Sprawa pewnej miłości

Obrazek użytkownika Kirker

Wszyscy, którzy czytają moje teksty, mogą zrazu zauważyć jedną rzecz. Nie trudno się domyśleć, że jestem twardym (jeżeli nie twardogłowym) konserwatystą. Dodam jeszcze, że według modelu klasycznego, to jest uważam, że strategiczne gałęzie gospodarki umożliwiające państwu zachowanie suwerenności winny być w jego rękach (resztę można spokojnie sprywatyzować). Rozróżnić bowiem trzeba konserwatyzm i liberalizm konserwatywny. Obok poglądów na kwestie obyczajowo-społeczno-kulturowe i ekonomiczne mam również swoje refleksje odnośnie polityki międzynarodowej. Jak tak się przeanalizuje całą naszą historię oraz stosunki geopolityczne, wychodzi, iż mamy dwóch wrogów - z jednej strony Niemcy, a z drugiej Rosja. A dlaczego? Pierwsza rzecz, to Niemcy od X w. cechuje Drang nach dem Osten. Podbijają plemiona słowiańskie, które nie wytworzyły formy państwowej, chrystianizują, a następnie osiedlają tam swoich za pośrednictwem marchii. A w przypadku Rusi, co się dzieje? Podobnie, tylko że najpierw działo się to w przypadku Grodów Czerwieńskich, niektórzy władcy chcieli również inkorporować Mazowsze. Problem ten urósł do rangi bardzo poważnego po unii z Wielkim Księstwem Litewskim. Poszczególni władcy Kremla postawili sobie za cel zbieranie ziem ruskich, a w końcu dotarcie do Wisły. W końcu, kiedy okazaliśmy się słabi, dwa kraje niemiecko-języczne - Austria i Prusy - oraz Rosja stopniowo dzieliły się polskim tortem. Nie trzeba również wymieniać innych wydarzeń z naszej historii, jak chociażby paktu Ribbentrop-Mołotow, gdzie Niemcy i Rosja układały się na temat podziału państwa polskiego. Również w 1920 roku Sowieci zachęcali von Seecta, aby uderzył z drugiej strony. No i jak tu nie popierać doktryny dwóch wrogów... Przecież to wydaje się wręcz oczywiste, iż to powinna być podstawa polityki międzynarodowej, a w efekcie dążenie do maksymalnego osłabienia dwóch naszych śmiertelnych wrogów. Jednak nie do końca. Czytam sobie czasem teksty neoendeków i konserwatystów i jednej rzeczy nie mogę zrozumieć. Otóż przebija z nich straszna rusofilia, która przeczy wręcz zdrowemu rozsądkowi. Ciężko jest ten fenomen wytłumaczyć, ale spróbuję podjąć to zadanie w niniejszym tekście. Pierwsza rzecz, to wielu konserwatystów podziwiało Rosję za kilka cech. Jedną z nich było niewykształcenie się tam ustroju demokratycznego, a nawet niezdolność, aby takowy tam zaistniał. Druga - silne państwo stojące na straży wielu zasad. Na przykład, gdy wychodzą parady gejów, to policja je bez wahania pałuje, a sekundują im tamtejsi ultranacjonaliści. Co więcej, Jan Engelgard stwierdził, że Stalin nie był bolszewikiem (sic!)!Wielu konserwatystów zwraca również uwagę na manifestację wręcz imperialnego patriotyzmu, który gdzie indziej uchodzi za całkowicie niemodny. Te czynniki powodują, że wielu z nich zwraca uwagę na Kraj Wielkiego Stepu jako czynnik odnowy moralnej. O Rosji w tej roli pisał chociażby Oswald Spengler. Ale czy na pewno ex oriente lux?Rosja tonie w szambie, powiedzmy to sobie szczerze. Dwie na trzy ciąże są przerywane, a AIDS szerzy się tam w porównywalnej skali jak w Afryce. Jaka czeka nas zatem stamtąd odnowa moralna. Otóż żadna. Tam nie ma co ratować. Poza tym utrzymywany tam system komunistyczny nie wywodzi się z niczego innego, jak tak ostro atakowanego przez konserwatystów i neoendeków liberalizmu czy demoliberalizmu. Bolszewizm jest jego konsekwencją. Tak więc, jaka może nas spotkać odnowa moralna ze strony kraju, który jest skażony demoliberalizmem do sześcianu od 1917 roku? Mówienie o sojuszu z Matuszką Rassiją w celu walki z zachodnim demoliberalizmem jest zatem co najmniej nieporozumieniem i świadczy o nieznajomości historii lewicy. Poza wielu tych reakcjonistów zatrzymała się chyba, jeżeli chodzi o historię, w końcu dziewiętnastego stulecia. A teraz mamy XXI wiek, a w samej Rosji wiele się zmieniło. Zostały jednak te same imperialne aspiracje. Chcąc nie chcąc, zwolennicy opcji prorosyjskiej są pożytecznymi idiotami działającymi na korzyść rosyjskiego imperializmu pod różnymi postaciami, nie ważne czy białego czy czerwonego. Rosja zawsze chciała nas połknąć. Przedstawiciele endecji na przełomie XIX i XX stulecia uważali, że walka z tym państwem nie ma sensu i opłaca się go popierać. A przecież, czy nie wiedzieli oni, że istnienie Polski niepodległej jest sprzeczne z żywotnymi interesami Rosji i że chce ona co najwyżej przesunąć swoją zachodnią Rubież. Już caryca Katarzyna określiła jasno imperialne cele - opanowanie Polski oraz cieśnin tureckich. I jak tu można popierać jakąkolwiek prorosyjską politykę. Przecież to zakrawa na absurd! Obecnie też nic się nie zmieniło. Rosja po prostu dąży do tego, aby pewne obszary wchłonąć. Włażenie jej między pośladki świadczy albo o kompletnym niezrozumieniu politycznej rzeczywistości, albo o działaniu na szkodę państwa polskiego. Konserwatyści mówią, że są przeciwnikami romantyzmu politycznego, a opowiadają się za pragmatyzmem. Śmiać mi się chce, gdy czytam tych Wielomskich et consortes, którzy chcą, aby Polska była dalej międzynarodową dziwką uginającą kolana przed silniejszymi od siebie. No i to się nazywa konserwatyzm? Nie, to jest lewicowa uległość w stylu Bluma i Chamberlaina typowa dla socjaldemokratów i demoliberałów. Dodam, że ci przywódcy polityczni celu nie osiągnęli, bo skonsumowaniu Czechosłowacji, Kłajpedy, a w końcu naszego kraju, Hitler zajął Francję i rozpoczął wojnę z Wielką Brytanią. No i dlaczego konserwatyści mają się opierać na lewackich wzorcach prowadzenia dyplomacji? Przecież to absurd. Poza tym powinni oni dbać o to, żeby ich kraj coś znaczył na świecie. Zatem nie można płaszczyć się przed większymi od siebie. To nie jest żaden pragmatyzm polityczny, ponieważ miękkich graczy na międzynarodowej scenie politycznej traktuje się jako podrzędnych i nic nie znaczących. Jeżeli mi ktoś mówi, że to jest prowadzenie konserwatywnej, pragmatycznej polityki zagranicznej, oznacza, iż coś ma nie tak poukładane w głowie. Poza tym należy przyjrzeć się jeszcze tym miłośnikom Rosji pod kątem rodowodu. Neoendecy są związani z PAX, a w KZM jest wielu byłych komunistów, którzy jakimś cudem nawrócili się na konserwatyzm. Ponieważ fekalia zalane wapnem nie przestają nimi być, zostają zatem jakieś dziwne ciągoty; w tym wypadku mamy do czynienia z rusofilią. Dodam, że gdyby delegalizować poszczególne partie czy stowarzyszenia ze szczególnie wysokim stężeniem postkomuny, poza SLD, PD, PSL uległyby temu również rzeczony KZM jak i neoendecy. Rusofilia jest dodatnio skorelowana ze związkami z ancien regime. Starzy partyjniacy przebrani teraz za konserwatystów i narodowców pamiętają jeszcze Moczara, gdy ten mówił o tym, że prawdziwą ojczyzną każdego partyjnego jest Moskwa.Sprawa pewnej miłości ma zatem rozwiązanie. Oczywiście, mamy do czynienia z dosłowną interpretacją tez, które uległy dewaluacji. Nie jest wykluczony również czynnik przeszłości, a mianowicie nabyta uległość do Matuszki Rassiji. Te wszystkie czynniki powodują, że lepiej, ażeby nigdy ta neoendecja czy łże-konserwatyści nigdy nie dorwali się w Polsce do władzy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

