Polaku, ty rasisto

Obrazek użytkownika xiazeluka
Blog
Jak się nazywa uliczne mordobicie? Tak, słusznie – bójką. Jak się nazywa uliczne mordobicie, w którym biorą udział cudzoziemcy? Nie, źle – to nie jest bójka. To jest rasistowski eksces.
 
Do takiego wniosku doszedł – po wieloletnim, pełnym wyrzeczeń trudzie badawczym – towarzysz Kornak Marcin z faszystowskiego zgromadzenia parareligijnego o nazwie „Nigdy więcej normalności”. Uznawszy, że tak genialne odkrycia nie powinny zmarnieć pod warstwą kurzu, pospieszył ogłosić je drukiem, znajdując życzliwe zrozumienie u tow. Pankowskiego Rafała osobiście oraz Fundacji im. Stefana Batorego i Collegium Civitas kolektywnie. Słowo ciałem się stało i to ciałem z wyraźnym zachwianiem wskaźnika BMI – arcydzieło pod tytułem „Brunatna księga”  liczy sobie 470 stron - przeto słusznie może być nazwane cegłą. I jak to przyjęło się w handlu cegłami – w kręgach postępowych lektura jest obowiązkowa („Kup pan cegłę”).
 
Towarzysz Kornak reklamuje swój bestseller następująco:
 
Niniejsza publikacja stanowi efekt kilkunastoletniego monitoringu incydentów na tle rasistowskim i ksenofobicznym oraz przestępstw popełnionych przez neofaszystów…
 
Przyznam otwarcie, iż uwielbiam ten przebiegły zabieg redakcyjny polegający na umieszczeniu słówka oraz między niezbieżnymi grupami pojęciowymi, na przykład między słowami bydło oraz konne wozy paradne czy między słowami pięść oraz nos. Tak zorganizowane oczyszczenie przedpola pozwala na zadawanie wybranej równie swobodnie ofierze piorunujących ciosów. Swego czasu zwrócił na to uwagę Wiktor Suworow, omawiając twórczość innego tytana intelektu, towarzysza marszałka Tuchaczewskiego Michała. Tuchaczewski popełnił raz artykuł, w którym wyliczał państwa zagrażające krajowi-twierdzy światowego proletariatu – było to jego słynne prorocze ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem ze strony III Rzeszy grożącemu ZSRS, którego głupek Stalin nie zrozumiał. W zestawieniu agresorów znalazła się Francja, Polska, USA oraz inne państwa. Wśród wyliczonych krajów strateg nie wymienił Niemiec… Ale, ironizował Suworow, dzięki temu oraz każdy wielbiciel geniuszu Tuchaczewskiego mógł bez trudu dowodzić, iż wizjoner miał na myśli także i Niemcy, które zaliczył do tych innych państw
 
Nie wiem, czy tow. Kornak naczytał się dzieł Tuchaczewskiego czy też zażył sztuki krętactwa dzięki naturalnej iluminacji. Ważne, że efekt jest ten sam – towarzysz Autor do karety zaprzągł woły i wybrał się na przejażdżkę. Zanim podążymy jego śladem ku ogólnemu pożytkowi przypomnę treść haseł rasizm:
 
pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy
 
 
człowiek niechętnie lub wrogo usposobiony do cudzoziemców i cudzoziemszczyzny albo obawiający się ich
 
 
kierunek i ruch polityczny po II wojnie światowej zmierzający do odrodzenia faszyzmu
 
Tak uzbrojeni staliśmy się odporni na wpływ miazmatów ulatniających się z czaszki tow. Kornaka i możemy oddać się niczym nie krępowanej uciesze, polegającej na lekturze słowa towarzyskiego („Oto słowo Towarzyskie”). Oto parę charakterystycznych przykładów rasizmu, ksenofobii i neofaszyzmu:
 
KATOWICE. 10 grudnia 2004 roku 18-letni Rafał L. i 15-letni X zaatakowali dwóch bezdomnych. Napastnicy najpierw bili ich pięściami, potem kijami baseballowymi. Kiedy mężczyźni padli, kopali ich po głowach i skakali po całym ciele. Potem nieprzytomnych bezdomnych rozebrali do naga, próbowali ich podpalić, a w końcu zostawili na mrozie. Skatowani mężczyźni zmarli. Katowice obiegła wtedy plotka, że bojówka nazi-skinów poluje na bezdomnych [sic! Tow. Kornak ułatwił mi zadanie…]. Kilka tygodni później zatrzymani sprawcy przyznali, że „czyścili miasto z brudów” oraz że nienawidzą bezdomnych i że bili ich przy każdej nadarzającej się okazji.
 
BYDGOSZCZ. 27 sierpnia 1994 r. podczas VII Pikniku Country grupa kilkunastu agresywnych młodych mężczyzn, głównie skinów i pseudokibiców, zaczepiała publiczność obecną na imprezie. Na ataki narażone były przede wszystkim osoby odbiegające wygładem od szowinistycznych standardów. W wyniku pobicia zmarł
18-letni chłopak, któremu sprawcy zadali kilka ciosów nożem. [szowinistyczne standardy i śmierć w wyniku pobicia osoby podziurawionej nożem – najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że księga tow. Kornaka przeszła korektę…!]
 
