Wstyd mi za alme matris!

Obrazek użytkownika Kirker
Blog

Ostatnio całkowicie nieumyślnie dowiedziałem się rzeczy bardzo nieciekawej. Jestem z reguły pochłonięty problemami abstrakcyjnymi dla większości ludzi i nie mam zwyczajnie czasu angażować się w takie rzeczy mocniej. To jednak mnie całkowicie zszokowało. Mamy bowiem do czynienia z bardzo ciekawym pojmowaniem konstytucyjnego prawa do wolności słowa, chyba równoważnym z pojęciem politycznej poprawności. Człowiek, który śmie twierdzić, że homoseksualizm jest chorobą, nie ma prawa głosu. Natomiast zwykły skrajnie lewicowy totalitarysta może sobie przyjechać, przyjmuje się go z najwyższymi honorami. Przepraszam bardzo, co to ma w ogóle być...!

Chyba nie mylę się bardzo, twierdząc iż dalej żyjemy w totalitaryzmie. Wcześniej mieliśmy nazizm, potem na sowieckich bagnetach przyniesiono nam komunizm, a teraz żyjemy w terrorze politycznej poprawności pod znakiem tęczowej swastyki. I nie wiem, z czym mam to wiązać. Przecież uniwersytet jest od tego, żeby rozwijać naukę. Tego nie może być bez wolnej wymiany myśli i poglądów, muszą się ścierać różne racje, choćby obydwie strony sporu uważały tezy swoich adwersarzy za absurd na kółkach. A my co tutaj mamy. Urząd na Mysiej rozwiązano dwadzieścia lat temu. Teraz kto za niego robi? Mam tutaj dwie hipotezy. Możliwe, że władze uniwersytetu wystraszyły się Hominternu. Jakiś niezrównoważony, zaburzony mentalnie osobnik mógłby się poskarżyć do Strasburga albo do Brukseli, a wtedy "ciemnogrodzki" ośrodek nie dostałby pieniędzy. W skrajnym przypadku musiałby zapłacić obrażonej gejowskiej organizacji - z naszych podatków oczywiście, w końcu to państwowa uczelnia. (Widać przy tej okazji bezsens tego typu międzynarodowych struktur, teraz tak naprawdę każdy pomyleniec teoretycznie może nam mówić, jakie mamy mieć prawo).

Istnieje również inna możliwość. Dyskutując na uczelni, w tym mojej kochanej Biologii, z ludźmi nieraz byłem oskarżany o jakieś skrajnie liberalne ciągotki (mimo równoczesnej często prezentacji poglądów mocno konserwatywnych). Gdyby była dyskusja o dopuszczeniu broni, to mówiono mi, że nie żyjemy w murzyńskim getcie. Tak samo w przypadku przymusu szkolnego: że będzie 90% analfabetów. (Jakkolwiek znaleźli się ludzie, którzy przyznają mi rację, iż obecnie świat stoi na głowie - z czego jestem bardzo kontent). Spotkałem się również z głoszeniem poglądów totalitarnych, np. ograniczanie populacji przez sterylizację, urzędowa regulacja, ile kto ma żyć oraz szeregiem rozwiązań rodem z Oczu Heisenberga. Powodem miała być troska o Błękitną Planetę. Przechodząc zatem ad rem, może wśród ciała profesorskiego są sympatycy totalitaryzmu. Miałem okazję zauważyć, że wraz z przyrostem ilości literek przed nazwiskiem, niejednokrotnie zmniejsza się ilość zdrowego rozsądku. Cóż, może niektórzy doszli, że najlepszym systemem jest totalitaryzm. W końcu za wierną służbę niemu, przynależenie do ZSMP czy PZPR, wielu doczekało się tych literek przed nazwiskiem - proceder bardzo powszechny w naukach społecznych i humanistycznych. I nic dziwnego, że ci serwiliści, "mierni, ale wierni", nie rozumieją, na czym polega uprawianie nauki sensu stricte. Dla nich to chyba kwestia jakiejś ideologii. Spotkałem się również z osobnikami o tzw. naukowym światopoglądzie - racjonalistami, antyteistami, którzy popełniali błąd a rebours. Oni uważali za prawdziwy pozytywistyczny pogląd o możliwości zaprojektowania społeczeństwa na desce kreślarskiej. Dla nich z kolei nauka miała być źródłem ideologii. No i też usprawiedliwiali na różny sposób rozwiązania, których nie powstydziliby się faszyści i komuniści.

W ramach lewicowych projektów społecznych przerabialiśmy aryjską fizykę, łysenkizm, biologię miczurinowską, materializm dialektyczny. A teraz mamy Singera wożącego się po świecie jak monarchę...

No cóż, nie zabraniam mu wygłaszać żadnych referatów. Niech mentalni faszyści i bolszewicy przyjdą posłuchać swojego mentora; nie jestem za cenzurą ideologiczną, 11 maja będą mieli okazję. Tylko dlaczego nie dopuszcza się ludzi głoszących całkowicie rozbieżne poglądy? Czy ci wszyscy racjonaliści, utylitaryści... jak ich tam zwał... zapomnieli, co powiedział ich najwyższy autorytet Voltaire: "Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia." Tyle, że jeżeli nie pozwalamy jednej stronie wypowiadać swoich racji, to chyba powinna być równowaga. Skoro nie mógł Cameron, to i Singera nie należy wpuszczać. Sprawa bardzo logiczna, ale lewicowi cenzorzy wiedzą chyba wszystko lepiej niż taki jak ja "ciemny ludź".

Poznałem na uczelni mnóstwo cudownych ludzi, czego bym się w życiu nie spodziewał; wystraszyła mnie z początku totalna seksmisja na Biologii. W takim momencie jest mi jednak zwyczajnie wstyd za moją alme matris. Uniwersytet powinien stać na straży wolności debaty publicznej - to warunek jakiegokolwiek rozwoju! - a nie być w jej obrębie stroną.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

U mnie na uczelni wykładowcy bez żenady wtrącali żarciki o partii politycznej, którą zgodnie z trendami uważają za śmieszną. Wydawało im się najwyraźniej, że wszyscy mają podobne do nich zdanie (uniwersytet = światli ludzie). Musiałam przedstawić moje oszołomskie poglądy na forum, żeby się wreszcie przymknęli.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58406

ja to się dziwię, że pewne rzeczy właśnie światłych ludzi mogą śmieszyć. Pokazuje to, że Dorn - co by o nim nie myśleć - miał z tymi wykształciuchami rację.

Ale na szczęście najprawdopodobniej trafiłem na przyzwoite towarzystwo. Kaczki po smoleńsku i Lecha na zimno nie było...

