Powstanie Wielkopolskie

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Święta minęły w miarę spokojnie. Prezenty, pasterka, jedzenie, wizyty rodzinne, telewizja. Prawdziwe emocje zaczęły się zaraz po świętach, kiedy to nadszedł dwudziesty siódmy dzień grudnia. Dziewięćdziesiąta piąta rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

Hiobowscy najpierw udekorowali mieszkanie flagami. Mama Łukaszka co prawda z początku protestowała przeciwko "odgrzewaniu niepotrzebnych konfliktów". Zdanie zmieniła, kiedy Łukaszek przyniósł z kiosku świeże wydanie "Wiodącego Tytułu Prasowego", a tam na pierwszej stronie dodatku lokalnego był artykuł o Powstaniu z tytułem "Bądźmy dumni!".
Po obiedzie Hiobowscy poszli na miasto zobaczyć wiele imprez plenerowych, rekonstrukcje bitew i parady. Wrócili do domu dopiero wieczorem, zmarznięci, ale szczęśliwi.
- Włączcie no telewizor - odezwał się dziadek Łukaszka. - Może w dzienniku coś pokażą...
- Wątpię - odezwał się tata Łukaszka, ale włączył.
Zagrał sygnał i na ekranie pojawiło się różowe studio i prezenterka z tipsami i w białym futerku.
- Dzień dobry, wita państwa Jolanta Rutowicz. Mamy dwudziesty siódmy dzień grudnia i zapraszam na wiadomości.

W ciągu Świąt zginęło sto dwadzieścia osób...
Policja złapała tysiąc dwustu pijanych kierowców, z czego trzydziestu posłów...
Polscy naukowcy odkryli sposób robienia papieru z błota...
Chińczykowi przeszczepiono serce Japończyka...
Mieszkaniec Zduńskiej Woli zrobił najdłuższy haft i trafił do księgi Guinessa...
Poseł Niefan-Stesiołowski powiedział, że poseł Kurcek-Jaski jest głupi i mu śmierdzi z ryja...
Poseł Kurcek-Jaski powiedział, że to poseł Niefan-Stesiołowski jest głupi, a jego stara jeszcze głupsza...
Prezydent powiedział, że poseł Kurcek-Jaski ma rację...
Premier powiedział, że to poseł Niefan-Stesiołowski ma rację...
Minister poinformował, że od nowego roku zdrożeje żywność, prąd, gaz, woda, benzyna i pogrzeby, a poza tym to poseł Niefan-Stesiołowski ma rację...
Prezydent USA powiedział, że nie zna ani jednego ani drugiego posła, więc nie wie komu przyznać rację, a wiz dla Polaków i tak nie może znieść, za to znosi je dla Fidżi...

- Ej, kiedy powiedzą o Powstaniu? - dopytywał się Łukaszek.

- W Poznaniu obchodzono rocznicę Powstanie Wielkopolskiego - powiedziała jak na zawołanie spikerka. - Dwudziestego szóstego grudnia tysiąc dziewięćset osiemnastego roku przyjechał do Poznania Paderewski. A dwudziestego siódmego, po śniadaniu wielkopolanie wzięli i wyrzucili hitlerow... przepraszam... Niemców.
Na ekranie pojawił się tłum ludzi a na jego czele długowłosy mężczyzna w futrze i z cylindrem w ręku. Podpis głosił, że jest to aktor grający rolę Paderewskiego. Podszedł do niego reporter i zapytał:
- Który raz gra pan rolę Paderewskiego?
- Trzeci! - aktor przekrzykiwał wiwatujący tłum.
- A... - reporter nabrał powietrza w płuca. - A co pan sądzi o konflikcie posłów Niefana-Stesiołowskiego i Kurcek-Jaskiego?
Aktor, komletnie zaskoczony coś bąknął a transmisja powróciła do studia w Warszawie.
- To wszystko na dziś - powiedziała uśmiechnięta spikerka - Za chwilę sport i prognoza pogody, a potem prezydent wygłosi orędzie, w którym przedstawi swój punkt widzenia na konflikt pomiędzy posłami Niefanem-Stesio...
Tata Łukaszka nacisnął na pilocie guzik i telewizor zgasł. Hiobowscy zjedli solidną kolację i pojechali na lotnisko, gdzie miała miejsce nocna inscenizacja ze zdobycia lotniska przez powstańców. Kulminacją miał być przelot starych samolotów w świetle reflektorów.
I jakoś nikogo nie obchodziło kto ma rację: poseł Niefan-Stesiołowski czy poseł Kurcek-Jaski.

Ocena wpisu: 
Brak głosów