„Mylą się więc ci zwolennicy polityki realnej, którzy mają nadzieję na tak ostrożną i racjonalną współprace z władzą, że nie pociągnie to za sobą zdrady podstawowych zasad i wartości moralnych .Niezależnie od inteligencji i zacności realistów postępowanie ich musi doprowadzić do pośredniej lub bezpośredniej deklaracji poparcia dla systemu. Brutalna prawdą jest, że nie dysponują oni żadną inną walutą i że żadna inna waluta nie ma wartości dla władzy. Jedyne co mogą sprzedać, to swój autorytet moralny i intelektualny dla wsparcia socjalizmu, przy czym nie chodzi tu o wsparcie dla szeroko rozumianej tradycji socjalistycznej czy „socjalizmu z ludzka twarzą, ale o konkretną linię polityczną PZPR-u i o uzasadniającą ja ideologię, o cały ten absurdalny katechizm komunistyczny, o to, że Wolna Europa kłamie, że Związek Radziecki gwarantuje istnienie pokoju na świecie, że Reagan jest podstarzałym aktorzyną(…) („Współrządzić, czy nie kłamać?” „Arka” 11/85)
"Arka" to było niezależne pismo podziemne o profilu neokonserwatywnym. Kurcze, wtedy mało kto odważał się tak pisać, a dziś to nadal aktualne, tyle, że zamiast ZSRR mamy Rosję (i Niemcy).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#2143