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58411

Jak będę miała wolną chwilę, napiszę artykuł, który już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie... zatytułowany będzie: "Studenci - najgłupsza część społeczeństwa"... albo jakoś podobnie. ;p

Fajnie w każdym razie, że Ci się udało.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58419

dodam, że jakoś nikt się z moich poglądów nie nabijał. Uznany zostałem za "apostoła liberalizmu i konserwatyzmu" (za liberała się nie uważam, ja atakuję prawnicze absurdy i biurokratyzm). Kilka razy mi powiedziano, że mam rację, iż świat stoi na głowie. Jeżeli już była rozmowa na tematy polityczne, to raczej spokojna. Nikt mnie za "prawicowego ciołka" nie uznał. Mam wrażenie, że moi przyjaciele nie zwracają uwagi na to, kto jakie ma poglądy, tylko co sobą ogólnie reprezentuje.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58426

o ile wyrażanie poglądów przez wykładowców i zgadzanie się, bądź nie, z poglądami tej czy innej partii można uznać za coś normalnego, to chamskie i prostackie wyśmiewanie się polityków nie pasuje to "elity inteligentów". Podczas moich studiów nie raz profesorowie rzucali głupawe teksty po adresem panów Kaczyńskich i innych polityków PiS-u najczęściej wtedy ministrów, niby to jako przykłady do wykładu. taki profesor więcej mnie już na wykładzie nie widział

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58418

ja pamiętam na biologii ogólnej... czy jak to się tam nazywało... wykładowca mówił coś o zarodkach delfina i człowieka, że są nie do odróżnienia pod względem morfologii. To miał być dowód, iż biologii nie można zaprząc do definiowania kiedy się zaczyna człowiek. To ja się zastanawiam: nie wprawny obserwator nie odróżni pełzaka będącego pasożytem dafni (Pasporella perplexa) od pełzaka będącego pasożytem pszczoły (Malpighamoeba mellifica) od np. Entamoeba hystolytica (czynnik tzw. ameby, choroba znana podróżującym do Libii w dawniejszych czasach). Dodam, że gdybym miał trzy i miał powiedzieć, który jest który, zrobiłbym analizy genetyczne po prostu; aż taki biegły nie jestem. Argument o kant sempiterny potłuc. Ja uznałem go za proaborcyjny.

A wyśmiewanie się z postury, barwy głosu, wzrostu... to moim zdaniem świadczy o tym, że jest się pretensjonalnym chamem. JKM kiedyś powiedział, że idiota z dyplomem to idiota, ale z pretensjami.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58428

Na to aby znaleźć się w ELICIE, TRZEBA SOBIE NA TO ZASŁUŻYĆ! 

Nie istnieje coś takiego jak przynależność do elit, ze względu na urodzenie czy wykształcenie. A bardzo, bardzo wielu uważa, że tytuł czy urodzenie predysponuje ich do zajęcia miejaca w "elitach".

Tymczasem MY wiemy, że są to przestawiciele tzw, "elit szpagatowych",  "elit w kamaszkach", "elit w beretach z antenką", "elit z wyłażącą słomą z butów", lub "egalitarnych wykształciuchów". MY wiemy kto jest ELITĄ,  a kto nie. A najśmieszniejsze jest to, żę ONI tego nie wiedzą. Puszą się, tokują, czasami stroją w cudze piórka, próbują świecić odbitym światłem. Ale to wszystko na nic. Jedno zdanie,  czasami jedno słowo, jeden czyn, pokazują nam z kim mamy do czynienia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#58430

mam takie indywidualne rozróżnienie na elitę i eliciarzy. U nas na studiach na przykład za nie wiadomo kogo uważają siebie studenci biotechnologii - to są dla mnie eliciarze. Nikt się elitą nie stał z powodu studiowania biotechnologii. Dla mnie zresztą biologia jest lepszym kierunkiem... mam tą wspólną cechę z Ernstem Jungerem (wybitnym konserwatywnym pisarzem i publicystą), że jestem wielkim pasjonatem zoologii... Ale mniejsza. Wyjaśniliśmy sobie termin.

A elita to jest co innego. To są ludzie mający pewien poziom intelektualny i kulturalny. No i takich nie jest zbyt wielu.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58432

giczy_kop

W środę (chyba ostatnią kwietniową czyli 28go)odbył się w "sali waniliowej" hotelu Harenda , w Warszawie wykład dr Paula Camerona - ten sam wykład na który nie zgodziły się władze UW .
Dr Cameron , którego obiektywnie można uznać , za autorytet w kwestiach dotyczących homosexualizmu ,wcale nie twierdzi ,że homosexualiści są chorzy. Jego zdaniem homosexualizm to NAŁÓG i jako taki może być leczony . Tak więc w potyczkach słownych z lewackim oszołomstwem z czystym sumieniem możemy posiłkować sie ustaleniami Dr. Camerona , który jeszcze raz podkreślam , nie uważa homosexualizmu ani za chorobę , ani rzecz z którą człowiek "się rodzi" . Wyniki jego badań potwierdzają ,że homosexualizm to styl życia. I to ustalenie należałoby traktować jako punkt wyjścia wszelkich rozmów tyczących się homosexualizmu .
pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

giczy_kop

#58451

polecam swoją starszą produkcję na temat homoseksualizmu:

http://kirker-zoologicznieprawicowy.blogspot.com/2008/06/lewicowe-pseudonauki-3-normalno.html

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58457

Ja od siebie dodałabym ,że ;
a) robactwo-lewactwo zawsze będzie lansowało każdą nienormalność , jako sprzymierzeńca (jakkolwiek dziwacznie może to zabrzmieć dla normalnego człowieka) w "walce klas" . Dla nich wszystko co pomaga wywalić światowy porządek do góry nogami jest cool . Stąd np to oszołomskie poparcie dla islamu , przy jednoczesnym , kompletnie ignoranckim podejściu do samego systemu jakim jest islam (gdyby lewacy czytali koran wiedzieli by , jak się dla nich skończy islamizacja Europy . Total może być tylko jeden). Oni naprawdę wierzą , że islamiści będą ich sprzymierzeńcami w "walce klas" i na serio wciąż w tę walke klas wierzą ...
b) zacytowałabym przynajmniej fragmenty manifestu wieszcza Michaela Swifta („Gej rewolucjonista” z 1987 r) – bo jest to „klasyka gatunku” i mimo ,że różne homoistoty bawią się w „adwokatów” tego „pana” , twierdząc np. ,że to był tekst „nie na serio” skandalizujący po to by wywołać społeczną debatę , to ukazał się w stricte gejowskim – a nie normalnym magazynie , i jest bardzo serio
c)myślę ,że warto też byłoby nawiązać do judeo-chrześcijańskiej tradycji . Ponieważ właśnie judeo-chrześcijańska tradycja (Biblia) „wynalazła” homosexualizm . Chrześcijaństwo skanalizowało energię sexualną w małżeństwo . Wcześniej istotne było jedynie by , ze społecznego punktu widzenia , być penetrującym , a nie penetrowanym . Przed chrześcijaństwem praktycznie wszystkie formy rozładowywania sexualnej energii były dozwolone (z wyjątkiem kazirodztwa) i nikt nie zastanawiał się nad tym czy kolega robi „to” z kozą , czy synem sąsiada … Dopiero chrześcijaństwo wyniosło kobietę ponad rolę , którą miała dotąd – czyli rodzenie dzieci (generalnie chłopcy byli dla przyjemności , kobiety do rodzenia dzieci) . Stąd środowiska homo tak bardzo nienawidzą chrześcijańskiej religii . Ponieważ ta właśnie religia zdefiniowała znienawidzoną przez nich MORALNOŚĆ i nie przekraczalne ramy w których mieści się NORMALNOŚĆ .
Poza tym to kwestia moralności , właśnie , dała nam - spadkobiercom tradycji judeo-chrześcijańskiej , „ludziom świata zachodniego” szansę na rozwój . W naszej tradycji człowiek został stworzony na obraz i podobieństw Boga . A nasz Bóg jako pierwszy i jedyny dokonał aktu stworzenia za pomocą SIŁY WOLI , a nie aktu sexualnego . Nasz Bóg pstryknął palcami i siła jego woli sprawiła ,że powstał świat . I ta tradycja pozwoliła nam , ludziom cywilizowanym dojść tak daleko w osiągnięciach naszej cywilizacji. Dlatego to biali wymyślili penicylinę , kolej i loty w kosmos . Skanalizowanie energii sexualnej w związek kobiety i mężczyzny , w małżeństwo , uporządkowanie „tych spraw” , dało białemu człowiekowi szansę skupienia się na intelekcie, na jego rozwoju . Na dążeniu do stania się „obraz i podobieństwo Boga” .
W ordynarnym wręcz skrócie : ruchy gejowskie dążą do zniweczenia osiągnięć 2000 tys lat tradycji judeo-chrześcijańskiej i chcą nam zafundować powrót do człowieka jako bezmyślnego , kierującego się popędami , dbającego jedynie o własną egoistyczną i nieograniczoną przyjemność , dzikusa . Drogą do tego ma być i jest powszechna relatywizacja wszystkich i wszystkiego

