Kukiz kontra KOBYLAŃSKI

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

 

 

Paweł Kukiz odkąd pamiętam zawsze flirtował z Salonem i jednocześnie od czasu do czasu zaczynał się na ów establishment III RP dąsać. Najprościej byłoby powiedzieć, że w zależności od bieżącej sytuacji płynął raz to na żagiel, raz to na parę.

To, że akurat jego wytypowano do rozbijania jedności na kilka dni przed Marszem Niepodległości 11-go listopada mnie nie dziwi. Oto Kukiz zapewne sprowokowany i sprytnie przez kogoś podpuszczony biegnie do Onetu, po czym na stronie tego portalu ukazuje się news:

„Paweł Kukiz zrezygnował z zasiadania w tegorocznym komitecie honorowym Marszu Niepodległości, który organizowany jest przez narodowców. Powód? Obecność Jana Kobylańskiego.

- Gdybym został poinformowany o składzie osobowym tego komitetu i obecności tam Jana Kobylańskiego, to prawdopodobnie powiedziałbym: albo Kobylański albo ja. Popierałem i popieram Marsz Niepodległości, ale nie poglądy Kobylańskiego. Ja dzielę ludzi na dobrych i złych - rasa czy wyznanie nie mają dla mnie znaczenia”

Samo położenie na szalach tej samej wagi swojej osoby i Pana Jana Kobylańskiego jest szczytem megalomanii, niewiedzy oraz ulegania kłamstwom i nagonkom na tego wielkiego polskiego patriotę, jakich od lat dopuszczali się kłamcy i oszczercy z Czerskiej i Wiertniczej.

Aby nieco doedukwać Pawła Kukiza i sprawić by spojrzał na Jana Kobylańskiego z odpowiedniej perspektywy, czyli z dołu, a nie z góry to przypomnę mu, kto zacz ten Kobylański.

W wieku 20 lat, czyli w 1943 roku działając w konspiracji został on zatrzymany przez Gestapo wraz z kolegą, u którego znaleziono broń. Następnie został więźniem Pawiaka, a stamtąd kolejno trafiał do obozów koncentracyjnych Auschwitz, Mauthausen, Gusen, Gross Rosen i Dachau.

Po zakończeniu wojny nie powrócił do Polski, lecz wyemigrował do Ameryki Południowej. Czy zawsze Jan Kobylański był znienawidzonym przez salon III RP antysemitą? Nie.

Świadczą o tym zaszczyty oraz ordery i medale, które mu przyznano.

Zacytujmy „Wikipedię”:

„ Został odznaczony przez prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 1993 Krzyżem Komandorskim tego orderu przez prezydenta Lecha Wałęsę. W 1997, za wybitne zasługi w działalności polonijnej prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

W 1995 otrzymał Krzyż Oświęcimski. Został także uhonorowany Wielkim Orderem św. Zygmunta, Honorowym Krzyżem Weteranów Walki o Niepodległość, Złotym Medalem „Zasłużonego dla Kultury Polskiej", Medalem Polonia Mater Nostra Est (2003)., Jest też Kawalerem Wawelskiego Dzwonu Spiżowego, przyznanego przez Wielka Kapitułę za umacnianie więzi wychodźstwa z Macierzą.”

Cała nagonka i flekowanie tego wielkiego polskiego patrioty rozpoczęły się wtedy, gdy Jan Kobylański zbliżył się do Radia Maryja oraz zaczął demaskować nadużycia, machloje i kompromitujące zachowanie dwóch „dyplomatów-salonowców”, czyli Jarosława Gugały, w latach 1999-2003 ambasadora Polski w Urugwaju oraz Ryszarda Sznepfa, ambasadora RP w Paragwaju i Urugwaju w latach 1991-1996.

To właśnie owa chamska i bezpardonowa nagonka wyedukowała najprawdopodobniej Pawła Kukiza tak, że ośmiesza się publicznie stawiając szekspirowskie pytanie „on, albo JA”. Panie Kukiz, Kobylański to nie ten format, a pańska histeria dla ludzi znających prawdę wygląda komicznie niczym kawały z „bohaterskim zającem” prężącym muskuły przed niedźwiedziem.