A najciekawsze, że ci wielcy pragmatycy polityczni, ci genialni jakoby filozofowie polityki, nie potrafią określić interesów geopolitycznych państwa, z którego pochodzą. Od razu mają przełącznik na nadstawianie dupy, jak lewactwo normalnie. No i co to za prawica!

Nadstawienie anusa nie jest strategią prawicy. To jest myślenie socjaldemokratyczne i liberalno-demokratyczne. Konserwatyści powinni myśleć, jak dbać o interes swojego kraju.

Poza tym, gdzie się podział pragmatyzm polityczny tutaj, jeżeli neoendecy i tzw. "konserwatyści" nie umieją dostosować modeli do istniejącej rzeczywistości. Raczej jak ktoś na siłę chce przenosić to, co jest na papierze na to, co jest w rzeczywistości, staje się idealistą do kwadratu.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#2149

... to tak jak z "wolnością od", a "wolnością do". Chodzi o stawiane sobie cele. Czy mamy skubać pokornie resztki z tego, co nam zostawiono, czy dazyć do jakiegoś celu. Jesli ma sie wizję i pomysł, na realizację go, to można mówic o realiźmie politycznym. Tani spryt i ciułanie doraźnych, małych zysków, to mentalność niewolnika (od Wałęsy, do Tuska).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#2150

[quote="Dixi"] Chodzi o stawiane sobie cele. Czy mamy skubać pokornie resztki z tego, co nam zostawiono, czy dazyć do jakiegoś celu. Jesli ma sie wizję i pomysł, na realizację go, to można mówic o realiźmie politycznym. [/quote]

Ja bym się po konserwatystach spodziewał, że będą wiedzieli, co mają zrobić. A takie nadstawianie tyłka, to moim zdaniem jest nieprawicowe. Lewica całą historię tak robiła, tak robi i tak zapewne będzie robić. I zniżać się do czegoś takiego... do rynsztoka. Moim zdaniem konserwatysta powinien myśleć, aby kraj, w którym mieszka coś na świecie znaczył. Czy to nie jest właśnie polityczny realizm?

W przypadku Wielomskiego ujawnia się też to, co stwierdził kiedyś amerykański psycholog szkoły behawiorystycznej Edward Lee Thorndike. Uznał on, że umiejętności się nie przenoszą. Można udowodnić każde jedno twierdzenie w matematyce, a zgubić się w lesie; skądinąd wiadomo, że zarówno udowodnienie czegoś w matmie czy umiejętność odnalezienia się w lesie zależą od logicznego myślenia. Tak samo jest z Wielomskim. Jak pisze o samych ideologiach, to jest sensowny. Jak o polityce zagranicznej, to smarzy takie głupoty, że głowa mała.

[quote="Dixi"]Tani spryt i ciułanie doraźnych, małych zysków, to mentalność niewolnika (od Wałęsy, do Tuska)[/quote]

No i w efekcie wpędziliśmy się w ten cały ściek, jaki mamy obecnie, a mianowicie, że nie znany nic. Znajdują się "pragmatycy", którzy mówią nam, że ryja mamy nie podnosić. I tak w kółko. Ktoś coś skopie, a potem jeszcze inny mówi, że nie możemy podskakiwać. I tak spirala się nakręca.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#2159

... gdyby to (@#$%^) rozbić na akapity? Że spytam.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#2156

Rosjanie mają swoje priorytety, o których pamiętają przy tworzeniu swej długofalowej polityki. My też powinniśmy je mieć.

Racja - obecnie Polska musi dążyć do jak największego osłabienia Niemiec i Rosji.