ps . Bardzo dziękuje za ten link . Dobrze wiedzieć ,że walenie prawdą po oczach nie jest aż tak wyjątkowym zjawiskiem
pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

giczy_kop

#58471

niekoniecznie. Mówi się, że homoseksualizm był bardzo rozpowszechniony w starożytnej Grecji. Nieprawda. Poza Attyką był karany śmiercią.

Tak samo we wszystkich kulturach jest niechęć do dewiacji. Opisał to już w końcu dziewiętnastego wieku fiński antropolog i etnolog Westermarck. Jakoś obecnie o tym nic się głośno nie mówi.

Jeżeli chodzi o poparcie dla islamu... We Francji w 1906 roku znacjonalizowano wszelką własność kościelną. Nie ma pieniędzy na remont wielu zabytkowych kościołów. Natomiast na budowę meczetów się znajdują. Jak to jest?

Natomiast jakby tu samo lewactwo zdefiniować. Najprościej to stawianie świata na głowie.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58503

ludzkiej sexualności.

Polecam artykuł Dennis'a Pager'a "Dlaczego Judaizm odrzucił homosexualizm", który ja znalazłam na forum wielodzietni.pl , opublikowany 18 marca 2008 przez "Maćka"

Pozdro :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

giczy_kop

#58512

artykuł całkiem dobry, tyle że, nie uważam, aby człowiek był biseksualny. Bajki Freuda zostały już dawno pogrzebane.

Większość tego o czym tam piszą, to seks rytualny. Nie zaprzeczam, że w dawnych wierzeniach pełniło to swoją rolę. Ale czy to było aż tak w tych starożytnych kulturach rozpowszechnione? Raczej wątpię. Dodam, że ta mitologia homoseksualizmu (również aborcji) w starożytności bywa stosowana przez lewaków w różnych dyskusjach.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58524

giczy_kop

myślę ,że jeżeli spojrzymy na sprawę w taki sposób :
dawno, dawno temu , kiedy nie było nikogo kto wymyślił by "normy moralne" , człowiek nie miał zasadniczo pojęcia ( bo w ogóle nie kombinował w ten sposób ) ,że coś jest "właściwe" i "dopuszczalne" , a co innego nie. Nikt nie myślał o sexualności i preferencjach , bo nik tego wcześniej w ogóle nie definiował. Tak więc jeżeli coś dawało tzw "przyjemność" . Było dozwolone . Nikt -do czasu- nie zawracał sobie głowy abstrakcyjnym rozmyślaniem o "preferencjach" . Jeżeli dwóch chłopaków miało ochotę się "pomiziać" i nietylko... to po prostu to robili .
Ogarniam Twój punkt widzenia i zgadzam się że człowiek nie jest bisexualny ale myślę , że MOŻE BYĆ . I bywał w przeszłości .i nikt nie robił z tego powodu nikomu nie robił wyrzutów . Do czasu aż nastał judaizm , a potem chrześcijaństwo , które powiedziały : BASTA , to nie jest dobre . Zycie człowieka nie powinno kręcić się do okoła pieprzenia , dlatego od dziś koniec z barbarzyńskimi praktykami . Mężczyźni mają wybierać kobiety , zakładać z nimi rodziny i płodzić dzieci (po to Bóg stworzył mężczyznę i kobietę - by byli dla siebie uzupełnieniem)i pilnować by ich rodziny przetrwały .
Tzw "cykl życia", jego trwanie ma być istotą ludzkiej egzystencji . A nie bzykanko z kim popadnie .

Nie chcę Cie urazić ale na jakiej podstawie (naukowej) wątpisz ? Ten tekst opiera się na faktycznych badaniach , które dodatkowo w zestawieniu z pracami dr Paula Camerona i tym słynnym gejowskim manifestem Swifta , składają się na obraz , który z pewnością nie może "przysłużyć" się lewakom .
Nie istnieje coś takiego jak mitologia homosexualizmu - w odniesieniu do antyku ,ponieważ oni w ogóle nie definiowali swoich preferencji . Rozdzielność na właściwą "orientację" dało chrześcijaństwo. Istnieje natomiast homo propaganda dnia dzisiejszego , z którą bardzo łatwo jest walczyć znając fakty zawarte choćby w dwóch tekstach , o których wspomniałam wcześniej i wyniki prac dr Camerona.

Dodatkowo przyznam ,że ja mam własną teorię na temat homo. Mało kulturalną i definitywnie radykalną .
Moja (prywatna i absolutnie nie potwierdzona naukowo , a więc być może całkiem łatwa do obalenia) "teoria" jest następująca : gejostwo to wybór wybrakowanych genetycznie i mało atrakcyjnych ludzi , których przepełnia zazdrość i nienawiść , i poczucie krzywdy , kiedy dociera do nich , że „równość” to pic na wodę , bo nie wszyscy są tacy sami .

