Śmierć za mięso

Obrazek użytkownika Husky
Kraj

55 lat temu zapadły wyroki w największej aferze gospodarczej PRL

Wyrok wobec Wawrzeckiego odczytano 2 lutego 1965 r. Egzekucję przeprowadzono 19 marca tego samego roku w okrytym złą sławą więzieniu na Rakowickiej.

Okradali na miliony państwo i nas, zwykłych klientów. Doprowadzeni z aresztu świadkowi opowiadają, jak działał ten przestępczy gang. (…) Jedni dawali łapówki, inni je brali – donosiła w grudniu 1964 r. Polska Kronika Filmowa, opisując jedno z największych przestępstw gospodarczych w PRL. Wielka afera mięsna była jedną z wielu komunistycznych kreacji, mających na celu odwrócenie uwagi od faktycznych przyczyn trudnej sytuacji ekonomicznej kraju. Sprawa stała się głośna ze względu na kontrowersyjny wyrok zasądzony wobec głównego oskarżonego.

W połowie lat 50. przed władzą komunistyczną zaczęło rysować się widmo poważnego kryzysu gospodarczego. Wraz z rosnącą konsumpcją mięsa zwiększały się niedobory tego produktu.

Według ekipy Władysława Gomułki przyczyna nie leżała jednak w systemie gospodarki centralnie planowanej, ile w zaniedbaniach wynikających z lekceważenia skali nadużyć, korupcji i marnotrawstwa, których dopuszczali się zajmujący kluczowe stanowiska malwersanci. Skłonności do przestępstw ekonomicznych nie były w istocie rzadkim zjawiskiem i występowały praktycznie na każdym szczeblu władz.

„Od 1945 r. w Polsce stopniowo informowano o marnotrawstwie, korupcji i nadużyciach. O ile w pierwszych latach powojennych nie były one aż tak powszechne, to od lat pięćdziesiątych możemy mówić już o zjawisku na skalę ogólnopolską. Władze od początku jednak niewiele poświęcały uwagi tej tematyce i bagatelizowały informacje napływające z województw. Częstokroć nienależycie wyciągano konsekwencje wobec sprawców” – pisze Mirosław Romański w rozprawie „Afery i nadużycia gospodarcze. Przyczynek do badań nad przestępczością w PRL”.

O ile jednak ściganie oraz karanie tego typu przestępstw było jak najbardziej uzasadnione, o tyle władza starała się zatajać fakt, że jest współodpowiedzialna za ciężki stan polskiej gospodarki. U podstaw marnotrawstwa, o które oskarżano kierownictwo państwowych zakładów, leżał bowiem niewydajny i wadliwie funkcjonujący system oparty na modelu nakazowo-rozdzielczym. Warunki te sprzyjały różnym patologiom i nadużyciom, których liczba rosła z roku na rok.

W 1954 r. stwierdzono ok. 91 tys. przypadków przestępstw gospodarczych. Dwa lata później donoszono już o 107 tys. przypadków. Afera mięsna, która wybuchła w pierwszej połowie lat 60., była no pozór jedną z wielu tego typu spraw.

W trakcie dochodzenia zatrzymano ok. 400 osób, którym zarzucono kradzież mięsa, fałszowanie faktur, zamianę towaru lepszej jakości na gorszy oraz wręczanie łapówek osobom odpowiedzialnym za dostawy.

Zaczęło się od donosu pracownika warszawskiego zakładu mięsnego. „U nas w MHM wszyscy kradną” – pisał informator zatrudniony w Miejskim Handlu Mięsem. Proces w tej sprawie rozpoczął się 20 listopada 1964 r. Głównym oskarżonym był Stanisław Wawrzecki, dyrektor zakładu, któremu zarzucano działania o charakterze korupcyjnym.

Jak pisze Romański, Wawrzecki dopuścił się zarzucanych mu czynów, ale w proceder były zamieszane także władze centralne. Mimo tego przełożonych oskarżonego nie spotkała zasłużona kara, podczas gdy on sam – ku zaskoczeniu obecnych na sali sądowej – został skazany na śmierć przez powieszenie.

Wyrok wobec Wawrzeckiego odczytano 2 lutego 1965 r. Egzekucję przeprowadzono 19 marca tego samego roku w okrytym złą sławą więzieniu na Rakowickiej. Nie brakuje opinii, że nieadekwatny do czynu wyrok wobec Wawrzeckiego należy postrzegać jako morderstwo sądowe.

Z całą pewnością komuniści zrobili z niego „kozła ofiarnego” – potrzebowali bowiem wskazać winowajcę ostatnich niedoborów mięsa w sklepach. Zasądzona wobec niego kara miała natomiast za zadanie odstraszać inne osoby próbujące nadmiernie wykorzystywać swoje stanowiska.