Szkoda tylko, że u nas nie ma czegoś takiego jak długofalowa polityka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#2154

Włąściwie nie mamy wyboru. Albo długofalowa polityka, albo rozmycie (jakaś idiotyczna asymilacja), albo... rozbiór.
Konserwatyzm nie dopuszcza ani pierwszego, ani drugiego.
Jako Polak nie czuję się ani lepszy, ani gorszy od Rosjan, Niemców... Chińczyków, Malgaszów :):):).
To tylko tyle i aż tyle.
PS
Rabbi z Kocka (to on siedział w zamkniętej baszcie) powiedział: "Jeśli ja jestem ja, bo ja jestem ja, a ty jesteś ty, bo ty jesteś ty, to dobrze. Jeśli ja jestem ja bo ty jesteś ty, a ty jesteś ty, bo ja jestem ja, to niedobrze" (znieś to dzielnie, Kirker :):):):))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#2164

nie damy sie oklamywac

Polska nie ma zadnego wyboru, jest pod zaborem niemieckim rzadzanym rekami zydow
jest nedza,i brak perspektyw,
o jakiej polityce pan mowi?
chyba probie przezycia, czesc jakos sobie radzi w Irlandi, a tu:
dzieci gloduja, emeryci ledwo zipia, brak pracy dla mlodych,
niewola

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nie damy sie oklamywac

#2176

Pisał, że może tam coś powstanie, ale to i tak nie byłoby to, co już on tam widział. Ino coś, co dopiero może powstanie. Nie mówiąc już o jakimś komuniźmie czy putinadzie - to na pewno nie byłoby w smak Spenglerowi.

Dostrzegał tam po prostu całkiem inne podejście do życia, niż w każdej znanej mu Kulturze/Cywilizacji, naprawdę konsekwentne, no i z tego, jak przypuszczał, mogłaby zajść "reakcja łańcuchowa" (to moje określenie), skutkiem czego mielibyśmy nową Kulturę.

No a poza tym wielkość Rosji jest dość odpowiednia, by to mogło ew. stać się nową K.

Parę dni temu przeczytałem akurat ostatni większy tekst Spenglera, "Człowiek i Technika", gdzie jest on już i tak znacznie chłodniej to tej perspektywy nastawiony. Pisze mianowicie, iż zapewne już nie będzie więcej Kultur, bo nasza, opanowując cały glob, wyjałowiła już wszystkie źródła, nie wyklucza jednak, by na terenach miedzy Wisłą a... nie pamiętam, ale czymś ruskim w dalekiej Azji, miała powstać jakieś blade odbicie tej naszej.

A więc, miło że o S. wspomniałeś, ale robienie z niego jakiegoś piewcy Putina jest nieco bez sensu.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#2185

nie damy sie oklamywac

kirker przedstawia stare oklepane frazesy, az sie nudno robi, bije w ten sam beben krytykujac endekow,i udawadnia jaka to Rosja jest dla Polski zabojcza
Kirker to wsod a zachod? z tej strony czujesz sie bezpiecznie, tak?
jeseli tak ,to wiemy w czyja trabe dmuchasz.

w 89 roku prasa angielska podala ze skonczyl sie leasing Polski przez Rosje; leasing , nowe slowo na kolonie czy zabor, jest ich dzis pelno, nie bede wymieniac bo to nie temat odp.
teraz w leasingu Polske maja Niemcy
i co?
popatrzmy na te autostrady, domy, mieszkania i rozwijajacy sie polski narod
ktory musi uciekac za granice by przezyc, glodujace dzieci i emeryci, i brak rynku pracy i brak perspektyw
polityka obliczona na wynarodowienie i rozbicie Polakow

Rosja jest imperialistyczna bo chce tzymac pola naftowe na poludniu, a jaka jest USA+ Israel+UE? ile wojen wykonala USA w swojej krotkiej historii?
kto to sa terrorysci?
jaki jest cel wojny w Afganistanie?
jaki jest cel wywolania wojny z Iranem?
czy USA byl i jest naszym przyjacielem ?
1) w Jalcie sprzedali nas Stalinowi
2) w tym roku sprzedali nas zydom-zgoda ameryk senatu na "zwrot" 65mld zydom przez Polske, jaks szatanska umowa wyplacania odszkodowan wojennych rekami Polakow- to smierdzi umowa zydow z Niemcami, a USA sie podpisuje pod tym
3)gdzie ameryk programy dozbrajania wojska Polskiego?
wiec to jest nasz przyjaciel ktory chce nas puscic z torbami i wystawic na cel Rosji?
kirker wlacz zachodnia pulkule mozgu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nie damy sie oklamywac

