Praktycznie biorąc, codziennie odbywa się w mediach oraz na forach internetowych osobliwy sąd na polskim duchowieństwem. To, że głownie dotyczy kościoła katolickiego, specjalnie nie dziwi, gdyż zasadniczo nie mieszkamy w Katarze czy w innej Rosji.
Dla higieny odrzucimy na bok internetowy urobek dyskusyjny, a zajmiemy się tylko mediami tak zwanego głównego nurtu. Zresztą większość internetowych,...