A teraz mała dygresja. Przypomnę, że od lat każda krytyka Władysława Bartoszewskiego napotykała na zmasowany odpór środowiska Agory i „najwybitniejszych autorytetów i dziennikarzy”. Koronnym argumentem salonu były zawsze słowa w stylu: Jak można tak mówić o sędziwym, zasłużonym człowieku, więźniu obozu Auschwitz i posiadaczu najlepszego polskiego życiorysu?

Nie powstrzymało to jednak medialnego ZOMO III RP od kampanii nienawiści, kłamstw i pomówień wymierzonych w, jak się później okazało, Bogu ducha winnego, 88 letniego wieloletniego więźnia Pawiaka, Auschwitz, Mauthausen, Gusen, Gross Rosen i Dachau.

Zarzucono mu wszystko, co tylko możliwe, czyli obalone już dzisiaj kłamstwa o szmalcownictwie, współpracy z dyktatorem gen. Alfredo Stroessnerem w Paragwaju czy fałszowanie dokumentów potwierdzających pobyt w Auschwitz. Tak haniebnej i nieludzkiej nagonki w III RP chyba nie było.

Oto oszczercze tytuły prasowe z tamtego okresu:

„Zbrodniarz sponsorem Ojca Rydzyka?”

„Za garść złotych monet”

„Kobylański szmalcownikiem?”

„Ścigany sponsor ojca Rydzyka”

„Ekstradycja milionera”

„Fałszywka Kobylańskiego”

„Podwójne życie don Juana”

„IPN o sprawie Kobylańskiego. Wydali rodzinę żydowską gestapo.”

A teraz nazwiska głównych pałkarzy-kłamców: Adam Michnik, Jerzy Baczyński, Grzegorz Gauden, Tomasz Wróblewski, Agnieszka Kublik, Daniel Passent, Hanna Recman, Mikołaj Lizut, Dominik Uhlig, Jarosław Gugała, Ryszard Schnepf i jego żona Dorota Wysocka-Schenpf, która właśnie triumfalnie wróciła do TVP1.

Przytoczę jeden tylko fragment kłamliwego artykułu Mikołaja Lizuta, który wyznaczony został do roli startera w tej obławie szakali na niewinnego człowieka i polskiego patriotę:

„Po wojnie Kobylański trafił do Austrii, potem do Włoch, błyskawicznie dorobił się wielkich pieniędzy. W 1952 r. wyjechał do Paragwaju. Nie ma na to dowodów, ale wszystko wskazuje, że za pomocą siatki Odessa, wspomagającej ucieczkę z Europy nazistów i ich współpracowników. W tym czasie rządził krwawy dyktator gen. Alfredo Stroessner, który udzielał schronienia nazistowskim zbrodniarzom wojennym”.

Już pominę ten idiotyczny, ale jak widać skuteczny chwyt „nie ma dowodów, ale wszystko wskazuje”, sugerujący współpracę ofiary nazizmu właśnie z nazistami, a wskażę na jego nieuctwo czy bardziej celowe kłamstwo. Otóż gen. Stroessner dokonał zamachu stanu dopiero w 1954 roku, więc nie mógł rządzić w 1952 roku.

Jednym słowem pański gest panie Pawle, skwapliwie nagłośniony przez media jest dla sporej części środowisk patriotycznych dowodem na to, że nie wyszedł pan jednak do dziś z roli „pożytecznego idioty”, w co wielu niestety uwierzyło.