#2175

większe niż ruski i german...
Musisz wrócić na szkkolenie i powtórzyć kurs z polaki, Doran.
Kiedyś amerykański szpieg wylądował na Syberii. Dotarł do wioski... Pił, a nawet tańczył z miejscowymi, ale jakoś nie zdobył ich zaufania... Zdziwił się i nawet zapytał w cziom dzieło? Pierwszy sekretarz wioski odpowiedział mu tak: "Ty p`iosz kak nasz, ty tancujesz kak nasz... No pacziemu ty cziornyj???"
Pa cziemu ty krasnyj,Doran????

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#2179

[quote="doran"]kirker przedstawia stare oklepane frazesy, az sie nudno robi, bije w ten sam beben krytykujac endekow,i udawadnia jaka to Rosja jest dla Polski zabojcza
Kirker to wsod a zachod? z tej strony czujesz sie bezpiecznie, tak?
jeseli tak ,to wiemy w czyja trabe dmuchasz.[/quote]

Widzę tutaj, że Pan sobie uprościł całą sytuację. Pańskim zdaniem jeżeli uważam, że Rosja jest be, to ten cały Zachód z Ameryką jest najlepszy na świecie i w ogóle miodzio. A czy ja powyżej napisałem, że Ameryka jest najlepsza na świecie? Proszę nie wkładać mi w usta tez, których nie wygłosiłem. Popełnił Pan przy okazji błąd fałszywej dychotomii, ale mniejsza z tym.

A Rosja jest dla nas zabójcza. Już Jarosław Mądry się nami z Niemcami dzielił. To był XI w. No i co Wszechruś dla nas nie jest zabójcza? Oni zawsze kombinowali jak tu nas pochłonąć. Widzenie sojusznika w tym kraju, to jest czysty debilizm. Pewnie do tej pory nam Rosja przeszkadza, ponieważ zostawiła tutaj sieć agentów. A już od wojen napoleońskich wiadomo, że tam gdzie Ruscy wejdą, to już tereny przezeń zajęte są niechętnie opuszczane. Stąd mieliśmy Kongresówkę. A teraz, to owszem, wojska rosyjskiej opuściły tereny Polski, ale została tutaj cała agentura sowiecka, która kanalizowała wszelkie próby uniezależnienia się od Rosji. A gwarantuję to jest możliwe. Pisałem o tym kiedyś tutaj:

http://kirker-zoologicznieprawicowy.blogspot.com/2008/07/kwestia-bezpieczestwa-energetycznego.html

Przecież mamy możliwości. A to, że pewnych rzeczy nie robimy wydaje się wręcz dziwne. Prowadząc bardzo proste indukcyjne rozumowanie - KGB i GRU robiły po prostu cuda w różnych regionach świata, więc dlaczego to ma nie trwać nadal? - można dojść do wniosku, że to robota rosyjskiej agentury.

A odnośnie Ameryki, to doskonale wiem, kto tam rządzi i jakie ma cele. Też uważam neoconów za posttrockistowski syf; tak zresztą jest w rzeczywistości. Tak w ogóle również uważam, że Zachód nam też chętnie zechce wjechać w tyłek od drugiej strony. Wielokrotnie w historii się zdarzało, że nas Niemcy napastowali, właśnie z Rosją się układali, właśnie od czasów Mieszka Lamberta. Czy słyszał Pan o sanacyjnej doktrynie dwóch wrogów? Z tego, co Pan wyżej napisał, to chyba nie. Śmiertelnych wrogów to my mamy dwóch. Niemcy i Rosja. Dlatego należy im podkładać nogę kiedy tylko się da i fajdać pod dywan, kiedy tylko się da. To nam pozostaje. Chyba nie myśli Pan, że tu w razie czego jakiś amerykański generał wjedzie na białym koniu, jak ongis miał poczynić Anders. Nie, wręcz przeciwnie. Jak tutaj będzie rozpierducha, Niemcy i Rosja znowu się będą tutaj siłować, to cały świat nawet nie drgnie. Taka prawda. I czy ja sobie z tego nie zdaję sprawy? Wyciągam wnioski z historii po prostu.

[quote="doran"] co?
popatrzmy na te autostrady, domy, mieszkania i rozwijajacy sie polski narod
ktory musi uciekac za granice by przezyc, glodujace dzieci i emeryci, i brak rynku pracy i brak perspektyw
polityka obliczona na wynarodowienie i rozbicie Polakow[/quote]

A czy ja jestem odpowiedzialny za to, że Polską w ostatnim dziewiętnastoleciu rządzili kompletni idioci, którym nikt nie powinien pozwolić jajka obierać nawet, bo nawet to by schrzanili?

