Czas lokalny w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 roku na podstawie relacji złożonej przed ZP d/s katastrofy smoleńskiej przez J.Sasina

Obrazek użytkownika 35stan
Kraj

 

Informacja wprowadzająca

- oficjalny czas katastrofy - 6:41 UTC, 8:41 CEST(UTC+2), 10:41 MSD(UTC+4)

 

Oto fragmenty relacji J.Sasina:

 

http://orka.sejm.gov.pl/opinie6.nsf/nazwa/78_20101006/%24File/78_20101006.pdf

 

(…)No i tak się stało.

Tak się stało, po śniadaniu ja udałem się z jeszcze jednym pracownikiem, ja samochodem, ale jeszcze dwóch pracowników oddzielnie również pojechało, czyli było nas łącznie, byłem ja i jeszcze trzech pracowników Kancelarii Prezydenta, my udaliśmy się na Cmentarz w Katyniu.

 

Na cmentarzu, myślę, że na cmentarz przybyłem około godziny, tak myślę, 7.30, bo mniej więcej do czasu, kiedy dowiedziałem się, że jest katastrofa minęło więcej niż godzina, to była, tam sporo czasu spędziłem na cmentarzu, zresztą miałem okazję spotkać też państwa parlamentarzystów, rozmawiać, ale również sprawdzić te wszystkie sprawy, które chciałem sprawdzić, czyli właśnie te kwestie nagłośnienia, czy też wydać dyspozycje odnośnie rozsadzenia poszczególnych członków delegacji. (…)

 

(…)W pewnym momencie podszedł do mnie jeden z moich pracowników, pan Adam Kwiatkowski, z tego co pamiętam, pracownik Kancelarii, podszedł do mnie i poinformował mnie, że dostał taką właśnie informację przed chwilą, że może zajść okoliczność następująca, iż samolot nie wyląduje na lotnisku w Smoleńsku z powodu trudnych warunków atmosferycznych(…)

 

(…)Zapytałem pana Kwiatkowskiego, skąd posiadł tego typu informację?

On wskazał na pana Tadeusza Stachelskiego, jak mówię pracownika polskiego protokołu dyplomatycznego, który też przebywał na cmentarzu.

 

Ja zaniepokojony tą informacją, chociaż nie zaniepokojony bardzo, nie zaniepokojony jakoś szczególnie bardzo, ponieważ głównie zastanawiałem się,

jak zagospodarować te kilka godzin pewnie, które, w trakcie których prezydent będzie mógł dotrzeć na cmentarz.

 

Ale stwierdziłem, właściwie idąc i szukając pana Stachelskiego stwierdziłem, że właściwie to nie jest większy problem, bo przecież ci wszyscy, którzy tu przyjechali, no nie przyjechali przypadkowo, no przyjechali tutaj chociażby na groby swoich bliskich, więc być może nawet będą zadowoleni, że tego czasu na pobyt na cmentarzu będzie więcej niż tylko na sam czas uroczystej mszy i tej uroczystości, która ma się odbyć.

No i taki w lekkim niepokoju ale jakby bez jakiegoś dramatycznego nastroju spostrzegłem pana Stachelskiego, podszedłem do niego.

 

I w momencie, kiedy do niego podchodziłem zadzwonił jego telefon, zadzwoniła jego komórka, on odebrał komórkę. Ja po prostu podszedłem, stanąłem obok niego, postanowiłem poczekać aż skończy tą rozmowę.

 

Ta rozmowa miała dosyć dziwny przebieg, tak jak ja ją słyszałem, bo on się bardzo wyraźnie już zdenerwował i prosił, mówił do telefonu cytuję z pamięci:

 

-To niemożliwe, powtórz jeszcze raz. Ale co się naprawdę stało?

No jakieś takie stwierdzenia, które mnie zaniepokoiły.

Ale to może śmiesznie zabrzmi, nie przypuszczałem żeby mogłoby się coś bardziej groźnego i coś gorszego niż to lądowanie w innym miejscu.

 

W związku z czym tak sobie psychicznie zbudowałem taką konstrukcję, że on tak strasznie panikuje z tego powodu, że ten samolot wyląduje gdzie indziej, i w związku z czym będziemy mieli tutaj opóźnienie w rozpoczęciu uroczystości.

 

Kiedy skończył tą rozmowę, on skończył tą rozmowę, rozłączył tą, i zaczął się tak na mnie badawczo patrzeć.

 

Ja w tym momencie zacząłem właściwie go nawet dosyć tak żartobliwie przekonywać, mówię:

-Panie Tadeuszu, niech się pan nie martwi –mówię

-jakoś sobie tutaj te parę godzin poradzimy.

A on mówi:

-Nie, nie, to nie to. Ja mówię:

- A co się stało? I on wtedy mówi mi, że:

- Wie pan, dostałem jakąś informację, jakąś dziwną informację, że zdarzył się jakiś wypadek. Ja mówię:

-Jaki wypadek? A on mówi na to, że:

-Wypadek w samolocie.(…)

 

(…)Tak, tak, dokładnie, ponieważ katastrofa nastąpiła około, o godzinie jak wiemy 8.41.

Ja spodziewam się, że na lotnisku w Smoleńsku mogłem być gdzieś godzinę po katastrofie czy mniej więcej tak, tak to oceniam.

Bo jeszcze 5 po 9. byłem jeszcze na, na cmentarzu.

Też może, ale to jest taka godzina, którą zapamiętałem, znaczy nie tyle ja zapamiętałem, co właśnie o tej godzinie, o 8.04 dzwoniłem do małżonki, o 9.04, a ona jakby miała czas w telefonie, więc sprawdziła później godzinę połączenia.

Więc jeszcze, no to 10 po, mniej więcej wyjechałem, powiedzmy o wpół do byłem, o wpół do 10. byłem na lotnisku, bo tam spędziłem jednak myślę około, około godziny na miejscu katastrofy, więc to byłaby godzina wpół do 11., o 11. byłem z powrotem na, na cmentarzu.(…)

 

 

Najistotniejsza z przedstawionych części relacji J.Sasina, to ta ostatnia część, w której podaje czasy wydarzeń z jego udziałem.

 

Zacznijmy od godziny, w której dzwonił do małżonki, już po otrzymaniu informacji o zdarzeniu.

Podał on godzinę 8:04 a potem skorygował, bo wg czasu w komórce małżonki była to godzina 9:04(dokładnie jedna godzina różnicy jaka dzieli czas polski strefowy UTC+1 CET(8:04) od czasu polskiego letniego UTC+2 CEST(9:04).

 

W jaki sposób J.Sasin określił czas tego telefonu do żony?

