Oceniali Prezydenta RP

Obrazek użytkownika kokos26
Kraj

Zamilkłem na czas Świąt Bożego Narodzenia, przez co nie naraziłem się na krytykę Galopującego Majora, który to wyśmiewa piszących w te dni na s24 katolików.

Cóż komuniści, choć programowo niewierzący podobnie jak on monitorowali skrupulatnie swego czasu aktywność ludzi wierzących podczas największych świąt i uroczystości religijnych. To zapewne jakieś atawizmy drzemiące w umyśle GM kazały mu w ten wolny czas liczyć ile postów i w jakim odstępie od wigilijnej wieczerzy, kto i jak napisał z grona prawicowców. Czekamy na szczegółowy wykaz tej benedyktyńskiej świątecznej roboty.

Tuż przed samymi świętami odbyła się bardzo „merytoryczna” dyskusja dziennikarzy, ekspertów i autorytetów na temat oceny prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Nie da się ukryć, że krytyka była miażdżąca i nie pozostawiła suchej nitki na głowie państwa.

Postawa samego prezydenta usprawiedliwia dziś nawet tak haniebne zachowania jak pamiętny donos byłych ministrów spraw zagranicznych na własnego prezydenta czy ogólnopolska radość z okazji nazwania go Kartoflem przez niemiecką gazetę.

Obrażonego Klausa w Czechach broniła nawet opozycja. U nas cieszyli się komentatorzy, eksperci i wszelkiej maści komedianci zaangażowani w ataki na Lecha Kaczyńskiego.

Kaczyński jest o niebo gorszy od Jaruzelskiego, Wałęsy i Kwaśniewskiego, co nie ulega już żadnej wątpliwości.

Po pierwsze jest z nich najniższy, przy czym od Olka o cały jeden centymetr. Nierównomiernie oddycha i czasami posapuje, co nie zdarzało się jego poprzednikom. Ukrywa z uporem maniaka swój alkoholizm zamiast po męsku z otwartą przyłbicą na oczach świata zaprezentować swoją słabość jak Aleksander Kwaśniewski w Charkowie. Brak mu tej chrześcijańskiej miłości do esbeków i kapusiów, którą tak pięknie okazywał Lech Wałęsa. Gdzie mu do wyprostowanej sylwetki i sprężystego kroku generała bohatera?

Najgorsze jest to, że urzędująca głowa państwa ośmiesza swój kraj zamiast z godnością i powagą jak niegdyś prezydent Kwaśniewski pozdrawiać z murów Kremla stojąc w piątym rzędzie bohaterskich włoskich i niemieckich antyfaszystów.

Nadeszły święta i fala wystawianych cenzurek zanikła. Mam nadzieje, że te na wskroś obiektywne i merytoryczne oceny nie odżyją po nowym roku. To, co było przed świętami mnie osobiście zupełnie wystarcza i przekonuje.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

- A kiedy urządzacie?"
Coś się Zagalopowanemu Majorowi pop...mieszało. Ja rozumiem, że komuniści chcieliby wybierać takze papieża (bo episkopat częściowo wybierali), ale na razie nie mają szans. Oczywiście to wina klerykałów. Na ogół, szczególne ci wyszkoleni przez i w Służbach, są większymi ekspertami od katolicyzmu, niż przeciętny głupi Polaczyszka. Jako ten ostatni nie widzę jednak związku pomiedy Wigilią, Świętami Bożego Narodzenia, a pisaniem na blogach. To jednak nie szabas :), czyli zły adres.
Współczuję wszystkim, dla których Major i spółka są problemem. Łatwo się od tego uwolnić, nie? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#9891

Po prostu poprzednicy Lecha Kaczyńskiego byli "po obowiązującej linii". A że najgorliwsi w ocenianiu są ludzie gorsi? tak jest wszędzie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102687