Proszę wyjść na ulicę i rozejrzeć się dookoła . Szczególnie na Nowym Świecie albo Krakowskim Przedmieściu . Jak Pan myśli ilu z tych importowanych (Warszawa to gejogród do którego napływają licznie homotwory) dziewczęcych chudzielców byłoby w stanie podnieść 10-12 kilowy miecz i odrąbać nim łeb „Saracenowi” ? Ja wiem ,że to może wydawać się śmieszne ale proszę się nad tym zastanowić . Ilu (przeciętnie) mężczyzn na ulicy , także tych normalnych , których mija Pan codziennie , było by w stanie „sprawdzić” się na „polu walki” np. 500 lat temu . Wiem ,że nie żyjemy 500 lat temu , tylko „teraz” ale to jest istotne dla zrozumienia o co mi chodzi. Ilu mężczyzn dziś jest AUTENTYCZNIE MĘSKICH - i nie chodzi mi o wulgarne uproszczenie , dresiarz nie jest męski - ? Ilu mężczyzn jest dziś zdrowych , sprawnych fizycznie (i intelektualnie) ? Jak często mijamy na ulicy atrakcyjnych (zdrowych , sprawnych , beż krzywych kręgosłupów , wad postawy , „iksa” z kolanami do środka , proporcjonalnie , a więc atrakcyjnie zbudowanych , bez nałogów i za ciasnych majtek z ugotowanymi albo komórką napromieniowanymi plemnikami) facetów , w wieku produkcyjnym ?
Takie „ideały męskości” czyli normalni faceci , przy których dziewczyna wie ,że jak coś się zdarzy to on autentycznie ją obroni , bo a) wie jak to zrobić b) „da radę” fizycznie ., są rzadkością .
Mam przykre wrażenie ,że NORMALNI FACECI – A WIĘC POZBAWIENI WYŻEJ PRZEZE MNIE OPISANYCH WAD , które kilka wieków w tył dyskwalifikowały by ich jako atrakcyjnych „reproduktorów” , wiarygodnych zabezpieczyciel bytu rodziny , są w przygnębiającej mniejszości. (I fakt że dziś mamy inne wymagania i stoją przed nami -ludźmi- inne wyzwania nie ma tu nic do rzeczy . Chodzi o definicję męskości i nazwanie po imieniu tego co oznacza atrakcyjną dla kobiety męskość”) . Niestety , większość jest mierna... A każda mierność lubi łączyć się w stada , bo w kupie raźniej . I proszę mnie źle nie zrozumieć , nie mam nic do normalnych heterosexualnych facetów z krzywymi kręgosłupami – są przynajmniej pozbawieni nałogu , jak mawia Dr. Cameron – chwała im za to . Chodzi tylko o to ,że generalnie na świecie ta „mierność męskości „ jest … ogólnie akceptowana . np. zjawisko „metrosexulaizmu” - kolejny pomysł na rozcieńczenie męskości i jej osłabienie .

Ten wywód miał mi posłużyć za wstęp do wniosku (na podstawie obserwacji) ,że niektórzy geje , mam wrażenie , sami czują , że nie spełniają kryteriów , które określają normalnego faceta . Oni , w głębi „duszy” wiedzą że nawet jakby chcieli , to dla porównania , postawieni przy normalnym mężczyźnie wypadają cienko . Bo są ciency , mają suche chudziutkie dupinki , sprawiają wrażenie ,że są kruchutcy jak szklane figurki i są dziewczęcy bardziej niż niejedna kobieta kiedykolwiek była , jest i będzie. Te geny nie są pierwszej jakości . A to nie jest sexy dla normalnej kobiety . W tych kolesiach wszystko krzyczy „nie zapewnię bezpieczeństwa naszym dzieciom , nie jestem supersamcem”. Oni zdają sobie z tego sprawę i bardzo „nie lubią” męskich facetów. To zwykła ludzka zawiść i zazdrość. Świadomość ,że nie wszyscy są równi , bo sama natura pokazuje ,że nie istnieje coś takiego jak „równość” . Geje są „naznaczeni” i pod tym względem nie różnią się od upośledzonych umysłowo albo osób z zespołem Downa . Z daleka widać , tę słabość , tak żeby lew wiedział , kogo , z całego stada, ma zjeść i najmniej się przy tym narobić...
Dla tych koleżków bycie gejem to jedyna szansa na zaistnienie . Jako „mężczyźni” mają zerowe szanse . Jako geje są silni swoją słabością i o to w tym chodzi . Razem mogą nienawidzić tej „większości” która po głębszym zastanowieniu okazuje się być mniejszością . I to NORMALNI HETEROSEXUALIŚCI powinni domagać się może nie specjalnych praw ale najnormalniejszej w świecie ochrony przed osłabiającym nas zalewem miernoty , która nic tylko konsumuje...
Mam wrażenie że to samo dotyczy także kobiet lesbijek :

"Z życia wzięte" -przykład : ( tzw spotkanie towarzyskie , lesbijki to znajome znajomych , 2 "pary" , wszystkie panie w wieku 25-27 lat ). Na cztery , tylko jedna wyglądała jak kobieta i mogłaby być sexualnie atrakcyjna dla normalnego heterosexualnego mężczyzny .
Para nr 1 : chłopczyca z bardzo "męską mową ciała" , sucha , jak rodzynka , z męską szczęką , zero tzw „atrybutów kobiecości” , wyglądała , jak brzydki chudziutki chłopiec i w sumie tak się zachowywała . Jej „dziewczyna” - mówiąc krótko Wojtek Mann , 20 lat temu i w spódnicy . Osoba , której płci nie można ustalić na pierwszy rzut oka i musisz dać sobie chwilę na upewnienie się czy to jest facet czy kobieta . - moim zdaniem organizmy obu „pań” ,aż krzyczą „zdrowy mężczyzno trzymaj się od nas z daleka , z naszymi hormonami i wszystkim w środku jest coś bardzo nie tak , więc nie zbliżaj się do nas bo dzieci z tego (zdrowych) nie będzie”
Para nr 2 : ładna , dziewczęca , dziewczyna , z bardzo miłym dla uch , dźwięcznym głosem , 100% kobiecości -tzw normalna kobieta i jej „partnerka” - babochłop w spódnicy . Ale i tak w porównaniu z pierwszym zestawem nie było najgorzej . Ponieważ „partnerka” dziewczęcej wyglądała , mimo wszystko , jak kobieta . Nie odstraszała mężczyzn swoim wyglądem . Traciła dopiero po nawiązaniu kontaktu . Była męska , dokładnie tak samo jak pierwsza „rodzynka” i sprawiała wrażenie ,że zazdrości facetom ich „atrybutu” . Tylko jedna z tych panienek miała szansę na interakcję z normalnym facetem.
Wiem ,o pis subiektywny ale mało mnie to obchodzi . Dodam że po tym właśnie spotkaniu UPRZEDZIŁAM SIĘ DO LESBIJEK .

Tak więc , moim zdaniem , jest spora grupa ludzi , którzy „nie mają wyjścia” i jako „towary” kompletnie nie spełniające podstawowych kryteriów atrakcyjności , wybrakowane dla przedstawicieli odmiennej płci idą w homosexualizm .
I to tym bardziej jest dowód na to ,że homosexualizm to wybór i styl życia . Jeżeli zgodzilibyśmy się ,że wynikający z „kiepskiej jakości genów” , to być może rzeczywiści można by się pokusić o szukanie wyjaśnienia w biologii . Ale i tak tylko i wyłącznie z zaznaczeniem ,że miernota genetyczne nie jest żadna „normalnością” , tylko poważną ułomnością .