 

Otóż będąc w Smoleńsku i posługując się smartfonem, był zalogowany do sieci rosyjskiego operatora telefonii komórkowej, który w swojej sieci korzystał z rosyjskich serwerów czasu, odpowiedników serwerów naszego GUM, Laboratorium Czasu i Częstotliwości, które przekazują sygnał urzędowego czasu lokalnego a korzystają z tego sygnału media, operatorzy telefonii komórkowej i różne instytucje państwowe i prywatne.

 

Posiadając wiedzę o tym, że czas urzędowy rosyjski ( moskiewskiej strefy czasowej) różni się od czasu urzędowego polskiego(warszawskiego) o 2 godziny; odjął te 2 godziny od czasu moskiewskiego i wyszło mu, że dzwonił do żony o godzinie 8:04, czyli w Smoleńsku odczytał w swoim smartfonie godzinę 10:04.

Skoro tak to musiał to być czas moskiewskiej strefy czasowej MSK(UTC+3) a po przeliczeniu na polski 8:04 CET(UTC+1)

 

Gdybyśmy podawali dalszy ciąg wydarzeń relacjonowanych przez J.Sasina, posługując się tym czasem 8:04(wyjazd z Katynia na Siewiernyj, pobyt na Siewiernym, powrót z Siewiernego do Katynia, to ponowne pojawienie się J.Sasina w Katyniu , zgodnie z jego relacjami z godziną telefonu do zony jako 8:04, byłoby około godziny 10-tej.

Z dalszych jego relacji wiemy, ze z Siewiernego do Katynia jechał w limuzynie J.Bahra(J.Bahr w jednym wywiadów twierdził, że nie znał J.Sasina wcześniej i poznał go na Cmentarzu w Katyniu, co jest bezczelnym kłamstwem, bo istnieją zdjęcia opublikowane przez Radio ZET, na których widać przed polanką Siewiernego stojących J.Bahra i J.Sasina.

 

Wiemy z relacji, że po przyjeździe do Katynia, J.Bahr udał się na rosyjśką część Cmentarza, gdzie zgodnie z programem miał być śp. Prezydent i tam złożył wieniec a potem powrócił na polski Cmentarz i o godzinie 10:42(zgodnie z tym jak pokazywała to TVP Info) przemówili do zebranych(ten moment na zdjęciu poniżej).

 

Gdyby przyjąć oś czasową z telefonu żony J. Sasina (9:04), to wszystko byłoby o godzinę później i inaczej niż w TVP Info, co dowodzi słuszności tezy, że media posługiwały się czasem zimowym a to oznacza, że była to na wielką skalę(nie tylko przez Rosję i Polskę) realizowana operacja false flag.

 

Ten ciąg wydarzeń w tym dniu podawały w czasie zimowym media, o czym świadczą zapisy w tzw. „kalendariach wydarzeń” lub nazywanych „minuta po minucie”.

Na przykład gazeta.pl na swej stronie podawała, że J.Bahr odjechał z Siewiernego do Katynia o godzinie 9:27

(…)

 

9:27      Ambasador Bahr z lotniska w Smoleńsku jedzie na cmentarz w Katyniu. Wie, że jest tam kilkudziesięciu dziennikarzy, ok. 250 osób z Polonii, 300 weteranów, członków Rodzin Katyńskich, posłów, którzy przyjechali do Smoleńska pociągiem z Warszawy. I wie, że się niecierpliwią, bo delegacja prezydencka jest spóźniona. Longina Putka z konsulatu w Moskwie powiedziała niektórym członkom Polonii, że doszło do katastrofy.

(…)

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,9404926,Katastrofa_smolenska__10_kwietnia_2010__Rekonstrukcja.html

Gdyby gazeta.pl podawała tę informację w czasie letnim, to na Siewiernym nie doszłoby do spotkania J.Bahra z J.Sasinem, bo ten wg. jego relacji przed ZP był w drodze z Katynia na Siewiernyj („Więc jeszcze, no to 10 po, mniej więcej wyjechałem) i nie wracałby z Siewiernego do Katynia i to w samochodzie z J.Bahrem.

 

Sprawa manipulacji czasem lokalnym w tym dniu wynika z wielu relacji świadków i podawanych w mediach, ale jak dotąd, nie ma tego w szerszej świadomości obywateli(tylko garstka blogerów ten temat drążyła) i nawet ci co są zwolennikami tzw. maskirowki nie chcą tych faktów przyjąć do swojej świadomości.

Kiedyś usłyszałem od jednego z blogerów, że gdyby to była prawda, to przecież nie tylko ja bym to zauważył ale było by głośno o tym w mainstreamowych mediach a zwłaszcza w mediach prawicowych.

Cóż tak kontrola medialno polityczna formatuje powszechną świadomość ludzi i to czego mają nie wiedzieć, tego nie wiedzą a gdy „oszołom” im coś takiego dowodzi, odrzucają jako jeden ze sposobów reakcji na tzw. dysonans poznawczy.

Danych potwierdzających fakt manipulacji czasem jest bardzo dużo, np. w e-mailu z Ambasady USA w Warszawie do Departamentu Stanu USA(z poczty H.Clinton, które opublikowała WikiLeaks, a w którym ambasador Lee Feinstein pisze w mailu (Sent: Saturday, April 10, 2010 6:44 AM), że:

(...)

Shortly before 1000 Warsaw time, a Polish government Tu-154 plane carrying a delegation headed by Polish President Lech Kaczynski crashed in heavy fog at the airport in Smolensk, Russia

(...)

Tł.:

(…)

Na krótko przed 1000 czasu warszawskiego polski samolot Tu-154 przewożący delegację pod przewodnictwem polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozbił się w gęstej mgle na lotnisku w Smoleńsku w Rosji.

(…)

https://wikileaks.org/clinton-emails/emailid/271

Jak wiemy, media polskie i światowe informowały w tym dniu, że do katastrofy doszło o 10:56 czasu moskiewskiego(8:56 czasu polskiego(warszawskiego) czyli wg ambasadora powinno to być „Na krótko przed 9000 czasu warszawskiego”.

Widocznie w ambasadzie nie korzystano z serwerów czasu GUM Laboratorium Czasu i częstotliwości i mail,e opatrywano prawidłowym czasem urzędowym warszawskim(letnim).

Nasuwa się pytanie, po co scenarzystom, reżyserom i wykonawcom operacji false flag w dniu 10.04.2010 roku , potrzebna była ta manipulacja czasem lokalnym?

Otóż program uroczystości a w tym czasy startu i lądowań samolotów lecących do Smoleńska w tym dniu, były podawane wg. urzędowego czasu letniego.

