Spełniany sen carycy Katarzyny

Obrazek użytkownika Józef Wieczorek
Idee

Jacek Kaczmarski śpiewał „Sen Katarzyny”„Na smyczy trzymam filozofów Europy”. I ten sen się spełnia. W instrukcji carycy Katarzyny II „Jak pokonać Polskę” czytamy: „Trzeba rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd…”. I tak się stało, i to w domenie akademickiej, co starałem się wykazać w książce „Trąd w Pałacu Nauki”. Trąd jest dziedziczny, więc trwa i jest przenoszony na kolejne pokolenia. I dalej w instrukcji: „Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba…”, i w domenie akademickiej mamy ogłupienie, deprawację, brak ducha oraz wiarę jedynie w mamonę, bo bez mamony podobno nie da się być kimś.

W instrukcji: „Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie”, co operacyjnie czynią do dziś, wzorując się na filozofach trzymanych na smyczy przez Katarzynę i ich następców. Filozof A. Gramsci uczył, żeby realizować długi marsz przez uniwersytety, aby sen Katarzyny się spełnił nawet wtedy, kiedy jej już nie było. Filozof G. Lukács nakazywał akceptację etyki nikczemnego postępowania. I ten nakaz realizowano nie tylko w czasach komunistycznych i nie tylko przez komunistów. Od tego nakazu nie zamierzają odstępować komisje etyczne w coraz bardziej zdegradowanej nauce, a i „antykomuniści” są co najmniej na to obojętni albo nawet realizują ten nakaz z nadzwyczajną gorliwością. Niedopasowani do takich idei eliminowani są operacyjnie w kontynuacji operacji SB i PZPR. Antykomunistyczna cywilizacja solidarności uległa transformacji w antykulturę unieważniania, prowadzącą nie tylko do unieważniania niedopasowywalnych, ale i eliminacji patriotycznych elit, bez których żaden kraj nie może samodzielnie istnieć. Stąd tylko krok do unieważniania Polski jako suwerennego bytu. Tak się spełnia sen Katarzyny.

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)

Komentarze

W nauce najprościej - wystarczyło wyciąć warstwę inteligencji i pauperyzować i gnoić ich potomków (jeżeli przeżyli) w zamian promując najgorsze męty które chętne były do współpracy za podwózkę na pancerzu czołgu. Oni z kolei promowali swoją progeniturę a ona swoją. I tak dzisiaj dzieci trzeciego pokolenia współpracowników UB/NKWD niszczą trzecie pokolenie AK/NSZ. 

Wykładałem na jednej z lepszych uczelni w Polsce i widziałem jak to działało. Wytrzymałem krótko bo ile można żyć nauką i powietrzem - szczególnie gdy widziało się kim są i byli profesorowie wyrzucający przedwojennych prawdziwych inteligentów i profesorów.

I ma Pan rację do czego to dąży. Ale najgorsze ze teraz z powrotem zabrali się do niszczenia dzieci i młodzieży. Obniżanie wymagań i poziomu wykształcenia, więcej WF niż fizyki i matematyki łącznie. Plus wiara ze uczeń ma prawo do wszystkiego. To się nie może dobrze skończyć. 

Vote up!
3
Vote down!
0
#1672855