Smoleńsk. Dziwny traf

Obrazek użytkownika Smok Eustachy
Kraj

Teraz będzie brutalnie, bez jakiejś taryfy ulgowej. Jak to mówią - mówię jak jest:

I

Nie przypadkiem poprzedni wpis (http://smocze.opary.salon24.pl/727741,smolensk-recenzje) rozpocząłem od recenzji Wyborczej, bo tam już jawnie dezinformują, nakręcając lemingi kwestionowaniem powszechnie znanych faktów. Z drugiej strony setki trolli kwiczą, że nie widzieli i beznadzieja. O czym też tam jest.

I na tym tle mamy owych recenzentów z Jutupka, którzy próbują nas przekonać, że oceniają tylko zdjęcia, montaż, dźwięk itp. Czy są w tym wiarygodni? Nie.

Wyobraźcie sobie, że czytacie recenzję "Rio Bravo" i nie ma tam nic o westernie. Że "Rio Bravo" to western, są tam kowboje, strzelaniny, rewolwery, itp. Ani słówka. Jedna taka recenzja może się zdarzyć, ale jak się pojawia pięć dziesięć, mnóstwo - to coś jest nie tak. Mówiąc krótko. (Abstrakcyjny przykład).

Recenzenci owi są dziwnie zgodni w przemilczeniach. Żaden nie wyszczególnił precyzyjnie owych warstw w filmie: dokumentalnej, paradokumentalnej, fabularnej. Nie ma próby oceny dokumentu. Czy właściwe materiały zostały użyte, czy reprezentatywne są itp? Fragmenty paradokumentalne: oddają rzeczywistość czy może nie? Nie ma o tym nic.

TVN jeszcze potrafią rozszyfrować, ale tu się zatrzymują i sprawiają wspomniane wrażenie, że film opisuje czasy dynastii Ping (o czym było).

II

Skupmy się teraz na wypowiedzi Ichaboda. W 17 minucie 42 sekundzie opowiada on o generale Petelickim. Oczywiście nie rozszyfrowuje on o kogo chodzi. Opowiada za to, że "jakiś" generał przekazuje "jakieś" informacja Ninie, ona wraca do domu i się cieszy, że dostała numer telefonu. Koniec, kropka itp. Jak było w filmie:

1. Ninaspotyka się z Petelickim, który informuje o esemesie:

"Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił"

Generał musi iść, daje jej numer. Ale to nie koniec. Za jakiś czas Fido dzwoni do Petelickiego, umawia się na wizytę na następny dzień. Jedzie do Petelickiego, ale on już nie żyje. I wszystko się tu zazębia, strzelba powieszona na ścianie w części pierwszej odpala w drugiej itp. Można dyskutować tu jedynie o Zelniku, który się pojawia. Zelnik gra postać będącą zlaniem różnych niejasnych osobników z świata naszej dyplomacji. Jak wiadomo jeden tam kazał zabrać naszemu operatorowi kamerę, drugi wykonywał różne niejasne działania itp. O tym można rozmawiać.

W rzeczywistości Petelicki uważał, że owego esemesa wysłał Tusk, Arabski bądź Graś, atakował też ówczesny rząd dość mocno.

http://wpolityce.pl/polityka/112149-czy-politycy-po-dostali-sms-a-katastrofe-spowodowali-piloci-ktorzy-zeszli-we-mgle-ponizej-100-metrow-do-ustalenia-pozostaje-kto-ich-do-tego-sklonil

http://www.rp.pl/artykul/642925-Tajny-SMS-w-PO--Petelicki-mam-ten-SMS.html#ap-1

2. Chorąży Muś i jego śmierć. Proponuję zweryfikować informacje o śmierci chorążego Musia i ocenić, czy film wiernie czy niewiernie przedstawia? No wiernie. I co z tego wynika?

3. Chicago. Bohaterka jedzie do ojca bo ma dość. Dziennikarze nie pojawili się z Księżyca, gdyż korespondent siedział w redakcji TVM SAT i miał tam dość sporą rolę. Nie rozumiał. Jest tam ta scena jak przegląda materiały o Lechu Kaczyńskim i pyta się, czemu to są paszkwile. I Redbad obiecuje mu, że za kilka godzin będą inne materiały. No było tak. Nagle wszystkie telewizje schowały to, co miały do tej pory i wyciągnęły z archiwów normalne materiały.

