Totalna inwigilacja?

Obrazek użytkownika Tadeusz Rozłucki
Idee

Niestety wiele poszlak wskazuje na to, że ja i Państwo figurujemy już od dłuższego czasu w komputerowych bazach danych wykorzystywanych nie tylko przez służby specjalne. Zdałem sobie z tego ostatnio sprawę czytając jeden z wpisów na blogu, gdzie opisywano zadziwiające zbiegi okoliczności, które przydarzały się osobie planującej zakup mieszkania. Wszystko to zdaje się potwierdzać tezę o tym, że nawet zbiegi okoliczności są zazwyczaj starannie zaplanowane.

Po raz pierwszy zaobserwowałem, owe zbiegi okoliczności, kilka lat temu, kiedy po wyszukiwaniu czegoś w internecie na drugi dzień mogłem zauważyć reklamy danych produktów dokładnie powiązane z informacjami, których szukałem w necie. Pamiętam, że rozmawiałem na ten temat z dobrze zorientowanym informatykiem, który uświadomił mi, że nasze oprogramowanie posiada specjalne załączniki które wysyłają gdzieś (?) informacje o odwiedzanych przez nas stronach. Przerażony stwierdziłem, że pewnie te dane gromadzą służby, ale ów pan odpowiedział mi, że być może, jednak na pewno dane te gromadzą „podmioty”, które chcą najzwyczajniej w świecie zgarniać naszą kasę.

Tymczasem niektóre okoliczności zdają się wskazywać, że ta „komercyjna” inwigilacja posuwa się niestety systematycznie do przodu. Punktem wyjścia w owych rozważaniach był dla mnie wpis J.a – kobieta na Salonie 24. Blogerka tak opisuje swoje doświadczenia:

Może to zwykły przypadek, a może nie. Wczoraj rozmawiałam z synem przez telefon i m.in poruszaliśmy temat kupna mieszkania. Była to na tyle luźna rozmowa, bez konkretów, więc ktoś, kto by się jej przysłuchiwał nie mógłby wyciągnąć od razu wniosku, że wręcz marzę o kredycie.

Jednak już po kilkunastu minutach dostałam sms z banku o propozycji kredytu hipotecznego na kupno mieszkania, a jakiś czas potem na mejla też przyszła podobna oferta. To było wczoraj i to właśnie z tego banku w którym mamy konto. … wcześniej nie dostawałam takich propozycji.

Tak się dziwnie składa, że wśród swoich znajomych mam osoby, które także zauważyły dziwne zbiegi okoliczności związane ze swoim życiem oraz różnymi propozycjami które otrzymują najczęściej przez telefon. Jedna z tych osób ma powiedzmy „problemy rodzinne” i od dłuższego czasu otrzymuje propozycję lokalizowania najbliższych za pomocą telefonu. Druga osoba ma bliskich, którzy zajmują się psychotroniką i różnymi „magicznymi” tematami. Powiedziała ona mi nie dawno, że uparcie otrzymuje sms-y oferujące zdjęcie z siebie klątwy i różnych wróżbiarskich usług.

Wiele wyjaśnia wpis Salomona24 na tymże blogu, choć zastrzegam się, że może to być jedynie żart:

Może to być przypadek, ale...
Każda rozmowa telefoniczna jest rejestrowana, następnie transkrybowana na formę tekstową i opatrzona informacjami dotyczącymi identyfikacji głosu, intonacji i stanu emocjonalnego każdej z rozmawiających osób, jest analizowana przez program wykrywający słowa i frazy kluczowe, analizujący relacje pomiędzy osobami, miejsca, w których przebywają i wiele innych. Dane z tego programu są dostępne służbom specjalnym, instytucjom i podmiotom komercyjnym, a cały proces realizują firmy prywatne. Pani bank mógł zlecić zbieranie takich informacji i je dostaje. Nikt w banku nie słucha, ani nie zna pani rozmów, bo byłoby to niezgodne z prawem, ale może zakupić informacje odnoszące się na przykład do potrzeb swoich klientów, wyrażanych podczas telefonicznych rozmów. Tak to mniej więcej wygląda.

Jeśli to wszystko prawda, to żyjemy naprawdę w bardzo ciekawych czasach.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wyświetlanie reklam które są profilowane pod konkretnego użytkownika nie ma nic wspólnego ze służbami.Plik cookie (ciasteczko)- to jest całą tajemnica, nota bene może je Pan usunąć.

Warto też przeczytać :
http://panoptykon.org/category/tagi-tematyczne/profilowanie
http://niebezpiecznik.pl/post/ile-informacji-na-twoj-temat-ujawnia-twoja-karta-kredytowa/

Sieci handlowe też zbierają informacje(ma Pan kartę w TESCO?)
Sieć ta zbiera informacje, co kto kupuje i analizuje je.

Co do bilingów. Tak Polska przoduje w ich wykorzystaniu.
Na ten temat jest wiele informacji, chociażby:
http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/643287,Sluzby-sprawdzaja-nasze-bilingi-To-nie-inwigilacja-

Warto przeczytać też:
http://www.bloombergbusinessweek.pl/artykul/950392,1068905-Szpiedzy-tacy-jak-my.html

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#394949

Ktoś, kiedyś, zapamiętałem jedynie to, iż było to dawno temu, stwierdził: największym przekleństwem jest życzenie komuś aby dożył ciekawych czasów. Prorok, mówię wam prorok.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#394999