Czterech innych dyrektorów oskarżonych w aferze mięsnej zostało skazanych na dożywocie. Wobec pozostałych pięciu osób (kierowników sklepów i właściciela prywatnej masarni) zasądzono kary od 9 do 12 lat pozbawienia wolności. Należy tutaj nadmienić, że prokurator domagał się kary śmierci nie dla jednego, ale dla trzech oskarżonych.

27 lipca 2004 r. Sąd Najwyższy uchylił wszystkie ogłoszone wówczas wyroki. W uzasadnieniu stwierdzono, że wobec oskarżonych doszło wówczas do rażącego naruszenia prawa. Jak jednak zaznaczono, wyrok SN nie miał na celu rehabilitacji skazanych.

„Poza sporem pozostaje bowiem to, (…) że oskarżeni dopuścili się czynów zabronionych prawem i to czynów o bardzo poważnym charakterze, o dużym stopniu społecznej szkodliwości” – napisano w uzasadnieniu.

„Bardziej zatem wyrok ten służyć może częściowej rehabilitacji wymiaru sprawiedliwości (...), który przed laty nie zapewnił oskarżonym tego, co w dniu dzisiejszym, nawiązując do terminologii konwencji międzynarodowych, nazwać należy »rzetelnym procesem«, a co, używając zwykłej i nader tradycyjnej nomenklatury, określić trzeba procesem sprawiedliwym” – wyjaśniono w wyroku SN.

 

https://www.tvp.info/46467921/smierc-za-mieso-55-lat-temu-zapadly-wyroki-w-najwiekszej-aferze-gospodarczej-prl

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:15)

Komentarze

stalinowskiego terroru, ok. 75% wyroków śmierci (tzw. kaes) było wydanych w tzw. aferach gospodarczych. To powinni wryć sobie na stałe do serca zwolennicy wprowadzenia ks teraz.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-5
#1617224

Pomiedzy kaesem, a powszechnym brakiem kary dla aferzystow, rozciaga sie olbrzymia przestrzen, ktora powinna byc wreszcie wypelniana.  Masz oczywista racje. Kara smierci nie powinna miec miejsca, poniewaz polski wymiar sprawiedliwosci, nie jest wymiarem sprawiedliwosci. Natomiast kara zwrotu zagrabionego majatku i banicji powinna byc najskuteczniejszym srodkiem zaradczym. Szkoda, ze w KK nie przewidziano kary banicji. Mimo tego, przed wojna odsylano komunistow do ich ojczyzny. Teraz tez, mozna byloby aferzystow odsylac w skarpetkach na Madagaskar, kochajacych szczerze Rosje - wlasnie tam, a niektorych Slazakowcow do Niemiec, bez prawa powrotu. Moze takie proste zabiegi umozliwily by kiedys polskiemu rzadowi skupienie sie na wzroscie , a nie upokarzaniu naszej ojczyzny.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1617343

Komuna bardziej zniszczyła nas jak naród niż 200 lat zaborów.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1617367

Dalej na P.W. za chwilę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1617234

Napisałeś, że cytuję: „W trakcie dochodzenia zatrzymano ok. 400 osób, którym zarzucono kradzież mięsa, fałszowanie faktur, zamianę towaru lepszej jakości na gorszy oraz wręczanie łapówek osobom odpowiedzialnym za dostawy”.

Wśród aresztowanych był wówczas mój wujek Andrzej (dla publikacji zmieniłem Jego imię). A był tylko kierowcą „Lublina” – samochodu dostawczego, którym woził to mięso. Dostawał polecenie (wraz z fakturą do podpisu otrzymującego towar) rozwiezienia mięsa. I to robił – jako kierowca-konwojent. Gdyby odmówił, to straciłby pracę z opinią, iż jest „niebieskim ptakiem”. Takim określeniem traktowano tych, którzy nie garnęli się do pracy.
Postawiono mu zarzut czynnego brania udziału w zaborze mięsa na szkodę społeczeństwa polskiego. PRL-owski sąd skazał go na 8 lat pozbawienia wolności.

Po odsiedzeniu 8-letniego wyroku (bez możliwości jego skrócenia),… wrócił z pierdla jako „wrak człowieka”. 41-letni facet ważył zaledwie… 42 kilogramy. Wybite zęby, połamane żebra (od ciosów klawiszy kluczami), oczy w oczodołach trudne do zauważenia, nerwowy, oglądający się wciąż za siebie. Rzec by można,… bał się własnego cienia.