4. Azjaci pod kurią protestują przeciw Wawelowi: Oni tam byli naprawdę. Trudno wytłumaczyć protest Chińczyków, ale skoro protestowali to widać mieli jakiś powód. Odsyłam do wywiadu bo mi się już nie chce.

5. Seks to jedyne w miarę celne zastrzeżenie.

6. Informator został jej nadany przez Zelnika, jest to borowiec przekazujący fejkowe informacje. A że popiła to ten jej kamerzysta ją mityguje. Jakaś chora nadinterpretacja tej sceny.

Podsumowując: nie mamy żadnych uzasadnień dla tez Ichaboda, że słaba fabuła, bo tych uzasadnień nie ma.

III

Wielu aktorów zrezygnowało z gry wskutek zastraszania i nacisków, stąd konieczność szukania naprędce dublerów, bo ludzie wchodzili w projekt z pełnym zaangażowaniem ale w ostatniej chwili się wycofywali, wskutek terroru. Nic o tym nie ma w żadnej recenzji, o której jest mowa. Nic konkretnego. O instytucjonalnych barierach. Tym, którzy zostali wielkie brawa:

https://www.youtube.com/watch?v=w3GoqwdpFr4

Cytując inną recenzję (http://673527.salon24.pl/727448,recenzja-recenzji-filmu-smolensk):

No, klęska. Krauze nie pokazał przez to chronologii wydarzeń ani zbydlęcenia mediów, ani ohydnej zabawy Palikociarni ani obrzydliwej gry polityków PO w sposób odpowiadający "specjalistom", więc w takim razie ich nie było.

Nie zaistniały. Nie miały miejsca.

I to sam Krauze pokazał dobitnie.

Bo Fido, bo....

Samo życie dopisuje dalszy ciąg:

http://niezalezna.pl/85825-wielka-manipulacja-tvn-za-artura-wosztyla-wypowiadal-sie-ktos-inny

 

https://youtu.be/hv6FqDjElFE

IV

Przejdźmy teraz do klimatów rodem z Młodych, Wykształconych i z Wielkich Ośrodków. Czyli: ja tu jestem znany Jutuber a mohery się nie znają i nie wiedzą o vlogach. Otóż mimo, że są ciekawsze kanały (np ten: https://www.youtube.com/user/mugumogu) to oglądałem od ho-ho-ho. Ten film mnie obchodzi bardziej niż inne dlatego się zirytowałem.

Co zostało bowiem z zarzutów? Kwestia dyskusji, czy twórcy powinni stawiać na wierność wydarzeniom, czy raczej fabularyzować, żeby szanowne grono recenzenckie cokolwiek zrozumiało. Wrażenie, że gdzieś tam siedzi Redaktor Redbad jest nieodparte, ale to wrażenie jest tylko. Czemu wszyscy jak umówieni te same błędy popełniają? Pomijam już tą jednostronność ale przecież fabularnie się tam wszystko zazębia. Żeby nie przedłużać:

1. Redaktor Redbad inspiracje: KOD: https://www.youtube.com/watch?v=E3P8_qO1tU0

2. Generałowa Błasikowa miała przeżycia z oskarżeniami o katastrofę? Takie jak w filmie? Czy nie miała?

3. Skąd wiecie, jak się zachowywały hieny z TVN? pytaliście się kogoś?

Wskazówki biobliograficzne:

Ichabod: film raz:

https://youtu.be/4NyVXF_KcQw?t=17m47s

Ichabod: wpis dwa: http://ichabod.pl/dlaczego-oni-wszyscy-pisza-i-mowia-to-samo/

Ichabod: fotka trzy. Tendencyjna (Na górze).

PS: Dziwny traf: jakoś wszyscy recenzenci błądzą w jedną stronę, a w drugą jakoś nikt. Nie jest to wiarygodne wszystko razem. Przy czym przypominam, że nie twierdzą iż ktoś nmi steruje. To jest spiskowa teoria dziejów.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:7)

Komentarze

Pomyśl sobie Smoku, że materiału jest na dwa, trzy sezony sensacyjnego serialu telewizyjnego, mocno osadzonego w realiach politycznych tamtego okresu. (Pozwalam sobie na slang recenzentów ;-))). W tym celu porzeba aby "tamten okres" stał się naprawdę przeszłością. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0


#1520172