Neoliberalne przemiany ekonomiczne to były potrzebne i są. Oczywiście to zostało zrąbane przez facetów z obecnego PO, dawniej związanych z UD i KLD. Oni widzieli tylko możliwość zrobienia wielkiego przekrętu i napchania sobie kieszeni. Tak samo do tej pory są jaja, bo na przykład firma zachodnia ma zwolnienia podatkowe, a nasza nie. To nie jest wolny rynek. Jeżeli Pan uważa, że wszystko to, co się złe wydarzyło w Polsce po 1989 roku, to wprowadzanie wolnego rynku, to Pan się myli? Kapitalizmu w Polsce nie ma, jest natomiast system na poły socjalistyczny, gnojący drobnych przedsiębiorców pruskim wręcz przerostem fiskalizmu i biurokracji. I jak tu ma być rynek pracy, jak wszędzie jest przerost regulacji?

A autostrady? Byłyby dawno, gdyby nie topiono pieniędzy w różnych cudach typu ZUS czy na państwową służbę zdrowia. Socjalizm osłabia państwo podobnie jak choroba polegająca na obniżeniu odporności, jakiś zespół SCID albo AIDS. Wobec tego nie można robić rzeczy naprawdę ważnych, jak właśnie budowa podstawowej infrastruktury, jak główne arterie między największymi miastami. Po prostu na to kasy nie starcza, ponieważ pożerają to przedsięwzięcia socjalne będące spadkiem z epoki komunizmu. I jak tu cokolwiek robić, jak nie skończono w tym kraju z socjalizmem. Jego resztki są odpowiedzialne za obecny stan rzeczy.

Odnośnie emerytów. To własnie państwowy monopolista ramoli sprawę. Gdyby był wolny rynek tego typu usług nie byłoby takiego syfu. Jakoś w USA tak jest i nie ma rewolty staruszków domagających się państwowego i przymusowego ubezpieczyciela.

Odnośnie głodowania. Zawsze było majątkowe rozwarstwienie i zawsze ono będzie. Przypomnę rozkład Bradforda będącym przeniesieniem rozkładu Pareto na społeczeństwo. Komuniści i wszelkiej maści populiści to ukrywali i ukrywają, ponieważ niezależnie od systemu - czy to będzie skrajny kapitalizm, czy to będzie ultymatywna komuna - to biednych ergo głodujących itp będzie zawsze tyle samo. Zatem sam socjalizm jest bezsensem.

Z tym wynaradawianiem i rozbijaniem Polaków, to gadka na poziomie Leppera. Właśnie socjalizm, a mam prawo wnioskować, że Pan ma takie poglądy na kwestie gospodarki, po tym, co wyżej Pan napisał, prowadzi do atomizacji społeczeństwa. Ludzie, zamiast liczyć na siebie wzajemnie, uważają, że za nich załatwią wszystko biurokraci. W efekcie, co mamy. To co w Szwecji, tylko w zwolnionym tempie. W momencie, kiedy ludzie muszą na siebie wzajemnie liczyć, a nie na dobrą wolę urzędasów, to zaczynają odtwarzać się różne ciała pośredniczące, jak różne mniejsze i większe wspólnoty.

To co mamy obecnie jest skutkiem tego, że przez przeszło 45 lat mieliśmy system komunistyczny. Nie łatwo będzie naprawić całe zło, które wyrządził, ponieważ przeorał on świadomość wielu naszych rodaków. Uważają oni, iż państwo powinno dawać, a sami o siebie dbać nie muszą. Właśnie obecna atomizacja społeczeństwa jest jednym z jego skutków.

Jednym słowem powiela Pan różne lewicowe zabobony.

[quote="doran"]Rosja jest imperialistyczna bo chce tzymac pola naftowe na poludniu, a jaka jest USA+ Israel+UE?[/quote]

Każdy zdrowy kraj jest imperialistyczny.

Powrócę do tego, co napisałem wyżej. Czy ja gdzieś napisałem, że Mumia Jewropejska czy Stany Zjednoczone z Koshernostrą są w czymś lepsze od Rosji. Zna Pan pewnie powiedzenie, jeśli umiesz liczyć, to licz sam na siebie.

Odnośnie Izraela. Nie jestem żadnym filosemitą. Pan musi nie znać moich tekstów, jeżeli uważa mnie Pan za taką osobę.

