Lech Wałęsa padł

Obrazek użytkownika Marek.Powichrowski
Kraj

Zachowanie Lecha Wałęsy wycofującego się rakiem ze swoich słów o nieproporcjonalnie dużym wpływie lobby gejowskiego w życiu publicznym przypomina czasy stanu wojennego. Jego tłumaczenie, że został wkręcony przez kogoś przypomina zachowanie ideowego chłopca, który przyłapany przez patrol ORMO na pisaniu na murach „Precz z komuną” załamuje się na przesłuchaniach. Na przesłuchaniach jest psychicznie niszczony utratą zwykłych ludzkich drobnostek, acz ważnych w życiu człowieka. A to, że wyleci ze studiów, a to że nie dostanie żadnej pracy, a to że dostanie wilczy bilet itp. itd.

Fakt wycofywania z tych poprzednich wypowiedzi jest w sumie o wiele bardziej dobitnym dowodem na treść zawartą w niej. Lechu nie zwykł bowiem przyznawać się do swoich błędów. I nigdy tego nie zrobił ze względu na swoją pychę osobistą. Teraz zaś musiało się stać coś co było silniejsze od niej. To świadomość, że może zostać zepchnięty do „grobu pamięci”. I to przez tych, którzy chodzili i kadzili mu najbardziej, co uśpiło go w błogim przekonaniu, że jest czczony dla samego siebie
Homoseksualizm jest stary jak historia rodu ludzkiego. Istniał zawsze obok, nie dominował, bo gdyby dominował to ten świat już dawno przestałby istnieć z oczywistego powodu. Jednak rewolucja seksualna zainicjowana przez pokolenie ‘68 zrodziła nowy typ bojownika: geja. Jeżeli stworzyć skalę postaw lewicowych od najbardziej łagodnych do najbardziej brutalnie skrajnych to na jednym końcu będą ludzie o wrażliwości społecznej (chociaż jest to cecha wspólna wszystkim ludziom niezależnie od jakichkolwiek orientacji) a na drugim będą bolszewicy. I tak można usytuować postawy związane ze zjawiskiem homoseksualizmu. Na jednej są zwyczajni homoseksualiści borykający się ze swoimi problemami na co dzień a na drugim końcu będą działacze gejowscy niczym bolszewicy zaganiający inaczej myślących do umysłowych łagrów.

Hej panowie liberałowie, krzyczący o niesłusznych przywilejach dla górników czy nauczycieli. Dlaczego nie zabieracie głosu w tej sprawie? Przecież to też są wybujałe przywileje jednej z grup społecznych, małej acz krzykliwej i wpływowej. Stawiam, że nauczycieli w populacji jest więcej niż gejów. A mają mniejszy wpływ na życie publiczne niż oni. A tu nic tylko cisza.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

wnoszę, że tworzy się nowy system: społeczny? moralny? Oparty na nadanych odgórnie poprawnych politycznie, jedynie słusznych stwierdzeniach. Może wtedy już nie tylko czytać i pisać ale nawet myśleć nie będzie potrzeba?
Tylko jak to nazwać: Lobbyzm? kreacjonizm (od kreowania)? kretynizm? Kopulizm (od zainteresowania wszystkim co chodzi z wyjątkiem budzika i psa sąsiadki bo ma pchły)?
P.S.: Skala to ciekawy pomysł. Analogia widoczna wyraźnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#347156

 

Ja bym to nowe ,nazwal stara Bolszewia w nowym opakowaniu .I ona tez tak skonczy jak stara ,pytanie, ile jej upadek pochlonie istnien ludzkich .Kwestia czasu tylko pozostaje KIEDY ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#347172

Ich "bojowość" też jest jakaś zboczona - czy kto widział kiedy pederastę w drużynie piłkarskiej, bo o oddziale partyzantów nie wspomnę? Zgubiona męskość przerodziła się w perfidię, a energia - u normalnego mężczyzny - potrzebna do walki o bezpieczeństwo i wyżywienie rodziny - została przekierowana do udziału w tchórzowskiej rebelii. Zza winkla: - "a masz,ty zły wrogu!"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#347174

To jakby napisać: zwyczajni pedofile, zwyczajni nekrofile. Użycie pojęcia "zwyczajni" w odniesieniu do dewiantów mogłoby sugerować, że autor już padł ofiarą dyskryminacji ludzi normalnych przez bandę zboczeńców, choć mam nadzieję, że nie. Do kiedy pedały i lesbijki nie będą mogły płodzić dzieci w sposób naturalny dla naszego gatunku, będę ich uważał za nienormalnych! A Wałęsa? No cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz udowodnił swe zakłamanie. Myślę, że wspominanie o nim na forach publicznych, bez względu na zabarwienie czy ton wypowiedzi, już jest nazbyt nobilitujące. Po rozstaniu z opiekunem (w zasadzie strażnikiem) Wachowskim - klepie ciągle bzdury, bo wydaje mu się, że jest taki entelygentny.

Są rzeczy, których nie ma...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Są rzeczy, których nie ma...

#347198

to on nie był , nie jest i nie będzie. Pokazał natomiast ,że był burakiem jest i mimo przebywania wśród inteligentnych nim dalej będzie. Właściwie to po jakiego grzyba komentuje się jego wypowiedzi. Zostawić tego bazna samemu sobie a jka przyjdzie zwycięstwo to nawet zmieniłbym nazwę lotniska w Gdańsku i miałbym w nosie wszelki protesty bo on na to nie zasługuje. Chyba,że nazwne zostałoby im, Bolka dla przestrogi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

lupo

#347367