Kwoka unijna

Obrazek użytkownika jasieńko
KawiarNIA

Baby w UE plenią się na wszelkich możliwych stanowiskach jak grzyby po deszczu. Czy dla Europy to na lepsze czy na gorsze?

Polityczne samice

Krysia miała być sądzona, ale się wywinęła i znowu przewodzi MFW, Danusia jako europejski komisarz z Polski obłowiła się dobrą pensją – coś na parę melonów, jedna Hania od lat grzeje krzesełko w Wenecji, druga Hania (ta z Wawy) przy każdej okazji z uroczą uśmiechniętą gębusią pieprzy o antysemityzmie, Kamila jak się rozgdacze to trudno ją zatrzymać, Ewka już do śmierci będzie kłamać i żadne tłumaczenie - że metr to była przenośnia - jej nie pomoże.

Wszystko panie, przez te baby w polityce...

Szkolnictwo w „umęczonej ojczyźnie” zdemolowały nam też – kolejno - trzy baby Hall, Ball, Mull. Europę rozebrała do naga i wystawiła arabom „Angiela”. Kto jej w tym pomaga? - Margarita. Wcześniej... no, może nie tak szykowna jak królowa Elżbieta, ale z pewnością charakterystyczna – Kasia; coś jak charyzmatyczny Rumpuj. Kto siedzi - już chyba dożywotnio – we władzach Polskiego Komitetu Olimpijskiego? Ano, Irenka... stein. Tymoszenko, Hilaria, Ania pół na pół jako maskotka poprzedniego sejmu, polityczne samice, Środa w czwartek (w telewizji) a Piątek (jakaś Freitag się znajdzie) w Brukseli.

Wróćmy do Angieli, ta miłosierna samica wychwalana pod niebiosa niczym Matka Teresa – ani chybi w jesieni - zwieje do „juesej” gdzie bezpiecznie osiądzie na tronie ONZ. Tam koreański okularnik Ban-ki-mun kończy pobieranie kasy i szykuje się jego następca, a tak naprawdę to... następczyni. I chyba domyślacie się sami, kto najlepiej się tam nadaje, by zbawić świat i uczynić go jeszcze lepszym... oczywiście baba w spodniach z Niemiec - Angiela.

Propagandowy ostrzał medialny został już wykonany: została najbardziej wpływowym politykiem wg jakiegoś Bilda, Sterna czy innej Prawdy, dostała nagrodę (oczywiście międzynarodową) Czterech swobód za - cytuję: moralne przywództwo w trakcie serii kryzysów, jakie w ostatnich latach dotknęły Europę, począwszy od ekonomicznego do wielkiego kryzysu migracyjnego. Czyli za tzw. całokształt. Potrafi gadać z Putkiem, Erdoganem, a nawet ma zdjęcia z migrantami i podejrzanymi o terroryzm. Jednym słowem takie wszechstronne multi tool. A kto jej taką nagrodę przyznał? Ano jakaś holenderska Fundacja Roosevelta i Instytut Roosevelta z New York. [1]

Jak donoszą ci, którzy chcą co nieco powiedzieć swoim obywatelom, światowa organizacja kobiet Womencośtam już od 2015 r. prowadzi szeroką akcję lobbystyczną (miękka nazwa propagandy), by na czele ONZ stanęła baba.

- Dość męskiej hegemonii w tej organizacji – krzyczą.

- Pierwszy raz kobieta ma szansę stanąć na jej czele – dodają.

I faktycznie – szykują się. Przygotowały 8 kandydatur na ten stołeczek, a kogo tam nie ma: oczywiście Angiela, z Chorwacji minister spraw zagranicznych Vesna i obecna prezydent Belinda (ta już nieaktualna, bo składała przysięgę prezydencką), minister MSZ UE Fryderyka, przewodnicząca międzynarodowego funduszu walutowego Krysia, dyrektorka UNESCO Irenka czy też była premier Danii – Hela. [2,3,4,5]

Te baby rozpirzą wszystko. Brakuje tylko Hilarii zamiast Baraka i jakiejś nawiedzonej ze święceniami zamiast Franciszka w Watykanie.

Była baba w Indonezji, ale „wzięła” i wymiękła. Dilma w Brazylii też „wzięła”, ale się jeszcze trzymie na zasadzie kwarantanny; zresztą, kto na tych stołkach nie bierze, tam wszystkich ręka świerzbi. Tylko Tierieszkowa była skromną i dlatego doczekała się pamięci ludzkiej w piosence, a nieszczęsna Indira nie zmarła śmiercią naturalną. A te inne? Czy ktoś pamięta te zionące nienawiścią do wszystkiego co obce: Goldę złotoustą, Madelaine, Margaretę?

