TVN, czyli upudrowani furmani

Obrazek użytkownika kokos26
Kraj

Scena, która obiegła Internet i wywołała wielkie zainteresowanie, a przedstawiająca Kamila Durczoka rzucającego mięsem jak furman podczas pudrowania jego facjaty przez panią charakteryzatorkę ma oprócz wymiaru sensacyjnego również coś z symbolu.

TVN i TVN24 to taki nasz rodzimy Dr. Jakyll i Mr Hyde.

Na zewnątrz widzimy zatroskanych o standardy dziennikarzy i autorytety. Reporterzy tej stacji robią zasadzki, zakładają podsłuchy by tylko przyłapać kogoś na czymś takim, co pozwoli pogrążyć wrogów ideologicznych.

Gdyby któregoś z polityków PiS czy pracowników Radia Maryja udało się przyłapać na czymś takim, co widzieliśmy w wykonaniu Durczoka to afera, jaka by wybuchła, wstrząsnęłaby nie tylko cała Polską.
W telewizji Waltera i Wejcherta jak ryby w wodzie czuja się takie postaci jak Palikot, Niesiołowski czy Kutz.

Ten ostatni kiedyś, podczas wywiadu przeprowadzanego przez Grzegorza Miecugowa, po patetycznych i patriotycznych hasłach wypowiadanych z wielkim uniesieniem, myśląc, że nie jest już na wizji powiedział do prowadzącego, „ale napier…iłem głupot”.
Mięsem na wizji rzucał komentator ekonomiczny Damian Kuraś.

Andrzej Wajda otrzymał w Berlinie nagrodę przyznawaną reżyserom, którzy wyznaczają nowe perspektywy sztuki filmowej.

Gdyby chodziło o laury w wyznaczaniu nowej perspektywy sztuki dziennikarskiej to TVN i TVN24 nie miałyby konkurencji. Nie chodzi tu tylko o wyskoki goszczonych tam rozmówców i pracujących dziennikarzy.

Mistrzostwem świata w wyznaczaniu standardów dziennikarskich było zakładanie podsłuchów jednej partii politycznej w porozumieniu z inną partią. Za to osiągnięcie przecież laury zdobyli panowie Sekielski i Morozowski.

Po tym ostatnim incydencie już teraz chyba każdy będzie się zastanawiał czy rozmowa przeprowadzana w studio jest na poważnie czy to tylko zwykli furmani kryjący się za grubą warstwą pudru?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

a teraz ci zatroskani o kulture dziennikarzyny tropia na you tube,zlikiwdowano rownież film o widzu dzwoniacym do Szkla Kontaktowego w sobote i krytykujacego prowadzacych,że nie mowią ani słowem o chamstwie Durczoka.
Film dostepny był wczorak przed 22ga,dzis juz blokada jest.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13762

Niedobrze... :| Na przyszłość trzeba szybko zapisywać takie filmy na dysk, np. przy pomocy http://keepvid.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13767

nie chce mi się wierzyć, zeby nikt z krytykujących Durczoka nie przeklinał w sytuacjach ekstremalnych/stresujących, a zapewne z taką mamy do czynienia. Owszem, nieładnie, ale nie widzę powodu trąbienia o tym na prawo i lewo. Nic ważniejszego się nie dzieje?

Czym innym jest Kutz, mówiący po wywiadzie "ale napierdoliłem o tym Śląsku", bo pokazuje to jaki ma stosunek do tego, co mówi publicznie, czym innym nerwy faceta, który zaraz wchodzi na wizję i coś idzie nie po jego myśli, co go wyraźnie wyprowadza z równowagi.

Podsumowując:
"Panie, daj pan spokój".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13771

Pracowałem w kilku redakcjach i zaświadczam, że grubym słowem serwuje się w tych miejscach nierzadko, chociaż jednak z pewnym wyczuciem. To jest praca w pędzie, pod wielkim ciśnieniem czasu (deadline) i w stresie niemal permanentnym. Nigdy mnie nie raził fakt, kiedy moje piękne szefowe (bo przeważnie to były znakomite panie) walnęły sobie bezpretensjonalne "o k...", czy "ja to p...", przechodząc natychmiast do meritum sprawy. Istotne natomiast dla mnie było - i w tym miałem wielkie szczęście, - że były niezwykle profesjonalne i trafnie oceniały i rozwiązywały problemy.
Natomiast u Kutza, akurat najmniej razi mnie grube słowo, bo to jest u niego nawykowe, natomiast niezwykle drażni mnie jego bełkot polityczny. No, tak bym to ujął. Pozdrawiam serdecznie.

