...nder na Kubę

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

No i patron szkoły publicznej się doczekał kontynuatorki. Onże, wielki deprawator w latach stalinowskich rozwalał harcerstwo zakładając zaczadzonym dzieciakom czerwone szmaty na szyję. Woził je także po wsiach ze śpiewem żydowskich piosenek na ustach. Sam biegał naganem za pasem straszył porządnych nauczycieli za ich brak entuzjazmu i zaangażowania we wcielanie bolszewizmu.
W przerwach między jednym draństwem a drugim, patron urządzał łapanki na bikiniarzy, aby w bramach wybić im z głowy kolorowe skarpetki i spodnie rurki.
Dzisiaj nauczycielka j. polskiego publicznego im. J. Kuronia niejaka Bratkowska / córka bodaj Stefana? co rusz usiłującego odgrywać rolę mentora i sumienia dziennikarstwa/ publicznie wychwala zbrodniczy system komunistyczny zachwalając go jako najlepszy dla ludzkości.
Przy okazji deklaruje się jako komunistka i zbrodniczego systemu panującego na Kubie.
I cóż poczną władze nie tylko m. st. Warszawy na taka publiczną pochwałę zbrodniczego komunizmu płynącego z ust nauczycielki publicznego liceum im. J. Kuronia.
I co na to prokuratura warszawska?
To samo pytanie do władz uczelni, gdzie ta pani znaczy się towarzyszka Bratkowska wychwalająca zbrodniczy komunizm wykłada brednie n/t niemniej bredniowatych gie...nderowych bredni.
W rozmowie z red. Mazurkiem Bratkowska nie pozostawia złudzeń kim jest.
Co prawda łżemedia uslużnie nie zacytowały pełnej jej wypowiedzi unikając kompromitujących ją zda
Bratkowska chce na Kubę!
czy zabierze tatusia Stefana? Klimat na suchoty w sam raz!
Czy zdąży zanim prokuratura ją oskarży?

pzdr

#A ja chcę na Madagaskar!, bo wolę lemury niż ... lemingi!
## moja pisownia jest pochodną od gie.. bo tylko z tym mi sie kojarzy ten pseudo neomarksistowski wynalazek

Ocena wpisu: 
Brak głosów