Artykuł opublikowany w już ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta

Polecam moja książkę:

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To nie jest do końca takie oczywiste.
Sakiewicz napisał tak:

"KOMENTARZ TOMASZA SAKIEWICZA

Partia przyjaciół Rosji nas nie pokłóci

Dociera do nas coraz więcej sygnałów o próbie wykorzystania 11 listopada do budowy nowych inicjatyw politycznych. Wiele z nich jest wprost inspirowanych z Rosji. Jest dosyć oczywiste, że takie inicjatywy pojawiają się w okolicach Pałacu Prezydenckiego. Dużo bardziej przykre jest to, że próbuje się do tego wykorzystać również wspaniałe tradycje ruchu narodowego. Próba pokłócenia zwolenników uczczenia marszałka Józefa Piłsudskiego, który jest sprawcą święta 11 listopada, z obozem narodowym, lansowanie osób, zaangażowanych w tłumienie wyjaśnienia sprawy katastrofy smoleńskiej, a nawet szkalujących śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to realna gra na rozbicie jednoczącego się obecnie wokół PiS elektoratu. Kluby "Gazety Polskiej" i nasi czytelnicy nie mogą dać wciągnąć się w tę grę. Nie będziemy wspierać żadnych rozbijających prawicę inicjatyw. Naszym celem jest świętowanie niepodległości i domaganie się pełnej suwerenności. Bądźmy razem. Bądźmy z Polską. Spotykamy się o godz. 14 przy dworcu Warszawa Śródmieście. Potem dołączamy do marszu o godz. 15, a spod pomnika Dmowskiego idziemy do pomnika Marszałka. Niech to będzie wyraz naszej odpowiedzialności za Polskę."

Oraz również zawiesił swój udział w Komitecie.

"W Marszu Niepodległości weźmie udział Tomasz Sakiewicz. Redaktor naczelny "GP" zawiesił jednak swój udział w honorowym komitecie poparcia Marszu Niepodległości z powodu znalezienia się w nim Jana Kobylańskiego - organizatora zjazdu, na którym atakowano śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego."

Cytaty za niezależna.pl
_______________________
Konkretnie chodzi o haniebne wypowiedz jeszcze z 2011 roku, miedzy innymi Świtonia, który stwierdził:

"zginął prezydent, który podpisał Traktat Lizboński, odbierający suwerenność ojczyźnie, opatrzność boża czuwa nad Polską i srogo karzą każdego, kto chce niszczyć nasz katolicki naród".

Słowa te padły na zjeździe Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ), której to Unii przewodniczącym jest nie kto inny jak Kobylański.

"Patrioci"? "Katolicy"?
No, proszę... kiepski żart.

Jak już pisałem, Kukiza bronić nie będę. Nie wnikam w jego motywy. Ale nawet takiemu szaraczkowi jak ja, który żadnym politykiem ani osobą publiczną nie jest - nie byłoby po drodze z osobami lansującymi podobne "tezy" o Smoleńsku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304972

stanowisko i reakcję Kobylańskiego i innych osób biorących udział w w/w zjeździe na słowa Świtonia.
To nie jest pytanie zaczepne czy retoryczne - pytam, bo nie wiem...

Pozdrawiam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304977

Żadna.
Nie było też wtedy reakcji obecnych tam posłów/senatorów PIS (!!). Może niektórzy z Niepoprawnych pamiętają - to też wywołało oburzenie.

Załączam link do filmu z wystąpieniem.

http://www.youtube.com/watch?v=lJYNGulmblg

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304978

na "nie"? Nawet w obliczu krytyki czy - jak Pan pisze - oburzenia środowisk wiernych Prezydentowi i PiS?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304981

Nie znam takie wypowiedzi, nie ma po niej śladu.
Natomiast w internetowych "archiwach" można odnaleźć jeszcze coś takiego:
http://www.rp.pl/artykul/635403.html?print=tak&p=0

Otóż nawet gdyby Kobylański nie dziękował Świtoniowi po jego wystąpieniu i nie mówił, że jest zaszczycony jego przybyciem na Zjazd - a to pokazuje m. in. filmik - obowiązkiem przyzwoitego człowieka jest w takiej sytuacji zareagować.
Tym bardziej jeśli jest się organizatorem publicznej, bądź co bądź, imprezy, relacjonowanej przez media.

Tu nawet nie chodzi o bycie wiernym PiS i Prezydentowi, jak Pan napisał. Chodzi o elementarną - właśnie - przyzwoitość.

