Poznań - poletko doświadczalne?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Historia się nie powtarza, gdyż czasu nie można cofnąć. Ale zdarza się, że jakiś zdarzenie zatacza niejako krąg i jawi się w postaci analogicznej do tamtego zdarzenia sprzed lat lub nawet wieków. Pytanie tylko czy analogia jest wyłącznie zewnętrzna, czy też zdarzenia te łączy jeszcze coś, co sprawia, że są one porównywalne co do swej istoty?

Część ziem polskich wcielonych do Rzeszy otrzymała nazwę Reichsgau Wartheland i była podporządkowana gauleiterowi Arturowi Greiserowi, który uzyskał tytuł i status namiestnika Rzeszy (Reichsstatthalter). Dawało mu to specjalną władzę, jakiej nie mieli inni gauleiterowie i administratorzy na terenach wcielonych do Rzeszy. Ale inne były też jego zadania. Miał stworzyć wzorzec pogańskiego społeczeństwa mający mieć zastosowanie po ostatecznym zwycięstwie (Endsieg) dla Tysiącletniej Rzeszy.

Greisera było więc stworzenie w Poznańskim poletka doświadczalnego na którym wypraktykować miano system społeczny i państwowy oparty na ideologii narodowego socjalizmu i nowej pogańskiej moralności. Przede wszystkim wymazać należało (ausradieren) nawet najmniejsze ślady polskości, następnie zlikwidować chrześcijaństwo. Udało się w ramach tego programu wysiedlić z Poznańskiego 630 tys. Polaków. Inne zamierzenia były w toku realizacji. Niemcy, śpiewając w popularnej piosence: „mit uns geht die neue Zeit” nie do końca zdawali sobie sprawę, o jakim to czasie mowa. Poznański Mustergau znany był tylko niewielkiej części Niemców. Stanowił zbyt groźne memento dla samych Niemców, co przed ostatecznym zwycięstwem chciano ukryć. Zresztą Greiser miał niewiele ponad 4 lata dla tego szatańskiego dzieła. „Nie dał Pan Bóg świni rogów, bo by ludzi bodła” . Zakończy swą karierę 26 lipca 1946 r. na szubienicy ustawionej na stokach cytadeli.

Podobnie, jak większość Niemców nie rozumiała sensu cytowanej wyżej piosenki, a jeszcze mniej pojmowali z obłąkańczego programu Greisera, tak i dzisiaj Poznaniacy – niech ci uczciwi nie biorą mi za złe, że stosuję pars pro toto – zapewne nie zdają sobie sprawy ku czemu zmierza program pana Jaśkowiaka i lewactwa w radzie Miejskiej.

Oto, do czego zmierza:

„Dziś Rada Miasta Poznania przyjęła Europejską kartę równości kobiet i mężczyzn w życiu lokalnym. Przed sesją pojawiło się wiele sprzeciwów ze strony ruchów społecznych czy radnych Prawa i Sprawiedliwości. - Rodzina w tej karcie przedstawiana jest jako środowisko opresyjne. Matka, ojciec, macierzyństwo, ojcostwo… w tym dokumencie nie ma o tym słowa! - mówi portalowi niezalezna.pl członek Rady Rodziny przy Ministerstwie Rodziny Elżbieta Lachman”.

„Na sesję przybyło kilkadziesiąt osób, by zaprotestować przeciw inicjatywie. Protestujący mówili m.in. o zamachu na rodzinę i seksualizacji dzieci. Mieli ze sobą krzyż, różaniec, świecę oraz flagi Polski i transparenty: "LGBTQ molestuje nas poznaniaków psychicznie za zgodą radnych miasta! Wstyd i hańba", "Stop dla fałszywych ideologii", "Nie zamykajcie ust normalności, mówią, że dziś to nienormalność”.

