"Standardy Europejskie" - częsty gość na słodkich prawniczych ustach

Obrazek użytkownika kokos26
Świat

W różnych sporach, kłótniach i debatach istnieje sformułowanie składające się tylko z dwóch słów, które powala przeciwnika na kolana. „Standardy Europejskie” to argument ostateczny niepodlegający dyskusji. Najczęściej posługują się tym wytrychem środowiska prawnicze. Zmiana prawa, zaostrzenie kar, kastracja chemiczna, kara śmierci czy inne pomysły napotykają ciągle tą samą barierę i chóralny okrzyk. „A jak się to ma do Standardów Europejskich?”

Prawniczy światek to chyba najbardziej zdegenerowane i zepsute do cna środowisko w Polsce. W  przyrodzie gdzie parzenie się przez lata osobników spokrewnionych powoduje, że na świat przychodzą coraz większe dziwolągi i kaleki, zwierzęta instynktownie poszukują genetycznego zróżnicowania.

Korporacje prawnicze taplają się od lat w rodzinno-koteryjnym sosie bredząc  do naiwnego społeczeństwa, że to wszystko w trosce o wysoką jakość usług, kiedy w gruncie rzeczy chodzi o jak największe pieniądze zarabiane jak najmniejszym nakładem sił i wprost paniczne unikanie wolnej konkurencji.

Nawet Trybunał Konstytucyjny stoi na straży tego iście średniowiecznego cechu nie zważając, że większość Polaków dostęp do pomocy prawnej ze względu na wysokość honorariów ma tylko iluzoryczną, co jest ewidentnie sprzeczne z ustawą zasadniczą.

Warto, więc tym wszystkim cwaniakom wycierającym sobie gęby europejskimi czy wręcz światowymi standardami przytoczyć kilka przykładów.

W Hiszpanii jeden adwokat przypada na dwustu obywateli, a w takiej na przykład Holandii na pięciuset. W Polsce to 5500 osób, które musi obsłużyć statystycznie jeden pan lub pani mecenas.

Już ktoś kiedyś obliczył, że w Polsce jest tylu adwokatów ilu w jednym dużym mieście w Niemczech i ośmiokrotnie mniej niż w samej tylko stolicy USA.

Czym kończy się walka z korporacjami, czy sama  wypowiedziana na serio jej zapowiedź?

Przekonał się o tym rząd Jarosława Kaczyńskiego, a najdobitniej Zbigniew Ziobro przeczołgiwany obecnie przez uradowane środowisko za to, że miał czelność podnieść rękę na Ćwiąkalskiego i spółkę. 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

O tym jak trudno być świerzo upieczonym prawnikiem, i dostać się na aplikacje to ja wiem, bo znam kilku studentów-prawników.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#5948

... śmierci... Philosophum manuisset!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

It's not about who's right, but who's left. ("Ojciec amerykańskiego karate" Ed Parker)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#5997