GRILLOWANIE TUSKA

Obrazek użytkownika Obywatel Cohen
Kraj

    Nikt rozsądny, kto cokolwiek widzi i rozumie z tego, co dzieje się w Polsce, nie ma najmniejszych wątpliwości, jak niewiele politycznie przedstawia sobą Grzegorz Schetyna. Nic więc dziwnego, że wszystkie swoje strategiczne nadzieje postPRL (czy szerzej: antyPIS) lokował i wciąż lokuje w osobie Donalda Tuska. Jakim mizernym potencjałem intelektualnym ( i również medialnym) dysponuje aktualny szef PO, można było przekonać się wczoraj w czasie jego wystąpienia na zwołanej doraźnie naradzie kierowniczych gremiów Platformy. Marsowe miny platformersów  zebranych wokół dukającego swoje europejskie zaklęcia Schetyny mówiły wszystko same za siebie. Rzecz jasna, trudno sobie wyobrazić, by realnej wartości obu polityków (przepaści między nimi) nie był w stanie właściwie ocenić Jarosław Kaczyński. Krótko mówiąc doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dla tzw "elit III RP" przewodniczący Rady Europejskiej jest kimś w rodzaju "ostatniej nadziei białych". Zapewne w tym kontekście należy rozpatrywać kolejne, coraz bardziej kompromitujące,  rewelacje tygodnika "Wsieci" na temat roli Tuska seniora w aferze AMBER GOLD.

     To, że obóz "dobrej zmiany" dąży do neutralizacji zagrożenia ze strony Donalda Tuska wykorzystując jego, takie czy inne, uwikłanie w przekręt Marcina P. dowodzi, że PiS postanowił pozbyć się problemu tak, jak niegdyś amerykański wymiar sprawiedliwości obezwładnił swojego "capo di tutti capi", niejakiego Ala Capone - rezygnując z użycia przeciw niemu broni masowego rażenia, zadowalając się granatem. Jak wiadomo posługiwanie się bronią masowego rażenia, czym w przypadku Tuska byłyby smoleńskie rozliczenia, niesie ze sobą ryzyko totalnego spustoszenia. Poza tym, co najbardziej oczywiste, bombą atomową trzeba dysponować. Wszystko wskazuje wszak na to, że jedynym jej dysponentem wciąż pozostaje Władimir Władimirowicz. Odbezpieczenie i użycie granatu, ma tę przewagę, że mimo wszystko daje przeciwnikowi szansę na wycofanie się z konfrontacji, a jeśli przeciwnik nieoczekiwanie wykaże się charakterem, odpowiednio mierzony rzut załatwi sprawę raz na zawsze.

     Mam przeczucie graniczące z pewnością, że w gotowości do opublikowania czekają kolejne dokumenty (nagrania?) odsłaniające kompromitującą współodpowiedzialność Tuska za rozkwit i upadek piramidy AMBER GOLD. Tak samo nie mam wątpliwości, że równie mocne argumenty rozstrzygające o winie za katastrofę smoleńską tkwią głęboko w rosyjskim błocie. Co oczywiście nie znaczy, że zawsze tam pozostaną.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Oby tylko na Donaldzie T. nie skończyli. Program "Cela plus" jest nawet ważniejszy dla przyszłości Polski, niż przygrilowanie samego Donalda T. i uniemożliwienie mu startu w kolejnych wyborach prezydenckich (bo ten Brukselski blichtr mógłby omamić część wyborców, sierot po MO, UB i PO).

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1543497