[quote="doran"]1) w Jalcie sprzedali nas Stalinowi
2) w tym roku sprzedali nas zydom-zgoda ameryk senatu na "zwrot" 65mld zydom przez Polske, jaks szatanska umowa wyplacania odszkodowan wojennych rekami Polakow- to smierdzi umowa zydow z Niemcami, a USA sie podpisuje pod tym
3)gdzie ameryk programy dozbrajania wojska Polskiego?
wiec to jest nasz przyjaciel ktory chce nas puscic z torbami i wystawic na cel Rosji?[/quote]

A czy ja to gdzieś neguję, że tak nie jest. Historia nas uczy, że mamy liczyć sami na siebie. Przed wojną liczyliśmy na Wielką Brytanię i Francję, no i jak na tym wyszliśmy? Niestety, my mamy zawsze jakiś syndrom sojuszników, którzy potem wypinają na nas cztery litery. Dlatego trzeba samemu się zbroić, bo o porządny sojusz militarny jest bardzo ciężko. Tego uczy zwyczajna praktyka międzynarodowej polityki, jeżeli się temu dobrze przyjrzeć. Taka prawda. Trzeba być zdolnym do samodzielnej obrony swojego państwa przed agresorami. Tutaj się chyba zgodzimy?

A odnośnie Żydów. Niech się od nas odchrzanią z tymi 65 miliardami. Powinni im Niemcy i Ruscy zapłacić za rozpętanie całego tego piekła, a do tego USA. Przecież można było zbombardować Oświęcim lub przynajmniej linię kolejową prowadzącą do kacetu... To oni są odpowiedzialni. My im pomogliśmy przetrwać, gdyby nie my, to ich by dawno na tym świecie nie było.

Dozbrajanie armii. Najlepiej samemu się uzbrajać. Przemysł zbrojeniowy uważam za gałąź strategiczną, której nie powinno się prywatyzować. Liczenie w sprawie dozbrajania na czyjąś dobrą wolę świadczy wręcz o infantylnej naiwności. Ponieważ w polityce nie ma pewników, nie opłaca się nikogo uzbrajać. Wynika to z oczywistego faktu dynamizmu polityki międzynarodowej. Po co sprzedawać komuś broń, jeżeli może odwrócić się od nas plecami i potem nas zwalczać? Takich błędów nie popełnia się.

Jeżeli Pan uznał, że uważam USA za takie dobre, to poza wymienionym wyżej błędem fałszywej dychotomii, przypisał mi Pan również wiele poglądów, których nie posiadam. A zatem w większej części swoich wywodów wylewał Pan tutaj swój strumień świadomości, a przy okazji walczył ze słomianym ludem.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#2236

Zależy co się rozumie poprzez "Imperializm", ja rozumiem to w takim samym sensie jaki nadał temu słowu Morgenthau, czyli "naruszanie stanu równowagi sił". Co ciekawe interwencje i akcji mające na celu przwrócenie i utrzymanie równowagi pod "imperializm" nie podpadają w/g tej definicji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#2259

ja to rozumiem, że to jest dążenie do supremacji nad innymi państwami jak również do ich wchłonięcia.

Odnośnie naruszania stanu równowagi, to jak zdefiniować tenże stan równowagi?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#2265

Po upadku komunizmu powstała ideologiczna pustka.
Powstała pilna potrzeba nazwania celu, wytyczenia nowej idei.
Postkomuna, czyli ludzie jakoś związani z poprzednim systemem podzielili się na liberałów, socjalistów, konserwatystów, monarchistów, chadeków w najprzeróżniejszych wariantach gospodarczo ideologiczno politycznych. Inteligencja spoza układu mało się liczy, media o nich milczą, jak o Bartyzelu.

To co obserwujesz, to endecja robiona przez komunistów, na zasadzie, wy towarzyszu będziecie endekiem, wy centroprawicowcem, a wy biskupem.
Prawdziwa endecka myśl oparta jest na przywróceniu sojuszu tronu i ołtarza, od którego zerwania cywilizacja białego człowieka zaczęła moralnie upadać, w 1695 zalegalizowano w Anglii lichwę bankową, pierwszy raz w świecie, wcześniej karana była śmiercią i ekskomuniką, na bazie tego Banku powstał podobny w Ameryce. Rewolucja francuska, upadek monarchii w Europie.....wszystko od tego zaczęło się sypać.

Warto prześledzić, co pisze o tym politolog, prof. Jacek Bartyzel w pasjonującym, dedektywistycznym eseju. Warto czytać, zamiast pisać.
Wogóle pisać mniej, a mądrzej, bo nie ma aż tylu czytelników.
http://haggard.w.interia.pl/henryk.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------
Polska krajem krzyży.