Długo czekaliśmy, by „puścił parę z ust”. Dopiero po dwóch latach zaaklimatyzował się „na wolności”, a był  to rok 1984. Wtedy ujawnił te „mięsne machloje”. W niespełna 3 miesiące po ujawnieniu faktów… dopadł go – jak byśmy dzisiaj powiedzieli – „seryjny samobójca”. Padł w swoim garażu z raną postrzałową z broni palnej w chwili, gdy czyścił tapicerkę w swoim leciwym już aucie m-ki Warszawa 224.

Najbliższa rodzina nie usiłowała dowieść prawdy zabójstwa, – nie chcąc wówczas sprowadzać dalszego nieszczęścia na swą rodzinę.
Jak się później okazało, jego ukochana córka wolała… mamonę. Stąd też w kryzysowej dla rodziny sytuacji… wypier*doliła do Szwecji. Tam też „skumała się” z komuchami (o zgrozo! – na FB jej kumplem jest Leszek Miller! - sprawdziłem) i miała „w głębokim poważaniu” losy RP i… pamięć swego ojca. Porażające!!!... Jak pieniądze mogą zmienić człowieka.

Satyr
 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1617359

"Gdyby odmówił, to straciłby pracę z opinią, iż jest „niebieskim ptakiem”. Takim określeniem traktowano tych, którzy nie garnęli się do pracy."...

Komu chcesz wmówić te głupoty ?
Chcesz dorobić dla wujka martyrologię?
W jednym na pewno się zgodzimy, że komuchy wykorzystali tę "aferę" do wytłumaczenia braków na rynku, a twój wuj był , jak wielu innych kozłem ofiarny.
Zgodzimy się również z tym, że kary jakie ponieśli były nieludzkie i nie ma na to wytłumaczenia.

Ale nie wmawiaj nam, że wuj nie wiedział co robi i był tylko bezwolnym wykonawcą, nie miał pojęcia co robi i co się wokół niego dzieje.
Tłumaczenie tego w sposób jak powyżej, to tłumaczenie małemu dziecku.
Spoważniej...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1617381

https://www.wykop.pl/link/5319567/smierc-za-mieso/

Jak dotad :

310 wykopali  5 zakopali ponad12 tys. wyświetleń

oraz 103 komentarze

Niezle

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1617366

Gratulacje. Poruszyles bardzo ciekawy i troche zapomniany, temat.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1617371

Wyrok był haniebny, ale nie zauważamy, że lewactwo znowuż pełza po władzę. Wyobraźcie sobie, że taka Spurek wprowadzi karę śmierci za jedzenie mięsa, dojenie krów.... i znajdzie takich, którzy ją poprą. Dowodzi tego jej wybór do UE. Głupków co u nas dostatek.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Skorpion48

#1617483

Wyrok był haniebny, ale nie zauważamy, że lewactwo znowuż pełza po władzę. Wyobraźcie sobie, że taka Spurek wprowadzi karę śmierci za jedzenie mięsa, dojenie krów.... i znajdzie takich, którzy ją poprą. Dowodzi tego jej wybór do UE. Głupków co u nas dostatek.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Skorpion48

#1617484

Widzę,  że dobrze się trzymasz.  Co ile tu publikujesz nowy wpis? 

Pozdrawiam Zbig71. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zbychu

#1618024

Witaj zibi.A to zrobiłeś mi niespodziankę odwiedzając mnie tutaj.Jak poprzez JzL już Ci pisałem że byłeś ,jesteś i pewnie zawsze będziesz dla mnie oponentem z wielką klasą.Bez nienawiści,bez steku wyzwisk polemizowaliśmy setki razy.Takich przeciwników politycznych życzyłbym każdemu.Chapeau bas  Choć przyznam Ci się nieśmiało, że otrzymałem różnymi źródłami ,wiele głosów wsparcia i to nawet od blogerow czy komentatorów zaliczanych wcześniej do mojego fan clubu.Aż nie do uwierzenia.
Napiszę pewnie coś jutro jak tylko "pozbędę" się gości koczujących u mnie od czwartku.To dalsza rodzina z Polski.
Pozdrawiam 
Zdrowia 
Trzymaj się.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1618041

Bo się w komplementach rozpuszczę.  Z tym Wawrzeckim to był mord sądowy.  Jego synem jest ten aktor,  Paweł.  A wystarczy ludziom dać handlować i żadnych większych afer mięsnych nie uświsdczysz. Komuna zawsze stwarzała problemy,  o które potem się potykała. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zbychu

#1618080

Wysłałem Ci wiadomość - zajrzyj

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1618081