Relacjonowanie wydarzeń w czasie zimowym, było podawaniem informacji z 1-dno godzinnym opóźnieniem a ta 1 godzina była wykorzystywana na przygotowanie miejsca zdarzenia na wizyty oficjeli zgromadzonych na płycie lotniska(jak pokazują zdjęcia wyżej zamieszczone, oficjele ci poszli oglądać miejsce zdarzenia z odległości 200-250 m od wrakowiska – ta sama metoda jak podczas wizyt polskich śledczych w Smoleńsku mających („badać”) oglądać to co z wraku tam leży w szopie, gdy nie wolno im wraku dotknąć ani fotografować samodzielnie; wszystko przechodzi przez ręce Rosjan i przekazywane jest po dłuższym czasie w ramach pomocy w śledztwie).

Ponadto oficjele posługujący się w Smoleńsku czasem zimowym, którzy jak twierdził J.Bahr, zgodnie z protokołem dyplomatycznym powinni być na lotnisku około 1 godziny przed planowanym lądowaniem(Bahr twierdził, że on był około 40 minut przed), pojawiali się z opóźnieniem, co wykorzystywali wykonawcy maskirowki na przygotowania miejsca zdarzenia.

Gdyby nie to 1 godzinne opóźnienie, to J.Sasin nie miałby szansy spotkać się na Siewiernym z J.Bahrem, co jest logicznym wnioskiem wypływającym z przedstawionego wyżej tekstu.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:7)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Zawisza Niebieski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Tworzysz teorię, w którą może czytelnik uwierzyć, tyle, że to tylko ściema. Poniżej podaję dość szczegółowe wyjaśnienie metody zgrubnej jaką należy zastosować by ocenić prawdopodobieństwo teorii. Jak wiesz była teoria helu, teoria teoretycznie prawdziwa, tyle, że trzeba by do tego użyć ponad roczną produkcję helu na całym świecie. Była teoria sztucznej mgły, tyle, że nie ma technicznych możliwości wyprodukowania mgły na tak dużym obszarze. "Zamachowcy" musieli by wiedzieć, iż taka mgła wystąpi, bo inaczej "zamach" byłby oczywisty. Zakładasz szczęście? Ja nie. Ale teraz już precyzyjne podstawy odrzucenia teorii maskirowki.

Opierasz się na jednostkowych danych podanych przez Sasina. One mogą być skażone błędami pamięci, niedokładnością ustawień zegarów. Dla oceny prawdopodobieństwa czegoś wystarczy oprzeć się o dane zgrubne ale pewne.

Na dowód tego, że osoby te wsiadły do samolotu mamy film, mamy zeznania tych, co je odprowadzali na lotnisko. Nie mamy skarg rodzin osoby te zniknęły wcześniej.

Odlot został zarejestrowany w systemie wylotów Okęcia, przelot był kontrolowany przez systemy kontroli przestrzeni powietrznej Polski ale nie tylko. Wylot ok. 7:30, nie bawię się w dokładne minuty, bo to nie istotne a jest w tej sprawie pewne zamieszanie. Przelot dla tej maszyny do Smoleńska to ok. 1:30, czyli powinna pojawić się ok. 9:00 czas Warszawski.

Katastrofa zgodnie z oficjalnymi danymi też następuje tuż przed 9:00 W tym czasie o niej dowiadują się osoby będące na lotnisku. Mamy film Wiśniewskiego, pokazujący miejsce katastrofy dość wczesny, stąd dający "organizatorom maskirowki" duże ograniczenia czasowe. Dla dostarczenia ciężkich elementów jak silniki potrzeba ciężkiego sprzętu, ten by zrył roślinność. Na filmie Wiśniewskiego zniszczeń wśród roślinności nie widzimy.

Załoga Jaka rozmawia z załogą Tupolewa ok. 8:30, nie zgłaszają tego, iż były to inne osoby. Należy przyjąć, że 8:30 ludzie ci żyją. Ok. godziny 8:20 bracia Kaczyńscy rozmawiają ze sobą. Jarosław nie zaprzecza iż rozmawiał z bratem.

Co musieli by zrobić „zamachowcy”, by twoja teoria była prawdziwa? Muszą zabić kilka osób w sposób, by wystąpiły obrażenia charakterystyczne dla ofiar katastrofy lotniczej. To, że zginęły konkretne osoby potwierdzają badania genetyczne. Ekshumacja wszystkich ofiar, brak informacji by były inne obrażenia potwierdza, że w katastrofie zginęli właśnie pasażerowie, którzy wsiedli na Okęciu właśnie 10.04 rano. Samolot musiałby wylądować na innym lotnisku, jaki czas potrzebny jest na transport ciał między najbliższym lotniskiem a miejscem katastrofy?

Ile osób potrzeba dla rozniesienia ciał po miejscu katastrofy?

Nie ma wątpliwości co do tego, że rozbił się 101. Numeru seryjne części, to eksperci na pewno sprawdzili bo to przedszkole serwisu. Jaki sprzęt pozwoliłby na rozłożenie elementów samolotu na miejscu katastrofy, ile czasu?

Więc wybacz, ale nie uwierzę w bajkę iż była maskirowka, bo musiałbym wierzyć iż „zamachowcy” potrafili zatrzymać czas, a w to nie wierzę.

Chciałeś poważnych dowodów, poważnego podejścia do sprawy. Myślę, że ten warunek spełniłem. Ja na analizę tej sprawy poświęciłem wiele czasu, oglądam wszelkie filmy omawiające katastrofy lotnicze i jestem pewien iż była to katastrofa lotnicza spowodowana naruszeniem zasad bezpiecznego lądowania, naruszeniem "sterylności kokpitu". Ale za to odpowiadają już rządzący na pokładzie politycy PiS. Pasażer ma grzecznie siedzieć w fotelu, jeśli nie jest to absolutnie niezbędne, przypięty pasami i grzecznie czekać aż kapitan pozwoli wstać. A tam wałęsali się po kokpicie jak mrówki po mrowisku.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7
#1608432

Powyższy tekst, 100% rodem z Anodiny, dowodzi tego ponad wszelką wątpliwość. A zatem ZN to nie jest zwykły przygłup, ale przygłup za ruble. Ciekawe, ile w nim Polaka?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1608433

Jedyną pewną informację jaka już dawno temu on podał, to to że w tym dniu niejedną butelkę szampana otworzył z radości.
I ta jego radość trwa do dziś.
Czerwony to czerwony. Takim się to okociło i takim ......ie
Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1608436

...ale dwa trolle znów nic nie pojęły, z czerwonymi gębami ględzą. Cóż mądrego wymagać od takich, którym w pustostanach mózgoczaszki Świst a Poświstem się ganiają?

