Walka wieczoru, czyli ring polityczno-dziennikarski

Obrazek użytkownika TLMaxwell
Kraj

Romualdowi Szeremietiewowi z dedykacją za ostatni wpis na blogu niepoprawni.pl

- Dobry wieczór państwu! Witam wszystkich na gali boksu. Teraz czekamy na walkę wieczoru, która rozpocznie się za chwilę. O właśnie widzimy pierwszego zawodnika. To Donald Tusk! Idzie rozluźniony, w takt muzyki z „Gwiezdnych wojen”. Już jest w narożniku. Obok niego grupka sekundantów, wśród których dostrzegam Krzysztofa Bondaryka, Adama Michnika i Marka Goliszewskiego. Są także masażyści Grzegorz Schetyna i Bronisław Komorowski oraz asystenci masażystów Sławomir Nowak i Marcin Rosół.
Ale oto do przeciwległego narożnika zbliża się drugi bohater dzisiejszego wieczoru. Tak, to Jarosław Kaczyński. Jest skupiony, jakby nieco stremowany i jakby się bał tego starcia, choć do boju zagrzewa go motyw przewodni z „Rocky’ego IV”. W narożniku Kaczyńskiego nie widać sekundantów, wiadomo przecież, że od lat trenuje sam. Jest natomiast spora grupa masażystów. Jest Adam Lipiński, Joachim Brudziński, Marek Kuchciński i Przemysław Gosiewski oraz Krzysztof Putra wraz z asystentem Janem Dziedziczakiem.
Zawodnicy już są w ringu, podchodzą na jego środek. Sędzia każe, żeby przeciwnicy podali sobie rękawice. Bokserzy patrzą sobie głęboko w oczy. Z narożnika Tuska dobiegają głosy sekundantów, by ich zawodnik nie skrewił.
I rozległ się gong. Zawodnicy starają się na razie rozpoznać zamiary przeciwnika. Tusk, wyższy, stara się walczyć na dystans. Kaczyński unika ciosów i liczy, że zada przeciwnikowi swój słynny prawy sierpowy, który ostatecznie rozwiąże walkę na jego korzyść.
Na razie inicjatywę przejął Tusk, który zapędził Kaczyńskiego do narożnika. No, ale jak mi wiadomo nie dysponuje on miażdżącym uderzeniem, a więc pewnie będzie się starał w narożniku zmęczyć Kaczyńskiego lewymi i prawymi prostymi.
Ale co to?! Kaczyński wyprowadził lewy sierpowy w dolne partie Tuska i ten, jakby nieco się zawahał. Teraz słynny prawy sierpowy Kaczyńskiego ląduje w okolicy lewej skroni Tuska. Tusk się chwieje, Kaczyński zaczyna przejmować inicjatywę. Sędzia się waha, czy liczyć Tuska. Z narożnika Donalda dobiegają głosy, aby wytrzymał do przerwy, ale Tusk najwyraźniej zamroczony słynnym prawym sierpowym Kaczyńskiego opuścił na chwilę gardę. Czyżby walka miała się skończyć przed czasem…..?!
A co to! Na ring wpadają jakieś trzy osoby. Poznaję! To Stefan Niesiołowski, Janusz Palikot i Sebastian Karpiniuk. Sędzia nie reaguje, jak cała trójka rzuca się na Kaczyńskiego i zaczynają go kopać. W odpowiedzi na to wtargnięcie, na ring wskakują masażyści Kaczyńskiego. Z kolei z narożnika Tuska wbiegli sekundanci, masażyści i asystenci masażystów. Sędzia ucieka z ringu. Ale na arenę wpadają coraz to nowe osoby. Dostrzegam Grzegorza Dolniaka, Rafała Grupińskiego, Pawła Grasia oraz Aleksandra Grada z Bogdanem Klichem. Oni na pewno przyjdą z pomocą Tuskowi. Z kolei na odsiecz Kaczyńskiemu pospieszyli Arkadiusz Mularczyk, Zbigniew Ziobro i Michał Kamiński z Adamem Bielanem oraz Andrzej Dera. Pojawił się także Ryszard Legutko.
O! Na ringu już jest Lech Kaczyński! Idzie w sukurs swojemu bratu. Jest także Władysław Stasiak, który pięknym prawym prostym powalił Bogdana Klicha i jest także Aleksander Szczygło, walczący zaciekle z Aleksandrem Gradem. Właśnie Szczygło posłał serię ciosów na piersi Grada. Ale Gradowi biegnie na pomoc Graś…. Zobaczyłem także Pawła Poncyliusza walczącego w dystansie z Andrzejem Halickim. Poncyliusz przejął inicjatywę i Halicki zasłania się za podwójną gardę.