#2300

[quote="circ"]Po upadku komunizmu powstała ideologiczna pustka.
Powstała pilna potrzeba nazwania celu, wytyczenia nowej idei.
Postkomuna, czyli ludzie jakoś związani z poprzednim systemem podzielili się na liberałów, socjalistów, konserwatystów, monarchistów, chadeków w najprzeróżniejszych wariantach gospodarczo ideologiczno politycznych. Inteligencja spoza układu mało się liczy, media o nich milczą, jak o Bartyzelu.[/quote]

Niestety, my przeszliśmy drogę ewolucyjną od komunizmu do tego, co mamy teraz, najpewniej czegoś zbliżonego do zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji tylko że zdecydowanie bardziej konserwatywne, jeżeli chodzi o kwestie obyczajowe. I to jest cały ból. Układ z ancien regime utrzymał się bez większych problemów, ponieważ nie dokonano dekomunizacji, co poczynili Klaus w Czechach i Laar w Estonii. I to jest cała bolączka. Wychodzi na to, że komunizm nie wygarował, tylko się przepoczwarzył, zmienił skórę.

Gdyby doszło do jatki, i z komunistami zrobiono by to, co w Chile za Pinocheta czy Hiszpanii za Franco, to żylibyśmy teraz w zupełnie innym kraju.

A niewygodni publicyści - niestety - są w cieniu i o nich się nie mówi. A o istnieniu tych ludzi dowiaduje się człowiek z prawicowych czasopism.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#2340

Byliśmy zbyt słabi wobec procesów, które mają powiązania na całym świecie.
Polakom się wydaje, że 68 rok, to był nasz lokalny zryw, a jak spojrzeć choćby w wiki, widać, że lewacy zapalili wtedy cały świat...to się działo równocześnie w Chinach, Francji, Ameryce, w Niemczech, wszędzie. Ideologiczne korzenie wyrastały ze szkoły frankfurckiej, wykonawcą było KGB.
Ruch hippisowski był ich inspiracją. Złamali wtedy moralnie cywilizację Zachodu i nie tylko.
Sam zobacz.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka
Otwórz nazwiska w linku.

Reich związany był również z niezwykle wpływowym środowiskiem tzw. Szkoły Frankfurckiej. W 1923 roku wspomniany już György Lukacs wraz z niemieckimi komunistami założył na Uniwersytecie we Frankfurcie Instytut Marksizmu, którego pierwowzorem był moskiewski Instytut Marksa-Engelsa. Z czasem zmienił on nazwę na Instytut Badań Społecznych, ale do historii wszedł pod nazwą Szkoły Frankfurckiej. Kiedy do władzy w Niemczech doszedł Hitler, większość liderów tego środowiska wyemigrowała do USA, gdzie zajęła ważne miejsce w amerykańskim życiu akademickim. Do najbardziej prominentnych przedstawicieli tej formacji należeli m.in. Max Horkheimer, Theodore Adorno czy Herbert Marcuse – później główny ideolog rewolty młodzieżowej 1968 roku.

Przedstawiciele Szkoły Frankfurckiej przejęli od Gramsciego koncepcję „długiego marszu przez instytucje”To kultura, a nie polityka, miała się stać głównym narzędziem przebudowy społecznej.

Szkoła Frankfurcka była laboratorium myśli nowej lewicy. Przejęła od starej lewicy marksistowskie schematy myślenia i przełożyła je na pojęcia kulturowe. Przede wszystkim zastąpiła determinizm ekonomiczny determinizmem kulturowym. Dokonała też zasadniczych zmian w ideologii – ponieważ robotnicy nie sprawdzili się jako awangarda socjalizmu, gdyż zbyt często opowiadali się po stronie kapitalistów lub chrześcijaństwa, w roli „uciśnionego proletariusza” zaczęto więc obsadzać nowe grupy społeczne: młodzież (zwłaszcza podczas wydarzeń w 1968 roku), kobiety (stąd ideologia feministyczna i gender studies), homoseksualistów (rozkwit lobby gejowskiego) itd. Ostatnio coraz częściej w roli prześladowanej ofiary, którą trzeba wyzwolić z kapitalistycznego ucisku, obsadzana jest… Matka Ziemia.
http://7dni.wordpress.com/2008/05/12/lewica-niszczy-spoleczenstwo/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_seksualna

Prześledź to Kirker, warto. Zrozumiesz wszystko, co teraz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------
Polska krajem krzyży.

#2363