Dla wyjaśnienia Świst i Poświst to dwaj synowie bogini Pogody, na Łysej Górze się ganiali, stąd powiedzenie, "gwiździ jak w kieleckim" :)

Hamptuś, stosujesz typowe metody kłamstw i pomówień charakterystyczne dla UB-eckich sądów. Nie raport Anodiny a co najwyżej jedyny oficjalny raport komisji do spraw badania tej katastrofy + logiczna analiza. Póki nie będzie innego raportu przygotowanego i podpisanego przez ludzi mających kwalifikacje ku temu tylko ten raport obowiązuje.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1608441

Cała prawda o jego antykatolickim knuciu: https://niepoprawni.pl/blog/humpty-dumpty/antykatolicka-ofensywa

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1608453

wypowiedzi Gowina. Wypowiedź ta miała miejsce w programie "Kropka nad I". W podobnym tonie już znacznie wcześniej wypowiadał się Ziobro. "Ja wiem na temat katastrofy smoleńskiej ciut więcej niż ogół obywateli i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie znajduję żadnych racjonalnych argumentów, żeby mówić, że to było cokolwiek innego niż tragiczna katastrofa." Jak byś dokładniej obserwował ostatnie obchody 10.04 też byś zauważył, iż Kaczyński już nie "dochodzi", mówi o katastrofie nie zamachu. Duda tak samo mówił. Czas pozostawić ofiary tej katastrofy w ich grobach. Uczcić pamięć. Jątrzenie, wymyślanie nowych bajek smoleńskich niczemu nie służy. Wybacz mi niewiarę, ale w to, że Jarosław chciał zamordować brata a teraz tuszuje zbrodnię nie uwierzę.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1608457

Tak jak było do przewidzenia, piszesz "od czapy" jak nazywa się takie kocopoły lub bardziej książkowo androny.

Pierwsze wrażenie jest takie, jakby piszący był analfabetą wtórnym, czyli czytać i pisać potrafił ale ni w ząb nie rozumie pisanego. Jest to identyczny bełkot, którym uraczają nas te tabuny lewackich propagandzistów, których ostatnio pełno w KO i np. twierdzą, że KO wygrała wybory do Senatu, choć uzyskała mniej miejsc w Senacie niż PIS i za cholerę nie chcą przyznać, że jest inaczej. Ty zachowujesz się identycznie, co dowodzi żeś ich ideologiczny brat.

Twoim założeniem jest to, że Raporty MAK i KBWLLP to święta Biblia i argumenty, które zaprzeczają ustaleniom MAK i KBWLLP to herezja, której prawdziwości nie trzeba dowodzić.

Miałem w ciągu już prawie 10 lat zajmowania się śledztwem blogerskim takiego interlokutora, który na każdy fakt, podawan mu na tacy, odpowiadał: to pomyłka, np. pomyłkowo ustawiony czas UTC/GMT na pasku ekranu telewizji Russia Today(czas lokalny był wg niego prawidłowy - letni moskiewski ale różnica 3 godzin jaka dzieliła go od czasu GMT, to wina złego ustawienia czasu GMT.

Taka jest i twoja logika, logika lewackich oszustów, którzy na białe mówią czarne a jak się ich złapie za rękę, to mówią, ze to nie ich ręka.

Przytoczę jak wygląda twoja lewacka logika na podanym przez ciebie czasie:

"Wylot ok. 7:30, nie bawię się w dokładne minuty, bo to nie istotne a jest w tej sprawie pewne zamieszanie. Przelot dla tej maszyny do Smoleńska to ok. 1:30, czyli powinna pojawić się ok. 9:00 czas Warszawski."

Po pierwsze czas wylotu wg Raportów MAK i KBWLLP to 7:27:17(w locie takim samolotem i na takim - pułapie FL330, każda minuta to przebyty dystans około 15 km, więc tylko neptyk uważał by czas kilku minut za nieistotny.

Tymczasem, wg danych z pisma ministra ON B.Klicha do Sejmu, z powołaniem się na źródła danych(system informatyczny "Bluszcz" i książka przelotów 36SPLT) start samolotu nastąpił o godzinie 7:21.

(...)

Faktycznie start samolotu z lotniska Warszawa-Okęcie do Smoleńska nastąpił o godz. 7.21 czasu lokalnego.

(...)

http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0259692B

Różnica w czasie startu wg MAK a tymi z zapisów na które powołuje się szef MON to 6 minut, czyli dystans przebyty w tym czasie to około 90 km.

Ta różnica była powodem wcześniejszego pojawienia się TU154M nr 101 na punkcie ASKIL i wcześniejszym połączeniem radiowym z kontrolerem lotów P.Plusninem, który w zeznaniach złożonych przed prokuratorem w dniu 10.04.2010 roku podał następujące dane o starcie samolotu z Okęcia, informacji o zbliżaniu się samolotu do ASKIL i o czasie nawiązania z nim łączności:

(...)

W tym momencie otrzymałem wiadomość, że polski samolot TU-154 wystartował. Było to około godziny 9:20-9:25.

(...)

Uwaga: informacja o starcie dociera w czasie trochę późniejszym niż sam czas startu - to uwaga dla ckm.

(...)

Około godziny 10:10 dostałem informację od dyspozytora, iż polski samolot TU-154 „Polskij Falstrot” /jego sygnał wywoławczy/ powinien przekraczać „ASKIL” jeden z punktów wyjścia z kierunku zachodniego.

(...)

Istotne jest również to, że około tej godziny z wieżą Korsaż nawiązuje łączność tajemniczy samolot o kodzie wywoławczym Transaero 331(to spółka lotnicza , której współwłaścicielem była gen. Anodina, szefowa MAK) i prosi o podanie pogody na Siewiernym, rzekomo na prośbę Moskwy( a przecież Moskwa była w kontakcie z Korsażem!!!!)

(…)

10:10:11 331./"Korsaż", odpowiedzcie, Transaero 331.

10:10:16 /"Korsaż" odpowiedział.
10:10:18 331 /Dzień dobry, bądźcie tak mili, waszą aktualną pogodę
10:10:22./Aktualna znaczy, mgła, widzialność rzędu 400, miejscami nie więcej niż 400.
10:10:31 331 /A temperatura jaka, ciśnienie?.
10:10:33 + 2, 7-45, / Temperatura +2, ciśnienie 7-45, a wy dla polskiego samolotu pracujecie?
10:10:40 331 /Nie, my przelotem, lecimy, nas Moskwa poprosiła.
10:10:45 3-3-1./Na razie warunków do przyjmowania nie ma, 3-3-1.
10:10:48 331 /Dobrze, wielkie dzięki.
10:10:55 331 /A w ogóle to macie jakąś prognozę?
10:10:58 Tu nowa prognoza, do bani, w ogóle nie spodziewali się mgły, a zapewniają, że gdzieś z godzinę jeszcze potrwa.
10:11:05 331 /no rozumiemy, jeszcze raz przepraszamy, dziękuję.

