Owady Stefana i micha Tuska

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Co siedzi w głowie Stefana, a co w głowie Kurskiego, co zrobi PO, skoro pojawił się prof. Gliński, a co się dzieje w głowie Tuska? To nieważne, co się dzieje w ich głowach, nie ma sensu tego naprawdę dociekać. Głowa Tuska i tak nie kręci się samodzielnie. Ustawiana jest precyzyjnie, ruchy w lewo, ruchy w prawo i do samolotu, i nad morze do Gdańska. Ta postać jest pompowana od początku lat 90 –tych. Niczym specjalnym nigdy się nie wyróżniała i nie wyróżnia, może ciekawsze jest to, kto pompował Donalda Tuska i kto spuści z niego powietrze. Tak samo nie warto grzebać w głowie Stefana Niesiołowskiego, samo robactwo i łajno. To, co warte wyjaśnienia, ale nie przez dziennikarzy i blogerów przecież, to skąd mu się tam tyle tego ciągle bierze. Przetaczają mu gdzieś „świeżą” masę, ma coś przestawione w konstrukcji tułowia? Podobnie nie warto już zajmować się Jackiem Kurskim, czyli Solidarną Polską. Będzie chodził dumny, że zbyt szybko jeździ BMW i jak by co, to tak z serca wpłaci kwotę równą wysokości mandatu na szlachetny cel. Dziś w TVP zapowiedział, że poseł Cymański też ma coś w rodzaju expose i jest ono lepsze od wystąpienia prof. Glińskiego. Czekamy, śpiąc na stojąco, żeby tego nie przegapić. Na wszelki wypadek - od południa - nagrywam z satelity wszystko jak leci, bo może zaczną od CNN. Kurski głupi nie jest, więc doskonale wie, że te jego zagrywki, wisty służą tylko temu, żeby osłabić PiS. Tępy łeb, za przeproszeniem, widzi, że jedynym liderem na prawicy jest dziś Jarosław Kaczyński, że Platforma żadną prawicą nie jest, tylko zwykłą sitwą, zadaniową do tego. Zadanie jest proste: wydoić co się da z polskiej gospodarki i z Polaków. Jasne, że nie ma jak ugryźć prof. Piotra Glińskiego, bo on swoim wczorajszym wejściem przypominał kogoś z innej planety. Najpierw zatkało, a potem już znajomy rechot żab rozwalonych na liściu. Nie jestem partią polityczną i nie muszę się zastanawiać, jak ewentualnie pozyskać choć część elektoratu ukąszonego przez owady Stefana. Jak sobie jeszcze pomyślę, że to co mówi na wizji to tylko są salonowe przypisy do mięsa, którym rzuca wśród swoich, to tym bardziej nie obchodzą mnie polskie lemingi, ani ich kredyty we frankach. Nigdy zresztą nie było tak, żeby się naród w całości wyzwalał spod ucisku czy niewoli. Tak już jest, że micha przemawia do półkul i u nas, i w Hiszpanii. W Polsce do michy dorzucono jednak coś jeszcze: pomysł przeobrażenia dużego narodu w posłuszną masę roboczą za cenę michy, zresztą michy o wiele uboższej od hiszpańskiej. Pół autostrady gotowe po terminie, a robaczki podskakują z radości. No coś takiego, przepraszam za słowo, udało się w III RP wyhodować. Trzeba ten ich wybór uszanować i zostawić ich samym sobie, bo tracimy z oczu sprawy fundamentalne dla przyszłości Polski.

Taką fundamentalną sprawą jest Smoleńsk. Platforma nie ma już z Katastrofy Smoleńskiej żadnej możliwości honorowego wyjścia, poza strzałem w łeb. Za dużo kłamstw. Może tylko kryć co się da, bronić władzy. Ona 10 kwietnia już przegrała, choć przecież nie chodzi tu o jakieś zwycięstwo, tylko o szacunek dla zmarłych i o prawdę. Dowiadujemy się, że kolejną ofiarą, która nie leży w swoim grobie jest Ryszard Kaczorowski, ostatni Prezydent Rzeczpospolitej na Uchodźstwie. Wiadomo też, że prokuratura wojskowa wiedziała o tym fakcie najprawdopodobniej od lata 2010 roku! I właściwie, co tu można jeszcze napisać o rządzie Tuska, tak, żeby nie nazwano cię gburem i chamem? No bo pasuje tylko przerzut łajna od Stefana, nic innego. Sobotni marsz pokazał, że gdzieś ta, nasza, wielka tradycja polskiego patriotyzmu ma swoje nowe, własne życie, że myślenie o Polsce, o wolności - tak jak sto czy dwieście lat temu - jest nadal obecne w sercach i umysłach wielu ludzi. Jeśli jest nas tylko pięć milionów, to jest nas aż pięć milionów. Nie ma sensu już pochylać się nad małymi ludźmi, którzy rządzą wielkim krajem. Polska jest wielka i jest dumna. Dlatego w pierwszej kolejności naszym obowiązkiem jest poznanie pełnej prawdy o Smoleńsku i ukaranie winnych tej katastrofy (zamachu). Ta prawda doprowadzi nas do w pełni niepodległej Polski, wolności mediów i wywłaszczenia elit III RP. I – co było tak lekko i z przekonaniem powiedziane przez prof. Glińskiego – zaczniemy w końcu w Polsce marzyć.

Ocena wpisu: 
Brak głosów