Patrzę poza monitor, bo na widowni, w sektorze dla dziennikarzy, także dzieją się ciekawe rzeczy… Redaktorzy „Gazety Wyborczej”: Piotr Pacewicz, Piotr Stasiński, Mikołaj Lizut oraz Paweł Wroński rzucili się na dziennikarzy „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza i Rafała Ziemkiewicza. Chyba nieco przecenili swoje siły na zamiary, bo Ziemkiewicz to twardy zawodnik wagi superciężkiej i widzę jak pięknym podbródkowym powalił Wrońskiego i Lizuta naraz! A teraz zabrał się za Stasińskiego i Pacewicza. Natomiast Sakiewicz prowadzi pojedynek z weteranami – Tomaszem Wołkiem i Waldemarem Kuczyńskim. Kuczyński krzyczy, że broni honoru ludzi honoru. Ale właśnie otrzymał prawy prosty i jest znokautowany.
A na ringu też się dzieją ciekawe rzeczy! Pojawił się Ludwik Dorn, który wymierzył siarczystego kopniaka Jarosławowi Kaczyńskiemu, ale teraz zwarł się z Komorowskim.
Spostrzegłem, że Graś walczy w zwarciu ze Szczygłą, a Michnik z Legutką, Zbigniew Wassermann, jakżeby inaczej już dopadł, wycofującego się rakiem, Mirosława Sekułę i boksują w półdystansie. Za przeciwnikiem rozgląda się Stasiak. Szuka odpowiedniego zawodnika, ale nikt z sekundantów i masażystów Tuska nie kwapi się by rozpocząć walkę z dobrze wytrenowanym zawodnikiem drużyny Kaczyńskiego. O, wreszcie Palikot, uskrzydlony sukcesem w starciu z Putrą, ruszył w stronę Stasiaka.
Widzę też, jak Antoni Macierewicz stara się kopnąć poniżej pleców uciekającego Jerzego Urbana, który wzywa na pomoc całe WSI, SB oraz Czesława Kiszczaka z Wojciechem Jaruzelskim. Chyba ze strachu przed Macierewiczem coś się Urbanowi pomieszało, bo Jaruzelski i Kiszczak nigdy nie boksowali, a jedynie występowali w zawodach strzeleckich.
Z narożnika Kaczyńskiego wypadł na ring Marek Jurek, ale…. Och! Widzę, że zaatakował Brudzińskiego! To niesamowite! Marek Jurek walczy po stronie Tuska! Ale oto Artur Górski pospieszył na pomoc Brudzińskiemu, który nadział się na kontrę Jurka i obecnie słania się zamroczony. I w tym momencie Górski wymierza klasycznego prawego prostego Jurkowi, który padając wzywa na pomoc Artura Zawiszę. Ale Zawisza jakby się zawahał i otrzymał silny podbródkowy od…. Tak, od Pawła Kowala.
Znów patrzę poza monitor. W sektorze dla dziennikarzy walka już rozgorzała na całego. Piotr Semka zwarł się z Tomaszem Lisem, a Bronisław Wildstein z Jackiem Żakowskim, bo mają przecież zaległe rachunki do wyrównania z powodu cioci Jadzi Staniszkis. Jan Pospieszalski i Piotr Najsztub ruszyli naprzeciw siebie! W bratobójczym starciu natomiast, zwarli się Jarosław z Jackiem Kurskim!
O, na obrzeżach sali Paweł Paliwoda z samurajskim mieczem goni Daniela Passenta, Krzysztofa T. Toeplitza i Wiesława Dębskiego, krzycząc, że im flaki powypruwa!
Widzę, jak w ogólnym zamieszaniu, Igor Janke razem z Łukaszem Warzechą, Igorem Zalewskim i jego kolegą Robertem Mazurkiem starają się rozdzielić walczących, ale obrywają ciosy z obu stron. Właśnie Janke otrzymał prawy prosty od Tomasza Terlikowskiego oraz lewy sierpowy od Mirosława Czecha!
Proszę państwa, co tu się dzieje! Co tu się dzieje! Ktoś wezwał policję! Tak policja już jest, ale włącza się do walki po stronie Kaczyńskiego! Policjanci wołają, że chcą zaległych nagród i mundurówek! Ale do walki, po stronie Tuska, włączają się ochroniarze od Zubrzyckiego i z Konsalnetu! Chłopcy od Zubrzyckiego puszczają gazy, na co policjanci odpowiadają petardami! Co za widowisko! Co za widowisko!
Halo studio?! Dajcie jakieś reklamy, bo za chwilę będę musiał stąd pryskać!

Ocena wpisu: 
Brak głosów