Oczywiście ponieważ nie jestem naukowcem , a jedynie „honofobiczną pindą” moja „teoria” ma wady ale jakoś się nie jeszcze nie zdarzyło by jakiś irytujący homo rozmówca , który zirytował mnie na tyle ,żebym miała ochotę powiedzieć mu coś po czym przestanie mnie irytować , wywalił ją na łopatki. Do tej pory spotkałam się jedynie z mega oburzeniem . Po czym delikwent ulatniał się . Bez ujawnienia kontr argumentów

Pozdrawiam :)
i dodam ,że z przyjemnością zapoznam się uwagami do powyższego tekstu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

giczy_kop

#58539

jak ta teoria ma się do istnienia homoseksualnych męskich mężczyzn, i kobiecych kobiet? Przecież jednak takowi się zdarzają. Nawet jedną z opisanych przez Ciebie dziewczyn sama zaliczyłaś do tej kategorii?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58541

[quote="gicz_kop"]myślę ,że jeżeli spojrzymy na sprawę w taki sposób :
dawno, dawno temu , kiedy nie było nikogo kto wymyślił by "normy moralne" , człowiek nie miał zasadniczo pojęcia ( bo w ogóle nie kombinował w ten sposób ) ,że coś jest "właściwe" i "dopuszczalne" , a co innego nie.[/quote]

Tu zadajemy pytanie, skąd się wzięły normy moralne. Pytanie, na ile to produkt kultury, a na ile coś, co mamy wdrukowane.

Gdyby uznać, że to produkt determinizmu czysto kulturowego, to należałoby uznać człowieka za tabula rasa. Wówczas dowolną jednostkę można ukształtować w dowolny sposób. A to nie jest prawdą. Wówczas musielibyśmy przyznać rację tym wszystkim lewakom, którzy chcą nas uraczyć nowym socjalistycznym światem.

Poza tym jakoś wśród zwierząt nie ma zachowań homoseksualnych. Wskazywanie takowych to uprawianie taniej propagandy.

Są osobniki w pewien sposób zaburzone, źle wychowane, z dysfunkcjami psychicznymi, które się natomiast zachowują tak, a nie inaczej.

[quote="gicz_kop"]Nie chcę Cie urazić ale na jakiej podstawie (naukowej) wątpisz ? Ten tekst opiera się na faktycznych badaniach , które dodatkowo w zestawieniu z pracami dr Paula Camerona i tym słynnym gejowskim manifestem Swifta , składają się na obraz , który z pewnością nie może "przysłużyć" się lewakom.[/quote]

Na takiej, że wśród zwierząt nie obserwuje się takich zachowań. Czy np. jeleniowi wszystko jedno czy bzyka się z drugim jeleniem czy też z łanią?

[quote="gicz_kop"]Nie istnieje coś takiego jak mitologia homosexualizmu - w odniesieniu do antyku ,ponieważ oni w ogóle nie definiowali swoich preferencji . Rozdzielność na właściwą "orientację" dało chrześcijaństwo.[/quote]

Podałem przykład starożytnej Grecji.

[quote="gicz_kop"]Jak Pan myśli ilu z tych importowanych (Warszawa to gejogród do którego napływają licznie homotwory) dziewczęcych chudzielców byłoby w stanie podnieść 10-12 kilowy miecz i odrąbać nim łeb „Saracenowi” ?[/quote]

Od dziewczyn/kobiet jakoś tego nie wymagam.

[quote="gicz_kop"]Ilu (przeciętnie) mężczyzn na ulicy , także tych normalnych , których mija Pan codziennie , było by w stanie „sprawdzić” się na „polu walki” np. 500 lat temu . Wiem ,że nie żyjemy 500 lat temu , tylko „teraz” ale to jest istotne dla zrozumienia o co mi chodzi.[/quote]

Ja się czasem zastanawiam, ilu byłoby w stanie oddać serię z kałacha czy pepeszy, czy też wystrzelić łódkę z mosina-naganta. Podejrzewam, że niewielu.

[quote="gicz_kop"]bez nałogów[/quote]

A co to za politpoprawniacki wymysł, że mężczyzna ma nie pić i nie palić!

[quote="gicz_kop"]Chodzi tylko o to ,że generalnie na świecie ta „mierność męskości „ jest … ogólnie akceptowana . np. zjawisko „metrosexulaizmu” - kolejny pomysł na rozcieńczenie męskości i jej osłabienie .[/quote]

To już w ogóle szczyt szczytów jak dla mnie. Nie cierpię metrusiów!

[quote="gicz_kop"]Te geny nie są pierwszej jakości . A to nie jest sexy dla normalnej kobiety .[/quote]

Pytanie, ile jest jeszcze normalnych kobiet? Mnie się wydaje, że teraz takie zniewieściałe osobniki są w modzie, niestety.

Poza tym ludzie się dobierają w pary po różnym MHC. Była swego czasu praca Milinskiego na ciernikach, później dowiedziono podobnych zależności u ptaków, a w końcu u ludzi.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58557

jak to jest z tymi zachowaniami homoseksualnymi u zwierząt? Bo często ten argument zdarzało mi się słyszeć.
Choćby Wikipedia rozpisuje się w temacie, traktując to zjawisko jako dość powszechne:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t

Pozdrawiam
PP

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#58584

w linku do mojego starszego tekstu wyjaśniłem tą sprawę.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58592

Jak dla mnie,
to Twoje tłumaczenie męsko-damskich anomali jest odrobinę za proste,
myślę tu o Twojej teorii.

Chyba nie trzeba oddzielać wpływu różnych środowisk
bolszewicko -lewacko -żydowsko - libertyńskich
( tych ostatnich w rozumieniu dzisiejszym)
na celową zmianę obyczajów,
(pozostańmy przy naszym Narodzie)
by rozwalić najważniejsze wartości tegoż narodu,
a niektórymi jego członkami.

Naturalnie zachowanie samych homusiów i lesb,
to ich własny wybór.
Ich motywacja, to już osobiste rozliczenie z naturą
i ich własny zakres świadomości.

Dawniej również mieliśmy całą plejadę zarówno kobiet
jak i mężczyzn,
którzy nie mieliby szans na Miss Mokrego Podkoszulka,
czy jakieś zawody targania wielkich kamieni niczym Pudzianowski...,
a jednak przynajmniej w większości ludzie ci koncentrowali się na "zdrowym " :) podziale.

Naturalnie anomalia o których mówimy istnialy wówczas
jak i wcześniej,
ale nie pozwalały sobie na takie wychodzenie na zewnątrz
ze swoimi seksualnymi wynaturzeniami,
jak to czynią dzisiaj,
gdyż całkiem poprostu większość społeczeństw
było zdrowe w swojej strukturze
i nie pozwalało na ekspansję chorych wzorców.

Więc wydaje mi się,
że dzisiaj jest poprostu pewnym przyzwoleniem części społeczeństwa na to,
by w imię wolności osobistej ludzie mogli żyć na zasadzie
"róbta co chceta",
gdyż kolejne następujące po sobie rządy miały właśnie
na celu deprawować i degenerować nasze społeczeństwo
w którym rządy te miały już ułatwone zadanie,
a tym było i jest również dzisiaj jedynie organizowanie sobie korzyści materialnych i innych.

Jednak ważnym jest,
by zachować mechanikę zwrotną pomiędzy społeczeństwem
a jego członkami,
którzy jakoś nie do końca się w nim znajdują ,
albo nie czują się na siłach by podołać codzienności.