(…)

To jest poszlaka za tym, że był to samolot - dubler, który potem inscenizował katastrofę na Siewiernym i odbywał trasę równoległą do TU154M o czym świadczy reakcja załogi TU154M nr 101 na widok zniżającego się jakiegoś samolotu:

CVR-3;

godzina 08:06 UTC+2 (10:06 UTC+4)

„Zniża. Czyżby też do Katynia leciał?"

O tym, że załoga TU154M nr 101 nie miała omamów, widząc ten zniżający się samolot, świadczy informacja podana przez akredytowanego E.Klicha, w piśmie z 15.04.2010 roku, skierowanego do D.Tuska, które zamieścił E.Klich w swojej książce Pt. „Moja czarna skrzynka” Dokumenty (11):

(…)

„Po odlocie samolotu ił-76 z KL nawiązała łączność załoga jakiegoś samolotu, który chciał lądować na lotnisku w Smoleńsku i KL nie wydał zgody na lądowanie. ”

(…)

Potem, podczas rozmowy P.Plusnina z Moskwą, na pytanie Moskwy , gdzie jest teraz polski samolot,: pada taka informacja od Plusnina(czas moskiewski), wg stenogramu z wieży IES:

10:13:56 Gdzieś po trasie idą, ja nie mogę powiedzieć, albo w strefie Mińska, albo już w moskiewską wszedł.

(...)

Przyjmując czas startu podany przez B.Klicha jako 7:21 c.p.(9:21 c.m.) to od startu upłynęło około 53 minuty, czyli czas standardowy na dystansie Okęcie- ASKIL(ten czas przelotu może się różnić podczas przelotów z Okęcia na ASKIL o kilka minut, bo na FL330 występują już tzw prądy strumieniowe - wiatry na wys, 9-12 km., wiejące z zachodu na wschód o prędkości powyżej 100 km/h do max, nawet 500 km/h).

Następnie w zeznaniu P.Plusnin podał czas nawiązania łączności z TU154M nr 101:

(...)

Około godziny 10:15 samolot Tu-154 nawiązał kontakt ze mną. Poinformowałem go, że w Smoleńsku nie ma pogody, to znaczy, że nie ma warunków do przyjęcia samolotu, przekazując warunki pogodowe – mgła, widoczność 400 metrów.

(...)

W Raporcie MAK podano, że KL nawiązał łączność z TU154M nr 101 o godzinie 10:23:30 c.m.(8:23:30 c.p.) czyli około 8.5 minuty później niż to podał P.Plusnin w zeznaniu.

Jesli chodzi o czas lotu z Okęcia na Siewiernyj z podejściem wschodnim na pułapie FL330, to tylko głupi gęsior łyka czas przelotu jako 1h30 min.. Ten czas to 70 minut(1h10min,)

Podany w programie uroczystości czas lotu jako 1h30 min. to była ściema, podobnie jak wcześniejszy czas 2h(tak podano wcześniej Kancelarii Prezydenta a potem skorygowano na 1h30 minut.(tak relacjonował to J.Sasin).

Widać tu różne warianty , jakie zamachowcy przymierzali.

Nie zauważać takich przekłamań mogą tylko umysłowi debile albo zadaniowani do siania dezinformacji.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1608469

a nie stosuj metod zastraszania narodu głupiego, co wszystko kupi, czyli opowiadania o lewakach, prawakach i innych straszydłach dla dzieci. Hamptuś to próbował, widzisz jak zaorany wyje, syjonistami rzuca nie rozumiejąc iż sam się jeszcze bardziej ośmiesza.

Pełną odpowiedź ci dałem na Neon, bo tu portal zatrollowany, a te nic sensownego nie powiedzą tylko swoim pustostanem dyskusję zakłócają.

Nie ważne są różnice minutowe, którymi tutaj epatujesz. Jak wiemy osoby (piloci, Kaczyński) żyli jeszcze ok. 8:20/8:30 bo rozmawiali z osobami, które znały ich głosy i te wątpliwości nie mieli. Od tego czasu upływa nie więcej jak 2 godziny do pojawienia się ludzi na pobojowisku, brak śladów pracy ciężkiego sprzętu. W 2 godziny nie da się człowieka zamordować i upozorować ciało tak, by anatomopatolog nie poznał się iż to nie jest ofiara wypadku komunikacyjnego. Jak PiS zrezygnował już z opowiadania głodnych kawałków o zamachu, czas by zwolennicy maskirowki odłożyli swoje wymysły na półkę. Pozwólmy ofiarom spokojnie w grobach spoczywać. To bez zatrzymania czasu nie jest możliwe.

I odpuść sobie inwokacje typu lewacy, od czapy, analfabetów, bo to tylko pokazuje iż sam wiesz, że twoje argumenty są cienkie i, że ludzie myślący po prostu odchodzą ze wzruszeniem ramion. Coraz mniej chętnych na te opowieści ludzików zza biurka, co nigdy katastrofy nie widzieli. Czas dyskusji o maskirowce to przeszłość.

Wszelkie dyskusje czy czas przelotu to 1.10 czy 1:30 również nic nie poprawiają. Na przygotowanie całej inscenizacji trzeba znacznie więcej niż 2 godzin, a stan ziemii nie stratowanej przez tłum robotników, przez ciężki sprzęt dodatkowo to potwierdza. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1608485

po upadku Tutki pewnie by nie dali rady. Ale jeśli zaczęli przed?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1608494

To kto gadał z Jarosławem 8:20? Myślisz, że Jarosław taki głupi, że nie rozpoznałby, że nie rozmawia z bratem? Oni od pieluch się znali, zawsze byli razem. Kto 8:30 rozmawiał z załogą Jaka40. Przecież to koledzy z tej samej bazy. Nie raz swoje głosy przez radio słyszeli. Te godziny możemy przyjąć jako pewnik, nie było czasu na rozłożenie części, na zmasakrowanie zwłok tak preczyzyjnie, że anatomopatolodzy by się nie poznali iż to maskirowka? Anatomopatolodzy zatrudniani przez rodziny (Anna Walentynowicz), przez kłamcę smoleńskiego Macierewicza, nie mówię o polskiej komisji ekspertów Millera. Film ok. 7:00, pokazujący wsiadanie do samolotu, wylot potwierdzony przez dokumentację Okęcia. Przelot monitorowany przez kontrolę przestrzeni Polski. Była mgła i dziś wiemy iż naturalna. Jak rozłożono ciężkie, gabarytowe elementy? Nie drogą lotniczą, bo we mgle się to nie da. Ruch helikopterów by zauważono a transport kołowy przemielił by łąkę. Bez zatrzymania czasu nie ma fizycznej możliwości zorganizowania "maskirowki". Czas tę bajkę odłożyć na półkę, jak kiedyś odkładamy ulubioną bajkę naszego dziecka, bo już z niej wyrosło.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1608502

"To kto gadał z Jarosławem 8:20? "

I znowu dupek nie ma wiedzy.

