Olechowski ogłosił...

Obrazek użytkownika Chłodny Żółw
Blog

Andrzej Olechowski ogłosił, że postanowił  zostać prezydentem Polski.

fot. Paweł Kula, PAP
 

Co za niespodzianka! Sensacja, prawdziwie zdumiewająca, medialna sensacja... o której piszę na Salonie24 od maja 2008 roku :) A co przekazał nam "nowy, niezależny" kandydat?

- Politykę w Polsce trzeba skierować na inne tory. Ona teraz została skierowana na tory walki o władzę. Kogo dzisiaj polityka podrywa do lotu? Tak dalej nie może być, idziemy opieszale do przodu.

(...) Pojawił się też chłód i zniechęcenie ludzi do polityki. Jest to celowe działanie dominujących ugrupowań politycznych, aby wycofać z polityki nie tylko inne ugrupowania, ale także i ludzi. Potrzebny jest więc model prezydentury obywatelskiej. O tym dowiedziałem się na licznych spotkaniach. Tego nie stworzą kolejni kandydaci partyjni. Tylko kandydatura niezależna może stworzyć alternatywę dla tandemu Tusk-Kaczyński.

Fachowcy długo nie dawali się przekonać moim wizjom :) Nie przekonywał ich ani generał Czempiński, ani wspólne wystąpienia trójki zasłużonych muszkieterów. 

Andrzej Olechowski nie stanowi realnego zagrożenia dla Donalda Tuska w wyścigu o fotel prezydenta- oceniał do niedawna dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagielońskiego.

Odejście Andrzeja Olechowskiego z PO i ewentualne przejście do Stronnictwa Demokratycznego nie będzie miało wpływu na pozycję premiera Donalda Tuska na polskiej scenie politycznej- dorzucał prof. Wawrzyniec Konarski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

 Ciekawe co powiedzą teraz.

Pan Andrzej jest spokojny. Zrelaksowany jest. Człowiek dystyngowany.  Patrząc na jego szczerą, dobrotliwą twarz nie można mieć wątpliwości. Nie ekscytuje się. Ma zdrowy dystans. Na władzy mu nie zależy... Ale gdyby lud go poprosił, to mógłby się poświęcić...

Pisałem o tym od kilku miesięcy!  Operacja była przygotowana od dawna. Mimo to, ostateczna decyzja Olechowskiego o wyjściu z PO i zaangażowaniu się w coś nowego musiała wywołać zdenerwowanie w szeregach Platformy.

Pewnie czeka nas teraz lektura nowej serii artykułów podobnych do tekstu pana Filipa Gawrysia...

Ojciec Założyciel Platformy Obywatelskiej - Andrzej Olechowski to "polityk przegrany"?

Ten pogląd będzie aksjomatem wśród... zwolenników PO. Ale nawet to, nie oznacza jeszcze, że jest to pogląd prawdziwy.

 Wracam do swojego odwiecznego pytania:  Czy Donald Tusk ma jeszcze szansę?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

jest jakie jest tej sprawy drugie dno??

Bo wydawać by się mogło, że Olechowski to rywal nie dla Kaczyńskiego ale dla Tuska - wyborcy Kaczyńskiego nie zagłosują na tow. Olechowskiego a wyborcy Tuska i owszem. Czyli, że ta same "elity", które wyciągnęły Tuska z jakiejś gnojówki w Trójmieście, teraz mogą chcieć go zastąpić sprawdzonym w bojach towarzyszem, a jego z powrotem do tej gnojówki odesłać. Jeśli przyjąć tę hipotezą za prawdziwą, to muszą owe tajemnicze moce mieć raczej gotową już strategię i taktykę pogrążania Tuska. Bo do wyborów już nie tak daleko i nie wierzę, żeby Olechowski wydumał sobie, że on tak po prostu zrobi sobie kampanię wyborczą, wygłosi kilka "płomiennych" przemówień a lud padnie przed nim na kolana i wybierze go na prezydenta - przez aklamację najlepiej. Oni muszą mieć w zanadrzu sporo brudów na Tuska i myślę, że niedługo blask Słońca Peru zacznie gwałtownie się zmniejszać.

Druga myśl, która mi teraz przyszła do głowy, to podejrzenie gry następującej: Tusk jest tchórzem podszyty i jeżeli nie ma 110% pewności, że wygra wybory, to nie będzie chciał w nich startować. Ale taka cykoriada źle by w sondażach wypadła. Może więc będziemy niedługo widzieli wielkiego Tuska Męża Stanu, który charcząc wypowie się do Narodu, że biorąc Boga, Ojczyznę i Historię na świadków, w obliczu odpowiedzialności dziejowej nie może się zdecydować, aby jego ambicje polityczne zakłóciły harmonijny i wspaniały rozwój naszej socjalistycznej Ojczyzny i dlatego on ogłasza niniejszym, że rezygnuje z walki o urząd Prezydenta RP i namaszcza na to stanowisko Olechowskiego. A potem się panowie podzielą władzą - w sumie premierem też nie jest źle być... A z Olechowskim to by może nawet takie nasze cohabitation spłodzili...

Ale to takie moje luźne strzępki myśli... Jeden szubrawiec wart drugiego. Za jakie grzechy Pan Bóg doświadcza tak ten Naród? (to jest retoryczne pytanie - myślę, że znamy odpowiedź).

Serdecznie pozdrawiam,
Stara Baba

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41122