Wydaje mi się, że każda poszczególna inność wzbogadza
dane społeczeństwo.
Jednak pod warunkiem, że go nie unicestwia.

Homusi i Lesby poprostu kręci ich życie,
a że zaczęto tę anomalię na świecie popularyzować i promować jako coś normalnego,
to krzyczą coraz głośniej,
że to jest również normalny stan rzeczy,
który leży jak najbardziej w naturze ludzkiej.

A on właśnie normalnym nie jest i tu cały społeczny ambarans.

Nie zgodziłbym się z tym jak zapoczątkowałaś swój wpis.

Wydaje mi się,
że również dawno, dawno temu może nie było nikogo,
kto artykułował w znanych nam dzisiaj językach jakieś prawa moralne czy nie stawał na skale i nie kreował etycznych wypowiedzi, ale pomimo wszysto ludzi ci wiedzieli co jest normalne,
skąd się biorą dzieci i w jaki sposób organizuje się społeczność.

Jest wiele teorii na temat swiadomości ludzi z...
dawno, dawno temu:)))
Wydaje mi się,
że zarówno ci tzw. realiści,
którzy dbali o zdrowe społeczeństwo już chociażby ze względu na jego przetrwanie,
jak równiez ci bardziej "rozmarzeni"...
jakieś figurki, jakieś malowidla skalne...również odróżniali
normalne od chorego...
Co naturalnie nie oznacza,
że po Ziemii nie chodzili wówczas jacyś skalni homusie ,
czy lezby z afrykańskiej sawanny.

Ale już z gruntu tego, żeśmy przetrwali do dnia dzisiejszego ukazuje nam,
że i wówczas byli jedynie marginesem społecznym.

W związku z tym pomimo tego krzyku ostatnich lat homosie jak i lesby w żadnym razie nie mogą rezerwować sobie takiej przestrzeni o jaką tak zawzięcie walczą.

Błędem jest również przypuszczenie,
że dopiero Chrześcijaństwo i Judaizm
zapoczątkował zdrowe podejście do tematu:)

Temat jest długi jak Droga Mleczna,
więc skończę te moje dzisiejsze przynudzanie,
by może kiedyś do niego powrócić.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#58575

dla mnie to takie zaburzenia psychiczne jak koprofagia/koprofilia. I co tu się dużo rozpisywać? Są pewne dewiacje, które ostatnio się panoszą. Trzeba za to znaleźć szybki sposób, żeby zboczeńców zepchnąć do cienia.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58597

Giczy_kop
nie jest podparta absolutnie żadnymi dowodami naukowymi - napisałam o tym . Moje uwagi są uwagami skrajnie subiektywnymi

Przepraszam ,że nie odpisuję poszczególnym osobom . Pozwoliłam sobie zreasumować uwagi wszystkich , którzy byli uprzejmi zabrać głos i napisać tylko jeden , wiążacy post.
Pogląd , który zaprezentowałam wynika z a) "obserwacji podwórkowych" - mijanek ulicznych b) "doświadczeń osobistych" – empirycznie towarzyskich c) "składania do kupy" tego co mówią , o czym i jak rozmawiają homosexualni znajomi

Co do "męskich" homosexualistów i "kobiecych les" - ewidentnie jest tu dziura , bo zdarzają się goście i dziewczyny, którzy do mojego , wcześniej opisanego , typu nie pasują ... Cóż nie zmienia to faktu ,że moim zdaniem ,niektóre typy fizyczne mają do gejostwa większe niż reszta , inklinacje...

Moim zdaniem zakładanie ,że normy moralne mamy „wdrukowane” jest uroczym optymizmem. Ja osobiście uważam ,że normy moralne to efekt kultury , konkretnie środowiska , społeczeństwa , w którym człowiek się rodzi , dorasta , z którego czerpią jego rodzice , a potem on sam . I najłopatologiczneniej rzecz ujmując : dopiero po nastaniu chrześcijaństwa przestało być istotne penetrowanie , a konkretnie dbałość o to by penetrować , a nie być penetrowanym , a zaczął liczyć się człowiek . Myślę ,że błędne jest założenie , że ponad 2000 tysiące lat temu ludzie myśleli tak , jak my dziś. Myślę ,że wiele z pojęć , które dla nas są dziś oczywiste i naturalne , dwa tysiące lat temu było by zupełnie abstrakcyjnych (np te nieszczęsne , lewackie , wszędobylskie , zwłaszcza w odniesieniu do zwyrodnialców, gwałcicieli itp , "prawa człowieka" - starożytna Grecja (i połowa starożytnego świata)- pełna była niewolników...). Zgaduję ,że nawet gdybym była w stanie przenieść się w czasie , o te 2500-3000 lat wstecz i bezbłędnie posługiwać się językiem starożytnych greków , to gdybym zaczęła nawijać takiemu przeciętnemu Grekowi o „prawach człowieka” i „sexualnej orientacji” , to nie „kumał by” o co mi chodzi , ba … może nawet nie mogłabym swobodnie kręcić się po mieście... i zaczepiać obcych ludzi , żeby sobie z nimi „dyskutować”...

Przykład odnośnie norm moralnych w zależności od kręgu kulturowego : w islamie nie istnieje coś takiego jak pedofilia . W islamie pojęcie pedofilii nie istnieje , jest w tej kulturze obce. ( Islam definiuje Koran święta , „religijna” księga – dosłowne słowo Allacha) . Dorosły mężczyzna może zawrzeć związek małżeński z 9letnią dziewczynką i wszystko jest ok. Dlaczego ? Ponieważ Allach nigdzie w Koranie (a Koran to sto procent woli Allacha , jego czyste słowo , nie zmienione i zmianmom , jako skończenie doskonałe , podlegać nie mogące) nie określił "dolnej granicy wieku" tzw "nietykalności" dziecka (ostatnio było głośno o protestach jemeńskich muzułmanek , które walczyły by nie zmieniać prawa i dalej pozwalać im wydawać za mąż ich małoletnie córki ) . Skoro nie ma granicy wyznaczonej przez jedynego boga , nie ma pedofilii . Dla wyznawców Allach to pojęcie nie ma żadnego sensu .I o tym decyduje religia -> kultura.

Nie należy popełniać tego samego błędu , co mądrale odurzeni lewactwem . Lewak myśli ,że taka np.” tolerancja to jest super-cool sprawa i powinniśmy , musimy wszyscy być otwarci i tolerancyjni na wszystko ,bo to nas wzbogaca , a poza tym wszystko co obce jest lepsze niż nasze”. Tyle ,że lewak nie kuma , że on MOŻE tak myśleć , właśnie ze względu na to w jakiej kulturze i tradycji się wychował (chrześcijaństwo jest jednak cholernie demoratyczne). Założenie ,że wszyscy ludzie są zdolni przestawić się na lewackie myślenie jest idiotyczne. Zwłaszcz założenie ,że może tak mysleć/rozumować (dosłownie tak samo) muzułmanin . Wychowany w Islamie , przeciętny a więc wierny islamowi Jemeńczyk w życiu nie będzie w stanie spojrzeć na świat oczami zlaicyzowanego Francuza . Różnice kulturowe są w tym przypadku decydujące .

