Złoto, kadzidło i... Miro

Obrazek użytkownika Enik Nochal
Blog

Każdy nazwany skrawek ziemi wydał światu swojego politycznego geniusza. Karpaty na ten przykład obdarowały nas Nicolae Ceauşescu. Dumą Zairu jest Mobutu Sese Seko Nkuku wa za Banga. W naszym kraju nie Biłgoraj, nie Małopolska, nie Mazowsze, ale Kaszuby są matecznikiem politycznego „mistrza Europy”. Tak. Właśnie z tego regionu pochodzi nasz polityczny geniusz. I nie jest to tylko moje zdanie, ale również opinia światowych przywódców. Słowa zaś poparte są dowodami w postaci licznych nagród jakimi obdarowano premiera. A te są złote z natury lub z nazwy. Każdej przyznanej nagrodzie towarzyszy laudacja na cześć jej laureata.

Podczas uroczystości wręczenia Donaldowi Tuskowi nagrody imienia Walthera Rathenaua – Angela Merkel powiedziała: "Chyba nie jest przesadą, jeśli stwierdzę, że masz istotny udział w tym, że Polska zajęła miejsce w środku Europy". Nie wiem jak czytelnicy, ale ja nie zauważyłem tej przeprowadzki do centrum z zaścianka. Widać, że ekipa przewozowa zrobiła to w sposób perfekcyjny.

Donaldowi Tuskowi została wręczona też nagroda im. Karola Wielkiego. To prestiżowe wyróżnienie, zwane jest politycznym Noblem, dla "polskiego patrioty i wielkiego Europejczyka, który przed trzema dekadami wraz z wieloma działaczami ruchu "Solidarność" położył kamień węgielny pod ponowne zjednoczenie Europy, a dziś w szczególny sposób angażuje się dla demokratycznej i otwartej na świat Polski, zakotwiczonej w kręgu europejskiej rodziny narodów". Do tej pory nie wiemy jeszcze jaka była reakcja Lecha Wałęsy na wspomniane słowa. Nie wiemy też, czy nie wytoczy za nie procesu sądowego „za obrazę największego autorytetu w całej galaktyce”.

Nasz premier jest też posiadaczem niemieckiej nagrody Złotej Wiktorii dla Europejczyka Roku 2011, przyznawanej przez Związek Niemieckich Wydawców Czasopism (VDZ). Podczas przemówienia na cześć laureata, które wygłosił przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso, mogliśmy się dowiedzieć, że Donald Tusk „jest kimś więcej, niż Europejczykiem Roku 2011”. Do tej pory nie wyjaśniono, co szanowny mówca chciał powiedzieć. Kolejna jego myśl ubrana w słowa brzmiała: "W czasie swojej politycznej kariery Donald Tusk zawsze walczył o wspólne europejskie wartości". Czas przeszły użyty w tym zdaniu jest aż nadto wymowny dla mieszkańca państwa ze środka Europy.

Nagrody w Polsce? Nagroda „Złotego krzesła” za „danie Polakom poczucia spokoju i bezpieczeństwa”. Nagrody „człowieków” roku itd. itp.

Jednak te wyróżnienia nie są tak cenne jak zwykłe dary serca. Grudka asfaltu z autostrady A2 od urzędującego ministra Sławomira Nowaka na pewno ustawiona będzie na regale trofeów premiera gdzieś między „Złotą Wiktorią”, a „Złotym krzesłem”.

A co Donald Tusk mógłby otrzymać od eksministra Mirosława Drzewieckiego, który ostatnio bardzo uaktywnił się w mediach? Były urzędnik zapewne przekaże pojemniczek z próbką materiału "własnej roboty" przeznaczoną do badań laboratoryjnych (badanie - po spożyciu nieświeżej kolacji w restauracji - [sic!]). Pojemniczek z łopatką stanowiłby załącznik do badań okresowych poświadczając jednocześnie, że przyszły pracownik jest już w pełni gotowy do powrotu w ministerialne pielesze. Poza tym Miro udowodnił, że ma mocniejszy żołądek od Grzecha, a to w negocjacjach przeprowadzanych w barach przy stacjach benzynowych może mieć niebagatelne znaczenie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów