Ten Pan kłamie

Obrazek użytkownika kokos26
Kraj

Bronisław Komorowski, który unika publicznej dyskusji i odpowiadania na niewygodne pytania posłów, przyjmuje starą zasadę, że najlepszą obroną jest atak. Już jako kandydat na stanowisko Marszałka Sejmu wymigał się z obowiązku wzięcia udziału w przesłuchaniu kandydata.

W sprawie zaś jego niejasnych kontaktów z byłymi oficerami WSI jak zwykle poniża, i obraża likwidatora byłych wojskowych służb informacyjnych Antoniego Macierewicza.

Żałośnie wypadają dziennikarze, którzy na jego ostatniej konferencji prasowej kłamstwa drugiej osoby w państwie witają milczeniem.

Słuchają przyjmując jako pewnik, że „oszołom” rozwalił, zniszczył, osłabił państwo, pozbawił armię oczu i uszu, pozbył się profesjonalistów.

O raporcie zwykło się mówić, że góra urodziła mysz, nic tam nie ma, komedia pomyłek.

Zastanawia jednak mnie skąd taka zażarta  walka Komorowskiego, służb i skrzynek pocztowych dla WSI, zwanych dziennikarzami śledczymi, o zwykły aneks do jakiegoś tam funta kłaków wartego raportu?

Czy naprawdę nic w nim nie było? Może najpierw warto by go przeczytać drodzy dziennikarze?

Na koniec Komorowski bezczelnie skłamał, co uszło mu po raz kolejny na sucho.

Otóż stwierdził, że dzieło Macierewicza spowodowało tylko tyle, że „Macierewicz przegrywa proces za procesem”, a „my wszyscy za to płacimy”.

 Informuję, zatem kwiat dziennikarstwa, tak onieśmielony osobowością marszałka sejmu, że:

 

- Antoni Macierewicz nie musi przepraszać spółki medialnej ITI za słowa, że wojskowe służby specjalne miały swój udział w powstaniu tego koncernu - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.

 

- Antoni Macierewicz nie musi przepraszać Edmunda Ochni, wymienionego w raporcie z weryfikacji WSI jako ich agenta zamieszanego w nielegalny handel bronią

 

- Podobnie sąd przyznał rację b. Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej w sprawie z powództwa Marcina Krzyszychy, dziennikarza i b. pracownika Kancelarii Senatu, którego nazwisko znalazło się w raporcie WSI.

 

- 28 marca br. identyczny finał przed Sądem Rejonowym dla m. st. Warszawa II (Wydział Karny) znalazł proces wytoczony przez dziennikarza TVN Edwarda Mikołajczyka za umieszczenie jego nazwiska w raporcie z likwidacji WSI. Sąd odrzucił pozew, a w swoim uzasadnieniu stwierdził, że Antoni Macierewicz jako Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej wykonywał ustawę, za co nie może być ścigany. 

 

Może znajdzie się jakiś dziennikarz, który poprosi Komorowskiego o wymienienie kilku z tych przegrywanych „proces za procesem” spraw sadowych związanych z raportem?

Ten Pan kłamie, gdyż ma na to wyraźne przyzwolenie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów