LOS po raz kolejny broni Polaków w Niemczech

Obrazek użytkownika LOS_Polski
Kraj

8 listopada 2014 r. niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odrzuciło wniosek Związku Polaków w Niemczech w sprawie przyznania mieszkającym tam Polakom statusu mniejszości narodowej. Wobec tej jawnej dyskryminacji naszych rodaków przez rząd RFN, Liga Obrony Suwerenności po raz kolejny podjęła działania, mające na celu zmianę obecnego stanu rzeczy.

Zarząd Główny Ligi Obrony Suwerenności wystosował specjalne oświadczenie w rzeczonej sprawie. Dokument zostanie odczytany i przekazany niemieckiemu konsulowi na pikiecie, która odbędzie się 4 grudnia przed placówką dyplomatyczną RFN w Gdańsku. Protest zaplanowany jest na godz. 15.00. Wszystkich zainteresowanych gorąco zachęcamy do uczestnictwa. Poniżej prezentujemy Państwu treść oświadczenia. Dokument można także pobrać ]]>TUTAJ]]> w formie pliku pdf.

 

Liga Obrony Suwerenności od kilku lat zwraca uwagę opinii publicznej na dyskryminację Polaków mieszkających w Niemczech i walczy o prawne uznanie naszych rodaków żyjących za Odrą za mniejszość narodową. Na wielu manifestacjach domagaliśmy się od polskiego rządu pomocy w tej sprawie, ponieważ ma on obowiązek chronić interesy rodaków żyjących poza granicami Ojczyzny. Dotychczasowy gabinet Donalda Tuska nie był jednak zainteresowany losem blisko dwumilionowej polskiej społeczności w Niemczech. Wiele wskazuje na to, że pomimo okazywanej przez Angelę Merkel „miłości” wobec obecnej premier Ewy Kopacz, los Polaków w Niemczech nie ulegnie zmianie.

 

Z oburzeniem przyjęliśmy decyzję niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z 8 listopada 2014 r. o odrzuceniu wniosku Związku Polaków w Niemczech, w sprawie przyznania mieszkającym tam Polakom statusu mniejszości narodowej. Zdaniem niemieckiego MSW obywatele tego kraju, którzy są polskiego pochodzenia, nie spełniają kryteriów koniecznych do uznania ich za mniejszość narodową, gdyż nie są „ludnością rodzimą i tradycyjnie osiadłą” w państwie niemieckim. Taka ocena sytuacji przez niemieckich urzędników nie jest zgodna ze stanem faktycznym, gdyż za Odrą żyje kilkaset tysięcy osób pochodzenia polskiego, których przodkowie zaczęli przybywać na te tereny jeszcze w XIX wieku. Posługują się wciąż językiem polskim i kultywują tradycje wyniesione z rodzinnych domów. Dla porównania warto nadmienić, że za mniejszość narodową w RFN uznano mieszkających tam Romów, o których ciężko powiedzieć, że są „ludnością rodzimą i tradycyjnie osiadłą”.

 

Oprócz wybiórczej interpretacji faktów przez stronę niemiecką, oburzającym jest także podtrzymywanie przez władze niemieckie decyzji z czasów panowania reżimu hitlerowskiego. 27 lutego 1940 r. Niemcy zdelegalizowali Związek Polaków w Niemczech oraz nakazali konfiskatę majątku tej organizacji, którego wartość szacowana jest obecnie na setki milionów euro. Polaków pozbawiono także statusu mniejszości narodowej, a tysiące działaczy społecznych polskiego pochodzenia aresztowano i zamordowano.

 

W Polsce żyje blisko 100 tysięcy obywateli pochodzenia niemieckiego. Oprócz statusu mniejszości narodowej, przysługują im także wysokie dotacje na niemieckojęzyczne szkolnictwo, media czy imprezy kulturalne. Posiadają oni możliwość posługiwania się językiem niemieckim w urzędach, a w miejscowościach przez siebie zamieszkanych umieszczone są tablice z dwujęzycznymi nazwami. Mniejszości niemieckiej nie obowiązują progi wyborcze, dlatego posiada ona swoich przedstawicieli w polskim Sejmie i licznych samorządach. Dlaczego więc władze niemieckie nie stosują wobec Polaków zamieszkujących terytorium ich państwa takich samych standardów?

