Co znaczy słowo „wkrótce?

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

Według polskich i rosyjskich „ekspertów” z komisji MAK i
komisji Millera sprawa katastrofy smoleńskiej została już wyjaśniona. Wiemy już
wszystko, a nawet więcej niż wszystko, gdyż początkowe wieści o trzech osobach,
które przeżyły tragedię okazały się prawdziwe. To dzięki nim wiemy dokładnie,
co działo się na pokładzie Tupolewa do samego końca.

Ocalały Waldemar Kuczyński zrelacjonował nam, że:

„Załamał się formalny system dowodzenia statkiem powietrznym. Dowódcą
statku został prezydent Lech Kaczyński, a dowódcą operacyjnym gen. Błasik”

Ocalały Lech Wałęsa w TVN24:

„Rozmowa braci to będzie sprawa jasna…jak mówię to będzie klucz…yyyym…do
wszystkiego”

Ocalały Tomasz Hypki:

„Skoro jednak – mimo wielu ostrzeżeń i braku pozwolenia na lądowanie –
Polacy się uparli, żeby lądować, kontrolerzy starali im się w miarę możliwości
pomagać. Ale nie można skutecznie pomóc komuś, kto lekceważy procedury i reguły”

To, że według dzisiejszej wiedzy wszystkie te relacje trzech
ocalałych pasażerów rządowego TU-154 wyglądają na zwykłe kłamstwa o niczym nie
świadczy. Ja wolę jednak zaufać naocznym świadkom.

Nurtuje mnie tylko jedno pytanie. I nie chodzi mi już o
czarne skrzynki czy wrak przetrzymywany przez stronę rosyjską.

Tak się jakoś złożyło, że w tym samym czasie, kiedy trwała
ekshumacja ciała śp. Zbigniewa Wassermanna, Żandarmeria Wojskowa zaczęła po
przeszło roku zwracać rodzinom ofiar ich rzeczy osobiste.

Skoro była to jednak katastrofa i znamy już jej przyczyny to,
dlaczego do Polski nadal nie dotarły kamizelki kuloodporne, broń i
radiotelefony BOR-owców?

Jakimż to dowodem w sprawie mogą być wyżej wymienione przedmioty,
jeżeli założymy, że nie zostały użyte?

Czy przyczyną jest to, że osobiste wyposażenie BOR-owców
jest znakowane i trudne do podrobienia?

Jeżeli nikt nie strzelał i do nikogo nie strzelano to,
dlaczego niemal siedemnaście miesięcy rzeczy te przetrzymywane są w Rosji, a
opinia publiczna jest stale zwodzona?  

Ostatni komunikat na ten temat ukazał się 29 kwietnia i
brzmiał:

„Wkrótce do kraju wróci broń BOR-owców, którzy byli na pokładzie
Tu-154M - zapowiedział rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew
Rzepa”

Od tego czasu minęło już ponad cztery miesiące. Co według
prokuratury wojskowej oznacza słowo „wkrótce”?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ja odpowiem krotko i rzeczowo.
Totalitaryzm - charakterystyczny reżim dyktatorski oraz system rządów dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii państwowej, terroru tajnych służb wobec przeciwników politycznych, akcji monopolowych i masowej monopartii.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

someone

#181268

Myślę, że chłopaki zmagają się z przetłumaczeniem na Polski
tego co usłyszeli z Moskwy.
Coś w stylu"Iditie na h*j".
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#181279

.. jeden naiwniak z delegacji namolnie pytał o Katyń (samobójca???). Wielki Językoznawca raczyło odpowiedzieć, że owszem, zajmie się sprawą. Po audiencji do nierozsądnego "pytka" podszedł sekretarz Stalina i wypalił: " I pacziemu wy prijebilis k Towariszczu Stalinu. Ja wam żełaju charaszo - odjebities od Niewo" :):):)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#181337

 Ich " wkrotce " to tak jak zydowskie "poczekaj", znaczy na swietej NIgdy. Trzeba im ich obiecanki co jakis czas przypominac, bo objawy amnezji sa powszechne!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#181313

Powinno być "polnische schwein", albo "polaczyszki" :):):)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#181333

 = NIGDY. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#181465

Jeżeli była to katastrofa, zwyczajny zbieg tragicznych,
obiktywnych okoliczności, to po co ci wszyscy, z wyżej
wymienionymi, się odzywają ?! I tu, zwyczjnie, chłopcy mieli
pecha, że im się to przytrafiło - podają się do dymisji.
Sprawą zajmują się, ze względu na rangę, wybitni eksperci
rangi międzynarodowej i to komisji międzynarodowej, bo my i
nasi "przyjciele" rosyjscy nie miliśmy z tym nic do czynie-nia, jesteśmy niewinni. A oni co ? Wręcz przeciwnie, całym
swoim pstępowaniem dowodzą, że są winni, że to był zamach !
To jest właśnie dowodem w podmiocie i to dowodem wyższej
rangi.
P.s.Beata Gosiewska:"Tak,oddają te rzeczy.W Moskwie były
dobrze, osobno w woreczkach foliwych, zapakowane. Nasi je
wszytkie powrzucali do jednego,szczelnego, foliwego wora i
oddają je nam, już cuchnące, mocno zniszczone".
A dowód Merty ?!
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#181798