W czym lepsze mówienie o tym, ze za katastrofą w Smoleńsku stoi (sic!!) opatrzność boża od wypowiedzi Palikota (na które z kolei, i słusznie, wszyscy się oburzali)?

Z głębokim zdziwieniem obserwuję od kilku dni to "jeżdżenie" po Kukizie.
Sakowiczowi na razie się "upiekło" jak widzę.
Kukiz ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne ;) - ale akurat za to nie ma się go co czepiać...

A prawda jest taka, że Świtoń powiedział coś, czego powinien się wstydzić jakikolwiek cywilizowany człowiek, niezależnie od sympatii politycznych. Kobylański mu za wystąpienie ładnie podziękował, a jako organizator wziął odpowiedzialność za to co na zjeździe JEGO organizacji jest mówione.

Sakiewicz napisał wprost, jakie są jego motywy.
Kukiz chyba nie wyartykułował tego wyraźnie.

Po ludzku mówiąc: ja się panom K. i S. wcale nie dziwię.
Nie można stać w jednym szeregu z ludźmi, którzy...

Zresztą - ani Sakiewicz, ani Kukiz nie powiedzieli, że na Marsz nie pójdą, prawda? Zrezygnowali (czy zawiesili) członkostwo w Komitecie.

Chciałbym wierzyć, że Kobylański nie chciał/nie mógł/ zapomniał zareagować. Chciałbym...
I z przyjemnością przeczytam, że kiedyś, później, odciął się od wypowiedzi Świtonia, zdystansował...
Wstyd jeśli tego nie zrobił, po prostu wstyd.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304982

Jeszcze raz pozdrawiam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304989

Rozumiem, że mozna stać w jednym szeregu z Jaroslawem Gugałą, Sznepfem i Sikorskim?

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#305026

Inteligentne pytanie!

Jak rozumiem, jeśli jutro Gugała, Sikorski i ten jakiś Sznepf potępią Czerwonych Khmerów, to człowiek przyzwoity powinien stanąć w Czerwonych Khmerów obronie, byle nie stanąć w jednym szeregu z wymienionymi przez Ciebie panami?

Gugała i koledzy potępiają Kobylańskiego z zupełnie innych powodów niż cytowany przez Maxa Sakiewicz.

Czasem zdarza się, że ludzie czy organizacje na ogół będące w ostrym sporze, mają wspólny pogląd w jakiejś kwestii.
I nie ma w tym nic dziwnego.

Przykład: Kościół katolicki (wiele innych wyznań także) i feministki walczą z pornografią. Z różnych pobudek, ale bywa, że reprezentanci tych środowisk identycznie głosują w parlamentach różnych krajów.
W cywilizowanych układach nie przeszkadza im, że czasem stają w jednym szeregu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305075

Chyba nie dosłownie :)
Ad meritum.
Każdy Obywatel RP ma gwarancje równych praw .

Każdy ma możliwość zabrania głosu (że medyja skwapliwie wyłapują smaczki inna sprawa).

Pan Kobylański jest autorytetem dla wielu osób i konkretnych środowisk (i nie chodzi o "sponsoring").
Pan Kukiz jest również przedstawicielem poglądów znacznej grupy .

Uważam.
"Komitet" - jest i powinien być reprezentacją wszystkich sił biorących udział w tym przedsięwzięciu.
Panu Kukizowi zabrakło refleksji nad rolą i znaczeniem Komitetu.
Osoba zaszczycona udziałem w Komitecie powinna zachować się godnie.

Awantura celebryty nie może Nas poróżnić.

Bo.
Polska nie jest własnością żadnej koterii
Polska to Nasz wspólny dom.
Kłótnie w domu - karaluchy tańcują.