 

Liga Obrony Suwerenności domaga się od władz Republiki Federalnej Niemiec uchylenia dekretu Hermanna Göringa oraz przywrócenia statusu mniejszości narodowej Polakom mieszkającym w Niemczech, a także zwrotu w całości majątku skonfiskowanego Związkowi Polaków w okresie rządów hitlerowskich. Domagamy się również od polskich władz większego zaangażowania oraz lepszego dbania o interesy Polaków żyjących w Niemczech. Obowiązkiem polskiego rządu jest finansowe wspieranie działalności kulturalno-oświatowej prowadzonej w Niemczech przez polskie organizacje, ponieważ brak jakichkolwiek działań w tym zakresie skazuje naszych rodaków na utratę ich narodowej tożsamości. Uważamy także, że w przypadku dalszego ignorowania ze strony niemieckiej postulatu uznania naszych rodaków za mniejszość narodową, należy dążyć do zachowania symetrii w stosunkach dwustronnych, czyli do stopniowego ograniczania nieuzasadnionych przywilejów obywateli polskich pochodzenia niemieckiego.

 

Gdańsk, dn. 29 listopada 2014 roku.


Przewodniczący Ligi Obrony Suwerenności
Wojciech Podjacki

 

]]>lospolski.pl]]>

]]>polskiszaniec.pl]]>

]]>facebook]]>

]]>twitter]]>

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (13 głosów)

Komentarze

Specjalnie się zarejestrowałem na tej stronie, gdyż śledząc od pewnego czasu Wasze artykuły i wypowiedzi, zauważam w nich wielką gorycz (uzasadnioną) odnośnie sytuacji w kraju. W związku z tym, iż nie jestem patriotą i obracam się w środowisku często będącym na biegunie od szerokopojętej prawicy mam możliwość przybliżyć Wam opinie i diagnozy ludzi, których na pierwszy rzut oka moglibyście odrzucić.
Podczas ewidentnych fałszerst wyborczych i zdjęcia masek przez niektórych zaufanych Wam polityków, zauważyłem, iż coraz większa ilość Was, patriotów kochających ojczyznę zaczęła patrzeć szerzej i mniej naiwnie na Polską(?) politykę. Zauważacie, że zmiana rządu niewiele wniesie, iż potrzebne są zmiany w myśleniu. Proszę, obejrzyjcie ten wykładzik ,,O koniecznej reformie świadomości społecznej'' Włodzimierza Zylbertala. http://youtu.be/b859ZjeuPlA

Krótki cytat z nagrania:,,To co się w tej chwili dzieje, a wiec: ciąg afer, wystąpienia ludzi na ulicach, wrzenie, głosowanie na wyborach na osobników conajmniej dziwnych tylko dlatego, że są inni; jest skutkiem tego, że ludzie czują potrzebę zmian, że jakaś tam równowaga została zachwiana i to dramatycznie zachwiana. Nierówności zrobiły się zbyt duże. I teraz receptą nie są kolejne wybory, nie są nią mniej lub bardziej udaczne przestawienia rządów, ale jest nią przede wszystkim edukacja za pomocą której dokonuje się głęboka i trwała reforma świadomości. No to prosze państwa, jaka to musiałaby być edukacja? Na pewno nie taka jaką(...) I dopiero tak wychowani ludzie wybiorą lepszych polityków. Bo co tu dużo ukrywać dzisiejsi politycy są bardzo wiernych odbiciem swoich wyborców (...)'' 18.08.2014

Adres do przemówienia: http://youtu.be/b859ZjeuPlA

Są to szalenie ważne i jakże aktualne słowa: ,,(...) do tej pory mamy poczucie wspólnoty heroicznej, walczącej, która potrafi się zebrać w chwilach największego niebezpieczeństwa, a jak niebezpieczeństwo minie, znowu się rozpada na ileś tam jednostek, z których każda tylko garnie pod siebie. Jest to model bardzo szkodliwy ponieważ podobnie jak narkoman wymaga coraz większych dawek swojego narkotyku żeby funkcjonować, tak taka zbiorowośc wymaga coraz większych niebezpieczeństw żeby się zjednoczyć. Zastanawiamy się co następne? Jeżeli już nie interesuje nas ciąg afer, nie interesują zagrożenia jakie płyną znad wschodniej granicy, to czego trzeba tej chorej społeczności żeby się zjednoczyłą? (...)''

Vote up!
3
Vote down!
0

ah posłuchajmy:
https://www.youtube.com/watch?v=hG7gVNYAwJA

#1453577

Wtedy prusacy zrozumieją demokrację

Oni uznają tylko argumenty siły

Ten sposób jest im wyraźnie najbardziej miły

Pozdrawiam

Vote up!
1
Vote down!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1453707