Chcieliście „Inkę”? To macie Georga Forstera.

Obrazek użytkownika Thomas Jefferson
Idee

Sporą rzeszę osób, którzy choć wybiórczo obserwują życie polityczne w Polsce charakterystyczna musi się wydawać małostkowość części establishmentu związanej z Platformą Obywatelską. Rzecz jasna, uspokajając nerwowe odruchy adherentów tej zacnej formacji politycznej, dbającej o utrzymanie partyjnych „standardów europejskich”, dodaję, że małostkowość także jest cechą charakterystyczną części opozycji PIS.

Jednakże te zachowania, występujące we wszystkich prawdopodobnie systemach parlamentarnych, u nas przepoczwarzyły się w dziwaczną formę. Otóż w ramach pseudowalki politycznej atakuje się u nas albo odczucia religijne, ale spuściznę polskiej historii. I mam takie wewnętrzne przeczycie, iż w im bliżej do wyborów parlamentarnych, tym bardziej PO będzie się zaostrzać „walkę klasową”, aby jak najbardziej rozbujać emocje publiczne. Chcą zostawić jak najgorszą sytuację dla nowej władzy, tak aby mieć jak najlepsze pole manerwu po wyborach.

 Najlepiej walczyć z tym, co dla opozycji jest w pewien sposób "święte" - odczucia ojczyźniane i religijne. Do jakiego punktu zbydlęcenia, bo inaczej tego nazwać nie można, posuną się jeszcze członkowie ugrupowania formalnie centroprawicowego”, gdy obecnie jeden z nich – niejaki poseł Szejnfeld, umieszcza na swoim profilu w Internecie wizerunek krzyża z napisem PIS?  Następnie inny poseł  o„ładnej buzi”, parafrazując prezesa Kaczyńskiego, niejaki A. Gałażewski ( ?) wypisuje w Internecie o „dniu świra” każdego 10 dnia miesiąca.

Idziemy dalej. Niedawno jakaś nikomu chyba nieznana grupa, funkcjonująca raczej w świecie wirtualnym, pod nazwą „Żołnierze Przeklęci” wystawia, dzięki uprzejmości spółki ATM, związanej z Agorą, plakat z napisem: „Żołnierze Wyklęci – bohaterowie etycznie równi Armii Czerwonej i Wehrmachtowi”. A ostatnio, samorządowcy z Wiślinie, gmina Pruszcz Gdański, zgodnie ze standardami PO całkowicie mając „gdzieś” propozycje rodziców i uczniów, miast Inki chcą Niemca Georga Forstera, bo wielkim uczonym był, a przy okazji uważał Polaków za woły.  To akurat jest uczciwe ze strony urzędników PO, bo doskonale obrazuje stosunek PO do Polaków, także do własnego elektoratu: bo w końcu za 6 tys pracują złodzieje i idioci. Albo woły. Robocze. W sumie co się dziwić urzędnikom z okolic Pruszcza Gdańskiego? Każdy musi mieć jakieś wzorce, a serca kierują tam, gdzie im bliżej. I walczą o kulturę, ku pamięci dobrego Bismarca, który w 1861 r. tak pieknie pisał do swej siostry Malwiny: „bijcie w Polaków, by ich ochota do życia odeszła. Osobiście wspólczuję ich położeniu, ale jeżeli pragniemy istnieć, nie pozostaje nam nic innego, jak ich wytepić”.  PO, żeby „istnieć” musi, wraz z pomocą pewnych mediów, „wykorzeniać” Inki z pamięci modego pokolenia. Tak jak Eduard von Hartmann w 1885 w gazecie Gretzbotten krzyczał o „napierającej polskości” i „wykorzenienia [Ausrotten] słowiańszczyzny w naszych granicach”.

Jakież to bliskie dla tych, którzy jeźdzą składac peany ki czci Stauffenberga.  

 I gdy tak sobie o tym myślę, gdy widzę, że dla części osób największą przeszkodą obecnie staje się Pałac Kultury. Z całym szacunkiem dla inicjatorów. Może mają szczytne intencje. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Witam! Dziekuje Panu za artykul! Tak,doslownie musimy ich wytepic! Praede wszystkim musimy przejac media,aby zakonczyc ich toksyczna antyPolska dzialalnosc! Pozdrawiam!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1488381

musi być! na sicher! I pomorska platforma to czyni.

To może od razu Alberta Forstera gaulaitera Gdańska zamaist tego Georga!

 

Obrzydliwi są ci POowcy!

pzdr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1488386