Ginące samce

Z takich samców (chodzi o tych broniących się w UE) pozostał się Europie tylko jeden Viktor. Wydawało się nie tak dawno, że niebawem dołączy do niego Norbert Hofer, który wygrał pod koniec kwietnia pierwszą turę wyborów w Austrii. Zmanipulowana gawiedź unijna nawet nie potrafi ocenić realnie sytuacji i głosuje za tymi, którzy przekształcają Europę w nowe USA: kolorowe, wymieszane, pełne slumsów społeczeństwo, a w przeciwieństwie do oryginału – bezbronne. Stąd w Austrii ostatecznie („dzięki” manipulacji) wygrał zielony a nie narodowiec – ten który się przyznał, że chodzi na wszystkie wiece i spotkania ze spluwą ze względów bezpieczeństwa i dodał: „uzbrajanie się jest logicznym krokiem następstw napływu migrantów i kryzysu w EU”. [6]

Widać jak na dłoni, że społeczeństwo zatraciło instynkt samozachowawczy i zmiękło; jest jak kurczaczek chowający się pod skrzydełka unijnej kwoki Anieli. Ona ma zapewnić bezpieczeństwo... zdurnieli chyba.

Szwajcarski zbabelec - katalizator dla Anglii

Nieodparcie nasuwa mi się słowo babiniec i ma ono w tym przypadku swoje uzasadnienie, natomiast zbabelec to po słowacku - tchórz. Czy Szwajcaria się przestraszyła czy też rozważyła za i przeciw i odstąpi od wejścia do Europejskiej Unii – walca czterech swobód? Bo gdy skojarzyć, że większość polityków posługuje się określeniem mapy drogowej na wszystkie doraźne i perspektywiczne posunięcia to, że tak powiem: opada mi drogowskaz...

Baby w UE plenią się na wszelkich możliwych stanowiskach jak grzyby po deszczu. Czy to na lepsze czy na gorsze?

Widać jak na dłoni, że Ojropa mięknie, niewieścieje. Dosłownie i wizerunkowo. W oczach świata arabskiego jest to sygnał do wykorzystania i agresji. Baby (proszę się nie irytować, to określenie o tym samym wydźwięku co chłopy) rządzą (przynajmniej teoretycznie) stając coraz częściej na najważniejszych stanowiskach unijnych i wewnątrz unijnych. One stoją już w szpileczkach na czele armii (póki co tylko stanowisko ministra obrony narodowej) w Niemczech, Szwecji i może jeszcze gdzieś (nie sprawdzałem – to już wystarczy), na czele rządów, są prezydentami krajów, ministrami spraw zewnętrznych i wewnętrznych; niżej: prezydentami i burmistrzami miast. Inaczej: zniewieścienie pełną parą, a bodajże od przedwczoraj na czele władz miejskich w Rzymie. No i oczywiście na czele tworu unijnego – baba w spodniach. Dla świata arabskiego to jedyna od tysiąclecia okazja: Europa białego człowieka, chrześcijanina (nawet w tym obecnym resztkowym wydaniu) jest słaba i zaczyna być bezbronna – trzeba to wykorzystać. I robią to z premedytacją.

Absurdalne decyzje rządzących każą naiwnym europejczykom wierzyć, że to jest dobre dla ratowania gospodarki, utrzymania przyszłego systemu emerytalnego oraz jest przejawem dojrzałego humanizmu. Frajerzy. Przykładem jest Plan Merkel, o którym już wiadomo, że został tej politycznej samicy podrzucony do realizacji. [7]

Szwajcarski sejm 15.06.2016 r. przegłosował istotną decyzję, do realizacji której jest zobowiązany rząd: wycofuje swój wniosek o przestąpienie do UE. [8] Wniosek został złożony w 1992 r. jeszcze przed urodzinami Unii – władzom EWG. Później władze Helwetów podtrzymały chęć przystąpienia do UE, ale obywatele wypowiedzieli się w referendach przeciwko wejściu do UE. Teraz parlament zdecydował: Szwajcaria nie będzie do niej przystępować. Nie chce pod skrzydełka kwoki europejskiej, mamusi Merkel od siedmiu boleści i czterech prędkości.

Szwajcarzy to jednak nie zbabelcy. Wykazali się mądrością w ich (podkreślam – ich) sytuacji, oni nie potrzebują unijnego pseudo wsparcia i demokratycznego lukru. Brytyjczycy jak widać do końca też nie zdurnieli, przynajmniej te ponad 50% jest jeszcze trzeźwych.

Jednak w świetle wielu innych informacji można zrozumieć przyczynę Brexitu - Anglicy od zawsze trzymali z jankesami i z nimi będą uprawiać politykę, a nie z Niemcami. Nawet ostatnio królową poniosło i chlapnęła o jakiejś wielkiej wojnie... wolą stać na uboczu?

I jeszcze jeden aspekt unijnej rzeczywistości: sondaże przed referendum w Brytanii (tak jak w wielu innych krajach) pokazują wyraźnie, że społeczeństwa Europy są już wystarczająco rozbite i podzielone, a to będzie prowadziło do dalszej polaryzacji i powstawania wewnętrznych napięć; brak w nich jedności, który doskonale nadaje się do manipulacji ludźmi. Takie demokratyczne pół na pół, raz my - raz wy. Efektem tego są dążenia do separacji wśród: Szkotów, Katalończyków, Belgów czy Włochów.