„Szef klubu radnych PiS Przemysław Alexandrowicz wskazał, że "słowo sex w rozumieniu płci biologicznej pojawia się w karcie cztery razy, słowo gender w rozumieniu płci kulturowej - ponad 50 razy".

trzeba długich komentarzy, by zestawić ze sobą dwa, już przecież historyczne zdarzenia. Plan Greisera i plan lewactwa europoznańskiego. Znajomy mój, podobnie jak ja od ponad pół wieku żyjący w Lublinie, kiedyś taki dumny ze swych związków z Poznaniem, dziś woli się do nich nie przyzwać. Bo i wstyd. Poznańskie miało zawsze zapędy megalomańskie – Posnania docens! – ale w istocie było też zawsze, jak często tzw. „ludzie spod pana” – wrażliwe na łaskawe gesty możniejszych od siebie. I ten głupi serwilizm pozostał, był za komunizmu, jest teraz, bo Europa zachodnia – obecnie żerowisko szarańczy zewsząd się zlatującej, jak do trupa – stale jest dla poznaniaków rezerwuarem wartości, dziś antywartości, dla których gotowi są wyrzec się Boga, swej tożsamości i wartości kiedyś tak wysoko cenionych.

Czyż więc Poznań znowu będzie Mustergau dla nowej fali pogaństwa, dla deprawacji od kołyski po hospicjum? Jeśli tak, to trzeba by rehabilitować Greisera, a na miejscu, obecnie nazwanym placem Greisera, gdzie kiedyś stała szubienica, na której zawisł, postawić mu pomnik. Nowy patron Poznania, jak nikt inny na to zasługujący.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

... i niewielu już takich w Poznaniu pozostało. Rozumiem, że zarówno tytuł jak i podsumowanie artykułu jest w istocie przewrotny do jego treści bo w przeciwnym razie musiałbym uznać go za obelgę dla prawdziwych Poznaniaków z krwi i kości, którzy wychowani w duchu patriotyzmu trwają w wierze ojców i w rodzinnej patriotycznej tradycji kilku pokoleń. 

 To, że Poznaniem rządzi klika zboczonych idiotów (a może celowo i w pełni świadomych zdrajców) oznacza wyłącznie jedno, oznacza to że przez kilkadziesiąt lat po upadku komuny czerwoni nie z naszej Poznaniaków winy dorwali się do majątku narodowego (afera reprywatyzacyjna nie ominęła żadnego miasta w Polsce) i poprzez drastyczny wzrost cen najmu wyrzucili z Poznania rodowitych Poznaniaków a większość wyborców stanowi ludność napływowa, która w znaczącej mierze uzależniona jest od trzymających władzę i kasę. To że wszystkie afery reprywatyzacyjne z wiodącym udziałem sądów zostały zamiecione pod dywan spowodowało bezkarność sprawców i po wielu latach zobojętnienie części bezsilnych wyborców zmęczonych tyranią władzy wszystkomogących krętaczy.

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1618399

Jestem warszawiakiem od urodzenia. Podobnie jest w Warszawie...

Honic

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1618764

Oczywiście, jakże inaczej mogliby na czele stolicy stać Trzaskowski i Rabiej? Tym bardziej jest zastanawiające pytanie o motywację wyborców, niealeznie od ich sympatii, a jedynie w oparciu o prosty rachnek zdrowego rozsadku. Widąć bral go, a pozostały emocje w stylu: bo nie, albo strach przed jakimkoliwiek porządkiem mogącym zagrozić ciemnym iinteresom. Oto emage moralny wielkiej części mieszkańców tego kraju. Umyślnie nie nazywam ich Polakami, bo nie chcę tych ostatnich obrazić.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1618775

przywiezionych do Polski na sowieckich czołgach, by w imię zbrodniczej komunistycznej ideologii mordowali polskich patriotów.

Niestety, bolszewicki cyrk agenta NKWD Kiszczaka nazwany "okrągłym stołem" pozwolił na to, by 1989 roku sowieccy zbrodniarze z NKWD - Jaruzelski i Kiszczak - wraz z ich zbrodniczą agenturą z WSI i SB mogli zachować władzę, by dalej rabować Polaków - choć pod nieco zmodernizowanymi hasłami.

Jednocześnie bolszewickie mass media utworzone za pieniądze zrabowane przez zbrodniarzy z WSI i SB w aferze FOZZ pozwalały sowieckiej agenturze na odmóżdżanie Polaków - przez wtłaczanie młodzieży antypolskich, lewackich prymitywnych hasełek.

Przecież dla tej nienawidzącej Polaków i polskiego patriotyzmu bolszewickiej swołoczy z TVN24 - czyli WSI24 - polska patriotyczna dewiza "Bóg, Honor i Ojczyzna" oznacza faszyzm.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1618779