Kara za ‚obrazę głowy państwa’ – czyli jak mieć haczyk na każdego opozycjonistę?

Obrazek użytkownika reign_77
Kraj

Niedawne skazanie twórcy strony antykomor.pl wywołało w niektórych kręgach dyskusję na temat zasadności karania za obrazę głowy państwa. I słusznie.

No bo co to znaczy ‚obrazić’? Wpiszmy taki oto adres: ‚spieprzajdziadu.com’. Po kilkunastu sekundach widać, że po ś.p. prezydencie Lechu Kaczyńskim jedzie się jak po przysłowiowej łysej kobyle. Czy służby (jak w przypadku antykomora) zainteresowały się sprawą oraz osobą twórcy strony? Nie. Jakie więc kryteria spełnił antykomor.pl a których nie spełnił spieprzajdziadu.com? Wygląda na to, że jedynie polityczne preferencje tutaj zdecydowały

Moim zdaniem – ze wszystkich osób zajmujących stanowiska publiczne powinno móc się szydzić jak chce (poza nawoływaniem do śmierci). Przecież na upartego stwierdzenie ‚głosowałem na Jarka, bo był lepszy’, czy nawet samo ‚głosowałem na Jarka’ (sytuacja z ostatnich wyborów prezydenckich) jest jakimś ubliżeniem. ‚No jak to? Prezydent nie był najlepszym z kandydatów?’

Mam nadzieję na dwie rzeczy. Po pierwsze: zmiana prawa. Szydzenie z osób publicznych nie powinno być karalne. Po drugie: aby sprawiedliwość zatryumfowała, twórca strony spieprzajdziadu.com powinien zostać osądzony tak samo jak ‚antykomor’

Przypominam, że Robert Frycz ‚antykomor’ został skazany na 15 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania 40 godzin prac społecznych miesięcznie

Ocena wpisu: 
Brak głosów