Prokuratura Wojskowa podała czas rozmowy jako 8:23:00 - 8:23:33

...ale skąd taki dupek ma to wiedzieć?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1608505

"...a stan ziemii nie stratowanej przez tłum robotników, przez ciężki sprzęt dodatkowo to potwierdza."

 

Człeku, czy ja twierdziłem, tak prostacko jak to sugerujesz, że inscenizacja polegała na rozkładaniu i to przy urzyciu ciężkiego sprzętu złomu na Siewiernym? 

Gdybyś potrafił myśleć logicznie(jacy debile dali ci dyplom matołku) to z moich tekstów i komentarzy wiedziałbyś(bo pisałem o samolocie dublerze, który "na żywo" inscenizował katastrofę i to około godziny 8:20 c.p., na co wskazuje wiele poszlak, w tym relacja kierowcy autobusu nr 148 relacji Pieczersk Smoleńsk, Nikołaja Szewczenki i relacje A.Wosztyla i innych świadków).

Dlaczego inscenizacja odbyła się o tej około godzinie?

Wynikało to z tego, żeby dokonać jej w tym mniej więcej czasie, gdy TU154M nr 101 pojawił się nad Siewiernym, lecąc w procedurze z nawrotem(reversal procedure), którą załoga wprowadziła do komputera pokładowego FMS, po otrzymaniu jeszcze nad Białorusią informacji o złym meteo na Siewiernym.

Ta procedura była przedstawiona następującą aktywną trajektorią poziomą:

ASKIL-DRL1-10XUB-DRL-XUBS

Procedura ta umożliwiała osobiste sprawdzenie warunków meteo nad Siewiernym i podjęcie decyzji co dalej.

Załoga zdecydowała się odejść na zapasowe(Briańsk) z punktu 10XUB w kierunku na OGALI i potem drogą lotniczą A493 na Briańsk a po drodze została zmuszona do awaryjnego lądowania na wojskowym lotnisku Sieszcza(po drodze do Briańska)

To z Briańska, rosyjskim Jak-42 transportowano do Polski rzeczy ofiar, które rzekomo na Siewiernym ładowano do czerwonych trumien i transportowano do Moskwy.

W jakim celu baranie, mieliby z Moskwy rzeczy  transportować do Briańska i dopiero z Briańska do Polski?

Są relacje świadków będących w prosektorium w Moskwie(A.Duda, Skąpski), którzy 12 i z 12.13.04.2010 roku widzieli jak na plac przed prosektorium podjeżdżały tiry, z których wynoszono ofiary złożone w czarnych workach, układano na wózki, którymi wjeżdżano do prosektorium.

Gdzie zatem przepakowywano te zwłoki z tych czerwonych trumien do worków i poco by je ładowano do trumien i to czerwonych? Na lotnisku- baranie?!

Czerwone, by działały jak płachta na byka jakim jesteś.

Ty jako debil nic nie rozumiesz z tego co czytasz(albo udajesz cwaniaczka, pomijając rzeczy niewygodne dla dezinformacji milczeniem).

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1608503

brak wiedzy uzupełniasz "debilami" jakim z pewnością jesteś. Każda część w samolocie ma numer seryjny, podmiana samolotów wydaje się możliwa tyko analfabetom technicznym. Mając książkę serwisową jestem w stanie rozpoznać twój samochód pośród tysiąca identycznych. Numer silnika, numer nadwozia, a ty opowiadasz o samolocie dublerze. Ogarnij się. Najpierw zdobądź minimum wiedzy technicznej,a dziś szukając jak to określasz "debili" bo jak widzisz w kolejce do ciebie nie stoją trochę przemyśl o czym opowiadasz. Nie ma fizycznej możliwości dokonania mistyfikacji na ciałach zabitych w tej katastrofie, ale ty szukaj tych, co ci uwierzą. Na razie zachowujesz się typowo, co niestety o twej mądrości kiepsko świadczy

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1608514

historyk, teolog, finansista etc. A teraz jeszcze specjalista od lotów i katastrof. Wow.... I pomyśleć, że takie cudo marnuje się na jakimś portaliku, którego prawie nikt nie czyta. ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1608518

posługujący się językiem kulturalnych ludzi a wy? Wrzucił 35Stan swoje rozważania na portal Polaków, nie znalazł poparcia, czemu się nie dziwię, wszystkich powyzywał. Ja rozumiem stres, przecież już nikt się na takie bajki nie łapie, ale, żeby od razu lecieć slangiem?

"...którego prawie nikt nie czyta" Spokojnie Hamptusiu, to "prawie" robi ogromną różnicę. Ja piszę na portalach, które wielu czyta, gdzie pod ciekawym tekstem rozwija się dyskusja a nie tu, gdzie trolle każdy tekst zapaskudzą, a swoje teksty sami dyskutują. Jak wygląda tu dyskusja? Nie widzisz, że jak pijanych pod budką z piwem. Autorzy czytelników obrażają. Patrząc chłodnym okiem ma się wrażenie jakby tu  margines społeczny dyskutował.

Nie potrafię pojąć, dlaczego skrytykowani nie potraficie zachować się jak kulturalni ludzie? Z czego się to bierze?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1608519

dyskusja. Wszak m. in. Husky tez tam coś zamieszcza. Ale mówimy o twoich nieporadnych umysłowo wypocinach, tęczowa lebiego. ;)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1608537

Porównywałeś cechy zewnętrzne tego Tupolewa, który wrócił z Samary z wyglądem obu Tupolewow przed 10.04.2010 roku?

Nie, bo przecież taki "spec" jakim jesteś wszystko wie, bo zajrzał do biblii MAK i Laskowych wypocin.

Zamiast strzępić gębę, zrób cokolwiek samodzielnie, bo jak widać oprócz tępoty umysłowej, jesteś jeszcze leniwym gnojkiem.

Szkoda cię pytać, ale co wiesz na temat kłamstw Komorowskiego i Tuska na temat wydarzeń z 10.04.2010 roku, głoszonych publicznie*w mediach-wywiady, w Sejmie)?

Nic, bo do ciemnego łba by ci nie przyszło coś się dowiedzieć na ten temat.

