"Globalne ocieplenie jako fenomen kulturowy" Mirosława Rutkowskiego

Obrazek użytkownika Honic
Świat

Sprawa "ocieplenia klimatycznego" i wpływu tej ideologii zarówno na percepcję społeczną jak i na różne aspekty światowej gospodarki wciąż jest tematem wymiany poglądów, często skrajnych. Co ciekawe i wymykające się pozornie logice, poglądy na temat ewentualnych zmian klimatu na skutek emisji "gazów cieplarnianych" koincydują w znacznym stopniu z poglądami politycznymi ich autorów. Zwykle, lewica (szeroko pojęta) i lewactwo wspierają tę ideę (u nas między innymi "Gazeta Wyborcza"), podczas gdy prawica jest jej zazwyczaj przeciwna i traktuje jako mniej lub bardziej nieuzasadnione merytorycznie oszustwo. W podobny sposób podzielone są opinie naukowców, niekoniecznie nad tym pracujących, ale używających tych tez do celów publikacji w swoich dziedzinach.
Ostatnio natrafiłem na artykuł Pana Mirosława Rutkowskiego "Globalne ocieplenie jako fenomen kulturowy" opublikowany w fachowym czasopiśmie "Przegląd Geologiczny", link tu: http://www.pgi.gov.pl/pl/docman-dokumenty-pig-pib/docman/publikacje-2/przeglad-geologiczny/2016/styczen-4/3559-globalne-ocieplenie-jako-fenomen/file.html
Choć jest to pismo fachowe, nie miałem (i sądzę że większość zainteresowanych na NP nie będzie miała) kłopotów ze zrozumieniem tekstu i tez autora. Dlatego nie referuję szczegółów. Sądzę, że Autor stara się obiektywnie a jednocześnie ciekawie przedstawić problem. W tekście jest wiele spostrzeżeń które podzielam nie będąc, oczywiście, klimatologiem. Cieszę się, że postrzegam ten problem w podobny sposób jak ludzie operujący rzetelną wiedzą.
Moje poglądy co do przyczyn są tylko nieco bardziej radykalne. Pisałem kiedyś o ideologii "zimy nuklearnej" jako sukcesie zimnowojennej propagandy sowieckiej, która to ideologia miała wielki wpływ na społeczeństwa Zachodu, pośrednio także na kariery najbardziej szanowanych amerykańskich naukowców, w tym Carla Sagana. Był to sowiecki "wynalazek" który miał na celu dezintegrację społeczeństw Zachodu i zaburzenie równowagi pomiędzy zbrojącymi się mocarstwami. Obecne czasy pokazują jak naiwne były ówczesne "ruchy pokojowe", których działaczy otrzeźwiło dopiero wprowadzenie stanu wojennego w Polsce i zdecydowana reakcja administracji prezydenta Reagana. Twierdzę, że tezy o "ociepleniu klimatycznym" można podobnie uzasadniać - chodzi o wyhamowanie gospodarek krajów Zachodu przez wpływ na koszty uzyskiwania energii. Nie szkodzi że już nie ma Związku Sowieckiego; "mechanizm" raz puszczony w ruch napędza się sam, czemu Rosja co najmniej nie przeszkadza i nie stara się przeciwdziałać. To że lewica i lewactwo wspierają głównie tezy o globalnym ociepleniu jest zrozumiałe; przez ostatni prawie wiek byli oni głównym adresatem propagandy sowieckiej, więc dotarcie do nich tej ideologii było najłatwiejsze. Są zjawiska analogiczne z innych dziedzin: na przykład rozwój partyzantki komunistycznej w Ameryce Łacińskiej. Działo się to daleko od Związku Sowieckiego, delikwenci nie mogli sprawdzić czym to grozi. Sowieccy prowokatorzy wprowadzili do świadomości społeczeństw Europy, w tym znacznej części młodzieży niemieckiej, Ernesto Rafaela Guevarę de la Serna, czyli "Che" Guevarę.
Co do sprytnie podsuwanych ideologii społecznych i wiodących wizerunków, społeczeństwa Zachodu są naiwne jak dzieci...
Artykuł Pana Mirosława Rutkowskiego który tu szczerze polecam a który uważam za cenny głos rozsądku, wskazuje, że wystarczy tylko wiedza i logika, aby nie dać sobie wcisnąć ciemnoty.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Serdeczne dzięki za bardzo wartościowy link!

Zgadzam się z Twoimi tezami.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0


#1505608