Powstaje w bólach człowiek unijny: zunifikowany babochłop w legginso-spodniach, pozbawiony rodziny, już w podstawówce szkolony w uprawianiu seksu, jednocześnie nastawiany do adopcji firmowego dziecka z probówki, odżywiający się pokarmem z fabryki, umiejącym głosować tylko tak jak przygotują to media i przygotowywanym do tego, że pożyje tylko tyle ile zapisze się w ustawie, gdyż jego cykl życia nie różni się niczym od cyklu życia szklanej butelki po piwie... Potem ustawowe – nie jakieś tam ludobójstwa, holokausty czy masakry - a elegancka (bo przy dźwiękach muzyki) eutanazja.

 

[1] http://www.nezavisne.com/novosti/svijet/Angela-Merkel-dobila-nagradu-za-moralno-liderstvo-tokom-kriza-u-Evropi/366171

[2] http://www.vecernji.hr/hrvatska/lobisticka-grupa-na-celu-un-a-zeli-vidjeti-grabar-kitarovic-pusic-nije-na-popisu-kandidatkinja-1020849

[3] http://www.bild.de/politik/ausland/angela-merkel/merkel-un-42741260.bild.html

[4] http://www.focus.de/politik/deutschland/geruecht-aus-berlin-will-merkel-die-naechste-un-generalsekretaerin-werden_id_3861353.html

[5] http://www.spiegel.de/politik/ausland/uno-eine-frau-an-der-spitze-a-1055528.html

[6] http://www.slobodna-bosna.ba/vijest/30904/uspjeh_desnichara_obradovao_dodika_chestitao_norbertu_hoferu_pobjedu_u_prvom_krugu.html

[7] https://pracownia4.wordpress.com/2016/06/19/jak-powiazane-z-nato-think-tanki-steruja-polityka-imigracyjna-unii-europejskiej/

[8] http://www.nezavisne.com/novosti/svijet/Svajcarska-glasala-za-povlacenje-aplikacije-za-pridruzivanje-EU/374554

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

choć semantycznie to wciąż rodzaj żeński. 

Wiele "bab" w polityce ma więcej jaj niż  te Tuska, Komorowskiego, całej męskiej platfonsiery, całej Nowoczesnej, całego KOD-u do kupy wzięte. 

Nie  "baby", a qrwy płci wszelkiej w polityce są niebezpieczne. 

...40 ponad lat mieszkam w pewnej stolicy... Dopóki prezydentami miasta byli faceci był totalny  burdel w mieście - na nic pieniędzy nie starczało, mafie śmieciowe latami terroryzowały miasto, trasy metra latami stały rozgrzebane (niebezpieczne - strefa aktywna sejsmicznie), urzędy miejskie - trony świętych krów, wodociągi, kanalizacja, prąd - pod wszelką krytyką. Itd., itp... Gdy jakieś 10 lat temu "baba" zasiadła w ratuszu - miasta poznać nie można! Wszystko chodzi jak w zegarku - transport, obsługa w urzędach, służby - policja, straż pożarna, pogotowie - a niech spróbują coś nie teges to pani na ratuszu łby szatkuje od góry do dołu i na odwyrtkę,  jak leci, nie ma zmiłuj się. Miasto odżyło, miasto odetchnęło, miasto się zaludniło bo zaczęli wracać z prowincjalnej "emigracji"  korzenni mieszkańcy, całe rodziny, 2-3 pokolenia. Miasto wypiękniało bo zrównała z ziemią największe  szpetoty architektoniczne, te mniejsze sfunkcjonowała -  nie tylko z sukcesem "wpisała w pejzaż", ale i zrobiła z nich udane obiekty użytku publicznego.  Miasto się rozrasta - te dzielnice, które 20-30 lat temu były "dalekim peryferium" jak np. campus i w jego bezpośrednim sąsiedztwie politechnika, Uniwersytet GH (odpowiednik polskiej AGH),  Uniwersytet Chemiczny, Wyższa Szkoła Telekomunikacji, Uniwersytet  Leśnictwa (te 3 ostatnie to są jedne z najstarszych uczelni w "moim" mieście) dziś leżą na granicy  tzw."dużego centrum".  Ja pamiętam tamte czasy - by dojechać do campusa (w którym mieszkałam za czasów studenckich)  trzeba się było tłuc jedną linią miejską w tłoku albo  łapać międzymiastowy  PKS z jego dworców, średnio 3 kursy na dobę albo... zapierniczać per pedes 10 km...  

Wyliczać jest co na konto sukcesów, jest oczywiście również trochę do naprawy ale... to wszystko na co +/- 10 facetom na głównym fotelu ratusza nie starczyło 30-40 lat,  jedna "baba" zrobiła w 10. 

Niestety istniejąca tu ordynacja wyborcza, w kwestii samorządów nie przewiduje 4 kadencji i nasza "baba" będzie mmusiała za 2 lata zwolnić główny fotel.  Szkoda bo cholera wie jaki palant go zajmie...

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1515421