Potrafisz tylko powtarzać kłamstwo twoich mafijnych fanów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1608542

bo znam procedury, nie raz miałem ręce umorusane po łokcie w smarze. Gdybyśmy mieli takie same samochody i popsuł by ci się jakiś podzespół i chciałbyś zamienić się z moim, bo ja mam samochód na gwarancji pierwszy mechanik by to wykrył na podstawie numeru seryjnego części, które są w bazie danych pojazdu. Każda zmiana jest odnotowywana w karcie serwisowej. Jeszcze ostrzej jest to z samolotami. Każdy mechanik podpisuje się, że robił coś przy danym zespole. To nie garaż wujka Janka. Za błąd możesz długo siedzieć. Samolot przygotowywany dla prezydenta przed odlotem jest dokładnie sprawdzany przez kilka służb. Oni muszą takie elementy sprawdzić. By przeszła taka rzecz, jak podmiana miałbyś dziesiątki ludzi w zamach zaangażowanych. Rusz swoim "ciemnym łbem". Pojedź na warsztat samochodowy (autoryzowany) to ci to samo powiedzą. Nie pleć andron jak Macierewicz, nie powtarzaj głupot opowiadanych przez tych, co nie mają pojęcia.

Swoją ignorancję tylko obraźliwymi epitetami uwypuklasz. Jedyny raport polskiej komisji Laska czytałem, choć precyzyjnie nie analizowałem, za to nie zajmowałem się wypocinami Macierewicza i jego bandy ignorantów, zresztą sam to wycofał, bo ludzie się z tego śmieli.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1608545

Ty nic nie musisz, boś "obryty" w Raportach i "chwatit".

Pytam cię o kłamstwa Komorowskiego i Tuska a ty udajesz głuchego albo wtórnego analfabetę.

 

Niemoto, odczep się od mojego bloga, bo rzygać się chce na twoje wypociny.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1608546

iż opowiadasz androny, choć jak widzisz nie byłem jedyny, który wykazywał ci iż to co opowiadasz dalekie jest od realiów. Pytasz o kłamstwa Komorowskiego i Tuska? W tej katastrofie cała nasza klasa polityczna wykazała swoją małość. Zaczniemy od lotu do Gruzji, gdzie L.Kaczyński wyzywa pilotów, którzy, kto wie, może uratowali mu życie od tchórzy.  Pierwszym po Bogu na pokładzie samolotu jest jego kapitan, nie żaden z pasażerów, nawet jeśli tytularnie jest dowódcą wojsk. Masz naruszoną sterylność kokpitu, Określany w raportach "dowódca wojsk" nie miał prawa być w kokpicie, nie miał prawa nic wskazywać pilotom a to robił. 

Za katastrofę, za śmierć tych ludzi odpowiadają środowiska PiS. Za to co miało miejsce po tej katastrofie środowiska PO. Cała klasa polityczna nie zdała egzaminu. Było gonienie Komorowskiego po stołek, były niewłaściwe słowa Komorowskiego, Tuska, ale masz również masowego kłamcę Macierewicza, co fabrykował nowe kłamstw smoleńskie co kilka dni. Sztuczna mgła, magnesy (konstrukcja aluminiowa :)) wybuchy, 3 osoby wywiezione z miejsca katastrofy. To jest seryjny kłamca smoleński.

To o czym piszesz dyskutowaliśmy 5-6 a może więcej lat temu, to są rzeczy odrzucone, oparte o mało wiarygodne dane, ten podał 5 minut w jedną stronę ten w drugą. Nikt w takim przypadku nie patrzył na zegarek, bo o czymś innym myślał. 

Z twoich wypowiedzi wynika, że nie masz pojęcia o technice, bo takich słów byś nie napisał. Ale ja nie napiszę, że jesteś wtórym analfabetą, po prostu nie masz pojęcia o technice. Obrażasz ludzi, którzy wykazują ci iż to co piszesz nie ma sensu z fizycznego punktu widzenia. Żyj w swoim świecie czarów-marów. Jak sam widzisz Polacy już się na to nabrać nie dają. Macierewicza PiS pogonił, teraz mu dają chwilę "sławy", otworzy pierwsze posiedzenie, a potem może wygonią go z gabinetu Ministra Obrony, gdzie się zabarykadował. Dziś temat jest już zamknięty, ofiary leżą w grobie. Na tym PiS już nic nie ugra a tylko może stracić. Bo zapytamy o wyniki badań ofiar, które przy sprzeciwie rodzin z pełną pogardą dla ich woli wyciągane były z grobów. Weź sobie jakieś środki na uspokojenie, może jakieś na problemy żołądkowe, ale ten tematu już zostaw. Nie znajdziesz wśród ludzi mających trochę pojęcia o tych sprawach posłuchu. Ten czas to już historia.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1608590

"...to są rzeczy odrzucone"

Przez kogo? Przez ciebie i tobie podobnych. 

I ty chcesz to traktować jako poważy argument?

Chyba zamieniłeś rozum z d....

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1608607

rozmawiać, nawet PiS uznał, że na tym nic nie ugra. Widzisz, z ciebie taki wielki patriota, a gdzie mieszkasz, którego społeczeństwa dobrobyt budujesz?

Nadal widzisz, że twoje argumenty są do niczego, skoro próbujesz swą pewność budować na słowach "Chyba zamieniłeś rozum z d....". To są argumenty niedojd, co mają na tyle rozumu by wiedzieć iż to co mówią na kiepskich argumentach się opiera. Za dużo czytałeś tekstów ludzi takich jak Hamptuś, dziecię umysłowe co nie wyrosło z przezywania, zawiedzonego itd. Chcesz rozmawiać z Polakami, z ludźmi na poziomie, to dociągnij do ich poziomu. Poszukaj. Czy ja cię gdziekolwiek obrażałem? Ja co najwyżej twoje słowa przytoczyłem. A ty co? Na portalu Polaków, wolnym od trolli  wyzwałeś co najmniej 3. To wzbudza tylko śmiech. Widzisz, szanujmy się mimo różnic poglądów, nie tak jak traktuje nas PiSowski rząd, za Kurskim "naród głupi co wszystko kupi". Dlatego wybacz, że ja im, oraz postępującym jak oni  ten sam poziom szacunku oddaję. Rozmawiajmy na argumenty a d... zostawmy w miejscu, gdzie plecy tracą swoją szacowną nazwę. Ona tam swoje zadanie znajdzie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1608623

"Przez Polaków, sam widzisz, że o tych bajkach już nikt nie chce rozmawiać, nawet PiS uznał, że na tym nic nie ugra."

 

Z ciebie taki analityk, jak z przysłowiowej koziej d..., trąba!

Nikt? A ty jak ten rzep uczepiony psiego ogona, wchodzisz na mój blog i ględzisz bez ładu i składu, udając niemotę(pomijasz milczeniem to co ci niewygodne i kłamiesz jak najęty, co jest typowe dla "etyki" lewactwa, które kłamstwo wysysa z mlekiem matki.

Pytam cie kłamco  o czas startu TU154M nr 101 podany w piśmie do Sejmu, przez szefa MON B.Klicha (7:21 a nie 7:27:17 jak podała KBWLLP w swoim Raporcie) a ty niemoto udajesz, że tego nie widzisz.