Ps. Inaczej oceniam zachowanie Pana Ziobro (polityk).
Człowiek pretendujący do stanowisk nie może razem z karaluchami rozszarpywać Polskiej Racji Stanu.
http://niepoprawni.pl/blog/858/zrekowiny-pana-ziobry

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304976

Jako,ze mieszkam w Stanach,moge Panstwu pomoc w zrozumieniu powodu,z jakiego p.P Kukiz nie moze uczestniczyc w Marszu 11 Listopada.Wystepuje od jutra tj 10XI na koncertach poswieconych Cz.Niemenowi razem z Panami Cugowskimi,Zamachowskim,pania A.Wyszkoni itd.I wlasnie 11 listopada bedzie juz w Detroit a np.17 w NYC.
Nie pan Kobylanski wiec jest powodem absencji a po prostu mozliwosc zarobienia paru dolarow czy tam euro,Ciekawe tylko,od kiedy ta trasa jest przygotowywana/plakaty juz dawno wisza w roznych sklepach a takze sa publikowane w polonijnych gazetach/ i dlaczego wiedzac o tym,p.Kukiz zciemnial wszystkim o swoich dobrych intencjach i zlym p.Kobylanskim. Pozdrawiam z NYC-Jerzy
ps.o jego komentarzu na temat p.Kobylanskiego nawet nie bede wspominal,bo nie chce pisac dlugo i brzydko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305006

Też dobrze wiedzieć.
Bardzo zaskoczony nie jestem.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305010

http://www.christopherentertainment.com/

KONCERT
"WSPOMNIENIE NIEMEN "

Wystąpią:

WOJCIECH CUGOWSKI,

PIOTR CUGOWSKI,

PAWEŁ KUKIZ,

JANUSZ RADEK,

ANIA WYSZKONI,

ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI,

Grupa muzyczna: "BRACIA".

10 LISTOPADA - CHICAGO
11 LISTOPADA - DETROIT
17 LISTOPADA - NEW YORK
18 LISTOPADA - TORONTO

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305056

Może już przyjechał?

Nie orientuję się, dlatego pytam.

Z góry zaznaczam, że chodzi mi o wspólną miarę, bo jeśli J. Kobylański nie będzie obecny to nie można z tego samego robić zarzutu względem Kukiza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305077

kumam o co idzie.
Wyjaśniam.

Tu chodzi o członkostwo w Honorowym Komitecie

Jak wygląda honor ?

Jak wyglądają oświadczenia Kukiza?

"Bardzo proszę" ... mocium panie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305097

Żeby było jasne: w d... mam Kukiza i jego oświadczenia.
Dyskusje nad tym, co Kukiz powiedział i co zrobił, wydają mi się śmieszne.
Owszem, lubiłem kiedyś jego i Piersi płytę "My już są Amerykany" czy jakoś tak, ale to wszystko. To było dawno i nieprawda.
Kukiza mogę porównywać do Seweryna Krajewskiego, Jerzego Połomskiego czy Dody. Ta kategoria. Nic złego. Wiele piosenek Czerwonych Gitar bardzo lubię, ale nie wynika z tego, żeby opinia Seweryna Krajewskiego o Smoleńsku albo wyborze Obamy na prezydenta miała mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.
Jeśli Kukiz podziela moje moje poglądy, to fajnie. Jeśli ich nie podziela, jest mi to równie obojętne.

Teraz, jeśli kumasz, skoro Kukiz w trakcie Marszu miał być w Ameryce, a Kobylański nie myślał z tej Ameryki wyjeżdżać, to jest to ta sama sytuacja. I nie rozumiem, dlaczego wobec jakiegoś tam Kukiza ma to być zarzut, a w przypadku Kobylańskiego w ogóle się o jego ewentualnej obecności na Marszu nie wspomina.

Pozdrawiam serdecznie, mocium panie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305131

może rację mają Ci od krytyki organizatorów Marszu.
Mnie nie chodzi ani o
Pana X czy Z
nawiasem mówiąc - "zostałem zgłoszony" za w sumie głupawe pytanie http://niepoprawni.pl/blog/162/jednak-ostrozniej-z-tym-kukizem-chyba-tak-na-wszelki-wypadek-najlepiej-od-niego-z-dala#comment-350622

Faktycznie wyleciałem z kapci z tą trasą koncertową .
Ale.
Jeśli bierzesz w czymś udział - to wiesz w czym
Nie narażasz swojego Dobrego Imienia na manipulacje hien prasowych (z tym musi liczyć się ktoś taki jak Kukiz - nawet jeśli wielu uważa Go za celebrytę).