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13773

On jest z tego znany, a przez niektórych podziwiany.
Jest jednak róznica między "przykurwieniem" sobie dla ekspresji i rozładowania, a między mówieniem do studentki: "Robi ci sie czasem mokro w cipie? Bo jak nie, to czemu się łapiesz za temat o miłości? Dostrzegacie różnicę? Pierwsze jest dyskusyjnym ozdobnikiem, a drugie poniżającym, gruboskórnym chamstwem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#13780

Z mojego długiego, śląskiego doświadczenia wynika, że tam ludzie w wieku Kutza uzywają zupełnie innego języka. Po prostu używa się innych słów, niezależnie od intencji.

Najgorszym bluzgiem jest: " ty pieruńsko motyko!".
Nie sadzę, żeby użył słów tak wulgarnych, jak cytowane (do studentki) w odniesieniu do Ślązaczki.

Mnie zresztą u niego razi inna rzecz: dla Kutza "cywilizacja białego człowieka" kończy się na Brynicy, rzeczce odzielającej Śląsk, "pracowity, bogobojny i uczciwy", od Zagłębia, krainy podludzi. Wypisz - wymaluj jak z tą sewardessą.
Facet się zresztą urodził jako zwykły KUC. Nawet z nazwiskiem - zademonstrował, co trzeba.Gdyby rodzice tego c h c i e l i, bez trudu nazwisko miałoby niemieckie brzmienie, choćby w czasie okupacji.Musieli byc porządnymi Polakami, jeśli tego nie zrobili.
No, dobra - zajechałam za daleko. Dla mnie Kutz jest fenomenalnym reżyserem, on filmy robi sercem, nie - elegancka techniką Wajdy.
Ale od artysty do człowieka - daleka droga.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mona

#13804

Czasami to aż tak zdrowo zaklnę, że sam się dziwię że kulturalny (w miarę) i wykształcony człek tak potrafi ;)

Przekleństwa są naturalną i potrzebną formą ekspresji słownej.
Fakt faktem, że nie akceptuje się ich w publicznym przekazie ze względu na estetyczną wadę jaką są obdarzone - większość desygnatów przekleństw to przedmioty tabu ;) - takie na których myśl albo się rumienimy albo jesteśmy zniesmaczeni.

Jeśli chodzi o przykład Durczoka czy Lisa to w przekleństwach pojawia się dodatkowy element, który powoduje że ich zachowania pod pewnymi warunkami będą naganne. Zwracanie się przekleństwami do drugiego człowieka w pewnym kontekście daje wyraz pogardy i braku szacunku - chęci obrażenia. No.. Co innego gdy dwie strony wzajemnie stosują tą samą praktykę - wtedy mamy do czynienia ze specyficzną formą komunikacji osób tej samej płaszczyzny - kumpel z kumplem przy browarze. Durczok wydaje mi się jednak, ze ganił podwładnego który do niego zwracał się już tą poprawną polszczyzną.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#13777

chyba trafiłes w dziesionę.
Wczoraj słyszałam, jak po cichu "użyła" moja mama.Strasznie śmieszne, pierwszy raz w życiu słyszałam!

Czyli trafia się każdemu. Jednak to insza inszość, kiedy rzuci się grubym słowem pod adresem rzeczy martwej, której zebrało się na złośliwość, albo w luzackim towarzystwie popija się piwego.
Durczok opieprzał człowieka, który był wobec niego bezbronny, co wyraźnie wynikało z sytuacji.Już nie powiem, co to jest.
Albo powiem:

Durczok, chopie, to jest genau chamstwo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mona

#13801

Proszę państwa,o czym dyskusja? Przecie wiadomo czym jest TVN i jacy ludzie tam pracują,więc taką wiadomość o Durczoku należy potraktować w kategoriach ciekawostek,a nie sensacji.Po prostu zwykły bufon posługujący się wulgarnym językiem.Ot co.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13803