Swoją drogą polecam teksty o. Józefa Bocheńskiego – zwłaszcza ten o PATRYJOTYŹMIE – fenomenalnie pisze o znaczeniu KULTURY w określaniu tożsamości człowieka

Człowiek "białą Kartką" - a nie ? Jeżeli człowiek nie jest "czystą kartką" , to dlaczego wszyscy tak bardzo boimy się oddawania dzieci parom homosexualnym ? No właśnie dlatego ,że dzieciak od rodziców uczy się jak i jakim być człowiekiem . Jeżeli uważasz - pytanie kieruję do autora tematu- ,że generalnie nasz "system operacyjny" jest niezawodny i mamy (wszyscy , „w głębi duszy” , niezależnie od wieku itp) wgrany antywirus uodparniający nas na homosexualizmu , to nie masprawy , oddawajmy dzieciaki lesbom i pedzoim i to przemysłowo . Zobaczmy co z tego wyjdzie . Ja (a nie jestem w tym przekonaniu ani odrobinę wyjątkowa) uważam ,że dzieciaki będą mieć zaburzony sposób postrzegania siebie w społeczeństwie , że będą przyjmować nawyki "rodziców" w dokładnie analogiczny sposób , jak robią to dzieci w normalnych rodzinach. (Pamiętam film dokumentalny, puszczany na pedagogice UW , o upośledzonych dzieciach , adoptowanych przez dwóch gejów - w Holandii. Po filmie była twz "dyskusja" , o tym jakiej opieki wymaga ły te dzieci , jak się zaalimatyzowały etc . Jedna o najciekawszym rozmawiac nie było wolno. Jedno z dzieci , chłopiec - w filmie miał ok 15 lat - było "normalne" , zero upośledzeń . Tylko jedno ale ... Młody był pedziem . Miał 15 lat i juz był stracony dla dziewczyn . O wpływie "dwóch tatusiów" na tego "zdrowego dzieciaka" nie wolno nam było rozmawiać ...)

Homosexualne zwierzaki ? o ile sobie przypominam , to raczej w zoo takie anomalie występują , a zoo samo w sobie jest dla zwierzaka anomalią .

Mam wrażenie ,że gdzieś nastąpiło jakieś nieporozumienie i że nie do końca się zrozumieliśmy .
Mój przykład - artykuł Pager'a - nie odnosi się jedynie do "rytualnego sexu" , określenie "w większości" jest pójściem na skróty. Tamten tekst w bardzo prosty sposób podsumowuje postrzeganie sexu w tzw "czasach antycznych".
Ja zapytałam dokładnie o to na jakiej -naukowej- podstawie wątpisz w trafność spostrzeżeń Pager'a? Tzn jak możesz wykazać , że jego założenia są błędne ? Chciałabym dostać jakiś przykład , z którym mogłabym się zapoznać . Proszę o to ponieważ kontry z cyklu "wątpię" , bo wiem lepiej ale tego nie uzasadniam , nie przyjmuję.

Tak swoją drogą , jak możesz zrównywać człowieka ze zwierzęciem - ten test o jeleniu - no proszę :) ? - do takich "argumentów" nie mam zamiaru się odnosić

Proszę mi też wierzyć ,że skrajnie daleka jestem od poprawności politycznej . Zaznaczam tylko ,że gdybym sama miała wybierać pomiędzy super-ciachem i drugim super-ciachem , to wybrałabym super-ciacho , z którym całując się nie miałabym wrażenia ,że wylizuję popielniczkę .Poprawność polityczna nie ma z tym nic wspólnego . Chodzi wyłącznie o moją , egoistyczną przyjemność (bo , jeszcze raz , na wszelki wypadek zaznaczę ,że cały poprzedni tekst jest opart na moim subiektywnym podejściu do rzeczy)

Zgadzam się z uwagą ,że fajnych kobiet też jest coraz mniej .
Ale przecież to takie lewicowe... Obniżanie poprzeczki , za każdym razem , kiedy jakaś mierność nie jest w stanie jej dosięgnąć ... Co w efekcie powoduje ,że wszyscy mają równać w dół , nie do góry...
W myśl lewicowego przekonania ,że w kupie raźniej ...

W zupełności zgadzam się z Panem Krzysztofem Zdecydowanym Amatorem. Moja "teoria" , jeszcze raz to podkreślę , wzięła się z ... kontaktów ze środowiskiem homo. Ograniczyłam się do uwag opartych jedynie na obserwacji warszawskiej ulicy , zupełnie świadomie omijając kwestie , na które Pan Krzysztof zwrócił uwagę :) "Teorię "wysnułam na podstawie obserwacji i rozmów z moimi homosexualnymi znajomymi . Na zewnątrz są bardzo "fajni" wyluzowani i nakręceni swoją innością . Kiedy pozna się niektóre z tych osób , okazuje się ,że życiowe zawirowania , problemy i głupie decyzje w stylu "Bridget Jones" to jest ich codzienność . Infantylizm z wyboru . Uciekanie w rozrywki rodem z "Sex and the City" . Emocjonalne szarpanki , z których większość z nas wyrasta , po zaliczeniu jednego "toksycznego romansu" .To esencja życia moich homo znajomych . Dla dwójki gejów , podjęcie decyzji o "byciu razem" jest... w pewnym senie końcem . W ich przypadku końcem "fanu" czyli tego co ich kręci. Kiedy heterosexualna para , normalna para , zaczyna być z sobą "na poważnie" , to mają przed sobą perspektywę/ możliwość założenia rodziny. W przypadku gejów tej perspektywy nie ma . Szybko okazuje się ,że takiemu związkowi brakuje jakiejś głębi . Chodzenie do klubów, kupowanie ,generalnie konsumowanie jest super ale ile mozna , a jeszcze jak się do jednego faceta ograniczyc trzeba... Ograniczenia -nie robimy skoków w bok" i "jesteśmy razem" , są dla gejów niebezpieczne . Faktyczne bycie razem zmusza ich do refleksji nad własnym życiem . A refleksja na ogół jest taka ,że nie ma sensu sie ograniczać , bo to i tak do niczego nie prowadzi (niektórzy są w stanie przyznać się do tych wniosków nie tylko przed samym sobą). I wtedy pojawia się pojawia kryzys. Kryzys wynikający z uświadomienia sobie ,że ich relacja jest... niepłodna. Dosłownie . A wtedy pojawia się kolejna depresja i kles idzie w tango... Załamani geje są nie do wytrzyamania. Są gorsi niz anglicy podczas wieczorów kawalerskich ... "Ciągi" po "zewaniach" trwaja nie raz i dwa tygodnie ...
Gejowskie "bycie razem na serio" to decyzja , która bardzo często oznacza koniec związku .Geje , w przeciwieństwie do heterosexualistów nie mają mozliwości wskoczenia na "wyższy poziom gry" , przejście do kolejnego etapu . Sami sobie tego odmawiają , decydując się na taki , a nie inny styl życia.
Nie widzę więc najmniejszego powodu ,by heterosexualiści mieli się nad homosexualistami jakoś specjalnie roztkliwiać i przyznawać im , na specjalnych warunkach , prawa z których sami rezygnują

Pozdrawiam
:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

giczy_kop

#58893

To jest poprostu zboczenie sexualne, deviacja. I ma być tak traktowana. Jest groźna dla społeczeństwa i jako taka powinna być izolowana i eliminowana. Dla ścisłości, deviacja nie devianci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#58897

Wygląda na to że wolność słowa istnieje tylko dla lewaków. Dlatego różni "zawodowi demokraci" tak wytrząsali się nad Cameronem...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#58464

do tego bowiem sprowadza się polityczna poprawność. Ale czy tak nie było od zarania lewactwa? Oni nigdy nie lubili, jak ktoś stawał okoniem wobec budowy "lepszego świata"...