Mam nadzieje.
Organizatorzy wykazywać się będą większą roztropnością
I jak postulowałem w kolejnych latach - Milicja Obywateli obroni Marsze przed lewacką bandą.

Polsce nie służy dyskurs o czynie Kukiza.

Paweł musi mieć czas na przemyślenie (może na rybach) - nim zdążymy ututłać Go w gnoju.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305169

Po tym, jak "państwo polskie wylądowało w ruskim błocie" (gdzie pozostaje do dziś - cytat z Kukiza), a obowiązki i prerogatywy śp. Prezydenta Kaczyńskiego pośpiesznie przejął B. Komorowski, długa lista artystów stanęła murem za hrabiowskim kandydatem herbu Bul, antypatriotą w każdym wymiarze. Wśród nich był Zamachowski, który zresztą konsekwentnie popiera PO we wszelkich wyborach. I Kukizowi nie przeszkadza podróż we wspólnej trasie koncertowej wraz z nim. A bycie w jednym komitecie z Kobylańskim, w imię wyższej sprawy (niepodległości Polski), już jest nie do przyjęcia.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7884946,Smuda__Holowczyc__Dudek____Sportowcy_w_komitecie_poparcia.html

"Nasze miejsce po stronie odwagi bezbronnej" - Jan Pietrzak

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nasze miejsce po stronie odwagi bezbronnej" - Jan Pietrzak

#305160

boldandcharm
11 listopada mądrzy Patrioci wiele sobie potrafią darować i idą razem przeciwko wspólnemu wrogowi dla dobra Ojczyzny.
11 listopada głupcy, a to już z definicji nie patrioci, próbują się zwalczać za każde słowo, szukają podziałów z korzyścią dla wspólnego wroga, na szkodę Ojczyźnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

boldandcharm

#305015

Otóż to.

Kokos, dzięki za przybliżenie postaci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305016

Jak komuś puszczają nerwy - nie nadaje się do polityki. Komitet poparcia Marszu Niepodległości to o wiele więcej niż 2, 3 primabaleriny. Jak chcemy potrafimy! http://niepodlegli.net/komitet-poparcia/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305019

.... witaj Kokosie i proszę wybacz :
- Czy Tobie nie szkoda - pióra ??
Tracisz czas na "tego palanta", zamiast omówić aspekty
Marszu Niepodległości.
- Ludzie z całej Polski przyjezdżają do Częstochowy,
to teraz nadszedł moment aby godnie przyjąć Twoich ziomali -
w Warszawie.
Czy Niepoprawni idą na MARSZ, razem czy oddzielnie ?
To jest na ten moment zasadnicze pytanie ???
A kukiz , to jest gorsza Łajza niż się nam wydaje !
pozdrawiam,
Marek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305025

 Zgoda co do opinii o łajzie.