PABIANICE. W marcu 1995 r. „nieznani sprawcy” [sic!] zamordowali małżeństwo miejscowych Romów. Według przedstawicieli społeczności romskiej w Polsce, [sic!!] zbrodnia miała najprawdopodobniej [sic!!!] podłoże rasistowskie. [gromkie brawa]
 
WARSZAWA. W marcu 1996 r. przy placu Bankowym w biały dzień pobita została Dorota W. (doznała złamania ręki i innych obrażeń). Jedynym powodem pobicia było to, że dziewczyna nie odpowiedziała na pozdrowienia faszystów. [Achtung, przyjezdni! Odwiedzając Warszawę unikajcie placu Bankowego, szwendają się po nim faszyści i pozdrawiają przypadkowych przechodniów]
 
WARSZAWA. Na początku kwietnia Sąd Wojewódzki nakazał reżyserowi Piotrowi Łazarkiewiczowi przeproszenie Wojciecha Cejrowskiego za zarzucenie mu szerzenia faszyzmu w telewizyjnym programie „W.C. Kwadrans”.
2 lutego 1999 roku Sąd Apelacyjny uznał, że Łazarkiewicz mógł w swoim liście do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji użyć sformułowania, że program Wojciecha Cejrowskiego „W.C. Kwadrans” miał charakter faszystowski. [pytanie za 100 PLN – czym reżyser Łazarkiewicz Piotr naraził się tow. Kornakowi, że został wpisany na listę proskrypcyjną?]
 
ŁÓDŹ. 8 maja 1997 r. sekretarz gminy żydowskiej powiadomił policję o próbie włamania do synagogi. Zdarzenie miało prawdopodobnie podłoże antysemickie. [no jasne – sprawcom wydawało się, że u Żydów znajdą coś cennego…]
 
WARSZAWA. W końcu maja 1997 r. Jerzy Pistelok, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, wziął udział jako obserwator w nielegalnym referendum dotyczącym oderwania od reszty kraju północnych Włoch i stworzenia niezależnego państwa. Jego organizatorem była skrajnie prawicowa, separatystyczna Liga Północna. [bardzo charakterystyczny wpis – na czym właściwie polega „wina” posła Pisteloka?]
 
GÓRY STOŁOWE. 17 sierpnia 1997 r. w okolicy skały Narożnik na szlaku górskim nieopodal Karłowa zamordowanych zostało dwoje studentów. [sprawcy nie zostali ustaleni, a śledztwo umorzono. To nie pierwszy i nie ostatni "fakt", który utkany jest z pogłosek]
 
NOWY SĄCZ. 23 sierpnia 1997 r. media poinformowały, że Wojciech Fortuna zapowiedział skierowanie do sądu sprawy przeciwko Samoobronie o bezprawne wykorzystanie jego nazwiska na jednej z podrobionych list z podpisami osób popierających kandydatów tej partii. [gdzie tu rasizm, ksenofobia i neofaszyzm? Tak, zgadza się – tow. Kornak z jakiegoś powodu nie lubi Leppera Andrzeja. Dajcie człowieka, a zarzut neofaszyzmu już mu się super-glutem przyklei …]
 
WARSZAWA. 26 sierpnia 1997 r. Sąd Wojewódzki nakazał Wojciechowi Cejrowskiemu, znanemu promotorowi ksenofobicznych resentymentów w telewizyjnym programie „W.C. Kwadrans”, przeproszenie spółki „Agora” – wydawcy
„Gazety Wyborczej” – za pomówienie, że „posługuje się ona kłamstwem i oszustwem”. [za sugerowanie żydowskiego pochodzenia wydawców GW towarzysz Kornak sam siebie powinien umieścić w Brunatnej Księdze jako rasistowskiego neofaszystę]
 
Myślę, że dość już wypisów z tej Księgi Humoru, jako że wszystko jest jasne – znaleźć się w centrum uwagi antyfaszystowskiego gestapo jest nadzwyczaj łatwo, wystarczy z ukosa spojrzeć na rabina, oglądać WC Kwadrans lub zamanifestować swoją nieprzyzwoitą polską narodowość. W razie nie spełnienia tak oczywistych kryteriów można załapać się drogą pośrednią („nieznani sprawcy”) lub potencjalną („X był podejrzewany… postępowanie umorzono…”). Powodów do obaw nie mają natomiast komuniści, bolszewicy, trockiści i inni wyznawcy najbardziej morderczej ideologii w dziejach świata – gęba mordercy dzieci Czegewary na tiszertach tow. Kornaka nie razi, sierpy i młoty w reklamach także, a portrety ludojadów pokroju towarzysza Lenina, z którymi obnoszą się lewackie bojówki podczas zbiegowisk z okazji 1 maja - zaniepokojenia tropicieli ksenofobii nie wzbudzają.
 
Zresztą – jak maja wzbudzać, skoro tow. Kornak skomponował swoje dzieło natchniony taką oto nierasistowską, nieksenofobiczną i antyfaszystowską partyturą zapożyczoną prosto od żurnalistów z CzeKa:
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Poruszył Pan bardzo ważny problem niczym nieuzasadnionej inkryminacji czynów, które nie mają nic wspólnego z rasizmem, ksenofobią, faszyzmem, antysemitymizmem, etc.

Wolność słowa w Polsce nie ma się wystarczająco dobrze.

Nie tylko wywołuje to negatywne skutki w sferze kreatywności ludzi, którzy pod wpływem politpoprawności boją się odważnie diagnozować problemy i proponować śmiałe rozwiązania /zwracał na to uwagę już Orwell/, ale pozwala też utorować drogę oszczerstwom i kłamstwom na temat Polaków, jako - rzekomo - wyjątkowych rasistów, ksenofobów, antysemitów, etc.

Gratuluję Panu tekstu.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#16613