Natomiast taki człek prawicy jak moja osoba uważa, że dopiero obrzucanie się gnojówką, desakralizacja flagi Polski (np. wsadzenie jej w psie ekskrementy czy spalenie) czy nabijanie się z uczuć religijnych w wyjątkowo wulgarny sposób (np. genitalia na krzyżu) powinno być karalne. Osobiście opowiadam się za depenalizacją głoszenia poglądów rasistowskich (w tym antysemickich, bo to chyba nie jest jakaś odrębna kategoria) jak również totalitarnych (faszyzm i komunizm).

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58465

Wiadomość: "Fronda" podała, że odwołano konferencję - zbyt wielu prelegentów się wycofało na wieść o wizycie Singera ;))

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#58473

też się o tym dowiedziałem, ale nie mniej przysłowiowy "kwas" pozostał.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58502

Zablokowanie tego referatu ,
to się poprostu nazywa zamordyzm!

Jeszcze jedna fasada naszej pokręconej rzeczywistości.

A czubkiem góry lodowej,
to niejaka pani Katarzyna Hall...
swojego czasu nazwana przez Tuska "genialną kobietą"

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#58593

pewni ludzie zapomnieli, co to jest uniwersytet, co jest podstawą uprawiania nauki itd. Osobiście, gdybym to ja był rektorem, to wysłałbym gejowskim popaprańcom list. Napisałbym, że mamy wolność dyskusji i badań naukowym, więc mogą się odwalić. (Wyrzuciłbym również wszystkie polityczne organizacje z uniwersytetu np. skrajnie lewicową, trockistowską Pracownię na Rzecz Wszystkich Istot). Uginanie się przed Biedroniami tego świata to jakiś cyrk na kółkach.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58595

Oni nie zapomnieli,
oni kierują tym interesem i to jeszcze często
na po PRL-owskim glejcie...

Na święta zakładają długie płaszcze i sobolowe kolnierzyki,
a przywdziewając łańcuchy niemalże do kolan,
dodają otuchy swoim zdewaluowanym moralnym kręgosłupom.

Może doczekamy czasu,
gdy również i tą przestrzeń uzdrowimy.

pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#58626

Dobrze to wiesz i sam że to o co sprawa się rozbija to tzw. POlityczna poprawność.

A Voltaire'a to "oni" przywołują jedynie ze względu na jego racjonalizm w skrajnej formie ...i tylko wówczas gdy może świadczyć na Ich korzyść ..

Sam to pamiętam , że nie tak dawno miałem i ja przyjemność podczas dyskusji z Tobą , zapoznać się z wieloma nowymi poglądami dotyczącymi samej teorii ewolucji bądź ID ( kreacjonizmu) i muszę przyznać że, w wielu punktach nasze "światy" przecinały się w kilku dążyły w przeciwnych kierunkach bądź biegły równolegle ale zawsze to czego zawzięcie broniłeś było częścią mocno osadzoną w Twoim przekonaniu na racjonalizmie i dostępnej wiedzy .

Na potwierdzenie własnych racji prezentowałeś wiele moim zdaniem ciekawych materiałów . Nie ważne w tej chwili jest i to że w kwestii samej teorii ewolucji w dalszym ciągu się z Tobą nie zgadzam zwłaszcza po serii szczegółowych badań naszego układu słonecznego w kontekście teorii ewolucji ...

http://www.youtube.com/watch?v=md5NeY9PgXA&feature=related

Pamiętam że zarzuciłeś mi kiedyś bym myślał samodzielnie a nie powtarzał czyjeś (w podtekście) "bzdety" ..

No cóż staram się pomimo Twoich obaw myśleć samodzielnie , natomiast to że podpieram się materiałami z internetu nie powinno dezawuować myśli czy poglądów jakie wcześniej bądź w tej chwili wypowiadam ..

Masz prawo się z nimi nie zgadzać ale pozwól mi bym miał prawo je tu w tym miejscu wypowiadać ..

Po tym dość długim wywodzie wstępnym chciałbym tym samym poprzeć i moim zdaniem słuszny sprzeciw wobec tak stawianym priorytetom w kwestii wolnej dyskusji jakiej naturalnym miejscem winien stać się każdy Uniwersytet każda Wyższa Uczelnia niezależnie od profilu ...

To o czym napisałeś jest jakby wtórnym procesem tego co zapoczątkowali wyznawcy "lewackiej" ideologi tzw. "użyteczni idioci" spod znaku Antonio Gramsciego..

pozdrawiam

............................

"Pozwól mi Panie bym stał się narzędziem Twej sprawiedliwości"
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#58588

nie jestem astronomem ani geologiem, więc nie jestem odpowiednią osobą do dyskusji na temat Układu Słonecznego. Ja słyszałem tylko o teorii Laplace'a, która miała ileś tam ulepszeń. Nic więcej nie powiem. Byłem w dawniejszych nieco czasach na jednym wykładzie człowieka z IChF PAN o wykrywaniu związków organicznych w kosmosie, ale ponieważ był okropnie nudny, to niewiele zapamiętałem. Więc poszukaj innej osoby do dyskusji, bo ja po prostu nie mam odpowiednich kwalifikacji.

Nikomu ust nie chcę zamykać. W ogóle, gdyby ten świat nie stał na głowie, nikt by nie robił jakiś kwestii politycznych z ID czy ewolucjonizmu. Jedni by mieli swój instytut, drudzy swój, byłoby po krzyku. I niech wygra lepszy. Tak bym chciał, żeby tak właśnie było.

Jeżeli chodzi o wolność badań naukowych sprzeciwiam się tylko eksperymentom na zarodkach ludzkich (komórki macierzyste i te sprawy). Niech myślą, jak z pełni zróżnicowanej komórki zrobić macierzystą, a nie...

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#58594

Zapomniałbym ...przyznaję 10 pkt za sam artykuł..

W kwestii dalszej dyskusji o ID itd ..zgadzam się oczywiście..

Poza tym racjonalizm i zdrowy rozsądek i dla mnie więcej znaczą od wszelkich poprawności politycznych ..czyli sztuczne "tworzenie" tych tak zwanych wolnych "przestrzeni do dyskusji" jakimi już od dawna nie są i nasze Uniwersytety..

Nawet nie wiesz jak mocno zabrzmiało Twoje słowo w tej kwestii .. świetnie ująłeś samą rolę Rektora ..wierzę że postąpiłbyś bardziej zdecydowanie.

pozdrawiam

............................

"Pozwól mi Panie bym stał się narzędziem Twej sprawiedliwości"
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#58598