Plagiat Tomasza Lisa?

Obrazek użytkownika Honic
Kraj


Tym razem podstawą mojego tekstu będzie zdjęcie. A właściwie dwa. Oto "Myśliciel" Auguste Rodina, 1902 rok oraz Tomasz Lis w swojej - jak mniemam - ulubionej, bo najwyraźniej wystudiowanej pozie jaką wielokrotnie, w różnych wersjach widywałem w różnych mediach, choć niespecjalnie o to się starałem. Można zresztą te wielokrotnie powtarzane z drobnymi różnicami podobizny z łatwością "wygoglować". Twierdzę, że podobizny Tomasza Lisa są permanentnym naśladowaniem ("zerżnięciem", jak wyraża się podwładny redakcyjny Tomasza Lisa, Jakub Korus, w publikacjach w "Newsweeku") pozy najsławniejszej chyba rzeźby Rodina. I nie ma tu moim zdaniem mowy o przypadku; wystudiowane pozy Lisa pojawiają się ciągle, masowo, różniąc się szczegółami (jak na przykład ułożenie ręki czy palców ręki pod brodą). Ale to zamyślone czoło, ten wzrok przenikliwy, skierowany w nieznaną maluczkim dal intelektu, niemalże ukazujący wspaniałą myśl jaka zalęga się pod kostną pokrywą porośniętą dość gęstymi jak na wiek włosami... są zawsze te same. Ach, rozczuliłem się.
Niemniej, jakoś mi to koliduje z tekstami będącymi wyrazem nagonki na Wojciecha Sumlińskiego, podjętej nie tylko przez "profesjonalistów" przeznaczonych do tego celu z racji instytucji zatrudniającej bądź tantiemów, ale nawet - niestety - części "prawicowych" blogerów, którzy - moim zdaniem - naprawdę nie wiedzą co czynią. kto wie, może zbyt długo siedzą przed komputerem lub telewizorem w bezpiecznym zaciszu domowym?
A może sami panowie Tomasz Lis lub Jakub Korus maja coś do powiedzenia na przedstawiony powyżej temat? Wszak plagiat nie musi dotyczyć tylko tekstu, może także dotyczyć wizerunku.


A oto wykorzystane linki (żeby nie było że nie szanuję praw autorskich):
http://www.desko.pl/gallery/index.php/Pod-dachami-Pary-a/Paryz6
http://www.sfora.pl/polska/Tomasz-Lis-w-szpitalu-Zaslabl-jego-program-w-TV-odwolany-a77067


P.S. Panu Wojciechowi Sumlińskiemu: wszak powiedział Pan, że "nadzieja nie umiera nigdy"?
No to bądźmy konsekwentni; ja w to uwierzyłem.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:10)

Komentarze

Lisieńko?

-"Facet który na swoim koncie na twitterze nazywa ludzi: pajacami, pislamistami, ciemniakami, towarzyszami, komuchami, burakami, śmieciami, miernotami. Facet który od kilku ładnych lat nie potrafi napisać jednego zdania bez słowa "Kaczyński" grzebiąc nawet w życiorysie jego rodziców, zarzuca innym hejterstwo i obsesje na czyimś punkcie. Czy można być większym hipokrytą ? W robieniu z siebie niewinnej, opluwanej ofiary jest Pan świetny- to trzeba przyznać. Może lemingoza to łyknie."

~Ivan Zamorano

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

casium

#1505414

Tylko Polska może chyba pozwolić na takiego wroga wewnętrznego, który bez żadnej obawy pluje od kilku lat na podstawowe wartości narodowe Polski. Mało tego on celowo uwłacza godności polskich patriotów...najlepszym przykładem jest własnie jego książka oczerniająca Kaczyńskiego. Czy naprawdę nie ma w tym kraju osoby, instytucji, która zajęłaby się tym  polonofobem ...?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

lem

#1505420

Wiekszasc zwierzat leśnych dotknięta wścieklizna to lisy , nie dziwmy sie ze osobnik zwiacy sie Lis ma gebe oklejana liszajami zemsty, nienawiści , chamstwa ,hipokryzji wszelkich złych przywarów jakie moze nosic osobnik nienawidzacy wszystko co Polskie .

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1505426

Przez swoje postępowanie, pewnie po jakimś szkoleniu, lisek chce zostać najbardziej znienawidzony, i przez to - nietykalny. Chciałbym aby się przeliczył.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1505447