Odczep się POlszewicka mendo od mojego bloga, bo z takim g..... szkoda czasu na dyskusję. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1608643

Wiesz Niebieski, uważam Cię za bardzo inteligentnego faceta , ale tu... "Bo zapytamy o wyniki badań ofiar, które przy sprzeciwie rodzin z pełną pogardą dla ich woli wyciągane były z grobów. "...
to już zupełnie odleciałeś...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1608625

nie wyrażają zgody na ruszanie ich bliskich. Statystyka jest nieubłagana, nie musisz wszystkich próbek zbadać. Jako student w Bomisie kupowałem odrzuty z produkcji budując różne układy elektroniczne. Na ileś tam elementów jeden był wadliwy, taki sprawdzając mogłem odrzucić. Jeśli założysz że w przedziale pasażerskim był wybuch to może kilka osób gdzieś się za fotelem się ukryła, ale nie trzeba sprawdzić wszystkich, by wiedzieć, że nie ma oznak wybuchu, fala uderzeniowa niszcząca narząd słuchu, fala termiczna powodująca oparzenia ciała, paląca włosy. Nie było żadnej uzasadnionej przyczyny, by nie uwzględnić woli tych rodzin, co swych bliskich chcieli pozostawić w spokoju. A tej woli nie uszanowano.

Już trzy lata jak odszedł mój tata. Potrafię zrozumieć co oznacza wyciągnięcie z grobu, ponowny pochówek. Gdy mówiłem do znajomych nad trumną taty głos mi się łamał. To jest ktoś z kim przeżyłeś lata. To jest ktoś, z kim chciałbyś dalsze lata przeżyć, ale musisz go do grobu złożyć. Jeśli jakaś rodzina nie wyrażała zgody należało to uszanować. Mieli wystarczającą liczbę "próbek" [w rozumieniu statystycznym] by wolę tę uszanować. Zmarły jest członkiem rodziny, nie własnością państwa.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1608626

Rozumiem sytuacje z Twoim ojcem, ale Smoleńsk, to zupełnie inna sprawa.
W takim przypadku bada się każdy najdrobniejszy szczegół i nie można pozwolić sobie na badania "na wyrywki". Z drugiej strony bardzo dziwię się rodzinom które złożyły sprzeciw, bo normalnym jest to, że chcemy wiedzieć jak zginęli nasi bliscy.
Niestety, mam prawo sądzić, że ten sprzeciw wynikał bardziej z pobudek politycznych, niż osobistych.
Obrzydliwa sytuacja, niestety...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1608636

do uczuć. Zapytam więc w duchu twojej opętanej logiki - Zwisaku niedorobiony, byłoby ci wszystko jedno, że w grobie zamiast twego ojca leży kawałek Kowalskiego z Radomia i Nowaka z Myślenic?

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1608642

Konkretne fakty i niewiarygodne obrazy „rzeczywistości”. -  wypływały w kilku dniach -  od pamiętnego 10.04.2010 r.

Nie ma zbrodni doskonałych, niema może być prawda faktów, które mogą nie przemawiać do Ludzi lekceważących oczywiste okoliczności i liczne materialne odstępstwa wskazujące - zorganizowane, antypolskie przestępstwa i zbrodnie.

Pozdrawiam.

J. K. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1608620

Zginął rosyjski prokurator, który przekazał Polsce akta ws. Katynia i Smoleńska

W Rosji w "wypadku" lotniczym przypadkowo zginął zastępca prokuratora generalnego Saak Karapetjan. Jako szef wydziału współpracy międzynarodowej Prokuratury Generalnej przekazywał Polsce w latach 2010-11 akta śledztw ws. zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej.

https://www.tvp.info/39319013/zginal-rosyjski-prokurator-ktory-przekazal-polsce-akta-ws-katynia-i-smolenska

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1608532

Co może POwiedzieć (?) powietrze...

Powietrze powie ( to co wie) - że składa się w : 78% - z azotu ; 21% - z tlenu, 1% --z argonu ; 0,04% dwutlenku węgla ...helu 0,0005 %...

Bardzo ważną domieszką (zamieszkującą w powietrzu) jest życiodajny gaz,- jakim jest - para wodna, której (przy powierzchni ziemi) może być od 0 % - do 4% w powietrzu...

Powietrze POwie, że może być przeźroczyste, klarowne, ale może być również bardzo mętne i w różnym stopniu zamglone...

Od bardzo dawna Ludzie orientowali się, że kondensowanie pary wodnej (objawiające się powstawaniem mgły osiadającej na chłodnych (chłonnych powierzchniach) znacznie przyspieszają drobne cząsteczki pyłów i dymów...

Rozpalanie ognisk, wypalanie traw - bardzo szybko inicjuje powstawanie zadymiających zamgleń powietrza, często powodujących tragiczne wypadki na drogach, autostradach i pasach lotnisk...

Ludzie ogólnie wykształceni powinni coś wiedzieć o „temperaturze punktu rosy”...

Powietrze POwie, że po intensywnym ochłodzeniu (przy ziemi) mogą w powietrzu zacząć powstawać maleńkie kropelki wody w wyniku kondensacji pary wodnej – gazu o najwyższej temperaturze skraplania spośród innych gazów powietrza...

Azot sprężony - dopiero w temperaturze -195 oC staje się cieczą - stosowaną w technice do schładzania różnych ciał – w przeróżnych celach ...

Naoczni świadkowie przed planowanym lądowaniem polskiego samolotu - widzieli „jakieś zrzuty” z IŁA-76 ... widzieli jakieś klocki „drewniane” rozrzucone wokół smoleńskiego lotniska...

RoZrzucone „drewniane klocki” mogły być uformowane z trocin zmrożonych (ciekłym azotem) do temp -- -195 oC – w celu szybkiego schłodzenia przyziemnych warstw powietrza do temperatury niższej od „punktu rosy”: 

W tym celu, wcale nie był potrzebny ciekły HEL (dziesięć razy droższy od ciekłego azotu)

Gęsta mgła , nisko nad ziemią zasłaniająca wszelkie obiekty lotniskowe, musiała szybko POwstać, aby (stosunkowo) szybko odparować tak jak ciekły azot, który przy powierzchni ziemi o temp + 2 Oc musiał się ogrzać, tak jak „drewniane klocki” - zmrożone z drewnianych (brzozowych ?) z trocin, które wiatr POwieTrza musiał rozwiać PO okoLicach – świadczących o przyCzynach STOSowania materialnych reakcji fizycznych ...

Pozdrawiam.

J. K.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1608571

Polacy, proszę nie Lękajcie Się merytorycznych spostrzeżeń i fizycznych wniosków, tylko prawda

 może Nas wyzwolić i ustrzec od dalszych strat społecznych.

Pozdrawiam.

J. K.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1608605