Pozdrawiam, Hela  

 Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305031

W całej Wyborczej nikt tak jak Lizut na zawołanie nie ujadał, nie podgryzał łydek, nie szarpał za nogawki, nie toczył piany z pyska... Rabin Michnik rozkazał – Lizut waruj...! – Lizut warował... – Lizut bierz...! – Lizut atakował... To jednak nie wszystko... Lizut, gdy wymagał tego od niego jego pan i władca, potrafił się doskonale wcielić w rolę psa myśliwskiego, który tropi wskazaną mu zwierzynę nawet na bardzo dalekie odległości... 
Przypomnijmy sobie, kiedy to przed paroma laty pojawił się red. Lizut w Buenos Aires i Montevideo i udając studenta zainteresowanego życiem tamtejszej Polonii i podając fałszywe dane personalne, próbował wywieść w pole Prezesa Unii Stowarzyszeń Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej, – Pana Jana Kobylańskiego, oraz prezesa Związku Kombatantów w Buenos Aires, Pana Leopolda Biłozura. Ach, ... te nasze polskie zasady starej daty, polska gościnność i dobre wychowanie. ...To zapraszanie obcych do naszego domu tylko po to, aby nam potem napaskudzili po kątach i opluli po wyjściu... Przecież zarówno Pan Jan Kobylański, jak i Pan Leopold Biłozur od razu rozpoznali z kim mają do czynienia i wiedzieli, jak się ta wizyta szabas-burka – Lizuta-myśliwskiego zakończy, a jednak nie wygnali go za drzwi i nie poszczuli dobermanem, a wręcz przeciwnie – przyjęli, nakarmili i na koniec wizyty dali burkowi kieszonkowe na drogę... A przecież wiadomo było od początku kto zacz, czego się można po nim spodziewać i jakie intencje ma taki szabas-burek, który antypolonizm wyssał był z mlekiem matki i utrwalił go w ramach michnikowej tresury.
Lizut po powrocie do Polski wylał na prezesa Kobylańskiego wiadro pomyj. Zmieszał go z błotem, obszczekał inwektywami. Ale tak między Bogiem a prawdą, – to nawet nie można mu mieć tego za złe, wszak burkowi nie można mieć za złe, że ...ujada. Pretensje kierować należało do jego pana, który nim szczuł. W sumie to współczuję Lizutowi tak, jak wilk stepowy współczuje kundlowi podwórzowemu... Jego pan w końcu dał mu kopa, bo symptomy nadchodzącego upadku już widać i w powietrzu czuć trupem. 
Typowy szabas-burek dziennikarz w zasadzie nie różni się od panienki z agencji towarzyskiej, – tak samo bowiem jak ona, – daje każdemu, kto za to zapłaci... Szabas-burek posiada jednak tę przewagę nad panienką z agencji, iż nie dość że daje, to jeszcze na dodatek obszczeka i za nogawki wytarmosi kogo mu wskażą, nie wnikając zupełnie w tak obce dla szabas-burkowego świata kwestie, jak na przykład Prawda czy Racja..., a nieuważnego to i cieczą o wiadomej proweniencji zrosić potrafi, unosząc w górę tylną łapę...
Szabas-burek ma to do siebie, że wspaniale czuje się w obroży i lubi być uwiązanym na łańcuchu przy czyjejś budzie. Daje mu to bowiem gwarancję pełnej michy, a więcej szabas-burkowi do szczęścia nie jest potrzebne...

Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305036

"postać kontrowersyjna"

Nie wiem czy wspomniano o wypowiedzi, dotąd dla mnie bez skazy, Mariusza Kamińskiego (byłego szefa CBA). Dramat.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305040

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,opage,9,title,Na-te-slowa-o-bracie-J-Kaczynski-nie-zareagowal,wid,13274138,wiadomosc.html?ticaid=1f7f4

Chyba nie taki wielki to dramat.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305078

"Z Janem Kobylańskim między innymi. A ta obecność Kobylańskiego nie przeszkadza posłom PiS-u?

Moim zdaniem to jest bardzo nie dobra rzecz. Uważam, że...

Powinni wystąpić z tego Komitetu?

Organizatorzy nie powinni zapraszać tak kontrowersyjnych osób, które dzielą Polaków. To był ewidentny błąd. To jest jakby kwestia nie PiS-u, ale komitetu organizacyjnego, który z Prawem i Sprawiedliwością ma niewiele wspólnego."

Cały wywiad Mariusza tu:http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-kaminski-bylismy-przekonani-ze-nastapil-przelom-w-smolenskim,nId,708057

 

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#305083

Dziękuję za linka.
Biję się w piersi!
Faktycznie to trochę dramat.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305085

boldandcharm
Co jest z tym PiS-em? Wycofywanie się oślizgłym rakiem z jednoznacznej, jak wierzymy, prawdy? Pod co? Pod niezagospodarowany elektorat, który wali co się stało w Smoleńsku? A spier.......e!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

boldandcharm

#305104